Witam Was , potrzebuję dobrego słowa , wsparcia i uczciwych ludzi. Mieszkam w Norwegi . W lipcu uciekłam od męża bo dowiedziałam się że miał romans z naszą wspólną koleżanką. Przyjechał za mną i naszą 2 dzieci, błagał , prosił to było wtedy takie szczere. Wróciłam, we wrześniu zaczęłam znów coś czuć , że coś jest nie tak, zaczęłam bawić się w policjanta, znalazłam tylko wysokie zużycie danych komórkowych na komunikator viber, ale wiadomości żadnych. Nie dawno dogadałam się z kochanką męża , wysłała mi wszystkie wiadomości w formacie pliku tekstowego. To co czytałam było straszne, on do niej jedno a do mnie drugie. Ostatnio zrobił się dla mnie opryskliwy, ja wiem że muszę odejść, ale odciął mnie od pieniędzy , kontroluje każdy ruch. Co ja mam teraz zrobić, tak bardzo żałuję że do niego wróciłam.
Podobne tematy
Przestać płakać, wyprowadzić się i znaleźć pracę. Złożyć pozew o alimenty, złożyć pozew o rozwód.
Wyprowadź się tam gdzie za pierwszym razem i zrób jak wyżej napisała Blusia.
Takie sa "uroki"powrotow.Co robic ?czasu nie cofniesz.Rozstac sie na dobre.Pracowac nad soba.
A żeby łatwiej byłoby mi nad sobą pracować, pomóżcie mi zrozumieć czym on się kierował , tak bardzo błagając mnie o powrót, niespełna miesiąc po powrocie zaczął znów do niej się odzywać, nawet szantażuje kochankę że jak mi cokolwiek powie to on i tak odwróci kota ogonem. Zastanawiam się czy on normalny jest
, jesteśmy 7 lat po ślubie
A żeby łatwiej byłoby mi nad sobą pracować, pomóżcie mi zrozumieć czym on się kierował , tak bardzo błagając mnie o powrót, niespełna miesiąc po powrocie zaczął znów do niej się odzywać, nawet szantażuje kochankę że jak mi cokolwiek powie to on i tak odwróci kota ogonem. Zastanawiam się czy on normalny jest
, jesteśmy 7 lat po ślubie
Zeby ci pomoc pracowac nad soba,to -po pierwsze -powinnas zaprzestac analizowac jego osobe-dlaczego on tak zrobil?A co nim kierowalo?I przekierowac pytania na swoja osobe-Co daje mi kontakt z nim?Jak sie w tym ukladzie czuje?Wkrecanie drugim czlowiekiem do niczego dobrego nie prowadzi-to slepy zaulek.Mozesz do konca zycia analizowac innych ludzi...ale co Ci to da?Czy masz wplyw na innych?Czy mozesz ich zmienic?
fakt od miesiąca czuję się paskudnie, mam wrażenie że mnie osacza i mną manipulował przez całe lata, on nic nie wie że jego kochanka mi wszystko powiedziała, chwilami się go boję, straszy mnie że jak odejdę to bez syna. Codziennie mnie boli brzuch, zaczyna drętwieć lewa ręka. Wiem że muszę uciec, zastanawiam się czy jeszcze go kocham, czy to już nienawiść. Na myśl o pakowaniu się w tajemnicy robi mi się słabo, a o rozejściu się rozmawiałam z nim , mówi że ma mnie też dość, że syn zostaje z nim, męczy mnie psychicznie?
fakt od miesiąca czuję się paskudnie, mam wrażenie że mnie osacza i mną manipulował przez całe lata, on nic nie wie że jego kochanka mi wszystko powiedziała, chwilami się go boję, straszy mnie że jak odejdę to bez syna. Codziennie mnie boli brzuch, zaczyna drętwieć lewa ręka. Wiem że muszę uciec, zastanawiam się czy jeszcze go kocham, czy to już nienawiść. Na myśl o pakowaniu się w tajemnicy robi mi się słabo, a o rozejściu się rozmawiałam z nim , mówi że ma mnie też dość, że syn zostaje z nim, męczy mnie psychicznie?
A co sadzisz o terapii?
na małżeńskiej byliśmy, po trzech uważał że już więcej nam nie potrzeba, nie dawno pytałam się go czy nie wrócimy, powiedział że jak potrzebuje mam iść sobie sama. Jeżeli chodzi o terapie dla mnie tak myślałam, ale nie wiem jakiej potrzebuje, jak tylko wrócę do kraju udam się na taką
na małżeńskiej byliśmy, po trzech uważał że już więcej nam nie potrzeba, nie dawno pytałam się go czy nie wrócimy, powiedział że jak potrzebuje mam iść sobie sama. Jeżeli chodzi o terapie dla mnie tak myślałam, ale nie wiem jakiej potrzebuje, jak tylko wrócę do kraju udam się na taką
wiec nie zalezy mu na zwiazku.I tyle.
napisze co będzie się działo jak odejdę , ciekawa jestem czy znów będzie błagał i prosił, nie rozumiem kompletnie tego człowieka
napisze co będzie się działo jak odejdę , ciekawa jestem czy znów będzie błagał i prosił, nie rozumiem kompletnie tego człowieka
Czyli wkrecamy sie dalej...Oczekujesz jego powrotow,przeprosin itd.A co sie zadzieje,jezeli on juz nie bedzie chcial przepraszac i wracac?Czym sie bedziesz wkrecala?
Aż tak ze mną źle? Ja bardziej boję się tego że będzie przepraszał niż tego że nie. Bardziej boję się tego że będę mogła się złamać, czego bym nie chciała.
Witam miałam dużo czasu na przemyślenie tego wszystkiego. Emocje opadły, różowe okulary też, dostrzegłam dużo więcej niż wcześniej. Postanowiłam uciec od męża bo nie wytrzymałam już tej ciemnoty jaką mi wbijał. Obserwowałam go od ostatnich wpisów, zabukowałam 2 tygodnie temu bilety do Polski, chciałam odejść normalnie , ale powiedział że mogę ale bez syna. Nie mam innego wyjścia jak wycieczka. tydzień temu złapałam go jak przegląda kobiety na BADO (otworzył sobie profil) tłumaczył się jak głupek, natomiast 2 dni temu zobaczyłam rozmowę na viber z jego właśnie niby byłą kochanką, jedyne co zrozumiałam z tekstu to tak jakby żałował że do mnie wrócił, rozmawiałam z nim o tym, powiedział że nie wie czemu się odezwał i że nie było tam nic takiego napisane jak sobie pomyślałam (oczywiście znów próbował mnie omotać), a zobaczyłam to tylko dlatego że jak weszłam do domu to szybko chował tel do szuflady, wyciągnęłam i włączyłam. Tak ja wiem że życie z nim to bez sensu. Proszę Was o to żebyście udzielili mi rad jak postąpić z synem, on nic nie wie, choć parę rzeczy niestosownych zauważył i powiedział mi kiedyś że skoro tata mnie zdradza to ja też powinnam, synek nie wie że wyjedziemy, dowie się przed faktem dokonanym, jak i kiedy mu to wytłumaczyć?
Chyba najrozsądniej będzie powiedzieć dziecku prosto z mostu co i jak. Chociaż to zależy od jego wieku.
syn ma 6 lat