netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Co z tym zrobić?

6 odpowiedzi2 255 wyświetleńzałożony przez Milka_, 13.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1 Ostatnio edytowany przez Milka_ (2015-12-13 14:32:48)

Temat: Co z tym zrobić?

Witam wszystkich smile

Zazwyczaj nie korzystam z takich for w celu porady, ale nie mam komu się zwierzyć z tego, co przeżywam...
3 miesiące temu rozpoczęłam studia na uczelni, na której już studiowałam przez rok inny kierunek, ale nie pasował mi, więc go zmieniłam. No i stało się... Już pierwszego dnia zakochałam się w pewnym chłopaku od pierwszego wejrzenia. Na początku było normalnie- częste patrzenie na siebie, uśmiechy. Potem podszedł do mnie przedstawił się chwilkę pogadaliśmy, ale bardzo się stresowałam i rozmowa średnio się kleiła. Parę dni później napisałam do niego na fejsie, trochę popisaliśmy. Jako, że jesteśmy w różnych grupach i mamy tylko jedne zajęcia wspólne to zbyt często się nie widywaliśmy. Zawsze jak mnie widział to próbował zagadywać, gdy czekaliśmy na tramwaj, bądź przed zajęciami. Jako, że zbyt imprezowa nie jestem, to mogłam go zobaczyć tylko i wyłącznie na uczelni. Za każdym razem, gdy przebywał w mojej obecności, to czułam, że coś iskrzy między nami.Niestety na studiach nazbierałam trochę zaległości i postanowiłam  skupić się tylko na nauce. I tak od trzech ostatnich tygodni ignoruję go, gdy przechodzi obok, to odwracam głowę itp.No i stało się najgorsze, też zaczął mnie olewać już od jakiś 2 tygodni, nawet się nie patrzy, unik mnie. Nie dziwię się mu wcale, bo skoro tak go potraktowałam...Strasznie źle się z tym czuję, nie mogę spać w nocy, mam wyrzuty sumienia, cierpię i mam wrażenie, że on też. Chciałabym go przeprosić, myślałam nad tym, żeby napisać do niego i zaprosić na jakiś piwo i rozmowę. Tylko, czy wypada, jeśli nigdy nigdzie z nim nie byłam i ogólnie bardzo niewiele o sobie wiemy? Może pomyśli, że jestem nachalna i głupia, ale tak bardzo nie umiem z tym żyć, że tak nagle go olałam, choć strasznie mi na nim zależy...

Proszę o pomoc

2

Odp: Co z tym zrobić?

Jeśli oboje coś do siebie czujecie ( a na 100% tak jest) to czemy nie? Zaproś go i wytłumacz, że w twoim życiu wiele sie działo (zmiana kierunku studiów oznacza, że zapewne masz mętlik w głowie i nie jesteś pewna co do swojej przyszłości zawodowej co może być trudne u osoby od której wymusza się zdecydowanie) napewno to zrozumie.Kto wie może to właśnie ten jedyny? A może zwykły [CENZURA]?Tego nie wiesz i się nie dowiesz patrząc na niego z końca korytarza niczym zauroczona gimnazjalistka.Poprostu podejdź, przeproś za swoje zachowanie względem jego i poproś o szanse na bliższe poznanie.Gwarantuje, że z pewnością się zgodzi i zaimponujesz swoją otwartością i pewnością siebie

3

Odp: Co z tym zrobić?

Dziękuję za odpowiedź.
Zrobię tak, tylko możliwość zobaczenia go mam dopiero w czwartek a do tego czasu to ja już chyba nie wytrzymam. Czy mogę napisać do niego, czy nie miałby ochoty pójść na piwo w tym tygodniu, bo chciałabym z nim porozmawić? Czy napisanie to jednak zły pomysł i lepiej poczekać?

4

Odp: Co z tym zrobić?

Może najpierw napisz do niego, próbując wyjaśnić swoje zachowanie, nie masz nic do stracenia.
Jednak na przyszłość postaraj się nie zachowywać niczym gimnazjalistka (jak napisała  czarnakokarda).
Nadmiar pracy, zaległości itp, nie jest usprawiedliwieniem ignorowania kogoś, odwracania głowy, udawania, że się tej osoby nie widzi, przecież w niczym nie skomplikowałabyś swojej sytuacji (na studiach), gdybyś zatrzymała się i chwilę z nim porozmawiała.
Nie wiem,  co chciałaś przez to osiągnąć?
Spróbuj teraz to odkręcić.

5

Odp: Co z tym zrobić?

Czy dobrze zrozumiałem?
Zakochałaś się w jakimś chłopaku od pierwszego wejrzenia. Szło Wam dość dobrze, przynajmniej jak na początek znajomości po czym ni stąd nie zowąd zaczełaś go ignorować. Chłopak widząc Twoje zachowanie zrobił dokładnie to samo (wcale mu się nie dziwie), po czym Ty sobie przypomniałaś, że bardzo Ci na nim zależy, tak?
Jak dla mnie to jesteś jedną z tych dziewczyn, które trzeba zacząć olewać by cokolwiek zrozumiały, to smutne.
Ciekaw jestem jakie on ma teraz o Tobie zdanie bo pewnie mu trochę w głowie namieszałaś.

Jak dla mnie pisanie teraz do niego nie ma sensu. Pewne rzeczy wypada załatwiać w cztery oczy. Podejdź do niego, zagadaj, wytłumacz się, że ostatnio miałaś ciężko okres. Nie przepraszaj go, po prostu postaraj się zrobić na nim wrażenie dziewczyny, która ostatnio miała mnóstwo na głowie. Napraw te relacje, ale bez pośpiechu bo inaczej możesz wszystko popsuć.

6

Odp: Co z tym zrobić?

No i spaprałam wszystko...
Bardzo żałuję, że napisałam do niego przed przeczytaniem ostatniego komentarza. Inaczej na pewno tego bym nie zrobiła. Przeprosiłam go, powiedziałam, że ostatnio miałam ciężki okres, doła. Przyznałam, że zachowywałam się strasznie, nie mówiąc mu nawet cześć itp. Po czym on napisał, że nie zauważył tego, wspomniał, że też czasami nie zwraca uwagi na osoby które przechodzą obok niego, powiedział, ze niepotrzebnie robię z czegoś takiego aferę. Potem napisał, że cieszy się, że u mnie wszystko ok, trochę ponarzekaliśmy na studia i tyle. W czwartek nawet nie było jak pogadać, bo musiałam zostać trochę dłużej, zeby coś jeszcze zaliczyć. Z resztą chyba i tak bym go nie zagadała, bo przez to wszystko było mi strasznie głupio spojrzeć mu nawet w oczy a siedzi naprzeciwko mnie. Także krótko mówiąc wyszłam na niezrównoważoną psychicznie i niedojrzałą idiotkę. Chyba mogę o nim zapomnieć, bo teraz to już na pewno nie jest mną zainteresowany a przez te 3 tygodnie wolnego to już z pewnością on zapomni o mnie... Nie wybaczę sobie tego nigdy, bo tak cholernie mi na nim zależy. Wszystko rozwaliłam a tym przepraszaniem jego to już w ogóle.

7

Odp: Co z tym zrobić?

Spokojnie, to jeszcze nie koniec świata. Najważniejsze, że on wie, że zdajesz sobie sprawę, że popełniłaś błąd, ziarno zostało zasiane. Skąd wiesz, że się nie odezwie? Nie użalaj się nad sobą, nie zadręczaj. Ciesz się powrotem do domu, zajmij się przygotowaniami do Świąt. Może wstaw jakieś ładne zdjęcie na FB smile? Ciesz się wolnym z rodziną i naładuj akumulatory. Na pewno bardziej pociągająca będziesz jako osoba wypoczęta i uśmiechnięta, niż smutna, przygnębiona i zmęczona życiem...

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026