Prosze kogos o pomoc, dobra rade cokolwiek...
Od dwoch lat jestem z chlopakiem wszytsko bylo pieknie ladnie jak to zwykle bywa. Lecz od pewnego czasu bije mnie... Zaczelo sie to tak gdy pojechalam do Niemiec na 2 tyg a on oczywiscie nawet dnia nie potrafil wytrzymac osobno, dziennie skype bo chcial NON STOP. W koncu poprosil mnie abym mu wyslala swoje zdj no wiecie ... Nago czy cos w tym stylu bo teskni itp. Bo bardzo dlugim namysle zrobilam to... To byl najgorszy blad mojego zycia, bo wlasnie od tego momentu sie zaczelo... Caly czas gdy sie poklocimy od slowa do slowa, bije mnie, wyzywa, i szantazuje wlasnie zdj. Mysle, ze wlasnie dlatego to robi bo mysli,ze ma wladze nademna bo posiada te zdjecia, a nigdy wczesniej nie bylo takiej sytuacji . A ja nie chce by to gdziekolwiek wyplynelo... Mam juz tego dosc ale nie wiem jak mam to zalatwic... Boje sie. Prosze niech Mi ktos pomoze. ;(
Podobne tematy
Czy on nadużywa jakichś substancji?
Obawiam się, że powinnaś przerwać ten związek.
Nie naduzywa wlasnie ... Boje sie ze gdy to zrobie zrobi ze mnie posmiewisko zdjeciami i wgl . nie wiem co robic.
4 2015-12-06 03:24:34 Ostatnio edytowany przez emde (2015-12-06 03:31:24)
Nie naduzywa wlasnie ... Boje sie ze gdy to zrobie zrobi ze mnie posmiewisko zdjeciami i wgl . nie wiem co robic.
Sadzę, że jest to temat dla prokuratora.
Ale poczekaj do rana, dziewczyny Ci coś sensownego doradzą.
Czy jego rodzice cierpią na jakieś schorzenia psychiczne?
Nie masz kolegów lub braci, którzy potrafiliby przywrócić mu poczucie przyzwoitości?
Na chwilę chociaż.![]()
Powinnaś zakończyć związek i postraszyć go policją, a jeśli zdjęcie "wypłynie", to faktycznie pójść na policję. Nie warto dawać się szantażowi, to się nigdy nie kończy. Takie typy nie odpuszczają, zwłaszcza gdy mają kogoś w garści.
Powinnaś zakończyć związek i postraszyć go policją, a jeśli zdjęcie "wypłynie", to faktycznie pójść na policję. Nie warto dawać się szantażowi, to się nigdy nie kończy. Takie typy nie odpuszczają, zwłaszcza gdy mają kogoś w garści.
Świetnie powiedziane.
Ale jak słyszę takie historie to mi się nóż w kieszeni otwiera.
Moim zdaniem autorka powinna pójść na policję zanim zdjęcie wypłynie.
Pogadają z chłopaczkiem przecież.
On stosuje groźbę karalną moim zdaniem.
Prosze kogos o pomoc, dobra rade cokolwiek...
Od dwoch lat jestem z chlopakiem wszytsko bylo pieknie ladnie jak to zwykle bywa. Lecz od pewnego czasu bije mnie... Zaczelo sie to tak gdy pojechalam do Niemiec na 2 tyg a on oczywiscie nawet dnia nie potrafil wytrzymac osobno, dziennie skype bo chcial NON STOP. W koncu poprosil mnie abym mu wyslala swoje zdj no wiecie ... Nago czy cos w tym stylu bo teskni itp. Bo bardzo dlugim namysle zrobilam to... To byl najgorszy blad mojego zycia, bo wlasnie od tego momentu sie zaczelo... Caly czas gdy sie poklocimy od slowa do slowa, bije mnie, wyzywa, i szantazuje wlasnie zdj. Mysle, ze wlasnie dlatego to robi bo mysli,ze ma wladze nademna bo posiada te zdjecia, a nigdy wczesniej nie bylo takiej sytuacji . A ja nie chce by to gdziekolwiek wyplynelo... Mam juz tego dosc ale nie wiem jak mam to zalatwic... Boje sie. Prosze niech Mi ktos pomoze. ;(
normalnie to jakiś dupek nie prawdziwy facet!
jak sobie pozwalasz na bicie ,ubliżanie,kopnij dziada w cztery litery
nie waż się z nim wiązać!
Nagraj szantaż, wyzywanie, bicie, jeśli się jeszcze przytrafi, też.
Możesz go tym postraszyć, albo od razu pójść na policję.
Związek zakończyć, bo nawet jeśli fotki wypłyną, to i tak nie jest gorsze niż związek z takim facetem.
Justysia1234 napisał/a:Nie naduzywa wlasnie ... Boje sie ze gdy to zrobie zrobi ze mnie posmiewisko zdjeciami i wgl . nie wiem co robic.
Sadzę, że jest to temat dla prokuratora.
Ale poczekaj do rana, dziewczyny Ci coś sensownego doradzą.
Czy jego rodzice cierpią na jakieś schorzenia psychiczne?Nie masz kolegów lub braci, którzy potrafiliby przywrócić mu poczucie przyzwoitości?
Na chwilę chociaż.
Nie cierpia... Nie mam sie wlasnie do kogo zwrocic ;(
emde napisał/a:Justysia1234 napisał/a:Nie naduzywa wlasnie ... Boje sie ze gdy to zrobie zrobi ze mnie posmiewisko zdjeciami i wgl . nie wiem co robic.
Sadzę, że jest to temat dla prokuratora.
Ale poczekaj do rana, dziewczyny Ci coś sensownego doradzą.
Czy jego rodzice cierpią na jakieś schorzenia psychiczne?Nie masz kolegów lub braci, którzy potrafiliby przywrócić mu poczucie przyzwoitości?
Na chwilę chociaż.Nie cierpia... Nie mam sie wlasnie do kogo zwrocic ;(
Musisz z nim mieszkać?
Wywal go i zmień zamki w domu.