intercyza, rozwod, kilka pytan - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » intercyza, rozwod, kilka pytan

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: intercyza, rozwod, kilka pytan

Czesc wszystkim. Zanim przejde do meritum pokrotce przedstawie sytuacje.
Zona zdradzila mnie emocjonalnie. Posiadam twarde (w moim przekonaniu, ale dla sadu chyba, niekoniecznie) dowody. Minelo kilka miesiecy od demaskacji, rozmow, przeprosin etc. obecnie jestesmy na etapie tzw. "naprawy". Powoli dochodze do siebie i niestety uwazam, ze nie ma nauki bez konsekwencji, zwlaszcza w przypadku dzieci oraz zon wink A za takie uznaje jakiekolwiek, namacalne zmiany w regulach wspolzycia, w umowach prawnych itd. Trudne , emotywne rozmowy nie zmienia niczego,  bowiem za kilka miesiecy nie bedzie po nich nawet wspomnienia i obawiam sie, ze co zle, powrocic moze ze zdwojona moca. Oczywiscie moja luba sie z tym nie zgadza, twierdzac ze wystarczajaco duzo wycierpiala. Jednak staram sie nigdy nie popelnic tego, samego bledu. Dodam jeszcze, ze jestesmy kilka lat po slubie i nie mamy dzieci. Wobec powyzszego mam kilka pytan:

jesli dobrze zinterpretowalem przepisy, czy w przypadku zasadzenia obustronnej winy wspolmalzonkow ewentualne alimenty przysluguja przez okres "jedynie" 5 lat ?

Przez jaki okres musi nastapic tzw. brak pozycia oraz czy prawda jest, ze dla sadu sam fakt zdrady nie jest decydujacy, lecz jej motywy i powody ? Prawo jest tutaj bardzo zawile i w moim przekonaniu krzywdzace strone poszkodowana. Rozumiem, ze w przypadku ponownej zdrady oraz wniosku rozwodowego sad bedzie badal czy nie doszlo do niej z powodu braku pozycia ? To by wskazywalo ze strona zdradzana musi w tym okresie wykazac sie niezwykla tolerancja oraz cierpliwoscia...

Nie dorobilismy sie z malzonka niczego szczegolnego. Praktycznie caly majatek wnioslem do naszego malzenstwa sam i jesli dobrze kombinuje bedzie nalezal do mnie rowniez po rozwodzie. Stety, badz niestety jestem wspolwlascicielem firmy rodzinnej (sp.j.). Stan prawny sprzed daty zawarcia malzenstwa. Czy niesie to za soba jakies konsekwencje, niekorzystne dla mnie po ewentualnym rozwodzie ?

Uprzedzajac teraz komentarze dotyczace strony emocjonalnej. Nie chce rozwodu, kocham moja zone ale jeszcze bardziej kocham siebie (polecam wszystkim). Wiem, ze kazdy tutaj ma wyjatkowa przygode w zyciorysie, jednakowoz uwazam, ze moja historyjka jest swietnym scenariuszem kiepskawego melodramatu, np. kontynuacji Graya smile Nie ufam juz nikomu i dlugo jeszcze nie zaufam. Jestem ciekawski i mam sporo ciekawych planow, do osiagniecia ktorych potrzebuje spokojnego, ustabilizowanego emocjonalnie zycia i chcialbym sie jakos zabezpieczyc. Lub chociazby zdjac z siebie pewna doze strachu, ktory od jakiegos czasu wiaze mi rece. Z gory dziekuje wszystkim, udzielajacym sie w moim watku smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: intercyza, rozwod, kilka pytan

Polecam skorzystać z odpłatnej porady prawnej. Tak będzie szybciej oraz rzetelniej.

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » intercyza, rozwod, kilka pytan

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018