Nie wiem co mam o tym myśleć ale to się poprostu dzieje !! ![]()
Zastanawiam się czy jest możliwe, facet tak na mnie dziala, ze patrząc na niego jestem zarazem onieśmielona, jak i podniecona. Najlepsze jest to, że widziałam go w różnych sytuacjach- nieogarnietego, spoconego, w złym nastroju.Jak kiedyś mnie to odpychalo, tak w tym przypadku jestem jeszcze bardziej nakręcona, wręcz wydaje mi sie to urocze.. i nie przeszkadza mi to w ogóle. Będąc blisko niego czuje sie tak pozytywnie i przyjemnie, ale serce wali mi jak młot. Wpatrywać się mogę w niego godzinami, a gdy jest blisko z trudem powstrzymuje się żeby go nie dotknąc, pocałować. Nie wiem jak nad tym zapanować? Nie chce go przestraszyć.
1 2015-11-23 09:13:35 Ostatnio edytowany przez sweet.dream (2015-11-23 20:33:12)
Podobne tematy
ktoś coś doradzi? ![]()
Nie wiem co mam o tym myśleć ale to się poprostu dzieje !!
Zastanawiam się czy jest możliwe, facet tak na mnie dziala, ze patrząc na niego jestem zarazem onieśmielona, jak i podniecona. Najlepsze jest to, że widziałam go w różnych sytuacjach- nieogarnietego, spoconego, w złym nastroju.Jak kiedyś mnie to odpychalo, tak w tym przypadku jestem jeszcze bardziej nakręcona, wręcz wydaje mi sie to urocze.. i nie przeszkadza mi to w ogóle. Będąc blisko niego czuje sie tak pozytywnie i przyjemnie, ale serce wali mi jak młot. Wpatrywać się mogę w niego godzinami, a gdy jest blisko z trudem powstrzymuje się żeby go nie dotknąc, pocałować. Nie wiem jak nad tym zapanować? Nie chce go przestraszyć.
Masz fazę motylków.
Dlaczego chcesz nad tym zapanować?
Pracujecie razem?
Nie nie pracujemy. Znamy sie i mamy się spotkać w tym tygodniu, zaprosił mnie. Boje się tego spotkania, że mu ulegne w pewnym momencie. Na pierwszym spotkaniu bym tego nie chciała.
Martwię się też tym ze nastanie niezreczny moment ciszy, przez te moja fascynację bywam momentami zestresowana - czego nie lubię.
Nie nie pracujemy. Znamy sie i mamy się spotkać w tym tygodniu, zaprosił mnie. Boje się tego spotkania, że mu ulegne w pewnym momencie. Na pierwszym spotkaniu bym tego nie chciała.
Martwię się też tym ze nastanie niezreczny moment ciszy, przez te moja fascynację bywam momentami zestresowana - czego nie lubię.
Ty lub on macie innych partnerów?
Jak długo go znasz?
6 2015-11-23 21:19:10 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-11-23 21:21:17)
Nie wiem co mam o tym myśleć ale to się poprostu dzieje !!
Zastanawiam się czy jest możliwe, facet tak na mnie dziala, ze patrząc na niego jestem zarazem onieśmielona, jak i podniecona. Najlepsze jest to, że widziałam go w różnych sytuacjach- nieogarnietego, spoconego, w złym nastroju.Jak kiedyś mnie to odpychalo, tak w tym przypadku jestem jeszcze bardziej nakręcona, wręcz wydaje mi sie to urocze.. i nie przeszkadza mi to w ogóle. Będąc blisko niego czuje sie tak pozytywnie i przyjemnie, ale serce wali mi jak młot. Wpatrywać się mogę w niego godzinami, a gdy jest blisko z trudem powstrzymuje się żeby go nie dotknąc, pocałować. Nie wiem jak nad tym zapanować? Nie chce go przestraszyć.
Zazdro.
Ja takie reakcje na faceta to ostatni raz z 7 lat temu miałam - pan instruktor narciarstwa <3 Nikt go nie przebił od tamtej pory. Przez dobre pół roku miałam 'film odpalony' ![]()
Jak jest ze wzajemnością to powinnaś to po nim chyba widzieć?
EDIT: A doczytałam - zaprosił, czyli raczej jest wzajemność ![]()
To jak nie chcesz za pierwszym razem żeby do czegoś doszło to umówcie się na mieście, proste.
Naucz się tego że prawie sto procent relacji polega na rozmowie i stad bierze się przyjemność, inaczej relacje ci się nie udadzą.