Jestem w związku dopiero trzy miesiące . Ja jestem przekonana , że to TEN jedyny . On mówi , że mnie kocha ale zawsze pisze z jakimiś swoimi koleżankami, byłymi dziewczynami . Ja oczywiście jestem bardzo zazdrosna . Co mam o tym myślec ??
Podobne tematy
Madzia - jeśli facet po 3 miesiącach związku wykazuje duże zainteresowanie swoimi koleżankami i byłymi no to ja bym się zaczęła zastanawiać czy to ten jedyny. To co będzie za 5 czy 10 lat? Zastanów się mocno czy warto, albo daj jasno do zrozumienia, że sobie nie życzysz tego typu kontaktów. A w to co mówi to bym zbytnio nie wierzyła. Wiele osób na tym forum słyszało różne miłe rzeczy i co z tego.... jak większość z nas tu wylądowała.
Ty jesteś przekonana,że to ten jedyny.
On jest przekonany,że Ty jesteś jedną z wielu.
A gadać każdy może...trochę lepiej lub trochę gorzej.Czyny są istotne.
4 2015-11-19 21:16:19 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2015-11-19 21:23:52)
Madzia, Arcola, no dajcie spokój... minęły dopiero 3 miesiące. To jeszcze okres poznawania się. Dziewczyny... nie snujmy już wizji ślubu i miłości po grób, poz zaledwie 3 miesiącach. A co najważniejsze, nie oczekujmy tego samego od mężczyzn. Ja wiem jak jest, przeżywałam też nie raz zauroczenia, przeżywałam zakochanie. Wiem, że czasami już po paru spotkaniach, on wydaje się być ideałem którego szukało się całe życie. Ale mężczyźni nigdy nie byli tak bardzo uczuciowi i romantyczni jak kobiety i tacy nie będą. Mężczyźni potrzebują trochę więcej czasu na to aby się przekonać, poczuć, że ta kobieta jest tą na którą czekali. Absolutnie nie twierdzę, że należy im pozwalać na wszystko, że mogą robić co chcą i z kim chcą aż się zdecydują. Ale nie można po paru miesiącach oczekiwać, że zerwą wszystkie stare kontakty i będą siedzieli z nami w czterech ścianach 24h na dobę.Mówię tu o kontaktach koleżeńskich, o znajomych. Spokojnie.
Oczywiście, że powinnaś autorko porozmawiać z chłopakiem na temat tych kontaktów. Powiedz co czujesz, że obawiasz się że jego byłe wciąż coś dla niego znaczą, że czujesz niepokój, że jesteś zazdrosna. Jeśli chłopak jest w porządku wobec Ciebie, to wszystko wytłumaczy a kontakty ograniczy i utrzyma na czysto koleżeńskim poziomie. A te co trzeba zerwie.
A co najważniejsze i od czego w sumie powinnam zacząć, to jest rodzaj tych kontaktów i rozmów. O czym on pisze z tymi dziewczynami? Flirtuje z nimi czy jest to jedynie "cześć co słychać"?
Bo ja przyjęłam w swoim poście, że te kontakty są normalne, koleżeńskie.
Margolinka zakładała, że skoro Madzia tu pisze to musi być coś więcej niż tylko "hej co słychać". No ale ludzie są różni i przejmują się czasami na wyrost. Ale oczywiście zgadzam się też z Tobą. Moja odpowiedź może była nie obiektywna bo związana z moim doświadczeniami.
Arcola, musimy poczekać na odpowiedz Madzi. Ja jednak zauważyłam na forum, że wiele dziewczyn za bardzo bierze do siebie WSZYSTKO. Chce zamykać swoich chłopaków już po miesiącu znajomości w "złotych klatkach". Chcą aby oni byli wpatrzeni w nie jak w obrazek, a codzienny "krajobraz" widział im się niczym zdjęcie przerobione w photoshopie, czyli... dziewczyna...a reszta rozmyyyyycie. Tak się nie da. Na świecie są miliony kobiet. Idąc ulicą, facet zawsze spojrzy na piękną kobietę. Ale w niej zobaczy tylko piękną kobietę. Swoją kobietę nie widzi tylko piękną, widzi ją jako tą którą kocha, z którą jest, z którą dzieli swoje życie, swoje radości i smutki. Koleżanki też zawsze będą. Tylko że zakochany facet, koleżanki trzyma na dystans. Na piwo z koleżankami zabiera swoją dziewczynę. Nie mówię też o spotkaniach w grupie kilkunastu dziewczyn. Że ich nie wiadomo ile a on jeden i to wszystko koleżanki. Mam na myśli wyjścia ze znajomymi, na imprezy, gdzie bywają też i singielki (koleżanki) z którymi równie chętnie się spotyka przy okazji. To nic złego przecież.
Tylko że wiemy oczywiście, że każde sytuacje mają też swoje "skrajne przypadki". Wtedy chodzi o "koleżanki" do flirtów i tym podobne. Tutaj oczywiście zgadzam się z Twoim postem w 100%.
Na początku związku zawsze wydaje się, że to ten jedyny ![]()
8 2015-11-20 00:04:12 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-11-20 00:04:46)
"Jestem w związku"...
W związku poligamicznym chyba. I takie pytanie. Ile dopuszczasz, tych kolezanek? Muzułmanie moga miec 4. Niektore plemiona to zalezy ile utrzyma wódz. A na ile Ty się zgadzasz? 1?,2?, 3? ,4? czy wiecej?
Maniek, poruszyłeś temat od którego należało zacząć. To właściwie NR1, jeszcze przed charakterem znajomości i częstotliwości tych rozmów.
Ile "tych koleżanek" w ogóle jest?
Bo możliwe, że faktycznie z Arcolą macie rację. Jeśli jest "tych" koleżanek nie wiadomo ile i z każdą "rozmawia" codziennie, to nie mam co się produkować w temacie
Bo wszystko będzie jasne.
No ale na odpowiedzi musimy poczekać.