Dzisiaj jest sobota wieczorem. Od tamtego piątku zaczełam sie zle czuć- kaszel, katar, podwyższona temperatura... Poszlam do lekarza,stwierdził zapalenie krtani i przepisal mi antybiotyk. Stwierdziłam,że nie bede tego brac, moze przez weekend mi przejdzie. Ale żadnej poprawy. Zaczełam więc w poniedziałek rano zaczełam brać ten antybiotyk,wziełam juz 12 dawek przez 6 dni, jutro została jeszcze jedna, ale dalej utrzymuje się kaszel. Nie jest juz taki sam jak był, nie kaszle tak bardzo, ale teraz mam wrażenie,że cos mi siedzi w srodku.Dalej mam stany podgorączkowe , temperatura około 37,2-37,4.. stany podgorączkowe są od tamtego piatku.. Zaczeło mnie też Kłuć mnie też coś w pod sercem,gdy np. głeboko oddycham, ale może mnie gdzieś zawiało.. W ogole zdziwiłam się po co ten antybiotyk, skoro krtań jest głownie wywołana przez wirusy, ale stwierdziłam ze wezme, bo nie bede się kłócić z lekarzem.. Bylam u tego samego lekarza w czwartek, ale powiedział że według niego zdrowieje a stany podgorączkowe mogą trwać nawet do końca leczenia. Czy powinnam iść do innego lekarza?Ile może trwa takie zapalenie? Muszę się wyleczyć... Siedzę juz tydzień w domu..
Podobne tematy