Witam mam problem. Zrobiła badanie przeciwciała ANTY TPO i wyszło mi ponad 500. Wskazuje to na hashimoto. Hormony tarczycy mam dobre. Mam guzy tarczycy i to spore ale to mam od lat (z roku na rok są większe). Czy to się leczy czy trzeba iść do lekarza sama nie wiem. Mam depresję i problemy ze zdrowiem, cholesterol 300 mimo że jestem bardzo szczupła. Wile by tego wymieniać. Może ktoś mógłby mi coś na ten temat napisać?
Podobne tematy
Z Hashimoto koniecznie do lekarza. To może być przyczyna Twojej depresji. Poziom cholesterolu jeszcze nie świadczy o chorobie. Jak wyglądają wyniki hdl, ldl i triglicerydów.
Z Hashimoto koniecznie do lekarza. To może być przyczyna Twojej depresji. Poziom cholesterolu jeszcze nie świadczy o chorobie. Jak wyglądają wyniki hdl, ldl i triglicerydów.
Mój cholesterol to: 289, HDL-63, TRIGLY-132, LDL-199. Ja nie jestem pewna co do choroby Hashimoto bo wyczytałam w internecie że przy niej są za niskie hormony tarczycy a moje są dobre. W sumie już nic nie wiem. Nie wiem dlaczego mam wysokie anty tpo.
Z Hashimoto koniecznie do lekarza. To może być przyczyna Twojej depresji. Poziom cholesterolu jeszcze nie świadczy o chorobie. Jak wyglądają wyniki hdl, ldl i triglicerydów.
Może podam wynik badania USG: Tarczyca o wym: P19x16x43mm (obj6,8ml) L 15x16x49mm (obj 6,5ml) Wysokość cieśni 10mm.W obu płatach tarczycy obecne normoechogeniczne z przewagą brzeżnego unaczynnienia, gładko obrysowane guzki o wym: w prawym płacie konglomerat trzech guzków o łącznym wymiarze 26mm, w lewym płacie o wym: 16mm, 15mm, 7mm, oraz guzek cieśni o wym 20mm.
No własnie niekoniecznie. Moja żona ma stwierdzono Hashimoto ale TSH ma w zasadzie w normie. Dostaje minimalną dawkę leków. Miała zwiększone tylko podczas ciąży. Po ciąży obniżone. Dlatego lepiej się udać do lekarza i poszerzyć diagnostykę.
Natomiast Twoje objawy wskazują na subkliniczną niedoczynność tarczycy. Przy tej chorobie zwiększony jest cholesterol, a w szczególności jego frakcja LDL. Występuje też depresja, obniżony nastrój itd.
No własnie niekoniecznie. Moja żona ma stwierdzono Hashimoto ale TSH ma w zasadzie w normie. Dostaje minimalną dawkę leków. Miała zwiększone tylko podczas ciąży. Po ciąży obniżone. Dlatego lepiej się udać do lekarza i poszerzyć diagnostykę.
Natomiast Twoje objawy wskazują na subkliniczną niedoczynność tarczycy. Przy tej chorobie zwiększony jest cholesterol, a w szczególności jego frakcja LDL. Występuje też depresja, obniżony nastrój itd.
Czy wystarczy na początek wizyta u rodzinnego czy muszę iść do endokrynologa do którego próbuje dostać się juz rok, wizyta najwcześniej w lipcu?
Rodzinny raczej Ci nie pomoże, najlepiej od razu iść do endokrynologa. Skoro na NFZ takie kolejki, to lepiej iść na prywatną wizytę i zapłacić. Przynajmniej będziesz wiedzieć na czym stoisz, lepiej być pod opieką endokrynologa. Najgorzej jest tylko znaleźć dobrego.
Udaj się do lekarza, możesz do rodzinnego, ale pewnie wyśle ciebie do endokrynologa i wtedy zobacz jak z kolejką i ewentualnie prywatnie. To, że jesteś chuda nie mówi, czy zdrowo się odżywiasz i czy masz ruch.
Udaj się do lekarza, możesz do rodzinnego, ale pewnie wyśle ciebie do endokrynologa i wtedy zobacz jak z kolejką i ewentualnie prywatnie. To, że jesteś chuda nie mówi, czy zdrowo się odżywiasz i czy masz ruch.
Z odżywianiem to u mnie jest różnie, owoców i warzyw raczej nie jem, Czasami się zmuszę. Mam taki problem że nie lubię jeść tzn. jem kiedy jestem głodna. Nie podjadam bo nie mam takiej potrzeby. Ale jak mnie głód zassie to muszę szybko coś zjeść bo robi mi się słabo. Taka moja uroda chyba. Co do ruchu to mam go w dostatek pracuje fizycznie w sklepie. 8godzin biegu z towarem (dziennie jakieś 2t, bywa mniej i pare km się robi). Za chuda może nie jestem mam 165cm i 56kg.
Przy najniższej krajowej ciężko leczyć sie prywatnie, zwłaszcza że do jednego już chodzę wizyta 100zł + leki.