Przepraszam, ale doszłam do 11 strony forum i nie natknęłam się na podobny temat.
Zapewne dla wielu z Was mogę wydać się nienormalne skoro potrzebuję się dowiedzieć coś w w/w temacie.
Nie opisałam nigdy mojej historii od A do Z, nie wiem, może jeszcze nie jestem na nią gotowa, bo się jeszcze nie zakończyła. Przez 15 lat żyłam w toksycznym związku. Zawsze był to burzliwy związek, najpierw ja byłam strasznie zazdrosna, potem role się odwróciły...moje małżeństwo się skończyło. Uzmysłowiłam sobie, że nigdy nie byłam w normalnym związku. Wiecznie tylko zakazy, nakazy, obowiązki, ograniczenia. Boję się przyszłości, że po prostu nie będę umiała zbudować fajnej, normalnej relacji, że będę powielała schemat, jako współuzależniona od mojego ex, będę popełniać te same błędy w nowym związku.
Jak powinien wyglądać normalny związek? Nie chodzi mi o miłość, wierność, szacunek, lojalność, bo to są rzeczy oczywiste, chodzi mi o codzienne życie w związku. O znajomych, spotkania, wolny czas. Boję się zaborczości w jedną i drugą stronę.
Żyłam w złotej klatce i musiałam na każdym kroku udowadniać mężowi miłość. Jak się tego pozbyć, żeby nie zamęczyć drugiej osoby.
Co w Waszych związkach jest dla Was ważne?