Witam, od jakiegoś czasu spotykam się z dziewczyną, niedawno zaczęliśmy uprawiać seks. Jest okej, zawsze ją pieszczę, ona mnie. Często sama proponuje seks, wręcz mówi że się boi że wezmę ją za nimfomankę. Generalnie widać, że jej się podoba. Ale, jedno mnie zastanawia. Ja dużego doświadczenia nie mam, ona z resztą też. Jedyne co wiem o orgazmie, tzn jak wygląda to z opisów w sieci. Natomiast w jej przypadku nie widzę żadnego z 'symptomów'. Tzn nie czuje żeby jej mięśnie tam na dole jakoś specjalnie się zaciskały, żeby w tym momencie jakoś głośniej pojękiwała lub bardziej się wiła.. Ostatnio zapytałem w trakcie, czy jej jest dobrze, to powiedziała że już od jakiegoś czasu naszego stosunku jest po orgazmie. A ja nawet nie zauważyłem kiedy to było. Nie posądzam jej o kłamstwo, bo jej ufam tylko tak się zastanawiam, czy to że tego nie widać oznacza że nie sprawiam jej aż takiej przyjemności? Że ten orgazm jest jakiś słabszy? Chciałbym wiedzieć, czy któraś z was też tak ma lub któryś z facetów miał taką partnerkę. Dzięki za odpowiedzi ![]()
Podobne tematy
Różne są -- jedne drżą, a inne tak delikatnie. Nie naciskaj tak bardzo na orgazm, bo dziewczyna się może zrazić -- będzie widzieć, że jej chłopak tylko ma w głowie "orgazm, orgazm, orgazm... i orgazm...". Jeśli jest jej dobrze, jeśli ma uśmiech po seksie, zadowolona i szczęśliwa, to na jakiś czas tak to zostaw. Będziesz miał duże doświadczenie, będziesz ją dobrze znał, to wtedy się zastanowisz co robić lepiej.
czy to że tego nie widać oznacza że nie sprawiam jej aż takiej przyjemności?
A na buzi nie widać przyjemności? Po seksie nie wiesz czy było jej dobrze? Nie przejmuj się na razie tak bardzo... najważniejsze, aby była przy Tobie swobodna i otwarta. Musicie się poznać.
a ja czasem lubia ostro , zeby chlopak nie byl az duze delikatny.. ichoc czasem nie jestem z orgazmem ale podoba sie dziki seks..i zeby facet byl troszke drapiezny..
Jak wiadomo kobiety mogą udawać orgazm po to żeby zadowolić partnera. Według mnie nie tędy droga. Stosunek seksualny dla kobiety to nie jest tylko orgazm, my możemy być super zadowolone i bez niego, sam akt się liczy. Gary dobrze prawi, nie naciskaj z tym orgazmem bo się zrazi albo zacznie udawać. Jak mówi że jej dobrze to jej dobrze, jak będzie chciała cos więcej to powie i wtedy zrób tak jak ona chce.
Stosunek seksualny dla kobiety to nie jest tylko orgazm, my możemy być super zadowolone i bez niego, sam akt się liczy.
Co do tego, że nie tylko orgazm, to się zgadzam. Jednak nie generalizujmy, bo np. ja nie byłabym bez niego zadowolona, tylko sfrustrowana. ![]()
6 2015-11-06 17:07:22 Ostatnio edytowany przez Sagi (2015-11-06 17:09:00)
Nie naciskam, raz spytałem o to na samym początku naszych zabaw, dwa miesiące temu. Powiedziała, że jej dobrze. Widać to po niej i to bardzo. Po prostu jestem zdziwiony:p Pierwszy raz zazwyczaj nie wytrzymuje zbyt długo i chwile się przytulamy itp, aż mogę po raz drugi - wtedy wytrzymuję praktycznie ile chce, aż się nie wczuję porządnie. Wiem że ma ten orgazm, ale chciałbym go zobaczyć. Jedyne co czasem zauważam, to że zaczyna uciekać ode mnie biodrami żebym przestał. Kiedyś też powiedziała, że 'już nie muszę na nią czekać'. Spytałem jak to, a ona że już doszła. I też nie mam pojęcia kiedy. Może to głupie, ale miło by było wiedzieć kiedy to następuje.. I przy okazji moglibyśmy dojść razem, bo wiedziałbym kiedy się wkręcić mocniej:)
Wiem że ma ten orgazm, ale chciałbym go zobaczyć. Jedyne co czasem zauważam, to że zaczyna uciekać ode mnie biodrami żebym przestał. Kiedyś też powiedziała, że 'już nie muszę na nią czekać'. Spytałem jak to, a ona że już doszła. I też nie mam pojęcia kiedy. Może to głupie, ale miło by było wiedzieć kiedy to następuje.. I przy okazji moglibyśmy dojść razem, bo wiedziałbym kiedy się wkręcić mocniej:)
to dochodzenie razem jest prze-re-kla-mo-wa-ne
.
Seks to nie gimnastyka synchroniczna, ze w tym samym czasie macie miec orgazm ![]()
Czasami sie uda zgrac i jest fajnie. Lepiej skupic sie na doznaniach i czerpac przyjemnosc z bliskosci a nie wyczekiwac i nasluchiwac, czy partner juz dochodzi...
Nie wiem co na to inne kobiety, ale dla mnie to jest irytujace. Gdybym wiedziala, ze facet ma takie pragnienia to czulabym presje. I zamiast koncentrowac sie na przyjemnosci, ktorej doswiadczam w danej chwili, koncentrowalabym sie na dążeniu do wspolnego orgazmu.
I tym sposobem pewnie nie mialabym go w ogole ![]()
A co do przezywania... Jedne kobiety, gdy maja orgazm sa ekspresyjne, eksploduja a inne...powiedzmy, ze imploduja
przezywaja wewnatrz, najwyzej westchna glosniej, albo zrobia dziwny grymas...
Napisales, ze ucieka biodrami - to jest czesto naturalny odruch w czasie orgazmu, wiec masz dowod ![]()
Poza tym jej sie to podoba, chce, inicjuje i skoro jest zadowolona, ciesz sie, zamiast dzielic wlos na czworo.
ivy71 napisał/a:Stosunek seksualny dla kobiety to nie jest tylko orgazm, my możemy być super zadowolone i bez niego, sam akt się liczy.
Co do tego, że nie tylko orgazm, to się zgadzam. Jednak nie generalizujmy, bo np. ja nie byłabym bez niego zadowolona, tylko sfrustrowana.
zwlaszcza gdy i jezykiem nie moge czy boi sie pracowac ...to czasem i ja sfrustrowana jestem
Sagi napisał/a:Wiem że ma ten orgazm, ale chciałbym go zobaczyć. Jedyne co czasem zauważam, to że zaczyna uciekać ode mnie biodrami żebym przestał. Kiedyś też powiedziała, że 'już nie muszę na nią czekać'. Spytałem jak to, a ona że już doszła. I też nie mam pojęcia kiedy. Może to głupie, ale miło by było wiedzieć kiedy to następuje.. I przy okazji moglibyśmy dojść razem, bo wiedziałbym kiedy się wkręcić mocniej:)
to dochodzenie razem jest prze-re-kla-mo-wa-ne
.
Seks to nie gimnastyka synchroniczna, ze w tym samym czasie macie miec orgazm
Czasami sie uda zgrac i jest fajnie. Lepiej skupic sie na doznaniach i czerpac przyjemnosc z bliskosci a nie wyczekiwac i nasluchiwac, czy partner juz dochodzi...
Nie wiem co na to inne kobiety, ale dla mnie to jest irytujace. Gdybym wiedziala, ze facet ma takie pragnienia to czulabym presje. I zamiast koncentrowac sie na przyjemnosci, ktorej doswiadczam w danej chwili, koncentrowalabym sie na dążeniu do wspolnego orgazmu.
I tym sposobem pewnie nie mialabym go w ogole
A co do przezywania... Jedne kobiety, gdy maja orgazm sa ekspresyjne, eksploduja a inne...powiedzmy, ze implodujaprzezywaja wewnatrz, najwyzej westchna glosniej, albo zrobia dziwny grymas...
Napisales, ze ucieka biodrami - to jest czesto naturalny odruch w czasie orgazmu, wiec masz dowod
Poza tym jej sie to podoba, chce, inicjuje i skoro jest zadowolona, ciesz sie, zamiast dzielic wlos na czworo.
Ona nic nie musi nasłuchiwać, napiszę to po raz trzeci: w ciągu nieco ponad dwóch miesięcy zapytałem na początku czy jest jej dobrze, a ostatnio po prostu ze zdziwieniem wypytywałem czy aby na pewno doszła bo ja nic nie zauważyłem. I mi po prostu sprawia większą przyjemność seks jeżeli wiem, że ona jest 'przed'. Bo mi jeden orgazm wystarczy w trakcie sesji, a później chcę skupić się całkowicie na niej:)
10 2015-11-09 02:54:54 Ostatnio edytowany przez Doonna (2015-11-09 03:04:46)
.:)
Nie posądzam jej o kłamstwo, bo jej ufam tylko tak się zastanawiam, czy to że tego nie widać oznacza że nie sprawiam jej aż takiej przyjemności? Że ten orgazm jest jakiś słabszy? Chciałbym wiedzieć, czy któraś z was też tak ma lub któryś z facetów miał taką partnerkę. Dzięki za odpowiedzi
Jak najbardziej ona może przeżywać wspaniały orgazm i może być nic nie widać po niej
Po prostu może jest nieśmiała i wstydzi się jęczeć i tak dalej
No i może nie widziała filmów porno i nie wie, że tak trzeba, bo faceci to lubią
Serio. Kobieta tym może sterować, to nie jest tak jak wytrysk, że nie da się nie zauważyć ;p
Jeśli podnieca Cię, jak kobiety krzyczą to powiedz to delikatnie swojej dziewczynie... Np. kochanie, nie krępuj się pojękiwać, kiedy Ci jest przyjemnie...
Zresztą ja mam podobny problem w stos. do facetów. Uwielbiam słyszeć, jak im dobrze... A Ty na przykład dajesz jej sygnały dźwiękowe kiedy jest Tobie przyjemnie?
Jeśli nie, to może zacznij
wówczas może weźmie z Ciebie przykład, ośmieli się.
Sagi napisał/a:Nie posądzam jej o kłamstwo, bo jej ufam tylko tak się zastanawiam, czy to że tego nie widać oznacza że nie sprawiam jej aż takiej przyjemności? Że ten orgazm jest jakiś słabszy? Chciałbym wiedzieć, czy któraś z was też tak ma lub któryś z facetów miał taką partnerkę. Dzięki za odpowiedzi
Jak najbardziej ona może przeżywać wspaniały orgazm i może być nic nie widać po niej
Po prostu może jest nieśmiała i wstydzi się jęczeć i tak dalej
No i może nie widziała filmów porno i nie wie, że tak trzeba, bo faceci to lubią
Serio. Kobieta tym może sterować, to nie jest tak jak wytrysk, że nie da się nie zauważyć ;p
Jeśli podnieca Cię, jak kobiety krzyczą to powiedz to delikatnie swojej dziewczynie... Np. kochanie, nie krępuj się pojękiwać, kiedy Ci jest przyjemnie...Zresztą ja mam podobny problem w stos. do facetów. Uwielbiam słyszeć, jak im dobrze... A Ty na przykład dajesz jej sygnały dźwiękowe kiedy jest Tobie przyjemnie?
Jeśli nie, to może zacznij
wówczas może weźmie z Ciebie przykład, ośmieli się.
Nie musi jęczeć jeżeli nie chce. Po prostu chciałem być pewien, że jest jej okej. Ale już o tym gadaliśmy i powiedziała prawie to samo co Ty: 'to nie jest tak jak wytrysk, że nie da się nie zauważyć':).
Ja lekko pojękuje w trakcie pieszczot, ale w momencie szczytowania nie potrafię nawet wydać z siebie dźwięku.
Jeszcze jeden problem jest przy seksie oralnym- lubi to, dochodzi w ten sposób ale kiedy próbuje lekko mocniej rozłozyc jej nogi, żebym miał dostęp do wszystkich zakamarków, to jeszcze bardziej je zaciska.. Kiedy pytam czemu mi ucieka to mówi że wcale nie. Czy to też kwestia wstydliwości?
Bardzo możliwe, zdarzają się kobiety że wstydzą się gdy mężczyzna robi im minetkę. Znam takie przypadki że kobiety podczas tego aktu zastanawiają się jak smakują, czy nie pachną brzydko. Nie przejmuj się, z czasem to minie ![]()
14 2015-11-12 15:43:13 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-11-12 20:12:10)
Jeszcze jeden problem jest przy seksie oralnym- lubi to, dochodzi w ten sposób ale kiedy próbuje lekko mocniej rozłozyc jej nogi, żebym miał dostęp do wszystkich zakamarków, to jeszcze bardziej je zaciska.. Kiedy pytam czemu mi ucieka to mówi że wcale nie. Czy to też kwestia wstydliwości?
To nie musi byc wstydliwość .
Niektóre kobiety przy orgazmie " napinają" nogi a tobie wydaje sie ze ona je zaciska bo sie wstydzi ![]()
Sagi napisał/a:Jeszcze jeden problem jest przy seksie oralnym- lubi to, dochodzi w ten sposób ale kiedy próbuje lekko mocniej rozłozyc jej nogi, żebym miał dostęp do wszystkich zakamarków, to jeszcze bardziej je zaciska.. Kiedy pytam czemu mi ucieka to mówi że wcale nie. Czy to też kwestia wstydliwości?
To nie musi byc wstydliwość .
Niektóre kobiety przy orgazmie " napinają" nogi a tobie wydaje sie ze ona je zaciska bo sie wstydzi
Ale to jest praktycznie od początku do końca, nie tak że następuje moment w którym je zaciska
Tak w ogóle, to książkę będziesz o niej pisał czy co? Rób swoje i się zbytnio nie przejmuj. Nie mówi, to jej problem. Udaje, to też jej problem.
Tak w ogóle, to książkę będziesz o niej pisał czy co? Rób swoje i się zbytnio nie przejmuj. Nie mówi, to jej problem. Udaje, to też jej problem.
Tak, już prawię skończyłem.
18 2015-11-14 17:50:10 Ostatnio edytowany przez Zorija (2015-11-14 20:56:32)
...
Właściwie temat do zamknięcia, przeżywa go, a przynajmniej tak uważa. W każdym razie jest jej dobrze. Dzięki za odpowiedzi:)
Witam,
dopiszę się do tematu. Zastanawia mnie taka sytuacja, jeśli uprawiałem seks z moją ukochaną (teraz już byłą) i ona po jakimś czasie stosunku mówi żebym już kończył, ale w niej, ale widzę po niej, że jej się podobało, uśmiecha się do mnie, przytula mnie, całuje, itp. to dlaczego chciała żebym już skończył? Ona już doszła i nie chciała dłużej czy wręcz przeciwnie, byłem zbyt kiepski i stwierdziła, że nie doprowadzę jej do orgazmu?
Pewnie ją bolało. Albo doszła, albo nie, ale bardziej skłaniam się ku pierwszej opcji- doszła, zaczęło się robić nudno, zaczęła być sucha, bolało.
Może glupie pytanie, ale co wtedy robić? "Nawilżyć ją" i kontynuować stosunek czy przestać?
Może glupie pytanie, ale co wtedy robić? "Nawilżyć ją" i kontynuować stosunek czy przestać?
No nie, co Ty? Dziewczyna Ci mówi, że masz przestać, a Ty zamiast tego za żel chcesz się złapać?
Ja mam tak, że jak mi starczy, to mi starczy i koniec. Zadna nowa gra wstępna nic nie da, skoro już doszłam, to już mi się nie chce.
polskipolak napisał/a:Może glupie pytanie, ale co wtedy robić? "Nawilżyć ją" i kontynuować stosunek czy przestać?
No nie, co Ty? Dziewczyna Ci mówi, że masz przestać, a Ty zamiast tego za żel chcesz się złapać?
Ja mam tak, że jak mi starczy, to mi starczy i koniec. Zadna nowa gra wstępna nic nie da, skoro już doszłam, to już mi się nie chce.
Myślałem raczej o własnym języku niż o żelu
Ale dziękuję za rade. Przyda się na przyszłość, bo niestety (już nie) moja kobieta wolała żyć chwilą niż tworzyć ze mną przyszłość ![]()