Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Dzis mam kiepski humor nie zaliczylem sprawdzianu , a jestem w de. W szkole zawodowej i moge byc nie wyraźny.
Zacząłem szkole 1 października, przepuściłem przez drzwi pare dziewczyn w tym ta jedna. Drugiego dnia wysiadając z tramwaju nasze oczy spotkały sie widziałem ze chciała powiedziec cześć ale moja koleżanka z klasy mnie zawołała. Potem widzieliśmy na apelu wszystkich klas gdzie sie uśmiechnąłem, a ona nieznacznie ale jakiś ruch wykonała. Dodam ze razem dojeżdżamy tym samym tramwajem,Ela dojeżdżam z paroma koleżankami.
Sam sie zastanawiam jak do niej podejść, tzn mam w sobie wiele kompelksow i muszę te demony jakoś uciszyć. Bo odchodząc chce porozmawiać o szkole to moze byc dobry początek zob jak rozmowa sie poprowadzi.
Ale jak sie przemoc ?