netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

24 odpowiedzi8 018 wyświetleńzałożony przez LittleBitStronger, 12.10.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Witam... pisze tutaj , bo juz nie wiem co robic... mam nadzieje, ze mi pomozecie..ale od poczatku.
Niecały rok temu poznałam faceta. Od poczatku miedzy nami iskrzyło. Byłam ostrozna, poniewaz wielu ludzi ostrzegalo mnie przed nim. Mowili ze to taki typ ktory ciagle zalicza kolejne laski a jak z kims jest to zdradza , oszukuje, ma sie za niewiadomo kogo.. chcialam mu dac szanse bo chyba kazdy na nia zasluguje...
I tak w koncu bylismy razem , czulam sie wyjatkowo, nawet jego znajomi mowili ze odkad mnie poznal to chyba zwariowal...tylko ze szybko tez sie przekonalam jak to wyglada kiedy cos jest nie tak. Kiedy nie pasoeala mu najdrobniejsza rzecz to nawet nie bylo rozmowy.. od razu mnie zostawial, jechal do siebie lub do znajomych i potem pisal mi ze to moja wina. I tak co dwa tygodnie. Zostawial mnie i wracal. Najdluzsze takie rozstanie trwalo ponad miesiac. Nie odzywalam sie w tym czasie do niego a on oczywiscie zajal sie soba ale w koncu sobie o mmie przypomnial. Zaczelismy rozmawiac. I wlasnie wtedy dowiedzoalam sie ze jestem juz w 3 miesiacu ciazy. Powiedzialam mu o tym a on do mnie ze mam usunac ze nie moze byc ojcem. Dalam mu czas, zajelam soe soba nadal namawial mnie na usuniecie, spotkalismy sie po kilku dniach i powiedzial ze bedziemy razem....a potem? Znowu mnie zostawil...bo narzekalam ze ze mna nie rozmawia..ze nie spedza ze mna czasu... zaczal sie ze mna klocic , wymyslac jak co zrobimy, mowic ze jestem beznadziejna , ze niczego nie ogarniam...potem wyjechal na miesoac do pracy i pisal do mnie tak jakby nic sie nie stalo. Planowal wspolne mieszkanie, wychowywanie dziecka...wrocil i bylo dobrze...dwa dni..pozniej znowu sie ze mna poklocil. I zostawil. Spedzal czas ze znajomymi, pil z nimi, smial sie, jezdzil...a ja bylam sama... i zaczelismy znowu rozmawiac znowu spedzalismy razem czas... przyczepilam sie do niego ze nie ma dla mnie czasu ze mnie zbywa a on.. znowu mnie zostawil tylko klocac sie ze mna strasznie. wmawial mi ze jestem nieogarnieta, ze niczego nie rozumiem ze nie pasuje mu moje zachowanie i to jak zyje...dzwonil do mnie ciagle, krzyczal na mnie o obarczal cala wina..dodam tylko ze teraz chce tego dziecka, tylko jak twierdzi nie chce mnie..a to wszystko dzialo sie w przeciagu ponad dwoch miesiecy... postanowilam nie odzywac sie do niego w ogole.... tylko co z tego..? Dalam mu bardzo duzo czasu na wszystko. Mam przezywac kolejna jego chec powrotu do mnie a potem kolejne rozstania? ...:((( nie wiem juz co robic..

Zle mi z tym ze go nie ma.. chcialam miec pelna rodzine, chcialam z kims przezywac to wszystko.. kupowac razem potrzebne rzeczy , patrzec jak rosnie brzuszek , chodzic razem na badania, miec kogos kto mnie wesprze..a tymczasem zostalam sama...tesknie za nim ale jednoczesnie czuje ze nie dba o mnie zupelnie.. ja mowie o moich potrzebach a on ze nie mam racji, ze je zaspokajał, ze sie staral ze robil wszystko a mi dalej nic nie pasowalo...

Ehhh...pomóżcie, doradźcie..

2

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Skąd tacy faceci się biorą?? No cóż, nie bardzo widzę żeby chciał się zmienić. Jeśli zdecydujesz się z nim być, to pewnie już tak całe zycie bedzie się fochał. Masz dwa wyjścia - albo tańczyć tak jak on ci zagra, może wtedy będzie zadowolony, albo składać pozew o alimenty i próbować sobie ułożyć życie bez niego.

3

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Zastanow sie, co bedzie dla Ciebie lepsze.
Samotnosc w pojedynke, czy samotnosc we dwoje ?
Moim zdaniem lepsza jest samotnosc w pojedynke, bo sama wiesz,ze mozesz liczyc tylko na siebie.
A samotnosc we dwoje powoduje takie rozdarcie.Moze mnie wesprze, a moze nie.Zalezy.

4

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Hej ! Czuje sie tak jakbym czytala swoja historie i az nie moge uwierzyc ze jest tak bardzo podobna,mge doradzic Ci tylko tyle skup sie namocniej na dziecku a miejmy nadzieje ze reszta sie sama jakos ulozy,wiem ze jest bardzo ciezko bo tez to przerabialam,bylam od 3 miesiaca sama i do tej pory nie mam kontaktu z ojcem dziecka,a minelo juz prawie dwa lata,jestem spelniona matka,kocham swoje dziecko najbardziej na swiecie i nie wyobrazam sobie zycia bez niej,reszta sie sama uklada.Miejmy nadzieje ze u Ciebie bedzie dobrze,tez marzylam o pelnej kochajacej sie rodzinie ale coz nie wyszlo i jakos nie ubolewam nad tym bo pozniej moze musialabym cierpiec i plakac cale zycie,lepiej ze wczesniej sie tak stal niz mialabym cierpiec.3maj sie i jesli masz ochte przeczytaj mj post,podobno podnosi na duchu smile
pozdrawiam

5

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

samotność w pojedynkę jest o wiele lepsza, dziecko nie będzie patrzyło na neiszczęsliwa parę

6

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Macie racje... nie mam do tego wszystkiego glowy... i on pisze do mnie ciagle zebysmy sie dogadali ....kiedy wiem ze nie potrafie, ze nawet jesli nie bedziemy ze soba a bedziemy ze soba rozmawiali, bedzie tak samo mnie traktowal.. a ja potrzebuje spokoju, nie chce juz sie denerwowac i martwic a przede wszystkim patrzec na to jak dalej zyje tak jakby nic sie nie stalo...
Nie bede mu ograniczac kontaktow z dzieckiem kiedy sie pojawi , ale teraz jedynie mi szkodzi...
nastka28 a jak było u Ciebie? Ojciec dziecka chciał je wychowywać czy po prostu Cie zostawił?

7

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

U mnie ojciec dziecka zostawil mnie w 3 miesiacu ciazy i przestal sie z nami kontaktowac,dziecko sie urodzilo-nie chcial go nawet zobaczyc,zalozylam mu sprawy o alimenty,widzenia itd i do tej pory jest cisza,dziecko ma prawie 1.5 roku i z nie zna swojego ojca,po prostu nie chce miec ze mna i dzieckiem nic wspolnego,ja nie zastanawiam sie nad tym co u niego jak zyje itd zupelnie mnie to nie interesuje.
Strasznie cierpialam te kilka miesiecy w ciazy ale teraz wiem ze nie ma co,dziecko przyslonilo mi caly swiat smile
ukladam sobie caly czas zycie na nowo i nie jest zle,a teraz wiem ze to prawda ze czas leczy rany.
Wybaczam ludziom ale nigdy mu tego nie zapomne

8

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Prosisz o rade, a sama nawarzylas sobie tego piwa.Ze wzgledu na twoj stan nie bede pisac, co naprawde mysle. Ale powiem ci tylko, ze to facet nie do zycia.Jesli myslisz, ze nagle stanie sie czuly, troskliwy, odpowiedzialny i "bedziecie razem ogladac brzuszek", to jestes w WIELKIM bledzie.Nie wiem, ile masz lat, ale z tekstu wnioskuje ze nie wiecej, niz 17.

9

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Wyszukane: "W 7 tygodniu tworzą się wargi i zawiązek języka, zaczyna zarastać podniebienie, otwierają się przewody nosowe, powstają kanały półkoliste ucha, małżowina uszna przybiera kształt odziedziczony po rodzicach. Oddzielają się od siebie drogi moczowo-płciowe i przewód pokarmowy. Pranercze oczyszcza krew z produktów przemiany materii, a żebra i kręgi kostnieją. Póki co, to wątroba wytwarza komórkowe składniki krwi, tworzy się szpik kostny, który przejmie tę funkcję."

To dla wszystkich, ktorzy tak latwo doradzaja, by usunac. Jestes nieodpowiedzialna. Nie wiem, ile masz lat, ale chyba niewiele. Chcialas zlapac Niemca na dziecko? Oni nie sa tacy durni....Teraz wez sie w garsc i przestan na Forum pytac o aborcje, bo to jest jeszcze jeden dowod na to, jak malo masz w glowie.Idz do SKF (Sozialdienst Katholischer Frauen) albo do Pro Familia w twojej miejscowosci.Porada jest darmowa. Dowiedz sie, jakie masz prawa jako samotna matka. Chyba, ze nie znasz jezyka, wez kogos, kto mowi po niemiecku. Ale pod pierzyna sie dogadalas, to i tam sie dogadasz.

10

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Wyszukane: "W 7 tygodniu tworzą się wargi i zawiązek języka, zaczyna zarastać podniebienie, otwierają się przewody nosowe, powstają kanały półkoliste ucha, małżowina uszna przybiera kształt odziedziczony po rodzicach. Oddzielają się od siebie drogi moczowo-płciowe i przewód pokarmowy. Pranercze oczyszcza krew z produktów przemiany materii, a żebra i kręgi kostnieją. Póki co, to wątroba wytwarza komórkowe składniki krwi, tworzy się szpik kostny, który przejmie tę funkcję."

To dla wszystkich, ktorzy tak latwo doradzaja, by usunac. Jestes nieodpowiedzialna. Nie wiem, ile masz lat, ale chyba niewiele. Chcialas zlapac Niemca na dziecko? Oni nie sa tacy durni....Teraz wez sie w garsc i przestan na Forum pytac o aborcje, bo to jest jeszcze jeden dowod na to, jak malo masz w glowie.Idz do SKF (Sozialdienst Katholischer Frauen) albo do Pro Familia w twojej miejscowosci.Porada jest darmowa. Dowiedz sie, jakie masz prawa jako samotna matka. Chyba, ze nie znasz jezyka, wez kogos, kto mowi po niemiecku. Ale pod pierzyna sie dogadalas, to i tam sie dogadasz.

11

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Czesc. Jestem w 2 miesiącu ciąży. Ojciec dziecka nawet nie wie o nim.  Nwm jak mu powiedziec poniewaz zanim dowiedziałam sie ze zaszlam w ciaze zostawił mnie dla swojej ex. Caly czas sie zastanawiam czy mu o tym powiedziec czy nie. Doradzicie ?
Tak wgl mam 18lat a on 25

12

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Czesc. Jestem w 2 miesiącu ciąży. Ojciec dziecka nawet nie wie o nim.  Nwm jak mu powiedziec poniewaz zanim dowiedziałam sie ze zaszlam w ciaze zostawił mnie dla swojej ex. Caly czas sie zastanawiam czy mu o tym powiedziec czy nie. Doradzicie ?
Tak wgl mam 18lat a on 25

13

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
Gosia1962 napisał/a:

Prosisz o rade, a sama nawarzylas sobie tego piwa.Ze wzgledu na twoj stan nie bede pisac, co naprawde mysle. Ale powiem ci tylko, ze to facet nie do zycia.Jesli myslisz, ze nagle stanie sie czuly, troskliwy, odpowiedzialny i "bedziecie razem ogladac brzuszek", to jestes w WIELKIM bledzie.Nie wiem, ile masz lat, ale z tekstu wnioskuje ze nie wiecej, niz 17.


Jakie to przykre, kiedy ludzie nie potrafią robić niczego poza ocenianiem i krytykowaniem nie znając sytuacji. Nawarzyłam sobie piwa? Bo byłam z kims w zwiazku ? Bo dalam komus szanse? Nie jestem nieodpowiedzialna nastolatka, nie planowalam dziecka , zreszta zabezpieczalam sie. Jak widac nawet to nie daje gwarancji i takie sytuacje sie zdarzaja a nikt nie jest w stanie przewidziec kim w przyszlosci okaze sie czlowiek z ktorym sie zwiazujesz. Prosilam o rade matki, samotne kobiety w ciazy. Nie bedac w takiej sytuacji nigdy , nie powinnas brac sie za jakiekolwiek ocenianie.

14

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
malinowytymbrak977 napisał/a:

Czesc. Jestem w 2 miesiącu ciąży. Ojciec dziecka nawet nie wie o nim.  Nwm jak mu powiedziec poniewaz zanim dowiedziałam sie ze zaszlam w ciaze zostawił mnie dla swojej ex. Caly czas sie zastanawiam czy mu o tym powiedziec czy nie. Doradzicie ?
Tak wgl mam 18lat a on 25

Hej smile nie zastanawiaj sie jak powiedziec i CZY POWIEDZIEC ( bo na pewno ma prawo o tym wiedziec ) ojcu dziecka o ciazy tylko najzwyczajniej w swiecie chwyc telefon zadzwon , badz napisz ze musicie sie spotkac, porozmawiac. Jesli trudno Ci bedzie mowic kiedy sie zobaczycie, po prostu daj mu do reki zdjecie usg i sam na pewno zacznie zadawac Ci pytania. Nie znam tez Twojej sytuacji... nie wiem jak dlugo byliscie razem? Czy bylas odskocznia od tej 'ex'? Bo jesli tak to pewnie musisz przygotowac sie na rozne reakcje .

Poza tym biorac pod uwage chociazby Twoj wiek , wydaje mi sie ze nie ma opcji 'nie powiedziec'. Jak sobie sama poradzisz? Jak utrzymasz siebie i dziecko?

15

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Ja mogę Ci tylko przytoczyć dwa związki z mojego bliskiego otoczenia.
1. Taka sama sytuacja jak u ciebie, prawie identyczna. Jednak jakoś się dogadali, wzięli ślub jak urodził się synuś teraz są szczęśliwymi rodzicami 2-i dzieci.
2. Koleżanka została sama z dzieckiem ale - nie wiem jak ona to zrobiła - w ciąży poznała swoją nową miłość -wspaniałego chłopaka:) wzięli ślub po narodzinach jej córeczki. Dziecko nie miało nazwiska ojca bo się jej wyparł. Teraz są szczęśliwi rodzicami smile

to dwie historie, które kończą się pomyślnie, ale to Ty musisz zadecydować jak zakończy się Twoja.

Ja osobiście dałabym mu jeszcze szansę choć z tego co opisujesz jest bardzo wybuchowy i to źle wróży ale niczego bym nie przyspieszała na siłę.
Do czasu narodzin dzidzi wolałabym być sama i zobaczyć jaki będzie stosunek ojca do dziecka, niektórzy mężczyźnie z dnia na dzień dorośleją, a ich życie nabiera innych wartości i tego Ci życzę.

16

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
99 napisał/a:

Ja mogę Ci tylko przytoczyć dwa związki z mojego bliskiego otoczenia.
1. Taka sama sytuacja jak u ciebie, prawie identyczna. Jednak jakoś się dogadali, wzięli ślub jak urodził się synuś teraz są szczęśliwymi rodzicami 2-i dzieci.
2. Koleżanka została sama z dzieckiem ale - nie wiem jak ona to zrobiła - w ciąży poznała swoją nową miłość -wspaniałego chłopaka:) wzięli ślub po narodzinach jej córeczki. Dziecko nie miało nazwiska ojca bo się jej wyparł. Teraz są szczęśliwi rodzicami smile

to dwie historie, które kończą się pomyślnie, ale to Ty musisz zadecydować jak zakończy się Twoja.

Ja osobiście dałabym mu jeszcze szansę choć z tego co opisujesz jest bardzo wybuchowy i to źle wróży ale niczego bym nie przyspieszała na siłę.
Do czasu narodzin dzidzi wolałabym być sama i zobaczyć jaki będzie stosunek ojca do dziecka, niektórzy mężczyźnie z dnia na dzień dorośleją, a ich życie nabiera innych wartości i tego Ci życzę.

smile Bez względu na to jak potoczy się dalej sytuacja, wierzę że kiedyś się wszystko ułoży... W końcu po burzy zawsze wychodzi słońce smile Szczerze mówiąc im więcej o tym myślę, tym bardziej mi przykro, bo obawiam się, że już nawet nie chce tego zwiazku... chyba za duzo zalu...cięzko jest zapomniec kiedy sie kogos bardzo potrzebowalo a ten ktos jedynie dokladal Ci bolu i cierpienia, zamiast byc i wspierac...Wszystko ma  swoje granice sad( a teraz jest czas abym pomyslala o sobie i o swoim dziecku...

17

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
LittleBitStronger napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

Prosisz o rade, a sama nawarzylas sobie tego piwa.Ze wzgledu na twoj stan nie bede pisac, co naprawde mysle. Ale powiem ci tylko, ze to facet nie do zycia.Jesli myslisz, ze nagle stanie sie czuly, troskliwy, odpowiedzialny i "bedziecie razem ogladac brzuszek", to jestes w WIELKIM bledzie.Nie wiem, ile masz lat, ale z tekstu wnioskuje ze nie wiecej, niz 17.


Jakie to przykre, kiedy ludzie nie potrafią robić niczego poza ocenianiem i krytykowaniem nie znając sytuacji. Nawarzyłam sobie piwa? Bo byłam z kims w zwiazku ? Bo dalam komus szanse? Nie jestem nieodpowiedzialna nastolatka, nie planowalam dziecka , zreszta zabezpieczalam sie. Jak widac nawet to nie daje gwarancji i takie sytuacje sie zdarzaja a nikt nie jest w stanie przewidziec kim w przyszlosci okaze sie czlowiek z ktorym sie zwiazujesz. Prosilam o rade matki, samotne kobiety w ciazy. Nie bedac w takiej sytuacji nigdy , nie powinnas brac sie za jakiekolwiek ocenianie.

no sorry, ale czego oczekujesz? Ostrzegano ciebie, wlazłaś w tą rzekę a jak się nawarzyło, to nagle, pomóżcie.... Aby cokolwiek poradzić, trzeba oceniać, a czasami skrytykować. Kiedy już przyniesie to efekt, wtedy można sobie pogdybać. Bo to tylko gdybanie. Powiedz mi, jak to się dzieje że gro, zdecydowana większość kobiet nie ma takich problemów? Jakoś im się nie przydarza? Zdarza się tylko takim, którym imponuje kluczyk od samochodu, albo fakt, że została wybrana z grona wielu, niczym żona dla rolnika z pewnego programu.

18

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
facetJAKwielu napisał/a:
LittleBitStronger napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

Prosisz o rade, a sama nawarzylas sobie tego piwa.Ze wzgledu na twoj stan nie bede pisac, co naprawde mysle. Ale powiem ci tylko, ze to facet nie do zycia.Jesli myslisz, ze nagle stanie sie czuly, troskliwy, odpowiedzialny i "bedziecie razem ogladac brzuszek", to jestes w WIELKIM bledzie.Nie wiem, ile masz lat, ale z tekstu wnioskuje ze nie wiecej, niz 17.


Jakie to przykre, kiedy ludzie nie potrafią robić niczego poza ocenianiem i krytykowaniem nie znając sytuacji. Nawarzyłam sobie piwa? Bo byłam z kims w zwiazku ? Bo dalam komus szanse? Nie jestem nieodpowiedzialna nastolatka, nie planowalam dziecka , zreszta zabezpieczalam sie. Jak widac nawet to nie daje gwarancji i takie sytuacje sie zdarzaja a nikt nie jest w stanie przewidziec kim w przyszlosci okaze sie czlowiek z ktorym sie zwiazujesz. Prosilam o rade matki, samotne kobiety w ciazy. Nie bedac w takiej sytuacji nigdy , nie powinnas brac sie za jakiekolwiek ocenianie.

no sorry, ale czego oczekujesz? Ostrzegano ciebie, wlazłaś w tą rzekę a jak się nawarzyło, to nagle, pomóżcie.... Aby cokolwiek poradzić, trzeba oceniać, a czasami skrytykować. Kiedy już przyniesie to efekt, wtedy można sobie pogdybać. Bo to tylko gdybanie. Powiedz mi, jak to się dzieje że gro, zdecydowana większość kobiet nie ma takich problemów? Jakoś im się nie przydarza? Zdarza się tylko takim, którym imponuje kluczyk od samochodu, albo fakt, że została wybrana z grona wielu, niczym żona dla rolnika z pewnego programu.

Nie wiem jakimi kategoriami myślicie, ale szkoda mi was niezmiernie. Ostrzegano mnie, tak... to prawda i napisałam o tym, ale nie wiem czy wy chcielibyscie zeby ktokolwiek was ocenial po tym co slyszal od innych ludzi. Wartosc czlowieka mozna oceniac gdy samemu sie go pozna  smile i tego zdania bede caly czas bronila. I nawet go nie zmienie chocbym miala poznac jeszcze tysiace ludzi przy ktorych sie okaze ze 'ludzie mieli racje', moze wsrod nich znalezc sie jeden czlowiek, ktory nie zasluzyl sobie na taka ocene czy zdanie o sobie. Czlowiek uczy sie na bledach , nie na zdaniu obcych ludzi ktorzy powtarzaja co uslyszeli od kogos. Nie prosiłam o pomoc, nie prosze o to zebyscie rozwiazali moj zyciowy problem tylko zebyscie mi doradzili..a wy sie bierzecie za cos za co nie powinniscie smile

19 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2015-10-16 20:14:22)

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Little, w ogóle się nie przejmuj. Niektóre osoby na tym forum mają monopol na nieomylność. Nie popełniają błędów, a ich decyzje i wybory są zawsze słuszne.
Ale do rzeczy... Jestem samotną mamą 3latki. Między mną a jej tatą była miłość, ale rożnilismy się w elementarnych kwestiach, nie było akceptacji, wsparcia, zrozumienia. Ale byliśmy razem w czasie ciąży i jeszcze potem, wzięliśmy nawet kredyt hipoteczny wink Byliśmy zaręczeni.
Urodzenie dziecka, te wszystkie obowiązki jeszcze bardziej nas oddaliły. Uwypukliły jeszcze bardziej nasze problemy. Nie jesteśmy razem już rok.
Niestety, ale jeśli teraz nie potraficie się porozumieć, to potem, jak bedzie dzidziuś, lepiej nie będzie.

20

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
Aga30 napisał/a:

Little, w ogóle się nie przejmuj. Niektóre osoby na tym forum mają monopol na nieomylność. Nie popełniają błędów, a ich decyzje i wybory są zawsze słuszne.
Ale do rzeczy... Jestem samotną mamą 3latki. Między mną a jej tatą była miłość, ale rożnilismy się w elementarnych kwestiach, nie było akceptacji, wsparcia, zrozumienia. Ale byliśmy razem w czasie ciąży i jeszcze potem, wzięliśmy nawet kredyt hipoteczny wink Byliśmy zaręczeni.
Urodzenie dziecka, te wszystkie obowiązki jeszcze bardziej nas oddaliły. Uwypukliły jeszcze bardziej nasze problemy. Nie jesteśmy razem już rok.
Niestety, ale jeśli teraz nie potraficie się porozumieć, to potem, jak bedzie dzidziuś, lepiej nie będzie.

Dziękuję Ci za odpowiedź, dobrze wiedzieć, że na tym forum są też osoby, które potrafią zwyczajnie wyrazić swoje zdanie, nie dobijając przy tym swoimi mądrościami smile właśnie tego sie obawiam... wiele osob mowi ze ludzie sie zmieniaja kiedy pojawia sie dziecko, ale kto powiedzial ze zmienia sie na lepsze... tez tak mysle...ze mamy zupelnie inne podejscie i inne potrzeby i skoro ojciec dziecka nie potrafi ich teraz zaspokoić, tym bardziej nie bedzie potrafil kiedy dzidzia bedzie na swiecie....
A jak sobie radzisz? Jak wyglada u was kwestia wychowania i zycie na codzien z takim maluchem?

21 Ostatnio edytowany przez yessa (2015-10-16 22:43:17)

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Autorko stało się, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Pogódź się z faktem, że nie będzie szczęśliwej rodzinki, wspólnego przeżywania ciąży, wychowywania dziecka. Z resztą takie rzeczy tylko w filmach, nawet jak jest się z partnerem to nie zawsze tak kolorowo wygląda, jak sobie człowiek wyobraża. Dziecko to ogromny test dla związku. Jeżeli u Was już od dawna jest jak jest, to lepiej nie będzie, tylko gorzej. Szkoda sobie zaprzątać tym głowy, lepiej skupić się na sobie i dziecku. Tak czasem w życiu bywa, są gorsze tragedie niż samotne wychowywanie potomka, choć to na pewno musi być ciężkie... Ale kto jak nie my, kobiety, damy radę smile Powodzenia

P.S. a tak swoją drogą nie wiem co się z tymi facetami dzieje... Kolejna moja koleżanka została sama w ciąży, kolejny podobny post tutaj na forum... Zgroza, ale podobno wina zawsze leży po obu stronach (?)

22

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
facetJAKwielu napisał/a:
LittleBitStronger napisał/a:
Gosia1962 napisał/a:

Prosisz o rade, a sama nawarzylas sobie tego piwa.Ze wzgledu na twoj stan nie bede pisac, co naprawde mysle. Ale powiem ci tylko, ze to facet nie do zycia.Jesli myslisz, ze nagle stanie sie czuly, troskliwy, odpowiedzialny i "bedziecie razem ogladac brzuszek", to jestes w WIELKIM bledzie.Nie wiem, ile masz lat, ale z tekstu wnioskuje ze nie wiecej, niz 17.


Jakie to przykre, kiedy ludzie nie potrafią robić niczego poza ocenianiem i krytykowaniem nie znając sytuacji. Nawarzyłam sobie piwa? Bo byłam z kims w zwiazku ? Bo dalam komus szanse? Nie jestem nieodpowiedzialna nastolatka, nie planowalam dziecka , zreszta zabezpieczalam sie. Jak widac nawet to nie daje gwarancji i takie sytuacje sie zdarzaja a nikt nie jest w stanie przewidziec kim w przyszlosci okaze sie czlowiek z ktorym sie zwiazujesz. Prosilam o rade matki, samotne kobiety w ciazy. Nie bedac w takiej sytuacji nigdy , nie powinnas brac sie za jakiekolwiek ocenianie.

no sorry, ale czego oczekujesz? Ostrzegano ciebie, wlazłaś w tą rzekę a jak się nawarzyło, to nagle, pomóżcie.... Aby cokolwiek poradzić, trzeba oceniać, a czasami skrytykować. Kiedy już przyniesie to efekt, wtedy można sobie pogdybać. Bo to tylko gdybanie. Powiedz mi, jak to się dzieje że gro, zdecydowana większość kobiet nie ma takich problemów? Jakoś im się nie przydarza? Zdarza się tylko takim, którym imponuje kluczyk od samochodu, albo fakt, że została wybrana z grona wielu, niczym żona dla rolnika z pewnego programu.

Daj spokój! big_smile
Jak widać m.in w tym wątku, niektóre Polki nawet po szkodzie nie mądrzeją wcale...
Skąd się biorą takie kobiety jak autorka tego wątku to nie wiem...

Jak facet jest nie do życia i w ogóle coś jest nie halo to się go kopie w dupę, a nie jeszcze dzieciaka się z nim robi...

Czy tylko mi się wydaje, że jakby facet był porządny, odpowiedzialny a przy tym uczuciowy i byłby zakochany w autorce(bądź tej drugiej będącej w podobnej sytuacji co autorka), to ta raz na zawsze dałaby mu kosza ew. zaproponowałaby mu "przyjaźń"? wink Bo jakoś nie widać zbytnio u takich kobiet tendencji do "dawania drugiej szansy" właśnie takim facetom, których to teoretycznie kobiety tak szukają. No właśnie... TEORETYCZNIE. smile

Widać autorka zapomniała na końcu pierwszego postu jasno i wyraźnie dopisać że oczekuje tylko i wyłącznie miłych odpowiedzi, głaskania jej po głowie i w ogóle kółka wzajemnej adoracji.

23

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
X77 napisał/a:
facetJAKwielu napisał/a:
LittleBitStronger napisał/a:

Jakie to przykre, kiedy ludzie nie potrafią robić niczego poza ocenianiem i krytykowaniem nie znając sytuacji. Nawarzyłam sobie piwa? Bo byłam z kims w zwiazku ? Bo dalam komus szanse? Nie jestem nieodpowiedzialna nastolatka, nie planowalam dziecka , zreszta zabezpieczalam sie. Jak widac nawet to nie daje gwarancji i takie sytuacje sie zdarzaja a nikt nie jest w stanie przewidziec kim w przyszlosci okaze sie czlowiek z ktorym sie zwiazujesz. Prosilam o rade matki, samotne kobiety w ciazy. Nie bedac w takiej sytuacji nigdy , nie powinnas brac sie za jakiekolwiek ocenianie.

no sorry, ale czego oczekujesz? Ostrzegano ciebie, wlazłaś w tą rzekę a jak się nawarzyło, to nagle, pomóżcie.... Aby cokolwiek poradzić, trzeba oceniać, a czasami skrytykować. Kiedy już przyniesie to efekt, wtedy można sobie pogdybać. Bo to tylko gdybanie. Powiedz mi, jak to się dzieje że gro, zdecydowana większość kobiet nie ma takich problemów? Jakoś im się nie przydarza? Zdarza się tylko takim, którym imponuje kluczyk od samochodu, albo fakt, że została wybrana z grona wielu, niczym żona dla rolnika z pewnego programu.

Daj spokój! big_smile
Jak widać m.in w tym wątku, niektóre Polki nawet po szkodzie nie mądrzeją wcale...
Skąd się biorą takie kobiety jak autorka tego wątku to nie wiem...

Jak facet jest nie do życia i w ogóle coś jest nie halo to się go kopie w dupę, a nie jeszcze dzieciaka się z nim robi...

Czy tylko mi się wydaje, że jakby facet był porządny, odpowiedzialny a przy tym uczuciowy i byłby zakochany w autorce(bądź tej drugiej będącej w podobnej sytuacji co autorka), to ta raz na zawsze dałaby mu kosza ew. zaproponowałaby mu "przyjaźń"? wink Bo jakoś nie widać zbytnio u takich kobiet tendencji do "dawania drugiej szansy" właśnie takim facetom, których to teoretycznie kobiety tak szukają. No właśnie... TEORETYCZNIE. smile

Widać autorka zapomniała na końcu pierwszego postu jasno i wyraźnie dopisać że oczekuje tylko i wyłącznie miłych odpowiedzi, głaskania jej po głowie i w ogóle kółka wzajemnej adoracji.

Tragedia.. rozumiem , że to forum jest po to właśnie, żeby krytykować i pisać coś niemiłego? smile bo mi sie wydawalo, ze po to zeby rozmawiac, siegnac porady. Jak juz wspomnialam pare razy - nie jestescie od oceniania...ludzie...
Poza tym bierzecie pod uwage, że nie zawsze sie 'robi dzieciaka'? Bo jeśli nie, to rozumiem, że każde zblizenie z kims to dla Ciebie tworzenie potomka?
Zresztą po co ja z wami dyskutuję. Z banda....która nawet nie rozumie pytania... bo ja nie pytałam co miałam zrobic smile

24

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..
yessa napisał/a:

Autorko stało się, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Pogódź się z faktem, że nie będzie szczęśliwej rodzinki, wspólnego przeżywania ciąży, wychowywania dziecka. Z resztą takie rzeczy tylko w filmach, nawet jak jest się z partnerem to nie zawsze tak kolorowo wygląda, jak sobie człowiek wyobraża. Dziecko to ogromny test dla związku. Jeżeli u Was już od dawna jest jak jest, to lepiej nie będzie, tylko gorzej. Szkoda sobie zaprzątać tym głowy, lepiej skupić się na sobie i dziecku. Tak czasem w życiu bywa, są gorsze tragedie niż samotne wychowywanie potomka, choć to na pewno musi być ciężkie... Ale kto jak nie my, kobiety, damy radę smile Powodzenia

P.S. a tak swoją drogą nie wiem co się z tymi facetami dzieje... Kolejna moja koleżanka została sama w ciąży, kolejny podobny post tutaj na forum... Zgroza, ale podobno wina zawsze leży po obu stronach (?)

Po prostu czasem nie do pomyślenia sa dla nas takie sytuacje i ja nigdy nie pomyslalam ze mnie to spotka. Szczegolnie , źe dla mnie niepełna rodzina zawsze byla czyms ...dziwnym, malo spotykanym...a teraz faktycznie bardzo czesto slyszy soe o samotnych matkach...smutne...
Wina po obu stronach?...nie wiem.. nie nazwalabym chyba tego wina...chyba chodzi bardziej o dazenie do idealu..kazdy chce miec idealny zwiazek ,idealna partnerke/partnera a to jest po prostu niemozliwe.... i wydaje mi sie ze w dzisiejszych czasach ludzie zyja na zasadzie 'wyjdzie to wyjdzie, jak nie to sie rpzstaniemy'...a nie biora pod uwage mozliwosci takich sytuacji...jak np pojawienie sie dziecka...sama nie wiem
Co do wypowiedzi o nawarzeniu piwa, o wieku, niedojrzalosci i glupocie... wypowiadacie sie wszyscy , nie bedac w takiej sytuacji..czytacie i automatycznie odpisujecie cos co wg was jest logiczne, bo jak macie sie kierowac jakimikolwiek emocjami czy uczuciami kiedy sytuacja was nie dotyczy.. ale nie pomysleliscie ze dla niekrorych jeszcze liczy sie to co czuja smile

25

Odp: Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Witam, jak potoczyła się dalej Twoja historia? Ja mam podobną sytuację, niestety

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Sama w ciąży :(((( doradźcie ..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026