Witam, już od jakiegoś czasu mój ojciec z byle powodu wyzywa mnie od chamów, bydła i jeszcze gorzej ( ostatnio jak nie poszedłem pomóc mu na działce). Często choruję i wtedy też nie czułem się zdrowy i to był powód. Akurat był mecz FC Barcelony a ja poprosiłem go aby posiedział ze mną chociaż 5 minut i wtedy zaczął mnie wyzywać. We mnie natychmiast wyzwala się agresja, w tym momencie nienawidzę go i mówię rzeczy, które potem żałuję. Mam 16 lat. Chodzę do Liceum, gram w gry komputerowe. Według rodziców trochę za długo przesiaduję na kompie, ale co mam robić? Mieszkamy w domku jednorodzinnym, kolegów mam tylko w szkole, a oni mieszkają poza moją miejscowością. Kontaktujemy się ze sobą na FB lub skype. Widzę, że mama popłakuje w swoim pokoju i jest nieszczęśliwa. Mama zawsze za mną obstaje. Broni mnie i potem jest najgorsza. Mój tato nie utrzymuje kontaktów ze swoim ojcem, ponieważ był taki sam dla niego jakim on jest dla mnie. Boję się przyszłości.
Mój tato jest człowiekiem wykształconym i zajmuje wysokie stanowisko w firmie.
Podobne tematy
Piszesz, że to wyzywanie jest od pewnego czasu, czy to znaczy, że w pewnym momencie ojciec się zmienił? Czy wiesz dlaczego? Może w jego pojęciu nie przykładasz się wystarczająco do nauki? Czy poza tymi chwilami kiedy Cię wyzywa potrafi być dobrym ojcem? Staraj się szczerze rozmawiać z mamą, pocieszać ją kiedy płacze, trzymajcie się razem.
A napisz szczerze, masz jakieś obowiązki? Robisz coś, pomagasz, czy tylko siedzisz na kompie?
Oczywiście nic nie usprawiedliwia rzucania inwektyw w Twoim kierunku przez ojca, ale jeśli jesteś ''pasożytem'', to może po prostu chce Cię zmotywować do roboty, a inaczej niż krzykiem nie potrafi.