patelnia to jest moj kuchenny koszmar :-)
Od lat nie udalo mi sie kupic takiej, z ktorej bylabym zadowolona na dlugo.
Na ogol kupuje teflonowe, bo nic nie przywiera i swietnie sie na nich smazy. Ale pomimo uzywania drewnianych lopatek, teflon szybko sie rysuje i schodzi, wiec po roku patelnia do wyrzucenia a nie kupuje tych tanich.
Postanowilam raz kupic stalowa firmy Stalgast, ktora produkuje dla branzy gastronomicznej. Pomyslalam sobie, ze co jak co, ale ta patelnia musi byc strzalem w dziesiatke, w koncu to renomowana firma specjalizujaca sie w tym asortymencie.
Niestety, to byla jedna z moich najdrozszych i najgorszych patelni. Moze i byla super jakosci, z super stali, ciezka, z grubym warstwowym dnem, ale co z tego, jak nic nie moglam na niej usmazyc, bo wszystko przywieralo do dna? Tylko wode moglam zagotowac bez szwanku :-D
Dla ciekawostki, mam od 20 lat stalowa gleboka patelnie, lekka i tania, ktora kupilam na bazarze i choc co prawda kotletow na niej nie usmaze to jajecznice owszem, i cebulke nawet. Glownie uzywam jej do duszenia miesa i warzyw.
To jakim cudem ta ponoc lepsza jest gorsza?
Slyszalam duzo o patelniach zeliwnych jako tych na dlugie lata, nawet przekazywanych z pokolenia na pokolenie - takie dobre i niezniszczalne.
Pytanie - ma ktos taka? Czy rzeczywiscie jest taka rewelacyjna? I gdzie taka kupic a przede wszystkim na co zwracac uwage, bo ja sie nie znam na zeliwie. Jaki to ma byc stop zelaza, tzn. z czym? Bo nie chcialabym kupic kolejnej, ktora po roku wyrzuce.
Moze jacys kucharze sie wypowiedza? W koncu oni musza miec dobrej jakosci sprzety w kuchni, gdzie eksploatacja jest 100 razy wieksza, niz w przecietnym domu.