Na początku lipca poznałem dziewczynę, dostałem jakiś tam sygnał zainteresowania od niej i zaczęliśmy się spotykać. Wszystko z mojej inicjatywy ale ponieważ mi nie odmawiała ani razu i była miła to uznałem, że mi to nie przeszkadza. Ja nie jestem osobą, która się szybko decyduje, napala, potrzebuję dużo czasu więc uznałem, że pewnie dziewczyna czeka na rozwój sytuacji bo nie wie na czym stoi - czy traktuje ją jak koleżankę czy może mam jakieś poważniejsze zamiary.
I w końcu po 2 miesiącach naszej znajomości ją pocałowałem, odkryłem się trochę z uczuciami przed nią. Spotkaliśmy się jeszcze następnego dnia, było trochę bliskości, a potem ja musiałem wyjechać na 2 tygodnie. Przez ten czas to ja się odzywałem w miarę jak miałem możliwość.
Po powrocie odezwałem się i spotkaliśmy się, pierwszy raz przyjechała do mnie - było miło ale teraz znowu nie widzieliśmy się przez dwa tygodnie.
W poprzedni weekend miałem dla nas plany ale okazało się, że powiedziała już rodzicom, ze ich odwiedzi i wyjechała. Trochę mi było przykro, że nie wzięła pod uwagę żeby spędzić weekend ze mną. Liczyłem, że nasza znajomość będzie się zacieśniać, że będzie to zmierzać w jakimś poważnym kierunku. Ja chciałem uzgadniać z nią takie rzeczy jak wyjazdy do domu żebyśmy na przykład jeździli w te same weekendy, a nie każdy sobie rzepkę skrobie. Do tego dalej się nie odzywa sama z siebie, zdarzyło jej się to w ogóle tylko kilka razy w czasie naszej znajomości.
Ja nie jestem zbyt pewny siebie, nie czuję się dobrze z inicjatywą. Jest miło na tych spotkaniach ale przez to, ze tylko ja się odzywam to zaczynam czuć się jakbym się narzucał. Myślę sobie czasami, że jest tak jakby robiła mi łaskę, że się spotka. Że robi to bo nie ma nic ciekawszego do roboty, że jakbym się nagle przestał odzywać to w jej życiu by to wiele nie zmieniło, nie poczułaby jakiejś straty. Coś jest nie tak. Liczyłem, że jak się do niej zbliżę i określę to dziewczyna też się jakoś zaangażuje.
Podobne tematy
Zrób prosty eksperyment. Zniknij na jakiś czas z jej życia. Przestań komunikowac sie pierwszy, organizowac spotkan itd. Wtedy przekonasz sie czy jej zalezy.
Może być tak, że dziewczyna gustuje w mężczyznach o bardziej dominującej naturze, a Ty jak sam piszesz wolisz gdy ta druga strona jest z początku bardziej ekspansywna.
Ale trudno na tym etapie powiedzieć, chociaż w większości przypadków na początku kobieta lubi, gdy to mężczyzna wysyła jednoznaczne sygnały.
Skoro ona wykazała z początku inicjatywę i dała Ci sygnał, dzięki któremu ta relacja mogła się w ogóle zaczać, to oznacza, że jej zainteresowanie Toba było duże, ale być może odczytałeś to błędnie i uznałeś, że trafiła Ci się kobieta, która będzie bardziej skora do 'prowadzenia' relacji, z kolei ona mogła liczyć na to samo z Twojej strony.
W takim wypadku nie dobraliście się.
Spotkaj się z nia jeszcze i obadaj temat.
4 2015-09-24 00:31:43 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2015-09-24 00:42:55)
Próbowałam się czegoś dowiedzieć, ale niestety się nie udało... .
Jak już to "weszłam" to się "wypowiem",zgadzam się z Jacenty89 .