Witam.
Wiem temat jest nie odpowiedni ![]()
Niestety moja wypowiedz została nie zapisana i wyrzuciło mnie..
Nie mam ochoty znów tego opisywać. Temat pisałam w odpowiednim dziale ale niestety wyskoczył mi komunikat braku uprawnień. Przez co cała wypowiedz poszła się [wulgaryzm]
No cóż postaram się napisać to w miarę zrozumiale i najkrócej jak się da. ;(
Mniej więcej chodzi oto że jestem tak jakby w związku z o 2 lata starszym chłopakiem. Znamy sie dwa lata 3/4 tego jesteśmy razem.
Wiele razy go kłamałam. Za każdym razem daje mi szanse.. Niestety go nie kocham. tak mi sie z resztą wydaje.. NIGDY nie byłam zakochana nie mam pojęcia jakie to uczucie...
Nie jestem fair w stosunku do niego... "Zarywając" do kogoś innego licząc na więcej...
Zależy mi na nim. Na jego szczęściu.. Bardzo go potrzebuje i nie wyobrażam sobie żeby nagle go nie było.. Bardzo sie przywiązałam przez te 2 lata..
Ale też nie chce ko zranić.. Co jeśli z mojego zarywania do kogoś jednak wyjdzie coś więcej.. Nie chce go potem okłamywać twierdząc że u siebie nikogo nie mam...
Nie wiem co mam robić nawet sama nie wiem co myśleć..
Jest ktoś w stanie mi to wszystko wyjaśnić .. Doradzić ?
PS:Tak wiem moja ortografa i interpunkcja jest karygodna. :x
1 2015-09-21 18:01:14 Ostatnio edytowany przez Olinka (2015-09-21 21:40:08)
Podobne tematy
Sama sobie odpowiedzialas na pytanie.
Jak chcesz jego szczescia to odejdz od niego.On zasluguje na to, zeby byc kochanym.
Trwanie przy nim to egoizm.
I zastanow sie nad soba.Sadzisz, ze nie potrafisz kochac ? Moze byc tak, ze nie trafilas na swego, a moze byc cos faktycznie na rzeczy,Moze cos o sobie napiszesz ?
Nie mam pojęcia co mogę o sobie napisać...
Jestem zamknięta w sobie... Mega zakompleksiona..
Nie ma sensu żeby coś o sobie opisywać..
Szkoda czytać o tym jak sama siebie nie znoszę ;-;