Wiatajcie NetKobietki i NetFaceci ![]()
Od dłuższego juz czasu poczytuje sobie to forum, a że naszła mnie refleksja to i ja postanowiłam napisać ![]()
Okej, to zaczynam.
Z moim facetem jestem od jakiś 2 miesięcy, a znamy się od 4. Wiem, staż mały, ale czuje się z nim dobrze, chciałbym spotykać się z nim codziennie, być z nim 24h na dobę, nigdy nie przypuszczałam, że spotkam kiedykolwiek kogoś takiego, a jednak życie potrafi zaskakiwać
Mimo, iż jestem z nim tak krótko, to czuję, że zaczyna mi na nim coraz bardziej zależeć, zależeć na jego szczęściu, na tym aby było mu ze mną jak najlepiej. Czuje, że dojrzałam przy nim, dojrzałam do byca z kimś.
I tak się zastanawiam, bo jestemśmy już parą, uprawiamy juz ten seks, on mi mówi, że liczę się tylko ja, że mu zależy... A czy jest miedzy nami miłość ? Czuje, że ja mogłabym mu już powiedzieć te dwa magiczne słowa, ale nie chce go...hmm... wystraszyć tym wyznaniem... Gdzieś czytałam, że kobieta nie powinna pierwsza tego mówić, główie dlatego, że faceci boją się zbyt dużego zaangażowania.
To kiedy właściwie zaciera się ta granica między 'bardzo Cię lubię' a 'kocham Cię' ?
Po jakim czasie Wy/Wasze drugie połówki powiedziały Wam 'kocham' ?
Pozdrawiam Was cieplutko ![]()