Dwa lata temu zakochałem się. Bez pamięci. Walczyłem o nią kilka miesięcy. Aż w końcu zostaliśmy para przez pierwszy rok było jak w bajce. Przez kolejne pół zaczęło się sypać l, pisałem z innymi dziewczynami, raz nawet z nią zerwałem i spotykałem się z inną przez tydzień po czym do niej wróciłem.. Kilka razy zdążyło mi się nią szarpnac. Bywałem zazdrosny o byle co. Przez kolejne ostatnie cztery miesiące byliśmy ze sobą bo byliśmy l. Nie miałem dla niej czasu, wolałem spotykać się z kolegami wielokrotnie mi wybaczala. Dokładnie dwa tygodnie temu że mną zerwała. Bo nie odzywałem się do niej cały weekend aż zkumulowala wszystko i ze mną zerwała. Mijały dni płakałem całymi dniami aż w końcu postanowiłem działać. Wypisywalen kilka wierszy dziennie do niej bez żadnego skutku. Chciałem żeby się ze mną spotkała ten ostatni raz żeby wszystko sobie wyjaśnic. Rozmawialiśmy pół nocy cały czas plakajac i się przytulajac. Mówiła mi jaki byłem i wgl. Nawet raz powiedziałem ze nie wiem czy ja kocham a ona ze nawet wtedy bardzo mnie kochała nie wiedząc czy ja ją kocham. Zapytałem się czy mam jakąś 0.00001% szans a Ciebie. Powiedziała tak. Zapytałem się też czy mnie kocha powiedziała, że tak powiedziała ze tez ze z kimś się spotyka i ze nie wie czy z nim nie będzie. Później poszedłem do domu. Zaczynałem obmyslac plany jak ja odzyskać. Postawiłem jej pod drzwiami kwiaty wino batonika i liscik. Z treścią jeśli będzie chciała wypić je ze mną to niech się odezwie. Mie odezwała się więc do niej zadzwoniłem. Rozmawialiśmy. Po czym powiedziała ze jeśli chce to możemy wypić te wino w sobotę. Wiec ja w czwartek ponaklejalem róże jej na ścianie i pod każdą serce z małym wierszyki. Kupiłem masę świec i płatki róż. Zakupy na kolacje. E sobotę u niej w domu przyrządzilem niesamowita kolacje. Kupiłem 3 wina. Zjedliśmy kolacje wypilismy pierwsze wino po czym ona ze to nasze ostatnie spotkanie i chce ode mnie odpocząć. No to ja się rozpalakalem. Po czym usiadła do mnie i zaczęła mnie przytulać. Po jakimś czasie trochę mi przeszło i otworzyliśmy kolejne wino. Poszliśmy zapalic po czym wróciliśmy i wypilismy kolejne wino. Połozylismy się na kanapie i miałem dla niej kolejna niespodziankę. Wziąłem kartkę z wierszem, w którym na koniec miałem słowa " kocham Cie tak mocno ze nic już nie zgasi miłości tej. Jeśli Ty mnie kochasz tez tak mocno i wybaczasz mi to pocałuj mnie teraz niech nasza miłość płonie juz wiecznie" po czym zamknąłem oczy i pocałowała mnie. Wypilismy kolejne wino po czym ona powiedziała ze jest umówiona i ze wychodzi. Wyszła ona wyszedłem ja. (kolacja w jej domu). Poszedłem do alkoholi do kolegi wypiłem z nim tam piwo powiedziałem xo mi leży na sercu. Wziąłem kilka piw i poszedłem dalej. Napisałem do niej o której wraca mówi ze jie długo to wziąłem te piwa i poszedłem do niej do domu. Była tam jej siostra z chłopakiem posiedzialem z nimi znów się wygadalem wypiłem te piwa i poszedłem do drugiego pokoju przyszła ona dala mi materac i kazała spać na podłodze. Nie dałem rady wiec położyłem się później kolo niej i zacząłem ja dotykać i całować po czym zwalila mnie z łóżka jak szmate. Po czym wskoczyła na mnie i zaczęliśmy się całować tak namiętnie jak jigdy. Wziąłem ja na ręce i polecielismy na blat zbilismy kilka talerzy i wskoczylismy do lozka. Powiedziała ze chce się ze mną kochać. Kochaliśmy się tak ostro i tak namiętnie powiedziała mi podczas niego ze mnie kocha ja też powiedziałem ze ja kocham. Po wszystkim po moim wierszu po którym mnie pocałowała akceptując wszystko po tym sexie. Powiedziała ze to nasze ostatnie spotkanie i ze mam jej dać odpocząć. Aha i pękła nam jeszcze gumka ale wtedy się tym nie przejmowalismy. Ja załamalen się po tych słowach po czym się przytuliłem i tak zasnęlismy. Z rana zrobiłem jej śniadanie i kawę. Pi czym Poszedłem po tabletkę 72h po. Następnego dnia wyrzucili mnie z domu nie miałem się gdzie podziac to napisałem do niej i Powiedziała ze mogę u niej spać. Palilismy papierosa na strychu i zapytała się co ma ze mną zrobić. Nic nie odpowiedziałem powiedziałem ze ja kocham tylko. Później rozmawialiśmy na drugi dzień jak wróciła. I zapytałem się czy juz mnie nie chce. A ona ze chce odpocząć ze długo czekała na mnie i wgl. Tak bardzo ja kocham i jie wiem co robić. Doradźcie coś proszę...
Podobne tematy
Po pierwsze zdublowałeś post, więc temat pewnie zostanie zaraz zamknięty - tu lub w "niesamowitych historiach".
Po drugie dwa lata temu zakochałeś się bez pamięci, a w marcu zeszłego roku płakałeś, jak to jakaś panna, która Ci się podoba zeszła się ze swoim byłym i ma Cię gdzieś.
Po trzecie jeśli nie jesteś trollem, to daj jej spokój. Jesteś jeszcze emocjonalnie niedojrzały i to aż razi.
Nie mogło to być w marcu zeszłego roku i wiem o co Ci chodzi. Zdublowalem post, ponieważ wybrałem zły dział a sam usunąć chyba nie mogę i z jakiego powodu uważasz mnie za trolla i nie dojrzałego człowieka
No ale było. Chyba, że napisałeś sobie kilka miesięcy później jedynie w ramach informacji dla innych.
Za niedojrzałego Cię uważam, bo dopóki "gonisz króliczka", to jesteś do rany przyłóż i w ogóle wzór faceta, jak już tego "króliczka" dogonisz, to olewasz, jesteś koszmarnym egoistą i w dodatku szarpiesz się z ukochaną. Z jednej strony zazdrosny, z drugiej masz dziewczynę gdzieś. Ma po prostu być, bo taki masz kaprys i plan na najbliższy czas. "Zakochany bez pamięci" dorosły człowiek nie szuka wrażeń u innych, gdy związek się sypie, tylko próbuje naprawić sytuację. Tobie jak widać zależy jedynie na sobie i własnym szczęściu, a to nie jest solidny grunt pod budowę normalnej, stałej relacji.
Tamten temat jest z 2013 roku wiec nie wiem jak wywniosjowalas ze z marca tamtego roku. Przeczytałas do końca. A jeśli właśnie się zmienilen ze zrozumiałem wszystko. Robie wszystko żeby to naprawić. Wiem ze dalej mnie kocha i robie to wszystko dla niej. Czy już za pozno
Tia. Zobaczymy aż się na powrót pewnie poczujesz, wtedy pogadamy.