netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Jak myślą faceci?

27 odpowiedzi7 345 wyświetleńzałożony przez lulu728, 10.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak myślą faceci?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Jak myślą faceci?

Witajcie
Mam taki problem a właściwie coś mnie zastanawia. Czy jak się jest miłym dla faceta i się to okazuje to musi to oznaczać że się na niego leci?
Ale zacznę od początku. Poznałam faceta który prowadzi zajęcia sportowe (różnorodne można powiedzieć, że jest dość wszechstronny), swego czasu zaraził mnie bardzo do sportu. Chodzę do niego na zajęcia już dłuższy czas, ale raczej nigdy się do niego nie odzywałam. Wiosną wysłałam do niego na maila (prowadzi stronę taką al'a poradnik dla sportowców) życzenia świąteczne, on mi odpisał w dość sympatyczny sposób. Na zajęciach mnie ignorował i udawał że nie zna ale jak go spotkałam raz przypadkiem poza zajęciami to zagadał i nawet osobiście podziękował za życzenia. No a że ja lubię pisać to czasem do niego coś tam napisałam związanego z tematem sportowym lub ogólnego że lubię jego zajęcia. No ale pech chciał że kiedyś byłam dość chora i biorąc tabletki będąc lekko na rauszu po nich (dość mocne one były) napisałam do niego coś w stylu że jest sympatycznym człowiekiem, a ja upierdliwą babą bo ciągle mu głowę mailami zawracam bo nie mam odwagi osobiście zagadać, ale że nie próbuje go poderwać. I od tego czasu koleś milczy jak zaklęty mimo że go nawet przeprosiłam za moją wylewność. Czy na prawdę napisałam coś takiego złego? Na zajęciach raczej jest otwarty do ludzi, a mnie po prostu ignoruje choć wcześniej zdarzało się że normalnie ze mną gadał tzn odzywał się, czy zwracał po imieniu. Jakiś czas temu wisiałam kumplowi przysługę i po zajęciach przełamałam się i zagadałam osobiście do niego  (po tym jak nie odpisał na maila) żeby coś temu kumplowi poradził to znowu gadał tak jakby było ok. tzn że maile czytał dzień wcześniej, ale nie miał kiedy odpisać (mail był pisany ponad miesiąc wcześniej) i że temu kumplowi pomoże. Ale na następnych zajęciach znowu udaje że mnie nie zna. Dodam że koleś jest dość starszy ode mnie i zupełnie nie w moim typie.

Nie wiem o co mu biega ale głupio się z tym czuje co więcej jest mi przykro bo starałam się docenić jego profesjonalizm i umiejętność motywowania do uprawianiu sportu a wyszłam no właśnie na kogo?

2

Odp: Jak myślą faceci?

No pewnie na jedna z wielu ktora robi te same manewry.

3

Odp: Jak myślą faceci?

Ee no jego to babki raczej inaczej podrywają, a dokładniej duży biust makijaż na zajęciach i walka o pierwsze miejsca na sali żeby tym biustem po oczach majtać inaczej mówiąc robią to bardziej otwarcie, a mimo to z nimi normalnie gada choć jest profesjonalny i nic sobie z tych podrywów nie robi i nie reaguje. Jest raczej typem przykładnego męża.

4

Odp: Jak myślą faceci?

No mozliwe ze próbujesz sobie tlumaczyc te swoje osiagniecia wlasnie tak.
Ale prawda moze być troche inna.
Zazwyczaj trenerzy czy osoby ktore sa na wystawie sa dobrane tak zeby przyciagnąc jak najwiecej ludzi.
A co sobie ci ludzie tam mysla to juz tak naprawde nie ma duzego znaczenia.
Bo za miesiac beda następni.
Inna kwestia jest taka ze Ty go nie podrywasz bo on po prostu tam pracuje.
Był tam wczoraj , jest tu dzis i bedzie jutro.
Praca smile

5

Odp: Jak myślą faceci?

No ok rozumiem o co Ci chodzi i na pewno masz rację, ale skąd taka zmiana nastawienia? Jego praca to też odpisywanie na maile (na tej jego stronie jest jego służbowy adres mailowy i informacja, że udziela odpowiedzi.) Rozumiem że koleś ma mnie gdzieś jak całą resztę bo taka praca, a on się musi uśmiechać itd ale to czemu po prostu nie odpisze na temat konkretnie i bez specjalnych uprzejmości tylko olewa totalnie skoro wcześniej odpisywał, czy nawet po prostu na zajęciach zagadał w stylu co tam i odpowiadał na ew zapytania mailowe osobiście? Dodam że już kilka lat do niego na zajęcia chodzę a on posiada swoisty fanklub tyle że ja do niego nie należę tongue

6

Odp: Jak myślą faceci?

Może myśli, że na niego lecisz, a sam nie jest zainteresowany i usiłuje zdusić sytuację w zarodku.

7

Odp: Jak myślą faceci?

Wyobraź sobie ze jestes masażystka i Twoimi klientami sa kobiety i mezczyżni bo jest równouprawnię.
Od czasu do czasu trafiają Ci sie osoby ktore wychodzą trochę poza schemat ale podejmujesz działania pozwalające kontynuować Ci współprace z nimi.
Bo to w końcu klient albo fan.
Jak na takim przykładzie odbierasz swoja sytuacje ?

8 Ostatnio edytowany przez lulu728 (2015-09-10 22:19:02)

Odp: Jak myślą faceci?

Nie no ja Cię już wcześniej zrozumiałam, że on musi być czasem miły i odpowiednio reagować na różne sytuacje tak żebym ja czy inne osoby dalej chodziły na zajęcia  bo w tym jego interes. Ale mi chodzi konkretnie o tą zmianę nastawienia tylko do mnie i o to czy wg Ciebie jako faceta jest tak jak pisze Beyondblackie że ta zmiana jest następstwem tego że myśli że na niego lecę? Bo powiedziałabym że on w tej chwili wręcz mnie zniechęca do chodzenia na zajęcia bo tylko mnie ignoruje tongue Jakbym chodziła na podryw to na pewno bym przestała, ale chodzę bo te zajęcia lubię.

Beyondblackie no ja też biorę to pod uwagę ale w sumie nie ma większych podstaw myśleć że na niego lecę bardziej niż inne baby więc czemu akurat to że ja na niego lecę mu tak przeszkadza i chce tą sytuacje zdusić skoro wyraźnie widać że inne starsze ode mnie babki też na niego lecą? On jest dużo ode mnie starszy więc musi być bardzo pewny siebie że myśli że osoba w moim wieku będzie nim zainteresowana.

9

Odp: Jak myślą faceci?

Trafiłaś po prostu na ludzi, którzy szukają związków. Często też można nadinterpretować czyjeś zachowanie i może oni wcale ciebie nie chcą poderwać, tylko też chcą być mili? Różnie to z tym wychodzi, ważne, żeby od początku dać znak, że nie jesteś zainteresowana związkiem i tyle smile

10

Odp: Jak myślą faceci?

Widocznie tylko Ty trujesz go takimi mailami. Daj mu spokój, irytujesz go.

11

Odp: Jak myślą faceci?

On na pewno myśli,że ci się podoba i nie chce ci narobić nadziei. To dlatego cię ignoruje.  Nie jest tobą zainteresowany i traktuje cię jak jedną z wielu osób ćwiczących na jego zajęciach.

12

Odp: Jak myślą faceci?

No ogólnie się z wszystkimi zgadza ale co osoba to inaczej obiera moje pytanie, a mi nie chodzi o to czemu on mnie ignoruje bo się domyślam że go irytuje albo że nie chce mnie zachęcać, ale chce wiedzieć czemu nazwanie kogoś sympatycznym jest równoznaczne z odbieraniem tego jako podryw i wywołuje taka reakcje czyli zmianę nastawienia o 180 stopni. Tym bardziej że niektóre kobity na zajęciach to go wprost podrywają i on zgrabnie tego unika ale nie ignoruje tych osób a tu jeden co prawda głupi mail i aż taka reakcja jakbym mu chciała nie wiadomo co zrobić.

Janine ja nie twierdze, że on mnie podrywa czy jest mną zainteresowany i on absolutnie nigdy nie odbierałam tego w ten sposób. On jest typem wzorowego męża, ja mam swojego męża i dobrze mi z nim.

Burzowy no Twoja odpowiedź jest najbardziej prawdopodobna, ale mi się zdarzył tylko jeden mail który mógł odebrać jako irytujący inne były typowo zawodowe zgodne z tematyką jego strony i to były 2 może 3 maile w sumie, więc skoro sam zachęca do pisania to czemu miałoby go to irytować? Jakby nie chciał to by strony nie otwierał strony i podawał kontaktu. A jeżeli go tamten zirytował to czemu nie odpisał po prostu że nie życzy sobie tego typu maili bo są nie na miejscu? Tym bardziej że go za to przeprosiłam. Czy przez to można aż tak kogoś nie cierpieć? Jest mi przykro bo czuje się jakbym mu zrobiła nie wiadomo co.

13

Odp: Jak myślą faceci?

Wiesz ...

Dla mnie to wyglada tak


Heh jest mila ,w koncu jakas normalna osoba,

14

Odp: Jak myślą faceci?
lulu728 napisał/a:

No ogólnie się z wszystkimi zgadza ale co osoba to inaczej obiera moje pytanie, a mi nie chodzi o to czemu on mnie ignoruje bo się domyślam że go irytuje albo że nie chce mnie zachęcać, ale chce wiedzieć czemu nazwanie kogoś sympatycznym jest równoznaczne z odbieraniem tego jako podryw i wywołuje taka reakcje czyli zmianę nastawienia o 180 stopni. Tym bardziej że niektóre kobity na zajęciach to go wprost podrywają i on zgrabnie tego unika ale nie ignoruje tych osób a tu jeden co prawda głupi mail i aż taka reakcja jakbym mu chciała nie wiadomo co zrobić.

Janine ja nie twierdze, że on mnie podrywa czy jest mną zainteresowany i on absolutnie nigdy nie odbierałam tego w ten sposób. On jest typem wzorowego męża, ja mam swojego męża i dobrze mi z nim.

Burzowy no Twoja odpowiedź jest najbardziej prawdopodobna, ale mi się zdarzył tylko jeden mail który mógł odebrać jako irytujący inne były typowo zawodowe zgodne z tematyką jego strony i to były 2 może 3 maile w sumie, więc skoro sam zachęca do pisania to czemu miałoby go to irytować? Jakby nie chciał to by strony nie otwierał strony i podawał kontaktu. A jeżeli go tamten zirytował to czemu nie odpisał po prostu że nie życzy sobie tego typu maili bo są nie na miejscu? Tym bardziej że go za to przeprosiłam. Czy przez to można aż tak kogoś nie cierpieć? Jest mi przykro bo czuje się jakbym mu zrobiła nie wiadomo co.

Wyjdz z załozenia ze po prostu miał mase innych być moze wazniejszych spraw na głowie i jakos srednio sie nad tym zastanawiał albo zauważył.
Moze nawet w natłoku spraw ledwo Cie kojarzy a Ty coz wyjasniasz problem.
No nie jest na tym swiecie tak ze na wszystkich kazdy robi od razu jakies wrazenie no to jest raczej pewne.
Ja w tym nie widze nic dziwnego po prostu jest zejety swoimi sprawami i tyle.
A Ty to przerzucasz , przemielasz , ważysz zupelnie chyba bez potrzeby .

15 Ostatnio edytowany przez lulu728 (2015-09-11 17:10:25)

Odp: Jak myślą faceci?

Heh mielę i ważę owszem, ale ryby w robocie bo w laboratorium pracuje. No ale kurde to może mam inne pytanie co byś zrobił jakby ktoś z Tobą normalnie codziennie rozmawiał dajmy na to w pracy , aż tu nagle z dnia na dzień udaje że Cię nie zna a wręcz Cię unika. Nie zastanowiłoby to Ciebie?

16 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-09-11 18:47:50)

Odp: Jak myślą faceci?

Zalezy czy chciałoby mi sie gadać.
Dorośli ludzie raczej wiedza co robia i jak sa w zwiazkach to rozwiazuja problemy  w kregach zwiazek , rodzina , przyjaciele.
W pracy tego raczej nie robia bo kazdy rozgada.
No moglby sie przestać odzywac do kogos kto podklada mi swine albo mnie irytuje.
Nie na jakiejś wrogiej zasadzie bo to praca tylko takiej dzien dobry , dzien dobry i tyle.
W pracy to raczej kazdy jest zajety praca albo swoimi sprawami.
Przestał sie odzywac moze ma skopany dzien albo mysli o czyms innym.
A moze dowiedzial sie o Tobie czegoś co skloniło go do zaprzestania rozmow.
Zalezy ile to trwa.

17

Odp: Jak myślą faceci?

No właśnie trwa długo co najmniej 3 miesiące. Mogło by już mu przejść co nie?

18

Odp: Jak myślą faceci?

No ale to pytanie mozesz zadać i sobie i jemu.
Jezeli zadasz je sobie to odpowiedz brzmi raczej tak.
Jezeli zadasz je jemu to odpowiedziedz brzmi moze tak moze nie.
Otoz obawiam sie ze trudno wam sie dogadac ze soba pomimo tego ze sie nie komunikujecie.
Pomysl co by było jakbyście rozmawiali ?

19

Odp: Jak myślą faceci?

No ale z czego to wynika że się nam trudno dogadać? Więc byłoby gorzej jakbyśmy rozmawiali czy lepiej? Mogę coś zrobić żeby sytuację złagodzić czy raczej siedzieć cicho i nadal się zastanawiać czemu tak jest?

20

Odp: Jak myślą faceci?

Moim zdaniem powinnaś sie zastanowić czemu tak zabiegasz o wyjasnienie tej sytuacji .
Moim zdaniem brniesz w zaparte.
Bo jakby zupelnie Ci nie zalezało to po prostu byś o tym zapomniała.
Z drugiej strony chyba Ci zalezy i chcesz na sile udowodnic ze Ci nie zalezy.

21

Odp: Jak myślą faceci?

Ale mi bardzo zależy na wyjaśnieniu tej sytuacji dlatego że te zajęcia zawsze były dla mnie 100% satysfakcją i odskocznią od codziennych problemów i nadal tak jest, ale jest to małe ale, bo jak u nas w grupie jest 10 osób to nie da się nie zauważyć, że on robi to z premedytacją bo jest albo nadal zły, albo myśli że odzywając się do mnie jeszcze mnie bardziej zachęci do pisania do niego albo co.
Więc tak chciałabym wyjaśnić tą sytuacje żeby wrócić do stanu sprzed tego nieszczęsnego maila, ale nie wiem po pierwsze czy jakakolwiek próba nie pogorszy tej sytuacji i upewni go w przekonaniu że słusznie robi ignorując mnie. A po drugie nie wiem czy to w ogóle jest możliwe a jeżeli jest możliwe to jak to zrobić i dlatego chciałabym wiedzieć jak takie rzeczy postrzegają faceci. Bo nie chce przestać chodzić na zajęcia tylko dlatego że kurde dogadać się nie możemy słownie czy też bez słów. Inaczej mówiąc jak go upewnić w przekonaniu że ja poza chodzeniem na zajęcia i normalna atmosferą niczego od niego nie chce. Myślałam że jak przez 3 miesiące będę grzecznie chodzić i nic nie robić i pisać to się jakoś to ułoży, że będzie normalnie. A tak to ja się dziwnie z tym czuje. A zajęcia są 3x w tygodniu hmm a czasem też w weekendy.

22

Odp: Jak myślą faceci?

Nie potrafie zrozumieć czemu przejmujesz sie tym co on mysli skoro chodzisz na zajecia dla siebie.
Bo mowimy o zajeciach czyli zakupie usługi i jej realizacji.
Oczywiście mozesz chciec ustawnowić z nim jakieś relacje ale moim zdaniem powinnas tez uszanować jego prawo do tego ze jezeli on nie chce to nic z tym nie zrobisz.
Zanim np gośc zaserwuje cos w stylu wiesz mam tyle z tym zajęcia zazwyczaj moja zona odpowiada na maile.
Ona to po prostu lubi cos tam sobie poczyta jak ma problem to mnie pyta.

23 Ostatnio edytowany przez lulu728 (2015-09-13 20:33:58)

Odp: Jak myślą faceci?

Widocznie baby już tak mają, że się przejmują, a ja od zawsze przejmuję się tym co myślą o mnie inni, a faceci myślą prościej i muszę to uszanować. No nic zostawię to tak jak jest z czasem się pewnie przyzwyczaję i wbije do łba, że nie można się przejmować tym co inni myślą (bo w ten sposób człowiek siebie unieszczęśliwia pewnym sensie). W każdym razie dziękuje Ci bardzo za poświęcony czas trochę mi pewnych rzeczy wyjaśniłeś i łatwiej mi teraz zrozumieć jak to wszystko wygląda z boku i to że cała sprawa nie jest warta zachodu, a moje zachowanie wywarło skutek odwrotny do zamierzonego bo nie bez powodu się mówi, że winny się zawsze tłumaczy  smile

24

Odp: Jak myślą faceci?

Powinnaś poszerzyć swoje grono przyjaciół. Niekoniecznie musi nim być nasz nauczyciel, trener, wychowawca, itp. Bo ktoś może być miły ale również mieć swoje życie. A jeśli ktoś nie jest przyjacielem, ale jest przyjazny, to jest tylko miłym kolegą, znajomym. A jeśli ktoś jest miłym kolegą, znajomy, to ograniczamy sie do spraw ogólnych, dzien dobry, co słychać, i pytań merytorycznych. Takie osoby od czasu do czasu spotykają się z namolnością osób, które "uczą" bo to jest wpisane w ich specyfikę zawodu. Nie myślą o nich źle, ale widzą tę namolność i jest to dla nich kłopotliwe.

25

Odp: Jak myślą faceci?

Heh dziękuje Ci bardzo bo mnie pocieszyłeś tą odpowiedzą smile I masz racje bo odkąd wróciłam do pracy to mam więcej kontaktów z ludźmi i coraz mniej o tym myślę. Mnie nigdy nie spotkała namolność z strony innych osób więc nie potrafiłam na to z boku spojrzeć. Teraz wydaje mi się to takie oczywiste. smile

26

Odp: Jak myślą faceci?

Oj to jest facet, on pewnie nawet się nie zastanowił nad tym a ty sobie niepotrzebnie zaprzątasz głowę tongue bądź naturalna niezależnie od tego jakie sytuacje wcześniej wyszły, to najlepsza recepta.

27

Odp: Jak myślą faceci?
lulu728 napisał/a:

Widocznie baby już tak mają, że się przejmują, a ja od zawsze przejmuję się tym co myślą o mnie inni, a faceci myślą prościej i muszę to uszanować. No nic zostawię to tak jak jest z czasem się pewnie przyzwyczaję i wbije do łba, że nie można się przejmować tym co inni myślą (bo w ten sposób człowiek siebie unieszczęśliwia pewnym sensie). W każdym razie dziękuje Ci bardzo za poświęcony czas trochę mi pewnych rzeczy wyjaśniłeś i łatwiej mi teraz zrozumieć jak to wszystko wygląda z boku i to że cała sprawa nie jest warta zachodu, a moje zachowanie wywarło skutek odwrotny do zamierzonego bo nie bez powodu się mówi, że winny się zawsze tłumaczy  smile

Roznie to bywa z tym winny sie tłumaczy. Zrozumienie meskiej logiki wydaje sie sporo łatwiejsze.
Natomiast w drugą strone moze być czasem duzo trudniej.

Po godzinie 22 bodajże sa sklepy gdzie kupuje sie tylko przez tzw klatke w dzwiach wejsciowych.
Była kolejka w dzwiach sklepu a 3 metry od wejscia stała jakas pani cos około w moim wieku z psem .
No to sobie koło niej stanąłem i czekam  ale tam sobie mysle ze jakoś tak głupawo bo 3 metry to za daleko od wejscia.
Tez ktoś wlazł do sklepu. No i pytam sie jej czy ona stoi w kolejce ?

No ona mowi ze stoi a ten pan to był taki niekulturalny i sie wepchał.
To pytam sie jej czemu stoi tak daleko.
No mowi ze nie moze podjesc blizej bo pies nie ma namordnika.
Spytałem jeszcze kontrolnie czy ten pies tez bedzie kupował raczej w kategorii żartu .
W kazdym badz razie jak zrozumiełem absurdalność tej sytuacji zaczołem sie rechotac.
Aczkolwiek ostatecznie udało sie jej dokonać zakupu  , na czym ja tez skorzystałem bo byłem następny w kolejce.

28 Ostatnio edytowany przez Tomek4811 (2015-09-14 20:34:04)

Odp: Jak myślą faceci?
lulu728 napisał/a:

Witajcie
Mam taki problem a właściwie coś mnie zastanawia. Czy jak się jest miłym dla faceta i się to okazuje to musi to oznaczać że się na niego leci?
(...)
Nie wiem o co mu biega ale głupio się z tym czuje co więcej jest mi przykro bo starałam się docenić jego profesjonalizm i umiejętność motywowania do uprawianiu sportu a wyszłam no właśnie na kogo?

Nie. Ale to wszystko skomplikowane jest. Jemu pewnie bardzo zależy na tej pracy i nie chce sobie komplikować sobie życia więc dmucha na zimne. Ta sytuacja nie musi ale może być odebrana dwuznacznie. On nie siedzi w Twojej głowie i nie chce nawet w niej siedzieć. Na jego miejscu też bym się podobnie zachował.

Choć zapewne nie jest to przez Ciebie zamierzone to ja bym mógł to zinterpretować jako chęć do flirtu a flirtować to ja nie lubię. On pewnie też nie.

No i żeby być do końca precyzyjnym to napisałaś rzeczywiście coś złego. Nie pisze się w mailach businessowych, że ktoś jest sympatyczny czy też nie. Wy macie tam relacje businessową a nie towarzyską. Pisze się do kogoś o sprawie. Można wyrazić podziękowania i uznanie ale ja bym to zrobił nie zwracając się do niego osobiście. Np. jestem bardzo zadowolony z lekcji które są świetnie prowadzone. Bezosobowo.

No i jeszcze sobie przypomniałem. Sam też chodzę na lekcje. Mniejsza o to na jakie. Do faceta. Lekcje są świetne i się dużo nauczyłem. Przed wakacjami powiedziałem mu że lekcje są świetne i że się dużo nauczyłem i że chcę kontynuować. No i jeszcze dałem mu flachę Soplicy śliwkowej. Nie mówiłem mu że jest sympatyczny. Jest sympatyczny no ale takich rzeczy się po prostu nie mówi. Gdybym mu powiedział, że jest sympatyczny to mógłby sobie pomyśleć, że lubię chłopaków ;-)

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak myślą faceci?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026