Jetsem po rozstaniu i niestety jestem w całkowitej rozsypce. Wiem, ze ten facet nie ejst dla mnie, że odchodząc i wracajac kilka razy dał mi jasno do zrozumienia, że ten związek nie przetrwa bo on sam nie wie czego chce jest dzieciakiem. Ja jestem słaba, coedziennie wieczorem modlę się o to żebyśmy mogli być szczęśliwi. Ostatniej nocy miałam dziwny sen. Widziałam lustro w którym nie było mojego odbicia tylko napis " Przecież zbitej szyby poskładać nie jesteś w stanie". To chyba z jakiejś piosenki, czy to mógłby być jakis znak? Jak myślicie? Czy już pwoli zaczynam tracić zmysły?
Podobne tematy
Mi sie sny bardzo czesto sprawdzaja ja bym potraktowala to jako znak bo jest w tym jakis glebszy sens jak on sam nie wie czego chce to wiec niestety nie kocha bo milosc sie czuje .Wiesz jedziemy na tym samym wozku , sama codziennie sie modle, jestem w rozsypce i nie chce mi sie zyc .Jest taki wierszyk ,, Jak go kochasz pozwol mu odejsc,jak wroci -bedzie Twoj jak nie wroci -nie jest Ciebie wart. Ale pytanie ile mozna wracac i sie rozstawac bo to oni odchodza od nas -oni nie cierpia tylko to my bo kochamy i po kazdym rozstaniu znow na nowo otwieraja nam sie rany i to samo przezywamy.Co z tego ze kochamy? - co z tego mamy ze codziennie myslimy o nich , zyjemy wspomnieniami, nadziejA ZE moze stanie sie cud i wroci i zostanie na zawsze....tylko ze ja juz w te cudy nie wierze chcialabym zeby to rozstanie to byl tylko zly sen niestety ,,live its brutal,, i znow budzimy sie i pierwsza mysl jest zawsze o nim szkoda tylko ze to dziala tylko w jedna strone.
Ja tez gleboko wierze w moje sny.Jedne sa odbiciem moich przezyc a drugie jakby przepowiedniami. Mysle, ze Twoj sen jest odbiciem Twoich rozterek zwiazanych z ta ciezka sytuacja, ale tez wjakis sposob jest moze nie przestroga, ale wskazowka, ze powinnas sobie cos uzmyslowic. Moze zamiast brnac w zwiazek bez przyszlosci, lepiej dac poniesc sie wirowi zycia i sprawdzic, co przyniesie jutro?
Pewnie macie racje. Skoro sny są odzwierciedleniem duszy, psychiki pewnie mój umysł stara się mi uzmysłowić, że chyba wystarczy tej udręk. Nie moge jeść, spać, skupić się...a na dłuższą metę sie nie da! Muszę posatwić grubą kreche i iść dalej! Jeszcze chwila, jeszcze moment zbiore siły w sobie i mam nadzieje, że sie uda. Musi!
wierzę, że znajdziesz w sobie na tyle siły, że pozbierasz się z tego mocno raniącego twoje serce związku i zaczniesz życie od nowa.
NIE POZWÓL ABY COŚ MARTWIŁO CIĘ DŁUŻEJ NIŻ 3 SEKUNDY
Eh, moja droga, daj spokój. Sny są jedynie odzwierciedleniem problemów. Nie tracisz zmysłów, ani nic ci się nie dzieje. To tylko sen, który nad to zinterpretowałaś. Przeprosić musze wszystkie panie jeśli psuje romantyzm, ale urodziłam się realistką ![]()
Przestań się modlić o niego. Zacznij się modlić, żebyś znalazła lepszego... mi to pomoglo 3 lata temu... Pozdrawiam i trzymaj sie.
Droga ShadowMe nie moge sie calkowicie z Toba zgodzic. Napewno nieraz mialas piekne kolorowe sny, uczucie, ze latach z ptakami i cieszysz sie blaskiem slonca albo szybujesz wsrod bialych obloczkow z rozlozonymi rekami i czujesz sie wolna. Sny odzwierciedlaja nasze problemy i troski ale tez i radosci, uczuciespokoju i bezpieczenstwa. Oczywiscie, ze nie mozna snow brac doslownie, bo byloby to totalna glupota, ale mozemy sie w snach doszukiwac wskaowek, co jest zle, co nas niepokoi, na co musimy zwrocic uwage, ale mozemy tez zbaczyc co nas cieszy i wyzwala od strachu czy niepokoju i to nie ma nic wspolnego z interpretacja czy nadinterpretacja
Ja myślę, że wpływ na to ma po prostu obecna sytuacja. Gdybym była szczęsliwa w normalnym związku i stanu psychiki nigdy bym nie pomyślała dłużej o tym snie niż 5 sek po przebudzeniu. Jednak jest inaczej, sporo rzeczy zaprząta moją głowę i myśli i pewnie jeszcze nie jeden "znak" będę się starać zinterpretować w stosunku do życia.
Ja to robie cale moje zycie, oczywiscie troche z przymruzeniem oka
Ktoś kiedyś w ostatnich dniach użył tych słów wobec mnie i mojego skończonego ponad pół roku temu związku.
-Ka..."Przecież zbitej szyby poskładać nie jesteś w stanie"...daj sobie spokój....
-Widzisz..ale zawsze mogę ją przetopić lub zrobić z niej piękny witraż....
Jeśli da się coś ratować to zawsze staram się bo może wyjść z tego coś piękniejszego...