heja, macie jakies sposoby na motywacje do cwiczen zima? ^^ lato jak widac juz sie pokonczylo, u mnie dzis zimno i wiatr, nie chce sie isc ani na rower, ani biegac, ani w ogole nigdzie wychodzic
jak sie motywujecie do cwiczen? bede wdzieczna za rady ^^
Podobne tematy
No fakt, aura już nie sprzyja przejażdżkom rowerowym, rolkom czy innym aktywnościom na świeżym powietrzu ale u mnie motywacja jest bardzo prosta - efekty. Ćwiczę sobie w domu, jest przecież masa ciekawych programów i każda może znaleźć w nich coś dla siebie. Teraz chcę skupić się na sylwetce mocniej, w szczególności chcę zwalczyć pomarańczową skórkę, a wiem że to starcie nie należy do najłatwiejszych! Chodzę na masaże bańką chińską-super w połączeniu z ćwiczeniami-żeby już za rok nie było tłumaczenia, że znowu nie zdążyłam do lata ![]()
Hej ja proponuje wykupić karnet na fitnes bądź siłownie bo gdy nie chodzimy to tak jakbyśmy wyrzucali ciężko zapracowane pieniądze
Na takich zajęciach można poznać bratnie dusze które dodatkowo motywują
ja zima zamiast na rowerze zwyklym trenuje na rowerku stacjonarnym
w okolicach wrzesnia-pazdziernika wraca do lask, wyciagam go z piwnicy i skladam, i jezdze cala zime
(a przynajmniej staram się jezdzic xD) polecam!
Moim zdaniem najlepszą motywacją są... efekty (atrakcyjniejsza sylwetka, lepsza kondycja), jakie zaczynają pojawiać się po początkowym, chyba najtrudniejszym okresie ćwiczeń. Kiedy je czujemy i zauważamy w lustrze, to po pierwsze żal nam zaprzepaścić tego, co już osiągnęłyśmy, a po drugie coraz bardziej zaczynamy się nakręcać.
Witaj ![]()
Paradoksalnie wlasnie teraz jest najlepsza pora do aktywnosci na swiezym powietrzu
.Temperatura sprzyja bieganiu jesli rzecz jasna nie pada deszcz
. Co do motywacji to polecam zapisac sie na jakies zawody z wyprzedzeniem i trenowac pod katem tych wlasnie zawodow
Mnie motywuja starty w biegach z przeszkodami. Trenuje ciezko miedzy startami zeby poprawiac wynik ze startu na start. Polecam ![]()
Dla mnie jest teraz najlepsza pora na aktywność, a ćwiczę w domu i biegam. Motywacja? tak jak wyżej: efekty
mięśnie nóg, smukła sylwetka no i ja to pokochałam po prostu. Uczucie po treningu - cudowna lekkość
jak były upały to nie było mowy o bieganiu - po kilku minutach człowiek się prawie udusił - teraz jest super ![]()
Oczywiście efekty
Ale szczerze mówiąc ja lubię chodzić na siłownię. Sam zapach w przebieralni już mnie nastraja do wysiłku. Puszczam sobie ulubioną muzykę i sią normalnie delektuję adrenaliną ![]()
Hm... pomyśleć o efektach, które będą wiosną?
. Na pewno w motywacji pomaga założenie sobie czegoś w rodzaju dziennika treningów i wpisywanie tam dat, rodzaju wysiłku, czasu, tętna, prędkości, spalonych kcal i innych potrzebnych rzeczy. Mi to bardzo pomaga, bo po pierwsze nie mogę się doczekać, kiedy coś tam wpiszę, a po drugie widzę efekty, np. w jakim czasie spada mi tętno, jak zmienia się prędkość i szybkość przebiegnięcia tej samej trasy, w zależności od jakich czynników (typu stres, późna lub poranna godzina, przed miesiączką, po miesiączce itp.). Obserwacja swojego organizmu i zachodzących w nim reakcji jest bardzo motywująca
. No i oczywiście dotlenienie się i endorfiny - samopoczucie po aktywności fizycznej jest fantastyczne, nic tego nie zastąpi, ani kąpiel w olejkach, ani kawa z przyjaciółką, ani seans filmowy w łóżku z facetem u boku i kieliszkiem wina w ręce
. Uwielbiam się tak dotleniać, zwłaszcza wtedy, gdy jest chłodno, bo upały nie sprzyjają aktywności.
Na pewno w motywacji pomaga założenie sobie czegoś w rodzaju dziennika treningów i wpisywanie tam dat, rodzaju wysiłku, czasu, tętna, prędkości, spalonych kcal i innych potrzebnych rzeczy. Mi to bardzo pomaga, bo po pierwsze nie mogę się doczekać, kiedy coś tam wpiszę (...)
Mam podobnie. Nie raz i nie dwa zrobiłam więcej, aby więcej móc zapisać w dzienniczku
.
Poza tym same treningi lubię sobie podzielić na części, wtedy przed rozpoczęciem nie przeraża mnie ilość ćwiczeń, jakie mam do zrobienia, a kiedy już zacznę, to dołożenie kolejnej serii czy kolejnego etapu nie stanowi takiego obciążenia, jak wizja jaką miałabym przed sobą na samym początku. Czasem zresztą zaczynam z nastawieniem, że dzisiaj będzie krótko/lekko, a potem zaczynam się nakręcać i w rezultacie daję sobie niezły wycisk. I oczywiście wpisuję kolejne pozycje
.
No i oczywiście dotlenienie się i endorfiny - samopoczucie po aktywności fizycznej jest fantastyczne (...)
Tak jest
. To uczucie jest fantastyczne i nie do przecenienia. Ja sama nie tylko mam ogromną satysfakcję i poczucie, że zrobiłam dla siebie coś dobrego, ale też na co dzień mam znacznie więcej energii niż niegdyś, a to z kolei daje takiego kopa, że zwyczajnie chce się chcieć.
O matko u mnie jest ten sam problem
. Jak było jaśniej i cieplej ćwiczyłam częściej i regularnie a teraz cały czas obiecuję sobie że od każdego kolejnego tygodnia będę ćwiczyła codziennie i nic (bo ćwiczę np. co 2-3 dni). Sama jestem na siebie zła że mam taką słabą wolę w tej kwestii ale to też wynika z tego że wracam bardziej padnięta po pracy.
karasiowajoa - zgadzam się, rowerek stacjonarny to świetna sprawa, zwłaszcza kiedy pogoda nie sprzyja wypadom na rower
Wiele naszych klientek (głównie Panie wybierają takie rowerki, Panowie jakby mniej) właśnie bardzo chwali sobie fakt, że nie muszą nigdzie chodzić żeby poćwiczyć. Siadają na rowerek, odpalają film albo serial i czas zupełnie im się nie dłuży, nie ma też problemu jeśli chodzi o dojazdy i pogodzenie ćwiczeń z różnymi innymi obowiązkami.
Jak było jaśniej i cieplej ćwiczyłam częściej i regularnie a teraz cały czas obiecuję sobie że od każdego kolejnego tygodnia będę ćwiczyła codziennie i nic (bo ćwiczę np. co 2-3 dni). Sama jestem na siebie zła że mam taką słabą wolę w tej kwestii ale to też wynika z tego że wracam bardziej padnięta po pracy.
Jeśli masz ambitny plan wykonywania codzinnego treningu, to pamiętaj, że przynajmniej jednego dnia w tygodniu powinnaś zrobić sobie przerwę - aby pozwolić odpocząć mięśniom i dać im się zregenerować. W przeciwnym razie może się okazać, że choć w ćwiczenia włożysz dużo wysiłku, to efelty nie będą takie, jak sobie założyłaś i jakich zapewne oczekujesz.
AniaABC, a jaki rowerek byś radziła kupić? Drogie to?