netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

..Ten piękny ból.

27 odpowiedzi3 580 wyświetleńzałożony przez Na drugie mam problem, 08.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ..Ten piękny ból.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: ..Ten piękny ból.

Nie wiem od czego powinnam zacząć.
Mam dobrego kolegę, z którym w przeszłości często się spotykałam, na piwo, posiedzieć pogadać. Traktowałam go jak dobrego kumpla chociaż nie ukrywam ze bardzo mi się podobał. Kiedyś gdy wypiliśmy o jedno piwo za dużo, zaczęliśmy się przytulać ale to wszystko. Później kilka następnych spotkań, ale żadne z nas nie poruszyło tematu naszego przytulania się.
Dwa lata temu urwał nam się kontakt. W tym czasie ja poznałam obecnego chłopaka, i urodziłam śliczna córeczkę.. Mój chłopak wyjechał za granice do pracy, i w tym samym czasie spotkałam na ulicy JEGO. Od słowa do słowa, umówiliśmy się na wieczór. Później na kolejny, i kolejny.. Super nam się rozmawiało, jak kiedyś.
Na kolejnym spotkaniu, znów poczułam że lubię go za bardzo, nie wypiliśmy tego wieczoru dużo, ale zbliżyliśmy się do siebie i pocałowaliśmy się.. Cały wieczór spędziliśmy na przytulaniu i trzymaniu się za ręce... Chciałam żeby tak chwila nigdy się nie kończyła, jednak pora było wracać,  odprowadził mnie do domu, i wtedy zaczęły się wyrzuty sumienia.. sad  Długo nie mogłam zasnąć, następnego dnia napisałam mu smsa ze dziwnie się z tym czuje, on w ogolę nie wiedział z czym, zapytałam czy pamięta wczorajszy wieczór odpowiedział ze owszem pamięta, i jakoś rozmowa się zakończyła..
Kilka dni chodziłam cala w skowronkach, cały czas o tym myśląc, przez co w ogolę nie miałam ochoty na rozmowę z chłopakiem. Jednak czar szybko prysł, bo na następnych spotkaniach z NIM było zwyczajnie po koleżeńsku.. Zżerały mnie wyrzuty sumienia, chciałam przyznać się do wszystkiego chłopakowi, jednak trudno mi powiedzieć jakby on się mógł zachować wiec postanowiłam, ze o wszystkim powiem mu jak wróci do polski..
I tak mijały dni, i spotkania koleżeńskie z Nim aż do zeszłego poniedziałku, gdy znów zaczęło się coś dziać.. Kompletnie nie wiem czemu tak się stało, ale znów się pocałowaliśmy, przytulaliśmy, i dotykaliśmy.. ON na nic nie nalegał.. Nie doszło do współżycia, ale wiem że gdyby noc była by dłuższa ....

Od tamtej pory ON się nie odzywa.. widywaliśmy się co dwa-trzy dni, teraz cisza... Czuje się podle..
Myślicie że jemu mogło by chodzić o jedno? Nie wiem co mam robić dalej.. Nie chce rozbijać rodziny mojemu dziecku, ale wiem że z kłamstwem nie potrafię żyć..
Cały czas myślę o NIM o tym pocałunku...

2 Ostatnio edytowany przez Byla_Narzeczona (2015-09-08 22:52:01)

Odp: ..Ten piękny ból.

Hola hola, zejdź z chmur na ziemię!
Przede wszystkim pomyśl o swoim obecnym partnerze - nic nie napisałaś, by był on złym człowiekiem, z jakiegoś powodu zwróciłaś na niego uwagę, ba, masz z nim dziecko. Zastanów się, czy Twoje zachowanie nie jest wynikiem samotności (w końcu on wyjechał) czy jakiejś tęsknoty za tym, co mogło być, a nie zostało zrealizowane. Jeśli chcesz sytuacji czarno na białym, zapytaj się "JEGO" prosto z mostu, co jego zachowanie ma oznaczać. Może wyjść na to, że jedynie miło spędza czas, a że Ty się nie bronisz, to korzysta.
Na Twoim miejscu ucięłabym tę dziwną relację, bo z tego co widzę nie prowadzi do niczego dobrego. Tylko Ci miesza w głowie, zranisz swojego partnera. Po co Ci to?

3

Odp: ..Ten piękny ból.

A jaki jest status  znajomego? Może jest z kimś związany i chłodzi relację?

4

Odp: ..Ten piękny ból.
Na drugie mam problem napisał/a:

Nie wiem od czego powinnam zacząć.
Mam dobrego kolegę, z którym w przeszłości często się spotykałam, na piwo, posiedzieć pogadać. Traktowałam go jak dobrego kumpla chociaż nie ukrywam ze bardzo mi się podobał. Kiedyś gdy wypiliśmy o jedno piwo za dużo, zaczęliśmy się przytulać ale to wszystko. Później kilka następnych spotkań, ale żadne z nas nie poruszyło tematu naszego przytulania się.
Dwa lata temu urwał nam się kontakt. W tym czasie ja poznałam obecnego chłopaka, i urodziłam śliczna córeczkę.. Mój chłopak wyjechał za granice do pracy, i w tym samym czasie spotkałam na ulicy JEGO. Od słowa do słowa, umówiliśmy się na wieczór. Później na kolejny, i kolejny.. Super nam się rozmawiało, jak kiedyś.
Na kolejnym spotkaniu, znów poczułam że lubię go za bardzo, nie wypiliśmy tego wieczoru dużo, ale zbliżyliśmy się do siebie i pocałowaliśmy się.. Cały wieczór spędziliśmy na przytulaniu i trzymaniu się za ręce... Chciałam żeby tak chwila nigdy się nie kończyła, jednak pora było wracać,  odprowadził mnie do domu, i wtedy zaczęły się wyrzuty sumienia.. sad  Długo nie mogłam zasnąć, następnego dnia napisałam mu smsa ze dziwnie się z tym czuje, on w ogolę nie wiedział z czym, zapytałam czy pamięta wczorajszy wieczór odpowiedział ze owszem pamięta, i jakoś rozmowa się zakończyła..
Kilka dni chodziłam cala w skowronkach, cały czas o tym myśląc, przez co w ogolę nie miałam ochoty na rozmowę z chłopakiem. Jednak czar szybko prysł, bo na następnych spotkaniach z NIM było zwyczajnie po koleżeńsku.. Zżerały mnie wyrzuty sumienia, chciałam przyznać się do wszystkiego chłopakowi, jednak trudno mi powiedzieć jakby on się mógł zachować wiec postanowiłam, ze o wszystkim powiem mu jak wróci do polski..
I tak mijały dni, i spotkania koleżeńskie z Nim aż do zeszłego poniedziałku, gdy znów zaczęło się coś dziać.. Kompletnie nie wiem czemu tak się stało, ale znów się pocałowaliśmy, przytulaliśmy, i dotykaliśmy.. ON na nic nie nalegał.. Nie doszło do współżycia, ale wiem że gdyby noc była by dłuższa ....

Od tamtej pory ON się nie odzywa.. widywaliśmy się co dwa-trzy dni, teraz cisza... Czuje się podle..
Myślicie że jemu mogło by chodzić o jedno? Nie wiem co mam robić dalej.. Nie chce rozbijać rodziny mojemu dziecku, ale wiem że z kłamstwem nie potrafię żyć..
Cały czas myślę o NIM o tym pocałunku...

Jesteś zwykłą idiotką, której się nudzi i na którą zapieprza chłopak na obczyźnie.

5

Odp: ..Ten piękny ból.

tak,nie napisałam nic o swoim obecnym partnerze, bo pierwsza wiadomość nie miała by chyba końca:)
Ojciec mojego dziecka, jest ode mnie dwa lata młodszy, od samego początku się nie dogadywaliśmy, zaliczyliśmy wpadkę, najwspanialszy czas to ten w którym byłam w ciąży, ani wcześniej ani później nie było dobrze. na 7 dni w tygodniu 7 się kłócimy, o byle co.. bardzo ciężko jest się nam dogadać, nawet gdy jest za granica, nie potrafimy ze sobą normalnie porozmawiać, bo cały czas są kłótnie, on inaczej odbiera moje słowa, ton mojego głosu, w nic mi nie wierzy gdy mowie ze nie jestem zła on doszukuje się problemu, wyolbrzymia.. Kilka razy próbowaliśmy się rozstać, jednak zawsze ze względu na dziecko staramy się dogadać ale tylko na chwile. i to takie blednę koło...

Z tego co mi wiadomo "ON" nie ma nikogo.

6

Odp: ..Ten piękny ból.

"Jesteś zwykłą idiotką, której się nudzi i na którą zapieprza chłopak na obczyźnie."


Po 1 nie obrażaj mnie bo ja Ciebie nie obrażam..
a Po 2 mylisz się , nikt na mnie nie zapieprza.. Gdzie wyczytałaś że on pracuje na mnie/dla mnie? Ja mam swoja prace, i mam swoje pieniądze.. Wiesz ile w ciągu ostatnich 3 miesięcy dostałam od niego na dziecko ?  100zl.. Wiec nie oceniaj mnie pochopnie

7

Odp: ..Ten piękny ból.

Dobra, kwestia podstawowa: kochacie się nawzajem, czy jesteście ze sobą TYLKO ze względu na dziecko?

8

Odp: ..Ten piękny ból.

ja do tej pory z nim byłam ze względu na dziecko, on niby kocha, ale nie wiem czy można kogoś kochać i codziennie się tak kłócić..
chyba mamy takie myślenie, ze jesteśmy na siebie skazani.  on ze nikogo sobie nie znajdzie, ja tez tak myślałam, do czasu aż nie wróciły spotkania z NIM.

9

Odp: ..Ten piękny ból.

Zadam pytanie wprost - jesteś gotowa poświecić ta relację? Powrotu pewnie nie będzie.  A kolega pewnie pozostanie kolegą. Jakbyście mieli się zejść to by to było jak oboje nie mieliście zobowiązań.  Tak to widzę.  Wyjaśnij najpierw z partnerem co dalej z waszym związkiem.

10 Ostatnio edytowany przez madoja (2015-09-08 23:36:26)

Odp: ..Ten piękny ból.

Problemem nie wydaje mi się nawet Twój związek z facetem który jest za granicą (bo z tego co piszesz, nie jest między Wami dobrze i pewnie się rozstaniecie), ale to, że ten facet z którym od czasu do czasu się spotykasz, prawdopodobnie Cię nie chce.  Zachowuje się, jakby miał Cię gdzieś. Nie dzwoni po spotkaniach, na nic nie nalega. I nie można powiedziec że robi tak, bo jesteś zajęta, ponieważ gdy byłaś wolna, też o Ciebie nie zabiegał.
Spójrz na moją stopkę.

11

Odp: ..Ten piękny ból.

Na pewno macie dużo racji w tym co piszecie, i otwieracie mi oczy..
Ale ja się staram chyba sama przed sobą usprawiedliwiać jego zachowanie.. Bardzo dobrze się znamy, moi znajomi to tez jego znajomi. Dwa lata temu słyszałam od co drugiej osoby "patrzycie tak na siebie czemu nie będziecie razem" "widać ze on chce" . itp
ON jest typem człowieka, który jest "wstydliwy" (nie wiem czy to dobre słowo ale żadne inne nie przychodzi mi teraz na myśl) Bardzo trudno z nim porozmawiać, na temat tego co czuje, co myśli...

12

Odp: ..Ten piękny ból.

Nie wiem. Nie brzmi to przekonująco. Nawet gdy byłaś wolna, mieliście gorący wieczór, a on i tak nie chciał tego kontynuować. Nie wydaje mi się wiec by chodziło o jego nieśmiałość.
Myślę że po prostu nie zależy mu na Tobie jakoś bardzo, nigdy mu nie zawróciłaś w głowie. Jesteś fajną koleżanką z którą może się pomiziać po pijaku i tyle.

13

Odp: ..Ten piękny ból.

Zapytaj wprost. Ale przygotuj się na rozczarowanie. Ja tam zawsze pytam. Ale jestem stara. Odpowiedź czasem poraża :-).  Po co się wkręcać. Licz się ze stratą znajomego.

14

Odp: ..Ten piękny ból.
Zzu napisał/a:

Zapytaj wprost. Ale przygotuj się na rozczarowanie. Ja tam zawsze pytam. Ale jestem stara. Odpowiedź czasem poraża :-).  Po co się wkręcać. Licz się ze stratą znajomego.

Dokładnie. Co z tego, że jest "nieśmiały". Niech jasno się określi, bo Ty się wkręcasz coraz bardziej i już zaczynasz go idealizować (np. usprawiedliwienia), a on sobie tak dzwoni, nie dzwoni, dzwoni, nie dzwoni...

15

Odp: ..Ten piękny ból.

"Nawet gdy byłaś wolna, mieliście gorący wieczór, a on i tak nie chciał tego kontynuować."

I ciesze się z tego.. Zle by to o mnie świadczyło, by lądować w łóżku na 3 czy 4 spotkaniu.. Ja nie jestem typem dziewczyny, która idzie do łóżka z kolegami. dotychczas bardzo brzydziłam się zdrada, nie wyobrażałam sobie jak można komuś coś takiego zafundować.. a jednak pocałunek to zdrada..  pocałunek który tak mi namieszał w głowie.

a co do kontaktu po spotkaniach, hm.. to nie tak ze zawsze ja proponuje jakiś wypad on tez się odzywał.. jakiś tam SMS był po odprowadzeniu mnie do domu ze on tez dotarł , dobranoc czy coś podobnego. Gdy przez jakiś czas nie było go w Polsce, odzywał się na portalach społecznościowych. Pisał ze nie może się doczekać aż wróci, ale ja nie zwracałam na to aż takiej uwagi. Dopiero po tym co się wydarzyło, zaczęłam się bardziej zastanawiać w jaka stronę to wszystko zmierza

16

Odp: ..Ten piękny ból.
Byla_Narzeczona napisał/a:
Zzu napisał/a:

Zapytaj wprost. Ale przygotuj się na rozczarowanie. Ja tam zawsze pytam. Ale jestem stara. Odpowiedź czasem poraża :-).  Po co się wkręcać. Licz się ze stratą znajomego.

Dokładnie. Co z tego, że jest "nieśmiały". Niech jasno się określi, bo Ty się wkręcasz coraz bardziej i już zaczynasz go idealizować (np. usprawiedliwienia), a on sobie tak dzwoni, nie dzwoni, dzwoni, nie dzwoni...

Na pewno tak zrobię.

17

Odp: ..Ten piękny ból.
Byla_Narzeczona napisał/a:
Zzu napisał/a:

Zapytaj wprost. Ale przygotuj się na rozczarowanie. Ja tam zawsze pytam. Ale jestem stara. Odpowiedź czasem poraża :-).  Po co się wkręcać. Licz się ze stratą znajomego.

Dokładnie. Co z tego, że jest "nieśmiały". Niech jasno się określi, bo Ty się wkręcasz coraz bardziej i już zaczynasz go idealizować (np. usprawiedliwienia), a on sobie tak dzwoni, nie dzwoni, dzwoni, nie dzwoni...

Zapytaj. Ale jw.

18

Odp: ..Ten piękny ból.
Na drugie mam problem napisał/a:

"Nawet gdy byłaś wolna, mieliście gorący wieczór, a on i tak nie chciał tego kontynuować."

I ciesze się z tego.. Zle by to o mnie świadczyło, by lądować w łóżku na 3 czy 4 spotkaniu.. Ja nie jestem typem dziewczyny, która idzie do łóżka z kolegami.


Dla mnie to tak wygląda, jakbyś go na siłę usprawiedliwiała.
Nie chodzi tu o to, czy poszłaś z nim do łóżka, zupełnie nie o to.
Chodzi o to że ON NIE WYKAZAŁ DETERMINACJI by przekształcić Waszą znajomość w związek mimo że byłaś wolna i wprost mu pokazałaś że Ci się podoba. Faceci nie bawią się w gierki jak kobiety. Jeśli facetowi zależy, nie powstrzyma go nawet "wstydliwość". A tamten gorący wieczór (gdy byłaś wolna) powinien dać mu furtkę, nawet jeśli jest nieśmiały.

W tej chwili nadal traktuje Cię tylko jak koleżankę, a Ty - być może niepotrzebnie - nakręcasz się na rozstanie ze swoim facetem i związek z tym drugim. Może nie ma żadnych szans na związek.

19

Odp: ..Ten piękny ból.

tak. ja zdaje sobie sprawę ze go usprawiedliwiam, pisałam już o tym wyżej ze tak jest. Rzeczywiście jak na dwa lata potrafił się ten kontakt urwać, to pewnie jestem jedna z wielu koleżanek z którymi czasem wypije piwo czy napisze co słychać. a ja głupia nie wiadomo na co liczę ...

20

Odp: ..Ten piękny ból.

Możesz go spytać jak to dalej widzi, choć sądzę że tego nie zrobisz, bo głupio tak jakoś, skoro nie było żadnych wyznań, obietnic. On nawet nie rozumiał o co Ci chodzi gdy miałaś wyrzuty z powodu pocałunków (dla mnie nawet to jest znakiem że nie traktował tego poważnie).

21

Odp: ..Ten piękny ból.
madoja napisał/a:

Możesz go spytać jak to dalej widzi, choć sądzę że tego nie zrobisz, bo głupio tak jakoś, skoro nie było żadnych wyznań, obietnic. On nawet nie rozumiał o co Ci chodzi gdy miałaś wyrzuty z powodu pocałunków (dla mnie nawet to jest znakiem że nie traktował tego poważnie).

Zgadzam się z madoja. Dogadaj się z partnerem - ale nie przez komunikatory. Tak najłatwiej się pokłócić.

22

Odp: ..Ten piękny ból.

Bliżej weekendu napisze mu by gdzieś wyjść i porozmawiam z nim na ten temat. Nic nie mówiąc ze ja coś poczułam do niego czy coś podobnego. Ot po prostu jak on to odbiera czy to było w formie "zabawy", czy "niby za dużo wypiłem" ... O sobie zero słowa, bo wiem że jak zrobię się wylewna to będzie koniec znajomości..
a co do partnera hm, chwilowo o tym nie myślę, wiem tylko tyle ze przez internet, telefon komunikatory nie chce mu mówić ze pocałowałam się z kimś innym. Kiedyś była miedzy nami taka rozmowa, i powiedział ze dla niego pocałunek by wystarczył do tego by urwać kontakt. Mówił ze nie wie jakby się wtedy mógł zachować po takiej wiadomości , bo nie wyobraża sobie życia beze mnie i naszego dziecka. Dlatego poczekam aż wróci do polski i jak sprawy się potoczą..

23

Odp: ..Ten piękny ból.

widziałam sie z nim. Eh nic nie zostało wyjaśnione sad

24 Ostatnio edytowany przez Zzu (2015-09-13 09:36:35)

Odp: ..Ten piękny ból.

A rozmieściliście na temat? Brak odpowiedzi też jest odpowiedzią.

25

Odp: ..Ten piękny ból.

Byliśmy z jego znajomymi wiec nie było możliwości pogadania na ten temat.
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze czuje ze coraz mocniej się w nim zadłużam, przez co wcale nie chce żeby mój partner wracał do polski sad

26

Odp: ..Ten piękny ból.
Na drugie mam problem napisał/a:

Byliśmy z jego znajomymi wiec nie było możliwości pogadania na ten temat.
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze czuje ze coraz mocniej się w nim zadłużam, przez co wcale nie chce żeby mój partner wracał do polski sad

Wybacz, ale to wymówka, w tym wypadku bardzo wygodna, bo skoro się zadurzasz, to się boisz ewentualnego zejścia na ziemię. Zawsze jest możliwość wygospodarowania kilku minut na osobności.

27

Odp: ..Ten piękny ból.
Na drugie mam problem napisał/a:

coraz mocniej się w nim zadłużam

"Zadłużasz"? Wisisz mu pieniądze?
"Zadurzam" chyba. To dwa rożne słowa.

28

Odp: ..Ten piękny ból.

tak, miało być zadurzam wink

Nie powiedziałabym żeby to była wymówka, sadze ze to rozmowa na dłuższą chwile, a nie w pospiechu bo ktoś czeka. Dodatkowo doszła wczorajsza kłótnia z partnerem.. i już mam wszystkiego dosyć..

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » ..Ten piękny ból.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026