Mam na imie Kaska . W tym roku koncze 30 lat zylam z chlopakiem osiem lat od trzech nie jestesmy razem. Kochalam go calym sercem. Przez pierwsze piec lat byl to cieply cudowny chlopak, dziekowalam Bogu ze go mam . Az ktoregos dnia nie wiem co sie stalo wychodzil nie wracal na noce okazalo sie ze od roku spotyka sie z malolata ale wybaczylam, mimo ze juz to nie bylo to samo , pozniej byla druga rowiesniczka tej pierwszej 20 latka zostawil mnie ale pisal ze kocha ze cierpi przezemnie ale musze sie zmienic zeby wrocil , po dzis dzien mi pisze wystaje pod oknami moknie na deszczu ale mnie nie chce. Twierdzi ze jest sam a tak nie jest. Lecz to jeszcze nie jest najgorsze widzialam go z dziewczyna przypadkiem nad morzem wmowil mi ze zabral ja tylko na stopa i stwierdzil ze mu nie wieze i wmawiam zasluzylam na wpierdol ...i skatowal mnie . Do dzis wyzywa mnie od kurew dziwek szmat oblesnych swin. Ze nadaje sie u faceta tylko do jednego, nie dorownuje zadnej kobiecie do piet i wiele innych. Dostaje setki smsow co dzien. Nie moge pojac dla czego.bylismy cudowna para nigdy go nie zdradzilam a zeszmacil mnie tak ze nie czuje sie nawet kobieta. Dla czego nie moge wym z zac go z pamieci i mimo tego bolu wciaz kocham:( trzy lata minely i nie potrafie sobie z tym poradzic.
Podobne tematy
Z tego co piszesz, to Twój ex, górnych lotów nie jest skoro w ten sposób się zachowuje i tak się zwraca do osoby, z którą nie jedno przeżył i było niby OK. A Ty dziewczyno włącz rozum i logikę - połącz ze sobą zwyczajnie fakty i ogarnij się. Zastanawiam się nad Twoimi oczekiwaniami od partnera................ i dreszcz mnie przechodzi -............ hmmm .... skoro ty teraz jeszcze tęsknisz/ myślisz itd...??? za takim gamoniem?? Matko Boska............ SZANUJ SIĘ...........!
3 2015-09-07 01:28:42 Ostatnio edytowany przez kaska.d (2015-09-07 01:31:17)
Ciesze sie ze kto kolwiek napisal bo nigdy sie na nic podobnego nie odwazylam. Wmowil mi ze jestem ta zla i chcialam zobaczyc czY moze faktycznie to ja zawinilam. Byl dla mnie dobry wiec nie rozumiem co sie stalo ze tak mnie znienawidzil mimo tego ze mowi jaka to zawsze bede prawdziwa miloscia. Czuje sie jakbym byla chora. Staram sie na co dzien zyc normalnie. Nie blagam o powrot wrecz przeciwnie . Tylko ze on twierdzi co dzien ze nie zrobilam nic zeby go odzyskac. Naprawde zglupialam juz jak powinna ta milosc wygladac i czy takie uczucie faktycznie istnieje. Mazylam o rodzinie z nim o tym ze zawsze bedziemy razem, teraz juz tego mie chcem. Nie uwieze juz nikomu.A tesknie za tym jak bylo na poczatku , nie jaki sie stal po tych latach. Mimo wszystko bardzo dziekuje za odpowiedz
Dlaczego Wy kobiety jesteście takie głupie?
Zamiast pisać jak bardzo go kochasz, podaj tego gnoja na policje - za to że Cię prześladuje, za to że Cię pobił.
I zerwij z nim jakikolwiek kontakt. WSZYSTKO
A Ty nie kochasz jego, tylko wspomnienie tej osoby. To już nie jest on. Tamta osoba nie żyje, umarła z niewiadomych przyczyn. Kochasz widmo, które nigdy nie powróci. Jeśli chcesz kiedykolwiek zaznać szczęście, to zrób sobie przysługę i nigdy więcej nie rozmawiaj z tym człowiekiem.
5 2015-09-07 11:17:34 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-07 12:46:58)
Mam na imie Kaska . W tym roku koncze 30 lat zylam z chlopakiem osiem lat od trzech nie jestesmy razem. Kochalam go calym sercem. Przez pierwsze piec lat byl to cieply cudowny chlopak, dziekowalam Bogu ze go mam . Az ktoregos dnia nie wiem co sie stalo wychodzil nie wracal na noce okazalo sie ze od roku spotyka sie z malolata ale wybaczylam, mimo ze juz to nie bylo to samo , pozniej byla druga rowiesniczka tej pierwszej 20 latka zostawil mnie ale pisal ze kocha ze cierpi przezemnie ale musze sie zmienic zeby wrocil , po dzis dzien mi pisze wystaje pod oknami moknie na deszczu ale mnie nie chce. Twierdzi ze jest sam a tak nie jest. Lecz to jeszcze nie jest najgorsze widzialam go z dziewczyna przypadkiem nad morzem wmowil mi ze zabral ja tylko na stopa i stwierdzil ze mu nie wieze i wmawiam zasluzylam na wpierdol ...i skatowal mnie . Do dzis wyzywa mnie od kurew dziwek szmat oblesnych swin. Ze nadaje sie u faceta tylko do jednego, nie dorownuje zadnej kobiecie do piet i wiele innych. Dostaje setki smsow co dzien. Nie moge pojac dla czego.bylismy cudowna para nigdy go nie zdradzilam a zeszmacil mnie tak ze nie czuje sie nawet kobieta. Dla czego nie moge wym z zac go z pamieci i mimo tego bolu wciaz kocham:( trzy lata minely i nie potrafie sobie z tym poradzic.
Stalking i przemoc powinnaś zgłosić na prokuraturę/policje inaczej to sie nie skonczy. Ty masz wszystko jasne, same klamstwa i obluda. Z drugiej strony nie rozumiem zachowania tego psychopaty, czemu nie daje Ci spokoju. Moze jestes taka lagodna, cicha, ugodowa i na tym ten pasozyt zeruje?
Przede wszystkim, zobacz ze jego zachowanie przez Twoja tolerancje jego przemocy, tylko sie poglebia. Sama nie dasz rady tego zatrzymac a moze sie to skonczyc zle.
6 2015-09-07 11:58:17 Ostatnio edytowany przez kaska.d (2015-09-07 11:59:10)
Nie daje sama wlasnie rady, ale dziekuje serdecznie wam wszystkim za te slowa, sama nie widzialam tego tak tragicznie. Moze i zglupialam przez to wszystko. Skoro twierdzi ze kocha dla czego to robi. Myslalam ze ja zawinilam bo twierdzi ze to ja go skrzywdzilam wykanczalam podejrzeniami. Ja wiem ze idealna nie bylam ale naprawde po dzis dzien chciala dobrze. Nie chcialam robic problemu czlowiekowi z ktorym zylam tyle lat. Bo nie zawsze bylo zle. Sama nie wiem juz co robic , ale szczeze to przypadkowo weszlam na forum i napisalam chociaz uwazalam ze to nic nie da, a jednak bylam jak zwykle w bledzie. Jeszcze raz dziekuje wszystkim
Bzykał na boku małolaty, potem Cię pobił i uważa że to JEMU dzieje się krzywda
a Ty się miałaś starać żeby go odzyskać.
Niesamowite.
O ile nie jesteś trollem, zgłoś stalking i/lub zmień numer telefonu a sama porozmawiaj z psychologiem, albo z jakąś zaufana, doświadczoną osobą.
On Cię nie kocha, tylko przekonanie o tym jest mu potrzebne, żeby nie wyjść we własnych oczach na skończonego gnoja. Którym jest. Żeby móc pobić kobietę, a potem jeszcze zwalić na nią winę za to pobicie - bo ona taka zła a on taki zakochany i pokrzywdzony, że nie wytrzymał, bo sobie zasłużyła. To wszystko są bzdury.
Bo wy Kobiety nie chcecie normalnych facetów czesto tylko takich drani co własnie biją zdradzają itp. Normalny facet to nudny facet. Doskonale widać to na Twoim przykładzie. On Cię bił nie szanował, zdradzał a Ty go wciąż kochasz...Uciekaj jak najdalej
9 2015-09-07 14:53:45 Ostatnio edytowany przez kaska.d (2015-09-07 14:59:36)
Nie prawda ze my kobiety szukamy psycholi. Znalismy sie od malego chodzilismy razem do klasy dorastalismy razem. Nie byl nigdy agresywny . To wyszlo z uplywem lat. Jest przystojnym facetem dobrze zbudowanym i moze cieszyl sie ze wolaly go coraz to mlodsze. Sama go nie rozumiem ale z tego co mi wykrzykiwal to twierdzi ze ja go wpychalam w ramiona innych ze nie czul sie przy mnie wazny ani numer jeden. Ze nie docenialam go. Nie wiem czemu tak mowi bo ja bylam za nim bardzo. Moze faktycznie niechce czuc sie winny . Obecnie jest z inna dziewczyna chociaz nie wolno mi go o to pytac bo wpada w szal. Kiedy nie odbieram telefonu wtedy leci na mnie smsowe wiadro pomyj. Bardzo chcialabym zapomniec o wszystkim co nas laczylo. Wiem ze glupio tak pisac o swoim zyciu ze pewnie niektorzy z was myslicie jaka musze byc kretynka ale stalo sie . Kiedys znalam swoja wartosc , wydzieralam sie na kolezanki ktore zyly i wybaczaly wszystko swoim facetom , az w koncu sama przez to przeszlam. A co do psychologa chodzilam mowila mi podobnie co wy dostalam leki na sen oraz depresje. Bylam placzliwa bez checi na wszystko . Dzis jakos zyje ale zadrecza mnie wiele mysli. . .ciezko jest opisac osiem lat zwiazku dobrego i zlego ![]()
10 2015-09-07 15:03:15 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-07 15:04:02)
Nie prawda ze my kobiety szukamy psycholi. Znalismy sie od malego chodzilismy razem do klasy dorastalismy razem. Nie byl nigdy agresywny . To wyszlo z uplywem lat. Jest przystojnym facetem dobrze zbudowanym i moze cieszyl sie ze wolaly go coraz to mlodsze. Sama go nie rozumiem ale z tego co mi wykrzykiwal to twierdzi ze ja go wpychalam w ramiona innych ze nie czul sie przy mnie wazny ani numer jeden. Ze nie docenialam go. Nie wiem czemu tak mowi bo ja bylam za nim bardzo. Moze faktycznie niechce czuc sie winny . Obecnie jest z inna dziewczyna chociaz nie wolno mi go o to pytac bo wpada w szal. Kiedy nie odbieram telefonu wtedy leci na mnie smsowe wiadro pomyj. Bardzo chcialabym zapomniec o wszystkim co nas laczylo. Wiem ze glupio tak pisac o swoim zyciu ze pewnie niektorzy z was myslicie jaka musze byc kretynka ale stalo sie . Kiedys znalam swoja wartosc , wydzieralam sie na kolezanki ktore zyly i wybaczaly wszystko swoim facetom , az w koncu sama przez to przeszlam. A co do psychologa chodzilam mowila mi podobnie co wy dostalam leki na sen oraz depresje. Bylam placzliwa bez checi na wszystko . Dzis jakos zyje ale zadrecza mnie wiele mysli bo ciezko jest opisac osiem lat zwiazku dobrego i zlego
Tylko dziewczyno tutaj są dwie sprawy.
Pierwsza to kwestia zrozumienia pewnych "niuansow" zachowania ludzi (choc trudno w tym przypadku nazwac to niuansem) gdzie Ty nie ponosisz zadnej winy za to ze on zaczal sie zdradzac z innymi dziewczynami. Jest dorosly, robil bo tak chcial, widocznie ulega swoim emocjom, potrzebom, i nie wiadomo czym sie kieruje w zyciu. Tu nie ma zadnej Twojej winy i powinnas go unikac jesli masz z tym problem a on Ci ciagle wmawia jakies glupoty.
Po drugie kwestia przemocy fizycznej bo to co opisujesz jest przestepstwem ale niestety sciganym na wniosek pokrzywdzonego. Obawiam sie ze tutaj nie mozna nic nie zrobic poniewaz wg. Twojego opisu JEGO ZACHOWANIE SIE POGLEBIA, NASTEPUJE PROGRESJA PRZEMOCY Z JEGO STRONY!!!! Bylas pobita i jestes nekana telefonami i moim zdaniem powinnas to zglosic na policje.
Wiem ze tak powinnam tylko ze chyba niemam odwagi .
boje sie tego
12 2015-09-07 17:15:45 Ostatnio edytowany przez Tasiemka72 (2015-09-07 17:17:42)
Kaśka, boisz się zadbać o swoje bezpieczeństwo? Kto ma to za Ciebie zrobić?
Nie boisz się, że tak jak pisze Maniek, nastąpi dalsza eskalacja tej przemocy. Piszesz, że już Cię skatował, jak poważne miałaś wtedy obrażenia. Jak poważne mogą być kolejnym razem, nie boisz się tego...
Pewnie boisz się jego reakcji na to że zgłosisz go na policję. Czy on miał już problemy z prawem z powodu swojej agresji?
sory, ale jeśli jesteś typem masochistki ( pomijam tu w określeniu aspekt dosłownej interpretacji tego słowa) - to radzę zadzwoń do niego z przeprosinami, a w kolejnych dniach/ tygodniach życze przeżycia Ci wielu orgazmów, gdy cię wyszarga fizycznie i werbalnie.
Skoro dziś masz jeszcze dylematy, to moim skromnym zdaniem - jesteś. chyba typem cyborga, który wieeeeeeeeele zniesie i to co na razie się wydarzyło to tylko preludium. A tak prostolinijnie- skoro masz trochę oleju pod kopułką, to walnij gamoniowi porządne info, że jak się nie odpierdzieli, to go zgłosisz tam gdzie trzeba
14 2015-09-07 21:25:24 Ostatnio edytowany przez kaska.d (2015-09-07 21:26:30)
Pisalam juz wszystko co mozliwe, tyle ze on mnie dobija juz teraz psychicznie kim jestem do czego sie nadaje, jak beda traktowac mnie meszczyzni. Niemam juz sil , jestem obwiniana o wszystko. On twierdzi ze na wszystko to zasluzylam, nie widzi zeby zrobil co kolwiek zlego dzis mi napisal ze mam stanac przed lustrem i dostrzec jaka jestem szmata . Dobrze ze forum jest anonimowe , ja juz nie umiem ludzia spogladac w oczy. Staram sie byc szczesliwa wychodze do ludzi na dyskoteki , udaje mi sie zapomniec ale wracam do domu i zawsze ten sam koszmar.
Pewnie kazdy ma swoje problemy a ja was zanudzam moimi . Ale wielkie dzieki za wszystkie slowa.
Od tego jest to forum - by pytać i nieść pomoc. Nie tylko nie zanudzasz nas problemami, ale jesteśmy wręcz zobligowani, by pomóc.
A będziemy pomagać tak długo, jak będziesz tego potrzebować.
NIGDY, ale to NIGDY nie daj sobie wmówić, że jesteś bezwartościowa. Podejdź do lustra i spójrz na siebie. Uśmiechnij się i kilkukrotnie powtórz że jesteś wspaniałą kobietą jesteś. Jak chcesz, to płacz, ale zrób to.
Następnie, dla WŁASNEGO DOBRA zmień swój numer jeszcze DZISIAJ. Jesteś wrakiem człowieka, który myśli że zasłużył na bycie obrażanym i sponiewieranym. TO NIEPRAWDA. Uzależniłaś się emocjonalnie od tego człowieka tak bardzo, że po trzech latach dalej kochasz ducha. Osoba którą pamiętasz NIE ISTNIEJE.
Pewnie myślisz że może się zmieni. NIE, nie zrobi tego. Zerwij z nim kontakt ostatecznie i w ogóle się z nim nie kontaktuj, NIGDY!
W tym momencie będziesz przeżywać najtrudniejszy okres, ale musisz być SILNA. Bo on w końcu znajdzie sposób, by się z Tobą skontaktować. By się skontaktować, upodlić i utwierdzić w przekonaniu że nic nie znaczysz, a może nawet zagrozić kolejnym pobiciem. Ze stoickim spokojem powiesz mu wtedy, że się od niego uwolniłaś, że dziękujesz mu za te wszystkie lata i że ruszyłaś dalej, a jeśli zacznie Ci grozić, to z równie stoickim spokojem wspomnisz o zakazie zbliżania się.
ZGŁOŚ go na policję, przedstaw sytuację i wnieś o zakaz zbliżania się.
I pamiętaj. Jesteś SILNĄ i DZIELNĄ kobietą która ZASŁUGUJE NA SZCZĘŚCIE!
Tak bardzo bym chciala w to wiezyc . Czuje ze w zyciu juz mnie raczej nic dobrego nie spotka . Ale sprobuje obiecuje . Postaram sie . Duzo teraz mysle , mam nadzieje ze bedzie juz z gorki.
Dziewczyno/ kobieto - z tego co pisałaś, to 15 lat dawno skończyłaś. Jeśli nie jesteś, trollem, to nie reaguj na jego zaczepki sms-owe-KONSEKWENTNIE!!!!!P.S. kiedyś z podobnym idiotą miałam do czynienia - pisał obrażał 3 lata !!!!!!!!!!!!!!! tylko, że znając swoją wartość - ogarnęłam sie szybko i nie reagowałam na jego zaczepki
Nie reaguje chodzi tylko o to ze to jednak boli. Boli ze ukochana osoba tak ze mna postapila. A jesli wolno spytac ile byliscie razem ze az tyle czssj nie odpuszczal? Ciezko mi jest ale naprawde robie co moge
Nie reaguje chodzi tylko o to ze to jednak boli. Boli ze ukochana osoba tak ze mna postapila. A jesli wolno spytac ile byliscie razem ze az tyle czssj nie odpuszczal? Ciezko mi jest ale naprawde robie co moge
Moze tak wiele lat a potem co jakis czas. Nie przestanie jesli nie bedzie mial bata nad glowa w postaci np. konskewencji karnych.
Co ma Ciebie boleć? Jakiś psychopata nęka Cię telefonami i sms-ami a ty nie reagujesz tylko wmawiasz sobie te głupoty, które do Ciebie wypisuje? Jak możesz wierzyć w te wszystkie brednie? Sama doskonale wiesz, że jesteś wartościowym człowiekiem.
Ten człowiek jest zły. Jeśli nie uwolnisz się od niego a raczej od jego nękania to wykończysz się psychicznie. Zgłoś na policję nękanie. Zgłaszaj ile się da. Kobieto zrób coś. Nie pozwól na takie traktowanie.
Uwolnij się od niego. Nie myśl o tych dobrych chwilach w ciągu ośmiu lat. Myśl o tym, że on niszczy ci życie. Broń się.
Tak bardzo bym chciala w to wiezyc . Czuje ze w zyciu juz mnie raczej nic dobrego nie spotka . Ale sprobuje obiecuje . Postaram sie . Duzo teraz mysle , mam nadzieje ze bedzie juz z gorki.
Tu akurat zgodzę się z Tobą, że nic Cię nie czeka, po za rozdrapywaniem ran, jeśli nie zmienisz sposobu postrzegania całej sytuacji w jakiej się znalazłaś.
Zmarnowałaś 3 lata życia i marnujesz je dalej na własne życzenie.
Nie będę powtarzać tego, co napisali inni.
Pomyśl, "Twój ukochany" od kilku lat żyje sobie radośnie, zmienia panienki, bawi się z nimi, jeździ na wakacje, a gdy mu coś obije, przypomina sobie o pewnej frajerce i wyładowuje swoją frustrację. Trudno powiedzieć dlaczego on tak się zachowuje, tylko kogo to obchodzi.
Tymczasem Ty od trzech lat cierpisz, tęsknisz, kochasz (za co?), dajesz się katować??!! obrażać? Zadowalasz się ochłapami; bo stoi w deszczu pod oknem, bo się odzywa (tylko po to żeby mieć pretensje i dowalać Ci). Może jesteś masochistką i lubisz to?
Jeśli na prawdę chcesz odżyć i wreszcie ruszyć do przodu, to po pierwsze odetnij się od niego całkowicie, i przestań analizować to co było, wmawiać sobie miłość do niego.
Zgodzę się z moimi przedmówcami, pierwszym krokiem do wyjścia z tej sytuacji to CAŁKOWITE zerwanie kontaktów z Twoim byłym. Kiedy przestanie Cię bombardować swoją przemocą, będziesz miała szansę przepracować to, co się wydarzyło. Zaopiekować się sobą.
Zachęcam Cię do kontaktu z pogotowiem Niebieska Linia 801 12 00 02, anonimowo będziesz mogła porozmawiać ze specjalistą. Prowadzone są tam też dyżury prawnika (22 666 28 50 w poniedziałki i wtorki w godz. 17.00–21.00, 801 12 00 02 w środy w godz. 18.00 - 22.00), który powie Ci jakie masz prawa w tej sytuacji.