Witam.
Mam probem a mianowicie jestem w zwiazku od jakiegos roku sle ciagle nie jestem pewna swoich uczuć. Juz na poczatku bylo slabo bo nie czulam zadnych "motylkow w brzuchu". Po prostu spotykalam sie bo chlopak sie staral. Ale jednak musial miec cos w sobie jezeli widywalismy sie coraz częściej. W tym momencie nie jestem pewna czy go kocham. Kiedy przyjezdza do mnie nic sie we mnie nie zmienia, nawet humor sie nie poprawi(jesli mam zly). Moze czasami zdarza sie wyjatek. Nawet kiedy sie zblizamy, kiedy mnie dotyka to nie czuje podniecenia.Z drugiej strony zalezy mi na nim, znaczy chce zeby byl szczesliwy, pomagam jak ma jakis problem, czuje zazdrosc kiedy spotyka sie ze znajomymi itd typowe zachowania w związkach. Dlatego nie moge tego zrozumiec. Ja nie wiem czy to ze mna jest problem? Czy to ja jestem jakaś znieczulica? Wiem ze on mnie bardzo kocha i czesto mi to powtarza, glupio mi jest ciagle powtarzac "ja ciebie tez" jezeli nie jestem tego pewna. Dlatego bardzo rzadko mu to mowie. I teraz nie wiem co robic. ![]()
Podobne tematy
Zastanów się, czy nie zależy Ci na nim jako przyjacielu - wtedy i ta zazdrość byłaby uzasadniona. I jeśli dojdziesz do takiego wniosku, nie marnuj mu czasu.
Też mi się wydaję, że z Twojej strony jest to bardziej troska i przyjaźń niż miłość. Ewentualnie kochasz go, ale nie "dopuszczasz" tego do siebie, bo np. boisz się odrzucenie, zranienia. Przemyśl to sobie na spokojnie, bo Ty się męczysz i jeszcze go okłamujesz.
4 2015-09-07 14:02:24 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2015-09-07 14:03:13)
To sa pierwsze relacje wiec nie musisz od poczatku wiedziec czy to milosc. Ale jesli nie jest to nie da sie efektywnie budowac zwiazku na klamstwie i obludzie a jest nia budowanie zwiazku bez milosci. Kiedy juz sprecyzujesz swoje uczucia nie powinnas dalej ciagnac falszywej relacji. Albo zaangazowac sie w prawdziwa. Podpowiem, ze tu nie chodzi tylko o Ciebie. Jesli jednak ludzie wchodza w takie relacje to niszcza sobie zycie w przyszlosci (z reguły) i konczy sie to zdradami.
To tylko przyjaźń. Daj sobie szansę na poznanie kogoś, w kogo towarzystwie będziesz czuła motylki i mu na znalezienie kogoś, kto go pokocha.