Dobry wieczór.
Moje drogie Panie, tak jak w temacie chce się oświadczyć, pokazać jej, że na prawdę mi zalezy na niej. Jeżeli chcecie to tak w skrócie (być może dla niektórych w skrócie ) Wysłuchajcie mnie i i mojej opowieści. Może na początek się przestawię, mam na imię Daniel, jestem z Dolnego Śląska i mam 23 lata a moja wybranka życia zaledwie 19. Zacznę od początku, poznaliśmy się w grudniu poprzedniego roku, na pewnym portalu społecznościowym. Wiem dla wielu Pań to może się wydawać dziwne, że na takich portalach można spotkać kogoś z kim chciałoby się dzielić resztę życia. W koło sami desperaci, lub starzy sponsorzy, którzy nie skupiali sie w młodości na założeniu rodziny a teraz chcą ją kupić, ale ja chce ją zbudować dlatego też tutaj jestem.
Wszystko między nami układało sę znakomicie, kazde nasze spotkanie sprawiało, że nie mogłem spać po nocach bo ciągle myślałem o niej. Niestety bo szybko, albo na szczęście na naszym pierwszym spotkaniu jak się mnie zapytała o czym myśle to powiedziałem, że wole jej pokazać i wtedy ją pocałowałem. Od tego się wszystko zaczęło, odwiozłem ją do domu... miliony GB przepisanych na fb, miliony, a wręcz zaryzykowałbym stwierdzeniem, że miliardy, wypowiedzianych słów. Uwielbiałem z nią rozmawiać. Jeżeli nie mogliśmy być obok siebie na metr to ciągle pisaliśmy na tych portalach, nawet jak jedliśmy czy się myliśmy. Te wszystkie zerwane noce, wspólne spotkania sprawiły, że staliśmy się jednością... Ona na zawsze moja! Ja na zawsze jej! Nasza miłośc kwitła z dnia na dzień, nie potrafiliśmy się nacieszyć sobą, po przez rozmowy czy czas spędzany ze sobą.... niestety dzieli nasz spora odległość (ale mniejsza o to
bo prawdziwa miłość przetrwa wszystko). I w końcu to się staje... ostatnio minęło nam 6 miesięcy ze sobą. Jestem pewien, że chce być z nią już do końca życia, bo z każdym dniem bez niej, tęsknie za nią jak pustynia, za deszczem, jak jak ziemia za słońcem... Kocham ją i chce spędzić każdy dzień swojego życia z nią. Zestarzeć się przy niej, widzieć jej każdą nową zmarszczę i wciąż mówić jej że jej piekna... Po prostu czuje to z całego serduszka, że nie chce innej bo wiem, że to na nią czekałem przez całe swoje życie. Nawet jeżeli moje serduszko jest małe i popękane to jest i w pełni należy do niej.
Dlatego proszę Was drogie Panie i Panowie, którzy czytacie ten post o pomoc, a mianowicie:
Chce to zrobić w "miarę szybko", zadać te pytanie na, które czeka każda kobieta w swoim życiu, czy chcesz wyjść za mnie ? Siedzę i wyśle o tym wszystkim a jedyne co mi przychodzi do głowy to aby zorganizować na Fb wydarzenie i zaprosić znajomych z miasta w którym kiedyś mieszkałem. Jest tam taki ładny park, i aby każdy po kolei mijał nas dawał jej różyczkę, ja oczywiście zdziwiony, że ktoś jej daje kwiatek a ja nie... i tak aż przejdzie ze "20" znajomych i nazbiera jej się bukiet, kleknąć i się jej oświadczyć.
Inna opcja. Miejsce pierwszego spotkania. To było na parkingu jednego z marketów, tam pierwszy razi się zobaczyliśmy. Na moje szczęście obok jest przystanek pkp około 15 metrów od wejścia do sklepu. podejść bez niej, przeprosić ją na chwilę i wytłumaczyć dla ludzi, że właśnie chce się oświadczyć i czy mogliby zrobić coś na kształt serduszka koło nas, tylko nie wiem czy Polacy są na tyle życzliwi aby to zrozumieć.
Myślałem, również, aby zabrać ją na Zamek "Czocha" są tam przepiękne ogrody i fontanna. Zostawić ją na chwilę pod pretekstem, że wychodzę do totalety, a tal na prawdę polecieć szybko do samochodzie, wyciągnąć z bagażnika bukiet kwiatów i wróci.... być może lepiej u niej w mieście na środku miasta koło ratusza uklęknąć? A ostatnia opcja to taka aby zabrać ją do siebie i zorganizować kolację, przy świecach, ale to denne jak dla mnie tak samo jak w jakiejś restauracji, w balonie czy na szczycie gór.
Dajcie mi jakieś rady, proszę, tylko nie piszcie głupot, że może u niej, albo , że nie ważne gdzie, ważne że Cie kocha. Tak jak wspomniałem wcześnie nie mam czasu na jakieś kolacje w Paryżu, pod Big Bennem czy spacer nocą we Wiedniu. Chce w Polsce.
Z góry dziękuje za wszelkie "NIE GŁUPIE ODPOWIEDZI".