netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

67 odpowiedzi8 333 wyświetleniazałożony przez Weronika16, 01.09.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

1

Temat: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

9 lat temu poznalam chlopaka Pawla, z ktorym zaczelam sie spotykac. Byl pierwszym chlopakiem z ktorym spedzilam na prawde duzo pieknych chwil I z ktorym bylam dlugo ( poltora roku. wczesniejsi chlopcy szybciej mi sie nudzili). On byl dla mnie wszystkim, byl bardzo opiekunczy, mily, ufalismy sobie w 100%. Ale ja wtedy bylam jeszcze nie do konca dojrzala, chcialam sie jeszcze bawic, poznac jeszcze innych, oczywiscie porzadnych chlopakow. Do Pawla bylam bardzo przyzwyczajona I nie potrafilam zyc bez niego. Ale pewnego razu tak mnie wkurzyl, ze zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka, gdy Pawel sie o tym dowiedzial, zerwal ze mna wszelki kontakt. ( kiedys mowil ze tak zrobi, gdy go rzuce, bo bedzie chcial o mnie zapomniec). Jeszcze napisal mi glupio, ze on robil dla mnie wszystko ,a ja traktowalam go jak zabawke. Nie rozumialam jego postepowania ale i jednoczesnie mialam juz na niego wywalone. Po za tym musial to napisac pod wplywem emocji, bo ja naprawde go kiedys kochalam.

Po kilku miesiacach wyjechalam za granice,a po roku czasu tak sobie o nim wspomialam. Wrocilam po 10 miesiecy do Polski,chcialam go spotkac,ale nie mialam do niego zadnego kontaktu, oprocz nr stacjonarnego,ale tam nie chcialam dzwonic. Pomyslalam sobie ze kiedys przypadkiem na siebie natrafimy. Po 2 miesiacach znow wyjechalam za granice, poznalam nowego chlopaka,o ktorym myslalam ze jest najlepszy ze wszystkich co do tej pory mialam, ale gdy sie z nim rozstalam, ponownie wspomialam o Pawle i tak zatesknilam za nim. Gdy bylam ponownie w Polsce,pytalam znajomych o kontakt z nim,ale nikt nie mial. Pozniej mialam jeszcze pare innych chlopakow,ale z kazdym z nich ostatecznie zrywalam. Dwa lata temu dopiero odwazylam sie zadzwonic na nr stacjonarny do Pawla, ale odebrala jego matka i powiedziala ze on juz tu nie mieszka i ze ma rodzine ;(. Zalamalam sie, bo mimo ze tyle lat minelo,ja nadal cos do niego czulam. Pomyslalam sobie trudno,ale mimo wszystko chcialam go odnalezc, zeby mniec chociaz z nim jakis maly kontakt przyjacielski. Teraz minelo juz 9 lat,mimo ze przez te 9 lat od rozstania mialam z szesciu fajnych chlopakow, za zadnym z nich tak nie tesknie mimo fajnych wspomien. Nadal trzymam z nimi kontakt, ale najbardziej brakuje mi kontaktu z Pawlem. Co mam teraz zrobic? Wiem, ze z jednej strony powinnam sobie dac spokoj, bo skoro on jest juz po slubie i ma dziecko to tymbardziej ma swoje sprawy na glowie. Ale z drugiej strony, skoro do tej pory o nim wspominam i zdarza mi sie ze tesknie za nim,to chcialabym chociaz odzyskac z nim kontakt. Nawet jakbym miala spotykac sie z nim raz na kilka miesiecy, czy rok. Nawet jakbym miala go zobaczyc po raz ostatni raz w zyciu,to mimo wszystko nadal bardzo mi zalezy by go odnalezc, zalezy mi na chociaz jednej rozmowie z nim. Szukalam juz go na necie po wszystkich stronach,ale nie moglam go tam znalezc ;( Co mam zrobic? Ja nawet nie wiem gdzie on dokladnie mieszka teraz;(

Po za tym dlaczego po tylu latach ja nadal za nim tesknie?:( Kiedy ta moja tesknota do niego minie? Mimo ze wiode normalne,fajne zycie, poznaje duzo chlopakow, mam powodzenie, to i tak ostatnimi czasami mnie to nie uszczesliwia,gdy wspomne sobie o moim bylym Pawle. Kiedy to sie skonczy?;(

Ostatnio myslalam ze skoro tak bardzo mi zalezy, to moze powinnam pojsc do wrozki. Nigdy u niej nie bylam, jestem raczej przeciwna zeby do niej chodzic, po za tym slyszalam ile jest oszustow,ale w takiej sytuacji gdy jestem bezradna jest mi juz wszystko obojetne. Chcialabym zeby wrozka wskazala mi miejsce jego pobytu,albo gdzie najczesciej moge go znalezc. I tyle,nic wiecej bym od niej nie chciala. Nie wiem czy to mozliwe,ale chyba warto sprobowac, skoro juz nie mam wyjscia. Co wy o tym sadzicie i o tej calej mojej historii milosnej?

2

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Co tu można powiedzieć?
Jak postanowił, tak zrobił. Zapomniał o Tobie, skutecznie izolując się od Ciebie najpierw.
Ma rodzinę, jak twierdzi jego matka.
Skoro tak, to daj mu już spokój i nie bajaj o przyjaźni, którą chcesz mu ofiarować. Widocznie po to zerwał z Tobą kontakty, byś mu tejże "przyjaźni" nie proponowała.

3

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Tesknisz za nim, bo nie trafilas jeszcze na tego jedynego.Idealizujesz go.
Ale pytanie brzmi nie czy, tylko jak znalezc bylego chlopaka.Naprawde to jest takie trudne w dobie internetu ? Przeciez chodzil do szkoly, mial kolegow.Popros jakiegos kolege, niech zadzwoni do matki jeszcze raz i dowie sie o jego miejscu pobytu, bo organizuje spotkanie klasowe.
Ale po co ?
Zamiast do  wrozki proponuje isc do psychoterapeuty, aby wszystko sobie w mozgu poukladac.Zeby samej sie nie meczyc i komus nie rozbijac rodziny.

4

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

To skomplikowane a chcesz jeszcze bardziej skomplikować.
Z jednej strony powinnaś odpuścić, być może i prawdopodbnie ma swoje szcześliwe życie skoro nigdy nie szukał Ciebie, nie istniejesz dla niego.
Z drugiej strony może jakbyś go zobaczyła to klapki by Ci spadły, bo myślę, że zyjesz jakąś wyimaginowaną fantazją i się nia karmisz.
Tylko co będzie gdy zapragniesz go wówczas mieć? Rozwalisz mu życie i swoje przy okazji?
Wiesz co nakazuje rozsądek, a zrobisz co zechcesz.

5

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

verdad on krotko chodzil do tej szkoly,nie mam kontaktu z jego znajomymi, tylko do jednego kolegi,ale on juz z nim tez nie ma kontaktu.
Amare,ja nie chce mu rozwalac zycia. Wiem,ze kiedys byl zakochany we mnie po uszy i mowil ze po mnie juz nigdy sie nie zakocha i nie chce mniec innej. wiadomo,wiele lat minelo, on zawsze myslal juz przyszlosciowo. Ja chcialabym sobie odpuscic,ale jak? Skoro minelo juz 9 lat,a ja nadal o nim sobie przypominam i wtedy tesknie. kiedys, to sobie o nim przypominalam raz, na kilka miesiecy,a ostatnio od okolo miesiaca, zaczelam caly czas o nim myslec i tesknic. Dlatego tak bardzo pragne go zobaczyc. Moze zmienil sie na gorsze i dzieki temu gdy go zobacze, to mi juz calkowicie przejdzie z nim? Nie wiem, ja caly czas mysle o tym jaki byl i nie moge o nim zapomniec:(. Ja rozumiem jeden rok, dwa, ale zeby 9 lat????

6

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Zauwaz ze Twoje uczucia nie trwale. Mialas przynajmniej kilkunastu chlopakow i kochankow zarazem, kazdy byl idealny na poczatku a potem i tak sie rozstawaliscie. Zawracanie glowy chlopakowi, tylko dlatego ze masz z nim mile wspomnienia, czemu nieby ma sluzyc? Planujesz rozbic komus rodzine? bo przyjacielski kontakt owszem ma sens ale dla ludzi, ktorzy maja ze soba jakas wiez, robia cos razem, itp., akceptuja swoje rodziny, szanuja parnerow przyjaciol, maja zasady. Masz wogole jakas moralnosc w tej kwestii, ze takim postepowanie moglabyc uwiklac, zniszczyc czyjesc zycie. Z drugiej strony moze spotkanie z nim by Cie otrzezwilo bo jesli chlopak ma zasady to odeslal by Cie gdzie pieprz rosnie. Istnieje rowniez mozliwosc ze matka chroni syna przed Toba i niekoniecznie moze mowic prawde. Dziwne tez jest ze jakos nie tesknilas za nim wczesniej, tak zeby zadzwonic. Zrobilas to dopiero kiedy zobaczylas ze bezuczciowe zycie prowadzi do nikad. Moze nie kochalas nigdy, moze dla Ciebie licza sie przede wszystkim inne rzeczy. Poki sie to nie zmieni w Tobie, nic sie nie zmieni. Nie zmieni tego tez jak magik byly chlopak. Ale zeby odnalezc milosc potrzeba pokory, uwagi, altruizmu, zrozumienia innych. Pierwsze rzeczy pierwsze. Widzisz w swoim zyciu bazujesz na innych. Jak inny by Cie kochal to by Ci to wystarczylo. A co z Twoja miloscia? Myslisz ze plawienie sie w milosci kogos drugiego, nie dajac niz w zamian (w sensie uczuc) jest takie fajne dla takiej osoby? Jesli nie ma porownania, moze byc. Ale jesli P. ma juz takie porownania, rodzine, dzieci to moze Ci pomoc uswiadomic konsekwnecje Twojego zycia opartego na emocjach a nie uczuciach - "zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka". Powody tego leza pewnie w bezuczuciowym zyciu miedzy soba Twoich rodzicow.

7 Ostatnio edytowany przez kwadrad (2015-09-01 15:54:07)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Serio myslisz ze po tylu latach przypominasz jeszcze ta dziewczyne sprzed 9 lat ?
A on jest tym samym ktorym był 9 lat temu  ?
To co było juz nie wróci. Było i sie skonczylo.

8

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
maniek_z_maniek napisał/a:

Zauwaz ze Twoje uczucia nie trwale. Mialas przynajmniej kilkunastu chlopakow i kochankow zarazem, kazdy byl idealny na poczatku a potem i tak sie rozstawaliscie. Zawracanie glowy chlopakowi, tylko dlatego ze masz z nim mile wspomnienia, czemu nieby ma sluzyc? Planujesz rozbic komus rodzine? bo przyjacielski kontakt owszem ma sens ale dla ludzi, ktorzy maja ze soba jakas wiez, robia cos razem, itp., akceptuja swoje rodziny, szanuja parnerow przyjaciol, maja zasady. Masz wogole jakas moralnosc w tej kwestii, ze takim postepowanie moglabyc uwiklac, zniszczyc czyjesc zycie. Z drugiej strony moze spotkanie z nim by Cie otrzezwilo bo jesli chlopak ma zasady to odeslal by Cie gdzie pieprz rosnie. Istnieje rowniez mozliwosc ze matka chroni syna przed Toba i niekoniecznie moze mowic prawde. Dziwne tez jest ze jakos nie tesknilas za nim wczesniej, tak zeby zadzwonic. Zrobilas to dopiero kiedy zobaczylas ze bezuczciowe zycie prowadzi do nikad. Moze nie kochalas nigdy, moze dla Ciebie licza sie przede wszystkim inne rzeczy. Poki sie to nie zmieni w Tobie, nic sie nie zmieni. Nie zmieni tego tez jak magik byly chlopak. Ale zeby odnalezc milosc potrzeba pokory, uwagi, altruizmu, zrozumienia innych. Pierwsze rzeczy pierwsze. Widzisz w swoim zyciu bazujesz na innych. Jak inny by Cie kochal to by Ci to wystarczylo. A co z Twoja miloscia? Myslisz ze plawienie sie w milosci kogos drugiego, nie dajac niz w zamian (w sensie uczuc) jest takie fajne dla takiej osoby? Jesli nie ma porownania, moze byc. Ale jesli P. ma juz takie porownania, rodzine, dzieci to moze Ci pomoc uswiadomic konsekwnecje Twojego zycia opartego na emocjach a nie uczuciach - "zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka". Powody tego leza pewnie w bezuczuciowym zyciu miedzy soba Twoich rodzicow.

Podpisuję się pod większością tego, co napisał Maniek. Od siebie dodam, że:

- mocno zniesmaczył mnie twój post
- masz chyba 16 lat (jak wskazuje nick)
- nie masz szesnastu lat i jesteś wyjątkowo upośledzona emocjonalnie, niestała w uczuciach, a mówiąc wprost i brutalnie - gościnna w kroczu również.

Jakim prawem próbujesz znowu zranić człowieka?  Bo cię coś swędzi (czyżby sumienie lub jego resztki??) Zostawiłaś chłopaka bo cię zdenerwował jakąś pierdołą (twoje słowa) mija 9 lat (sic!!) a ty, wyprana z uczuć dziewojo przypominasz sobie, że był ktoś taki, jak Paweł, czy jak mu tam. Zgroza. Tyle myślę o tobie i twojej historii "miłosnej" emocjonalna amebo.

9 Ostatnio edytowany przez rojka (2015-09-01 16:20:51)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

On byl dla mnie wszystkim, byl bardzo opiekunczy, mily, ufalismy sobie w 100%.

Teraz jest wszystkim dla swojej żony .


Weronika16 napisał/a:

Wiem, ze z jednej strony powinnam sobie dac spokoj, bo skoro on jest juz po slubie i ma dziecko to tymbardziej ma swoje sprawy na glowie.

Tak ma i nie koniecznie trzeba pchac się w jego życie z buciorami i swoimi zachciankami.

Weronika16 napisał/a:

Ja nawet nie wiem gdzie on dokladnie mieszka teraz;(

I bardzo dobrze, tak może zostać. Nie musisz wiedzieć , gdzie mieszka , co robi. Ta  wiedza nie jest do niczego potrzebna .Ułożył sobie życie a Ciebie, na  Twoje życzenie w nim nie ma.


Po za tym dlaczego po tylu latach ja nadal za nim tesknie?

Moim zdanie dlatego,że to jedyny były chłopak z którym nie utrzymujesz kontaktu i cię korci, żeby koniecznie wiedzieć co u niego słychać u innych byłych wiesz co się dzieje a ten jeden pozostaje zagadką.

10 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-01 19:42:15)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Weroniko,

Nie ukrywam, że zapewniłaś mi dziś znakomitą rozrywkę i mimo, iż tonacja tego działu jest zwykle minorowa, Ty sprawiłaś, że  ubawiłam się setnie. Zaś konstatacja dotycząca planowanej przez Ciebie wizyty u wróżki, jako próby rozwiązania problemu,
doprowadziła mnie do łez uciechy.

I nadziwić się nie mogę, że wierzenia z czasów antycznej Grecji i wyrocznia delficka sprzed ponad dwóch tysięcy lat, nadal są tak żywe, mają się dobrze i nie wychodząc z domu już za kwotę 2, 99 zł brutto można powierzyć swoje losy jakiejś współczesnej Pytii.

Pomyliłaś Forum NetKobiety z portalem wróżbiarskim Abrakadabra.
Zamiast wpatrywać się w szklaną kulę, męczyć czarnego kota Sadzusia i tasować karty, udaj się lepiej do agencji detektywistycznej. Oni wytropią tego chłopca sprzed lat i w Twoim imieniu zaproponują mu przyjaźń. On z pewnością wzruszy się niepomiernie, łzę obetrze rękawem, przejedzie spracowaną dłonią po łysiejącym czole i głęboko zasromota nad tą "miłością sprzed lat", pod warunkiem, że wtedy właśnie nie będzie musiał zmienić pampersa swojej córce, odlać kartofli, albo zawieźć do weterynarza chomika chorego na koklusz poszczepienny...

O słodka naiwności!...

11

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
aurora borealis napisał/a:

Weroniko,

Nie ukrywam, że zapewniłaś mi dziś znakomitą rozrywkę i mimo, iż tonacja tego działu jest zwykle minorowa, Ty sprawiłaś, że  ubawiłam się setnie. Zaś konstatacja dotycząca planowanej przez Ciebie wizyty u wróżki, jako próby rozwiązania problemu,
doprowadziła mnie do łez uciechy.

I nadziwić się nie mogę, że wierzenia z czasów antycznej Grecji i wyrocznia delficka sprzed ponad dwóch tysięcy lat, nadal są tak żywe, mają się dobrze i nie wychodząc z domu już za kwotę 2, 99 zł brutto można powierzyć swoje losy jakiejś współczesnej Pytii.

Pomyliłaś Forum NetKobiety z portalem wróżbiarskim Abrakadabra.
Zamiast wpatrywać się w szklaną kulę, męczyć czarnego kota Sadzusia i tasować karty, udaj się lepiej do agencji detektywistycznej. Oni wytropią tego chłopca sprzed lat i w Twoim imieniu zaproponują mu przyjaźń. On z pewnością wzruszy się niepomiernie, łzę obetrze rękawem, przejedzie spracowaną dłonią po łysiejącym czole i głęboko zasromota nad tą "miłością "sprzed lat", pod warunkiem, że wtedy właśnie nie będzie musiał zmienić pampersa swojej córce, odlać kartofli, albo zawieźć do weterynarza chomika chorego na koklusz poszczepienny...

O słodka naiwności!...

Aurora...jak ja lubię Twoje trafne komentarze...no nic dodać,nic ująć lol

12 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-01 20:01:36)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Czekaj Majka, jak to było???.......


Jednoaktówka ;-)))

Scenka rozgrywa się przy jednej z miejskich ulic. Przechodzień mija Cygankę, która zastąpiła mu drogę.

Cyganka: Cyganka prawdę Ci powie... Daj panie 10 złotych, a powróżę z ręki, co cię czeka w przyszłości...

Przechodzień: Daj pani 5 złotych, a bez wróżenia powiem pani, kto ją zaraz w d**ę kopnie.

13

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

hahaha....nie słyszałam ale dobre.Znam za to fakt autentyczny,opisywany onegdaj w prasie,jak to cyganka chciała za 10 zł "pokazać" jakiemuś facetowi w parku.Trafiła na...na ginekologa...a jego trafił szlag.Sprawa znalazła finał na sali sądowej lol
Zastanawiam się czasami, dokąd ten Świat zmierza?Czy my naprawdę jesteśmy już tak dziecinni,omamieni mediami,modą czy czym tam jeszcze.Może jestem jakaś dziwna,ale za cholerę nie mogę zrozumieć ludzi,którzy chodzą do wróżek.
Ech...jestem ociężała umysłowo chyba,ale jakoś logicznego wytłumaczenia nie widzę

14 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-01 21:17:11)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

A przypadkiem nie zwróciłaś uwagi na to, że obecnie ci tarociści, wróżbiarze, czarodzieje i tacy tam, rozprzestrzeniają  się niczym  perz właśnie w czasach, gdy w szkołach rezygnuje się z nauczania astronomii albo ogranicza się liczbę godzin z tej dziedziny do minimum? Potem pojawiają się właśnie "takie kwiatki", jak widać na załączonym obrazku...

Ech... taka dywagacja z okazji 1 września ;-)

Idę sobie powróżyć ;-)))))))

A jeśli chodzi o ten wątek, to dodaję go do ulubionych. Będę czekać z niecierpliwością na wynik od wróżki Blanki ;-)))

15

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Ja to nazywam infantylizmem postępującym.Co gorsza, nie ma na to ani szczepionki ani skutecznego antidotum...równia pochyła,że aż cycki opadają...c'est la vie.
Mnie również bardzo zaciekawił ten wątek,mam nadzieję,że to nie jest oznaka jakiejś stałej pomroczności jasno-ciemno-kolorowej...hehe
Mogę jedynie...powróżyć sobie z fusów kawy,która dopijam...jak się dowiem to dam Ci znać,czy metoda skuteczna lol

16

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

A to arabica czy robusta?

Bo podobno fusy z robusty przekłamują. Znaczy się obraz przyszłości jest taki zamazany... Dlatego ja te fusy z robusty to do peelingu ud wykorzystuję ;-)))

17

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

hahahahhaha....
Arabica...a jakże,staram się profesjonalnie podchodzić do sprawy,nie myśl sobie  smile

18 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-01 22:00:22)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
majkaszpilka napisał/a:

hahahahhaha....
Arabica...a jakże,staram się profesjonalnie podchodzić do sprawy,nie myśl sobie  smile

Teraz już rozumiem dlaczego masz taką piękną cerę...

A te lśniące pukle, to od stawiania pasjansa w każdy wtorek? ;-)))

19 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-09-01 22:31:47)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Pudło Aurora...ech widać,że nie masz doświadczenia,w koło sami amatorzy no...to wahadełko i ciągi wodne!!Nie podejrzewasz chyba,żeby to była odżywka ze sklepu? lol

20

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
majkaszpilka napisał/a:

Pudło Aurora...ech widać,że nie masz doświadczenia,w koło sami amatorzy no...to wahadełko i ciągi wodne!!Nie podejrzewasz chyba,żeby to była odżywka ze sklepu? lol

Widzę efekt.
Skupiam się na pięknie.

Jeśli to skutek czarnoksięstwa, to gotowam podczas pełni, w noc kupały iść na mokradła, by poszukać firletki poszarpanej... ;-)

A jeśli chodzi o ciągi wodne, to idę Twoim śladem i już jutro wzywam hydraulika- wróżbiarza ;-)))

21

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

"Ić,ić"...tylko niech działa zgodnie ze sztuką zawodu,tu nie ma to tamto.
Coś czuję,że trzeba jakoś poradnik okultystyczny sobie sprawić i trochę się "naumieć"...to zawód z przyszłością lol

22

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

"Accio!"

Sięgnę zatem po lekturę "Kopciuszka". Ze wszystkich postaci tej baśni, najbardziej frapowała mnie Wróżka vel Mateczka Chrzestna. Jej trik z zamianą dyni w karocę pobudzał moją wyobraźnię i przyćmiewał perypetie wszystkich innych bohaterów.

Idzie jesień. Idealna pora na zamianę dyń w karoce. Sądzisz, że na You Tube znajdę instrukcję do tego zaklęcia?

23

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Niee...absolutnie żadnego jutuba,to ściema!!Tu potrzeba tradycyjnych,sprawdzonych metod zapisanych w Księgach Wróżbity Macieja...do nabycia w Empiku.
I dużo,dużo praktyki...najlepiej na koleżankach.Ale pamiętaj, tylko błahe sprawy typu "gdzie te cholerne kluczyki od auta"...żadnych  miłości,poszukiwań,rzucania uroków czy innych odczynień.To wyższa szkoła wtajemniczenia i trzeba posiadać specjalny certyfikat.
Dobra...ja już wodzona czarodziejską różdżką, udaję się na zasłużone coś tam lol
Dobranoc.

24

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Dobranoc Majko, niech Ci się jakiś przepis na eliksir przyśni...

25

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Ooooo widzę dla siebie duże możliwości smile Weronika ! nic sie nie martw - jak wrócę popołudniu z odwyku odnajdę Twojego Księciunia ! A co tam pomogę Ci !

26

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Do maniek i doom: Sluchajcie, jesli macie zamiar pisac tak bezczelne komentarze,to prosze nie wypowiadajcie sie wogole. Bo to, co pisaliscie na temat kochankow, swiadczy o tym,ze sami macie takie doswiadczenia sami ze soba,zwlaszcza doom. Maniek jesli chodzi o uczucia do rodzicow, to pomysl lepiej o swoich,jesli nie czytasz dobrze tematu. Ja jestem porzadna osoba i nigdy nie mialam zadnych kochankow. Zawsze mialam porzadnych chlopakow. A 9 lat temu bylam po prostu za mloda i niedojrzala emocjonalnie by myslec powaznie. Dopiero po 9 latach zmienilam sie i dlatego teraz mysle inaczej. Jesli chodzi o wrozke,nie twierdze ze chce do niej isc, po prostu myslalam ze moze ktos z was ma jakies doswiadczenia i moze jakas tam prawdziwa istnieje. Bo po prostu czuje juz sie bezradna
  Nie chce nikomu rozwalac zwiazku, zalezy mi jedynie zeby chociaz jeszcze raz w zyciu go zobaczyc.Dlatego tak bardzo chcialabym go odnalezc.

27 Ostatnio edytowany przez Invisible Man (2015-09-02 19:01:42)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Przyznam szczerze ze sprawa od razu wzbudziła moje zainteresowanie. razem z grupą zajmującą sie sprawami paranormalnymi  ( sekcja zajmująca sie sprawami paranormalnymi ) Postanowiliśmy rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia Pawła ! Od razu jak tylko wypuścili mnie z odwyku udałem sie do tajnej placówki naszej organizacji która mieści sie na zakrystii jednego z kościołów by móc spokojnie poddać analizie wszystkie watki które pojawiły sie i pojawiają dzisiejszego dnia. Po przybyciu na miejsce i otwarciu laptopa moja uwagę przykul mały szczegół , zdrapana naklejka z napisem Intel inside , wiedziałem ze moja siostra była tu. Do dziś nie wiem co to oznacza ale ładna była taka kolorowa. Pomyślałem ze to jakąś wskazówka i w tym momencie zadzwonił telefon były funkcjonariusz milicji obywatelskiej z którym miałem kontakt w pracy oznajmił mi ze ślady urywają sie na granicy województwa śląskiego w tym bowiem specjalnie wyszkolony pies zgubił trop ! byliśmy załamani i praktycznie czułem jak bym miał związane ręce . wyszedłem na miasto i udałem sie do pobliskiego pubu gdzie tajemniczy informator który woli zachować anonimowość  powiedział , dzwoń do matki ofiary ! - tak ofiary nie bójmy sie tego słowa , gdyż Paweł stał sie ofiarą swojej miłości. Podczas rozmowy z matka Pawła udało ustalić mi sie ze znikł 9 lat temu nie zostawiając żadnych wiadomości . to był cios dla nas wszystkich ! wtedy juz pojawiła sie myśl czy aby nie dać za wygrana. Wróciłem wiec do naszej tajemnej placówki i zacząłem wertować strony książki internetowej i tu ni z gruszki ni z pietruszki trafiłem na profil Pawła ucieszyłem sie ! po wykonaniu pewnych ruchów okazało sie ze poszukiwany Paweł po zainkasowaniu wygranej z zakładów sportowych wiedzie dostatnie Zycie na helu i ani myśli wracać.

Weronika przykro mi ale musisz jednak zapomnieć on juz nie chce mięć z Toba nic wspólnego , Zarób ty dziecko na bilet i wracaj do polski.

28

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Weroniko, a jak juz sie dowiesz gdzie go szukac, to rozumiem ze staniesz za krzakiem lub drzewem i popatrzysz tylko na niego. No bo przeciez nie chcesz nic wiecej jak tylko go zobaczyc...
A, no i wtedy nie bylas dojrzala emocjonalnie ( gdy on chcial z Toba byc), teraz jeste dojrzala..  No i co??? Co to go teraz obchodzi? On dojrzal duzo wczesniej i ma rodzine... Ciesz sie, ze dojrzalas i zmadrzalas.
A moze liczysz, ze tez mysli o Tobie? Ze to przeznaczenie? Ze nie potrafi o Tobie zapomniec i w jego sercu zawsze bylas tylko Ty? Nie chcesz mu zycia niszczyc, nie chcesz zeby sie rozwodzil, chcesz TYLKO wiedziec, ze to TY bylas i jestes ta jedyna. Ze chlopak ulozyl sobie zycie z inna, bo TY odeszlas. 
Po co Ci ta wiedza, gdzie on jest? Co zrobisz, jesli sie dowiesz? A jesli wyprzystojnial, to bedzie dla Ciebie tylko gorzej, a jesli powie "czesc, trzymaj sie"? Zignoruje Cie, bo jest szczesliwy. Poprawi Ci sie? Chyba nie.
Ale odpowiedz sobie uczciwie na pytanie: po co!! Czy to Ci na pewno pomoze...

A, no i nie licz na Invisible wink , jego zdolnosci nie sa tak oszalamiajace jak zapewnia! tongue (Invisible, potrzebujesz procedury? )
Pozdrawiam smile

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-09-02 19:05:30)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Wiesz... Nie chcę Cię ranić, ale ten chłopak, którego znałaś wtedy - to już nie jest ta sama osoba.
Minęła prawie dekada. Pewnie dawno ułożył sobie życie.

Po co Ci rozczarowanie... Zostaw to tak, jak jest...


A teraz na poważnie - ogarnij się, dziewczyno!

30 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-09-02 19:06:50)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Tym bardziej,że facet założył rodzinę.Po co sie tam pchać?Było,minęło i tyle.
Edit:I tak go Naczelny Wróż Forum nie znalazł lol

31

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

No bo tu jest jakieś www.netcośtam może łatwiej będzie na www.szukampodziewieciulatach.pl.

32

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

W dzisiejszych czasach znajomych z dawnych lat szuka się chyba raczej na facebooku a nie u wróżki, ale co ja tam wiem...

33 Ostatnio edytowany przez Doom (2015-09-03 14:44:39)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

Do maniek i doom: Sluchajcie, jesli macie zamiar pisac tak bezczelne komentarze,to prosze nie wypowiadajcie sie wogole. Bo to, co pisaliscie na temat kochankow, swiadczy o tym,ze sami macie takie doswiadczenia sami ze soba,zwlaszcza doom. Maniek jesli chodzi o uczucia do rodzicow, to pomysl lepiej o swoich,jesli nie czytasz dobrze tematu. Ja jestem porzadna osoba i nigdy nie mialam zadnych kochankow. Zawsze mialam porzadnych chlopakow. A 9 lat temu bylam po prostu za mloda i niedojrzala emocjonalnie by myslec powaznie. Dopiero po 9 latach zmienilam sie i dlatego teraz mysle inaczej. Jesli chodzi o wrozke,nie twierdze ze chce do niej isc, po prostu myslalam ze moze ktos z was ma jakies doswiadczenia i moze jakas tam prawdziwa istnieje. Bo po prostu czuje juz sie bezradna
  Nie chce nikomu rozwalac zwiazku, zalezy mi jedynie zeby chociaz jeszcze raz w zyciu go zobaczyc.Dlatego tak bardzo chcialabym go odnalezc.

O ho ho smile Patrzcie państwo jaka harda:) Czyli trafiłem w punkt, musiało zakłuć:) Fajnie. Po pierwsze czy porządny chłopak nie może być kochankiem? Cóż złego jest w słowie kochanek/kochanka (jeśli oczywiście nie oznacza osoby wchodzącej z premedytacją z buciorami w związek dwóch innych osób)?  Mam zatem rozumieć, że ze wszystkimi partnerami grywałaś jedynie w bierki, trzymałaś się za rączkę i biegałaś po łączce?

Moje doświadczenia zostaw w spokoju, są tylko moje i dzielę się nimi z ludźmi, których uważam za wartościowych. Z tobą się nie podzielę. Mam uzasadnione wątpliwości, czy byłabyś zdolna wyciągnąć z nich jakieś wnioski. Sama sugestia, że może istnieje gdzieś tam, hen daleko, jakaś prawdziwa wróżka tak bardzo cię ośmiesza, że nawet ja nie znalazłem odpowiedniego słowa (a słownictwo mam raczej bogate) by to dobrze opisać - no może infantylizm. No dobrze, załóżmy, że odnajdziesz obiekt westchnień, napatrzysz się na niego tak mocno, że jeju, jeju, aż się, pardon le mot, skitrasz z tego patrzenia i co dalej?  Przecież to tak bardzo śmieszne, że ociera się farsę.

Ludzie tutaj (auroro borealis, majkaszpilka - chapeau bas, uśmiałem się setnie) obśmiali cię z lewa i prawa a ty jakby deszcz padał, jeśli wiesz o czym mówię. Dziewczyno miejże odrobinę godności, a jeśli tej ci nie staje, to choćby litości dla nas:)

34

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

totalny egoizm...

35

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

9 lat temu poznalam chlopaka Pawla, z ktorym zaczelam sie spotykac. Byl pierwszym chlopakiem z ktorym spedzilam na prawde duzo pieknych chwil I z ktorym bylam dlugo ( poltora roku. wczesniejsi chlopcy szybciej mi sie nudzili). On byl dla mnie wszystkim, byl bardzo opiekunczy, mily, ufalismy sobie w 100%. Ale ja wtedy bylam jeszcze nie do konca dojrzala, chcialam sie jeszcze bawic, poznac jeszcze innych, oczywiscie porzadnych chlopakow. Do Pawla bylam bardzo przyzwyczajona I nie potrafilam zyc bez niego. Ale pewnego razu tak mnie wkurzyl, ze zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka, gdy Pawel sie o tym dowiedzial, zerwal ze mna wszelki kontakt. ( kiedys mowil ze tak zrobi, gdy go rzuce, bo bedzie chcial o mnie zapomniec). Jeszcze napisal mi glupio, ze on robil dla mnie wszystko ,a ja traktowalam go jak zabawke. Nie rozumialam jego postepowania ale i jednoczesnie mialam juz na niego wywalone. Po za tym musial to napisac pod wplywem emocji, bo ja naprawde go kiedys kochalam.

Po kilku miesiacach wyjechalam za granice,a po roku czasu tak sobie o nim wspomialam. Wrocilam po 10 miesiecy do Polski,chcialam go spotkac,ale nie mialam do niego zadnego kontaktu, oprocz nr stacjonarnego,ale tam nie chcialam dzwonic. Pomyslalam sobie ze kiedys przypadkiem na siebie natrafimy. Po 2 miesiacach znow wyjechalam za granice, poznalam nowego chlopaka,o ktorym myslalam ze jest najlepszy ze wszystkich co do tej pory mialam, ale gdy sie z nim rozstalam, ponownie wspomialam o Pawle i tak zatesknilam za nim. Gdy bylam ponownie w Polsce,pytalam znajomych o kontakt z nim,ale nikt nie mial. Pozniej mialam jeszcze pare innych chlopakow,ale z kazdym z nich ostatecznie zrywalam. Dwa lata temu dopiero odwazylam sie zadzwonic na nr stacjonarny do Pawla, ale odebrala jego matka i powiedziala ze on juz tu nie mieszka i ze ma rodzine ;(. Zalamalam sie, bo mimo ze tyle lat minelo,ja nadal cos do niego czulam. Pomyslalam sobie trudno,ale mimo wszystko chcialam go odnalezc, zeby mniec chociaz z nim jakis maly kontakt przyjacielski. Teraz minelo juz 9 lat,mimo ze przez te 9 lat od rozstania mialam z szesciu fajnych chlopakow, za zadnym z nich tak nie tesknie mimo fajnych wspomien. Nadal trzymam z nimi kontakt, ale najbardziej brakuje mi kontaktu z Pawlem. Co mam teraz zrobic? Wiem, ze z jednej strony powinnam sobie dac spokoj, bo skoro on jest juz po slubie i ma dziecko to tymbardziej ma swoje sprawy na glowie. Ale z drugiej strony, skoro do tej pory o nim wspominam i zdarza mi sie ze tesknie za nim,to chcialabym chociaz odzyskac z nim kontakt. Nawet jakbym miala spotykac sie z nim raz na kilka miesiecy, czy rok. Nawet jakbym miala go zobaczyc po raz ostatni raz w zyciu,to mimo wszystko nadal bardzo mi zalezy by go odnalezc, zalezy mi na chociaz jednej rozmowie z nim. Szukalam juz go na necie po wszystkich stronach,ale nie moglam go tam znalezc ;( Co mam zrobic? Ja nawet nie wiem gdzie on dokladnie mieszka teraz;(

Po za tym dlaczego po tylu latach ja nadal za nim tesknie?:( Kiedy ta moja tesknota do niego minie? Mimo ze wiode normalne,fajne zycie, poznaje duzo chlopakow, mam powodzenie, to i tak ostatnimi czasami mnie to nie uszczesliwia,gdy wspomne sobie o moim bylym Pawle. Kiedy to sie skonczy?;(

Ostatnio myslalam ze skoro tak bardzo mi zalezy, to moze powinnam pojsc do wrozki. Nigdy u niej nie bylam, jestem raczej przeciwna zeby do niej chodzic, po za tym slyszalam ile jest oszustow,ale w takiej sytuacji gdy jestem bezradna jest mi juz wszystko obojetne. Chcialabym zeby wrozka wskazala mi miejsce jego pobytu,albo gdzie najczesciej moge go znalezc. I tyle,nic wiecej bym od niej nie chciala. Nie wiem czy to mozliwe,ale chyba warto sprobowac, skoro juz nie mam wyjscia. Co wy o tym sadzicie i o tej calej mojej historii milosnej?

A po co chcesz go odnaleźć? Ludzie mają taką tendencję do doczepiania się do czegoś. Chłopak był super, może faktycznie najlepszy. Ale zerwaliście, on założył rodzinę i Ty szukaj swojej połówki. Jemu nie mieszaj w głowie ( no bo co jak się pojawisz a on akurat ma kryzys w małżeństwie i też zacznie idealizować wspomnienia ? ) a i sama staraj się uwolnić, może jako mąż on wcale nie byłby tak idealny jak go widzisz. Jeśli zaś piszesz, że zerwałaś bo byłaś niedojrzała i teraz zwyczajnie gdybasz co by było gdyby...to myślę, ze jedyne co możesz zrobić to wyciągnąć dobre wnioski na przyszłość - nie doceniłam, teraz będę jeśli spotka mnie ktoś taki, będę dojrzała. A poza tym, jak macie się spotkać to i tak się spotkacie i bez Twojego dążenia do tego , mam na myśli coś w stylu przeznaczenia...co ma być to i tak będzie .

36 Ostatnio edytowany przez Invisible Man (2015-09-03 17:01:18)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Asnika napisał/a:
Weronika16 napisał/a:

9 lat temu poznalam chlopaka Pawla, z ktorym zaczelam sie spotykac. Byl pierwszym chlopakiem z ktorym spedzilam na prawde duzo pieknych chwil I z ktorym bylam dlugo ( poltora roku. wczesniejsi chlopcy szybciej mi sie nudzili). On byl dla mnie wszystkim, byl bardzo opiekunczy, mily, ufalismy sobie w 100%. Ale ja wtedy bylam jeszcze nie do konca dojrzala, chcialam sie jeszcze bawic, poznac jeszcze innych, oczywiscie porzadnych chlopakow. Do Pawla bylam bardzo przyzwyczajona I nie potrafilam zyc bez niego. Ale pewnego razu tak mnie wkurzyl, ze zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka, gdy Pawel sie o tym dowiedzial, zerwal ze mna wszelki kontakt. ( kiedys mowil ze tak zrobi, gdy go rzuce, bo bedzie chcial o mnie zapomniec). Jeszcze napisal mi glupio, ze on robil dla mnie wszystko ,a ja traktowalam go jak zabawke. Nie rozumialam jego postepowania ale i jednoczesnie mialam juz na niego wywalone. Po za tym musial to napisac pod wplywem emocji, bo ja naprawde go kiedys kochalam.

Po kilku miesiacach wyjechalam za granice,a po roku czasu tak sobie o nim wspomialam. Wrocilam po 10 miesiecy do Polski,chcialam go spotkac,ale nie mialam do niego zadnego kontaktu, oprocz nr stacjonarnego,ale tam nie chcialam dzwonic. Pomyslalam sobie ze kiedys przypadkiem na siebie natrafimy. Po 2 miesiacach znow wyjechalam za granice, poznalam nowego chlopaka,o ktorym myslalam ze jest najlepszy ze wszystkich co do tej pory mialam, ale gdy sie z nim rozstalam, ponownie wspomialam o Pawle i tak zatesknilam za nim. Gdy bylam ponownie w Polsce,pytalam znajomych o kontakt z nim,ale nikt nie mial. Pozniej mialam jeszcze pare innych chlopakow,ale z kazdym z nich ostatecznie zrywalam. Dwa lata temu dopiero odwazylam sie zadzwonic na nr stacjonarny do Pawla, ale odebrala jego matka i powiedziala ze on juz tu nie mieszka i ze ma rodzine ;(. Zalamalam sie, bo mimo ze tyle lat minelo,ja nadal cos do niego czulam. Pomyslalam sobie trudno,ale mimo wszystko chcialam go odnalezc, zeby mniec chociaz z nim jakis maly kontakt przyjacielski. Teraz minelo juz 9 lat,mimo ze przez te 9 lat od rozstania mialam z szesciu fajnych chlopakow, za zadnym z nich tak nie tesknie mimo fajnych wspomien. Nadal trzymam z nimi kontakt, ale najbardziej brakuje mi kontaktu z Pawlem. Co mam teraz zrobic? Wiem, ze z jednej strony powinnam sobie dac spokoj, bo skoro on jest juz po slubie i ma dziecko to tymbardziej ma swoje sprawy na glowie. Ale z drugiej strony, skoro do tej pory o nim wspominam i zdarza mi sie ze tesknie za nim,to chcialabym chociaz odzyskac z nim kontakt. Nawet jakbym miala spotykac sie z nim raz na kilka miesiecy, czy rok. Nawet jakbym miala go zobaczyc po raz ostatni raz w zyciu,to mimo wszystko nadal bardzo mi zalezy by go odnalezc, zalezy mi na chociaz jednej rozmowie z nim. Szukalam juz go na necie po wszystkich stronach,ale nie moglam go tam znalezc ;( Co mam zrobic? Ja nawet nie wiem gdzie on dokladnie mieszka teraz;(

Po za tym dlaczego po tylu latach ja nadal za nim tesknie?:( Kiedy ta moja tesknota do niego minie? Mimo ze wiode normalne,fajne zycie, poznaje duzo chlopakow, mam powodzenie, to i tak ostatnimi czasami mnie to nie uszczesliwia,gdy wspomne sobie o moim bylym Pawle. Kiedy to sie skonczy?;(

Ostatnio myslalam ze skoro tak bardzo mi zalezy, to moze powinnam pojsc do wrozki. Nigdy u niej nie bylam, jestem raczej przeciwna zeby do niej chodzic, po za tym slyszalam ile jest oszustow,ale w takiej sytuacji gdy jestem bezradna jest mi juz wszystko obojetne. Chcialabym zeby wrozka wskazala mi miejsce jego pobytu,albo gdzie najczesciej moge go znalezc. I tyle,nic wiecej bym od niej nie chciala. Nie wiem czy to mozliwe,ale chyba warto sprobowac, skoro juz nie mam wyjscia. Co wy o tym sadzicie i o tej calej mojej historii milosnej?

A po co chcesz go odnaleźć? Ludzie mają taką tendencję do doczepiania się do czegoś. Chłopak był super, może faktycznie najlepszy. Ale zerwaliście, on założył rodzinę i Ty szukaj swojej połówki. Jemu nie mieszaj w głowie ( no bo co jak się pojawisz a on akurat ma kryzys w małżeństwie i też zacznie idealizować wspomnienia ? ) a i sama staraj się uwolnić, może jako mąż on wcale nie byłby tak idealny jak go widzisz. Jeśli zaś piszesz, że zerwałaś bo byłaś niedojrzała i teraz zwyczajnie gdybasz co by było gdyby...to myślę, ze jedyne co możesz zrobić to wyciągnąć dobre wnioski na przyszłość - nie doceniłam, teraz będę jeśli spotka mnie ktoś taki, będę dojrzała. A poza tym, jak macie się spotkać to i tak się spotkacie i bez Twojego dążenia do tego , mam na myśli coś w stylu przeznaczenia ...co ma być to i tak będzie .


Asnika , co Ty za głupoty opowiadasz ?! Ona faktycznie po Tym poleci do wróżki wink Ja juz nie wiem kto jest bardziej szurnięty Ty czy Ona tongue

37

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Invisible Man napisał/a:
Asnika napisał/a:
Weronika16 napisał/a:

9 lat temu poznalam chlopaka Pawla, z ktorym zaczelam sie spotykac. Byl pierwszym chlopakiem z ktorym spedzilam na prawde duzo pieknych chwil I z ktorym bylam dlugo ( poltora roku. wczesniejsi chlopcy szybciej mi sie nudzili). On byl dla mnie wszystkim, byl bardzo opiekunczy, mily, ufalismy sobie w 100%. Ale ja wtedy bylam jeszcze nie do konca dojrzala, chcialam sie jeszcze bawic, poznac jeszcze innych, oczywiscie porzadnych chlopakow. Do Pawla bylam bardzo przyzwyczajona I nie potrafilam zyc bez niego. Ale pewnego razu tak mnie wkurzyl, ze zerwalam z nim I powiedzialam ze nie dam mu juz nigdy szansy. Dodam, ze wczesniej tez z nim zrywalam,ale szybko do niego wracalam. Tymrazem moje uczucia do niego jakos zniknely, nie wyobrazalam sobie wrocic do niego,po tej ostatniej drobnej klotni. Po kilku tygodniach mialam juz nowego chlopaka, gdy Pawel sie o tym dowiedzial, zerwal ze mna wszelki kontakt. ( kiedys mowil ze tak zrobi, gdy go rzuce, bo bedzie chcial o mnie zapomniec). Jeszcze napisal mi glupio, ze on robil dla mnie wszystko ,a ja traktowalam go jak zabawke. Nie rozumialam jego postepowania ale i jednoczesnie mialam juz na niego wywalone. Po za tym musial to napisac pod wplywem emocji, bo ja naprawde go kiedys kochalam.

Po kilku miesiacach wyjechalam za granice,a po roku czasu tak sobie o nim wspomialam. Wrocilam po 10 miesiecy do Polski,chcialam go spotkac,ale nie mialam do niego zadnego kontaktu, oprocz nr stacjonarnego,ale tam nie chcialam dzwonic. Pomyslalam sobie ze kiedys przypadkiem na siebie natrafimy. Po 2 miesiacach znow wyjechalam za granice, poznalam nowego chlopaka,o ktorym myslalam ze jest najlepszy ze wszystkich co do tej pory mialam, ale gdy sie z nim rozstalam, ponownie wspomialam o Pawle i tak zatesknilam za nim. Gdy bylam ponownie w Polsce,pytalam znajomych o kontakt z nim,ale nikt nie mial. Pozniej mialam jeszcze pare innych chlopakow,ale z kazdym z nich ostatecznie zrywalam. Dwa lata temu dopiero odwazylam sie zadzwonic na nr stacjonarny do Pawla, ale odebrala jego matka i powiedziala ze on juz tu nie mieszka i ze ma rodzine ;(. Zalamalam sie, bo mimo ze tyle lat minelo,ja nadal cos do niego czulam. Pomyslalam sobie trudno,ale mimo wszystko chcialam go odnalezc, zeby mniec chociaz z nim jakis maly kontakt przyjacielski. Teraz minelo juz 9 lat,mimo ze przez te 9 lat od rozstania mialam z szesciu fajnych chlopakow, za zadnym z nich tak nie tesknie mimo fajnych wspomien. Nadal trzymam z nimi kontakt, ale najbardziej brakuje mi kontaktu z Pawlem. Co mam teraz zrobic? Wiem, ze z jednej strony powinnam sobie dac spokoj, bo skoro on jest juz po slubie i ma dziecko to tymbardziej ma swoje sprawy na glowie. Ale z drugiej strony, skoro do tej pory o nim wspominam i zdarza mi sie ze tesknie za nim,to chcialabym chociaz odzyskac z nim kontakt. Nawet jakbym miala spotykac sie z nim raz na kilka miesiecy, czy rok. Nawet jakbym miala go zobaczyc po raz ostatni raz w zyciu,to mimo wszystko nadal bardzo mi zalezy by go odnalezc, zalezy mi na chociaz jednej rozmowie z nim. Szukalam juz go na necie po wszystkich stronach,ale nie moglam go tam znalezc ;( Co mam zrobic? Ja nawet nie wiem gdzie on dokladnie mieszka teraz;(

Po za tym dlaczego po tylu latach ja nadal za nim tesknie?:( Kiedy ta moja tesknota do niego minie? Mimo ze wiode normalne,fajne zycie, poznaje duzo chlopakow, mam powodzenie, to i tak ostatnimi czasami mnie to nie uszczesliwia,gdy wspomne sobie o moim bylym Pawle. Kiedy to sie skonczy?;(

Ostatnio myslalam ze skoro tak bardzo mi zalezy, to moze powinnam pojsc do wrozki. Nigdy u niej nie bylam, jestem raczej przeciwna zeby do niej chodzic, po za tym slyszalam ile jest oszustow,ale w takiej sytuacji gdy jestem bezradna jest mi juz wszystko obojetne. Chcialabym zeby wrozka wskazala mi miejsce jego pobytu,albo gdzie najczesciej moge go znalezc. I tyle,nic wiecej bym od niej nie chciala. Nie wiem czy to mozliwe,ale chyba warto sprobowac, skoro juz nie mam wyjscia. Co wy o tym sadzicie i o tej calej mojej historii milosnej?

A po co chcesz go odnaleźć? Ludzie mają taką tendencję do doczepiania się do czegoś. Chłopak był super, może faktycznie najlepszy. Ale zerwaliście, on założył rodzinę i Ty szukaj swojej połówki. Jemu nie mieszaj w głowie ( no bo co jak się pojawisz a on akurat ma kryzys w małżeństwie i też zacznie idealizować wspomnienia ? ) a i sama staraj się uwolnić, może jako mąż on wcale nie byłby tak idealny jak go widzisz. Jeśli zaś piszesz, że zerwałaś bo byłaś niedojrzała i teraz zwyczajnie gdybasz co by było gdyby...to myślę, ze jedyne co możesz zrobić to wyciągnąć dobre wnioski na przyszłość - nie doceniłam, teraz będę jeśli spotka mnie ktoś taki, będę dojrzała. A poza tym, jak macie się spotkać to i tak się spotkacie i bez Twojego dążenia do tego , mam na myśli coś w stylu przeznaczenia ...co ma być to i tak będzie .


Asnika , co Ty za głupoty opowiadasz ?! Ona faktycznie po Tym poleci do wróżki wink Ja juz nie wiem kto jest bardziej szurnięty Ty czy Ona tongue


Haha rozbawiłes mnie Invisible Man big_smile No spoko , to inaczej - daj se spokój dziewczyno. No a poza tym co jej żałujesz...i tak zrobi co chce. No a przynajmniej przez kawałek dnia życie będzie jak bajka...wszak wróżki ponoć tylko tam wink

38 Ostatnio edytowany przez Invisible Man (2015-09-03 19:42:30)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Asnika , a Ty czytałaś pierwsze osiem i pół linijki tego trolla ??! Powtarzam Paweł sp......lił i wiedzie dostatnie życie w Juracie. Dziś to On ma wywalone i nie potrzebna mu taka wsza jak Autorka.


temat zamknięty.

39

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Wsza powiadasz smile ?
O rany, przypomniało mi się, jak milion lat świetlnych temu, kiedy dziecięciem będąc grywaliśmy często w państwa-miasta smile
Jedna z kuzynek jako zwierzę na "F" napisała ... FSZA smile big_smile
I domagała się za to 50 punktów smile

40

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
IsaBella77 napisał/a:

Wsza powiadasz smile ?
O rany, przypomniało mi się, jak milion lat świetlnych temu, kiedy dziecięciem będąc grywaliśmy często w państwa-miasta smile
Jedna z kuzynek jako zwierzę na "F" napisała ... FSZA smile big_smile
I domagała się za to 50 punktów smile



Jak wolisz moze być Wesz smile

Wesz ludzka (Pediculus humanus) – gatunek wszy należący do rodziny Pediculidae, pasożytujący na człowieku, powodujący wszawicę.  tongue


PS

Znam , znam , widziałem , akurat za FSZE było punktów 25 - Chciała was oszukać

41

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Ja Nie mam problemow z poznawaniem nowych,fajnych chlopakow, tylko problem jest w tym,ze ostatnio Pawel siedzi mi w glowie i o kazdym nowym poznanym koledze,mysle sobie ze nie dorowna Pawlowi. Szybko moglabym znalezc nowego porzadnego chlopaka,ale mysl o Pawle,narazie nie pozwala zauroczyc mi sie w nikim.
chcialabym  tylko spotkac sie z Pawlem nawet na kawie w galerii i nawet na 10 minut ,byleby go jeszcze raz w zyciu spotkac i z nim porozmawiac. Gdyby on proponowalby mi zebym przyjechala do niego na kawe, to w zyciu bym do niego NIE przyjechala. Licze sie z tym,ze on ma juz zone i dziecko,dlatego nie mialabym zamiaru rozbijac jego rodziny ani w zyciu nie powiedzialabym jemu co do niego czuje.
     Co do reszty ostatnich negatywnych tu komentarzy, ludzie po prostu was ignoruje. Jestescie glupi i pusci i do tego pewnie DDA, wiec nie liczycie sie z uczuciami innych osob,bo nie zaznaliscie nigdy milosci w rodzinie. Wiec nie wypowiadajcie sie wogole na tym forum,bo po prostu was ignoruje. Na pewno w milosci przezyliscie wiele zdrad, i dlatego teraz w ten sposob reagujecie na takie posty zwiazane z miloscia. Wasze puste komentarze swiadcza o braku wychowania w rodzinie jesli ja wogole mieliscie

42

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Wszyscy puści, głupi. Ty jedyna najmądrzejsza nie dda. A widzisz , że to ty przychodzisz z prośbą o poradę. Dostałaś wiele rad i to najmądrzejszych jakie tylko są , ale nadal upierasz się by spotkać Pawła przed 9lat . Powiedz po co chcesz kolejny raz pakować się w jego życie? Bo tobie z innymi nie wyszło i myślisz , że może jednak coś tego z tym Pawłem? Nie rozumiem po co chcesz zobaczyć się z nim choć na te 10minut? Co ci to da? Nie lepiej życzyć mu w duchu szczęścia i zapomnieć o jego istnieniu?

43

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

    chcialabym  tylko spotkac sie z Pawlem nawet na kawie w galerii i nawet na 10 minut ,byleby go jeszcze raz w zyciu spotkac i z nim porozmawiac.

Po co? Do czego Ci jest to potrzebne , co Ci to da?

Jakiś powód musi być, nie uwierzę,że nie ma.

44

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
rojka napisał/a:
Weronika16 napisał/a:

    chcialabym  tylko spotkac sie z Pawlem nawet na kawie w galerii i nawet na 10 minut ,byleby go jeszcze raz w zyciu spotkac i z nim porozmawiac.

Po co? Do czego Ci jest to potrzebne , co Ci to da?

Jakiś powód musi być, nie uwierzę,że nie ma.

Dla mnie powod jest prosty. Autorka naiwnie liczy w duchu ze Paweł podobnie jak ona" ma ją w głowie caly czas" i gdy się spotkają to to odzyje z wielką mocą. No i nawet jesli zostawi dla niej potencjalną zonę i dziecko to nie będzie to z jej winy (bo ona jedynie chciala kawy) tylko to tak "samo" wyjdzie..rozumiecie, przeznaczenie i te sprawy tongue.
PS. Jedyną pustą osobą jestes tutaj Ty Autorko. Przez trwajacy miesiac kaprys "ze Ty masz ochote zobaczyc Pawla i juz " mimo ze 9 lat jakos mialas go w d..e, chcesz facetowi teraz zawracac gitare i mieszac mu w zyciu, przy okazji napytac moze biedy przed rodziną. Tak postepuje tylko rozkapryszona gowniara a nie dojrzala emocjonalnie kobieta więc ogarnij się dziewczyno.

45

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Feniks ja Ci bardzo dziękuję za wyczepującą odpowiedź wink.

Chciałam znać zdanie Weroniki , teraz to już pozamiatane, nie powie, zignoruje moje pytania.  smile

46

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

Ja Nie mam problemow z poznawaniem nowych,fajnych chlopakow, tylko problem jest w tym,ze ostatnio Pawel siedzi mi w glowie i o kazdym nowym poznanym koledze,mysle sobie ze nie dorowna Pawlowi. Szybko moglabym znalezc nowego porzadnego chlopaka,ale mysl o Pawle,narazie nie pozwala zauroczyc mi sie w nikim.
chcialabym  tylko spotkac sie z Pawlem nawet na kawie w galerii i nawet na 10 minut ,byleby go jeszcze raz w zyciu spotkac i z nim porozmawiac. Gdyby on proponowalby mi zebym przyjechala do niego na kawe, to w zyciu bym do niego NIE przyjechala. Licze sie z tym,ze on ma juz zone i dziecko,dlatego nie mialabym zamiaru rozbijac jego rodziny ani w zyciu nie powiedzialabym jemu co do niego czuje.
     Co do reszty ostatnich negatywnych tu komentarzy, ludzie po prostu was ignoruje. Jestescie glupi i pusci i do tego pewnie DDA, wiec nie liczycie sie z uczuciami innych osob,bo nie zaznaliscie nigdy milosci w rodzinie. Wiec nie wypowiadajcie sie wogole na tym forum,bo po prostu was ignoruje. Na pewno w milosci przezyliscie wiele zdrad, i dlatego teraz w ten sposob reagujecie na takie posty zwiazane z miloscia. Wasze puste komentarze swiadcza o braku wychowania w rodzinie jesli ja wogole mieliscie


O ja...
Werka,sama jesteś jak ta wróżka...potrafisz tak trafnie diagnozować ludzi.Szkoda,że nie własne zachowania i pomysły.

47

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Pisz na priva! Ja ci wybiję tego całego Pawła z... głowy smile

48

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
wont napisał/a:

Pisz na priva! Ja ci wybiję tego całego Pawła z... głowy smile

big_smile wont poplułam się przez Ciebie kawą

49

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Weronika16 napisał/a:

Ja Nie mam problemow z poznawaniem nowych,fajnych chlopakow, tylko problem jest w tym,ze ostatnio Pawel siedzi mi w glowie i o kazdym nowym poznanym koledze,mysle sobie ze nie dorowna Pawlowi. Szybko moglabym znalezc nowego porzadnego chlopaka,ale mysl o Pawle,narazie nie pozwala zauroczyc mi sie w nikim.
chcialabym  tylko spotkac sie z Pawlem nawet na kawie w galerii i nawet na 10 minut ,byleby go jeszcze raz w zyciu spotkac i z nim porozmawiac. Gdyby on proponowalby mi zebym przyjechala do niego na kawe, to w zyciu bym do niego NIE przyjechala. Licze sie z tym,ze on ma juz zone i dziecko,dlatego nie mialabym zamiaru rozbijac jego rodziny ani w zyciu nie powiedzialabym jemu co do niego czuje.
     Co do reszty ostatnich negatywnych tu komentarzy, ludzie po prostu was ignoruje. Jestescie glupi i pusci i do tego pewnie DDA, wiec nie liczycie sie z uczuciami innych osob,bo nie zaznaliscie nigdy milosci w rodzinie. Wiec nie wypowiadajcie sie wogole na tym forum,bo po prostu was ignoruje. Na pewno w milosci przezyliscie wiele zdrad, i dlatego teraz w ten sposob reagujecie na takie posty zwiazane z miloscia. Wasze puste komentarze swiadcza o braku wychowania w rodzinie jesli ja wogole mieliscie

Trafiłaś w punkt. Jestem głupi, nie potrafię rozpoznać prawdziwej miłości, jestem DDA i dodatkowo (o zgrozo!) jestem cyklistą i liberałem. Nie ma już dla mnie ratunku. No i oczywiście nie zaznałem miłości w rodzinie, ojciec bił mnie, matkę i sąsiada jak sobie popił. Z pewnością też, jestem źle wychowanym gburem i znęcam się nad kotami w wolnych chwilach (takie hobby, każdy jakieś ma nieprawdaż?)

Teraz odrobinę poważniej (odrobinę, bo ciebie nie da się traktować poważnie - jesteś żartem i na cud zakrawa, że udało ci się przeżyć tyle lat na tym padole), otóż będę się udzielał w twoim wątku, bo mam taki kaprys i dodatkowo - prawo, by to robić. Przypominam, że ośmieszasz się na PUBLICZNYM forum. Teraz możesz sobie zignorować mój post z siedem razy, pozwać mnie i/lub zgłosić do administratora, tupać nóżkami i na złość wszystkim tutaj (oraz własnej mamie) wstrzymać oddech aż zsiniejesz oraz więcej nie jeść już szpinaku.

Dzień, w którym upolujesz sobie jakiegoś nieszczęśnika, będzie dla niego dniem zero, to będzie dla niego, jak przekroczenie horyzontu zdarzeń...

Jesteś tak śmieszna, że właściwie powinienem ci podziękować, że się ujawniłaś i za uśmiech (choćby nawet politowania), który wywołałaś na wielu, zgaduję, twarzach:)

50

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Doom lubię ciebie czytać :-) Zastanawia mnie dlaczego autorka chce się wepchać w jego życie po tylu latach? Weroniko powiedz dlaczego chcesz to zrobić?

51

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Karetka napisał/a:

Doom lubię ciebie czytać :-) Zastanawia mnie dlaczego autorka chce się wepchać w jego życie po tylu latach? Weroniko powiedz dlaczego chcesz to zrobić?

No jak to Karetka,Ty nie wiesz?Ona chce,żeby on jej kawę postawił(może jej nie stać?) i żeby razem jakąś galerię zwiedzili....mniemam,że taką gdzie się zakupy robi,bo nie podejrzewam o ambitniejsze plany.Ale to ona musi wyjść z inicjatywą,bo na jego propozycję ona nie przystanie.Takie poplątanie z pomieszaniem.
"Rozumisz" Karetka? lol

Doom-szacun.

52 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-09 18:07:12)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Spojrzałam na twoje watki, Ty ciągle masz tego typu schizy, ciągle z jakims innym chłopakiem.

Naprawde przeczytaj sobie to co tu pisałas i popatrz z boku jak to głupio wygląda.

Nie ma czegos takiego jak bycie przeznaczonym jednej, jedynej osobie. Poszukaj sobie innego. Miłość to budowanie a nie znajdowanie gotowego, "przeznaczonego".

53

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

No tak, ale te mysli o nim TERAZ to taki znak moze, ze ma go szukac! No wiecie... zeby sie odnalezli...znowu. Ona musi szukac, bo on nadal mysli ze ona go nie chce, a juz zmienila zdanie bo dojrzala emocjonalnie. No przeciez to taka oczywista oczywistosc!! big_smile

54

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Weroniko,

Miast komentarza - piosneczka dla Ciebie. Wydaje się być bardzo adekwatna do Twojego powichrowanego stanu emocjonalnego i mentalnego oraz głębokiej wiary w chiromancję: https://youtu.be/KaVnA88oNTg

55 Ostatnio edytowany przez Elya (2015-09-09 21:56:17)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

"Nie, to nie jest miłość
to co czujesz, nazywa się obsesja
złudzenie w twojej głowie
które każe ci robić różne rzeczy
tak działa serce"

Mam deja vu czytając o problemie autorki,  bo tutaj kiedys był wątek mężatki, chyba z małym dzieckiem o ile db pamiętam, która ni z gruszki ni z pietruszki wymysliła sobie nagle, że się zakochała w kims kogo gdzies zobaczyła, nawet z nim nie rozmawiała i chciałaby "spróbować", ale tamta osoba była chora na schizofrenię. Normalne takie podejście do bycia z kimś nie jest. My tu rozkminiamy a może autorka jest chora.

56

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

MajaSzpilka no ja jakoś nie rozumiem dalej

57 Ostatnio edytowany przez Karetka (2015-09-09 23:00:56)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

MajaSzpilka no ja jakoś nie rozumiem dalej

Jeju poszło mi podwójnie. Wybaczcie zaśmiecenie. To wina tego złomu , którego używam

58 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-09-09 22:43:00)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
elya napisał/a:

"My tu rozkminiamy a może autorka jest chora.

Tak, z pewnością chora. To syndrom Paulus vulgaris ;-)))

59

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
elya napisał/a:

Spojrzałam na twoje watki, Ty ciągle masz tego typu schizy, ciągle z jakims innym chłopakiem.

Naprawde przeczytaj sobie to co tu pisałas i popatrz z boku jak to głupio wygląda.

Nie ma czegos takiego jak bycie przeznaczonym jednej, jedynej osobie. Poszukaj sobie innego. Miłość to budowanie a nie znajdowanie gotowego, "przeznaczonego".

Też chciałam poczytać...ale wystarczająco "zmęczyły" mnie same tytuły lol

60

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Karetka napisał/a:

MajaSzpilka no ja jakoś nie rozumiem dalej


Jak można nie "rozumić" przeznaczenia??Masakra jakaś smile

61

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Jeżeli ma rodzinę to się po prostu odczep.

62

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

A już właśnie zrozumiałam :-) Doszło do niej, że jednak Paweł jej się podoba i ona go sobie odnajdzie po 9latach. Bo tak i już. Bo jej się należy. Dzięki dziewczyny za pomoc w zrozumieniu

63

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

A za kilka miesięcy wzorem swoich poprzednich wątków wejdzie i napisze "Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi... od tego czasu dużo spraw przemyślałam i jest tak jak pisałyście. Dałam sobie spokój z Pawłem, co było już nie wróci... Pozdrawiam smile"

64 Ostatnio edytowany przez majkaszpilka (2015-09-09 23:16:54)

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(
Karetka napisał/a:

A już właśnie zrozumiałam :-) Doszło do niej, że jednak Paweł jej się podoba i ona go sobie odnajdzie po 9latach. Bo tak i już. Bo jej się należy. Dzięki dziewczyny za pomoc w zrozumieniu

Gorzej,jak zmieni zdanie i wygra ten koleś z kółka tanecznego.
Albo  Mohamed...czepiam się teraz,co ja wiem o miłości i przeznaczeniu? lol

65

Odp: Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Muzułmanin nie wygra, bo przecież spotykał się z tą obleśną 40-latką, matką 2 dzieci hmm

Posty [ 1 do 65 z 68 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak mam odnazlezc bylego chlopaka z przed 9 lat? :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026