netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

66 odpowiedzi29 409 wyświetleńzałożony przez facet11, 28.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

1

Temat: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Witam...
Mam dość dziwny problem. Nie wiem jak to napisać, więc napisze wprost...
Mam 25 lat, moja dziewczyna 20. Ona jest moją pierwszą partnerką seksualną ja jej czwartym facetem.
Seks uprawiamy prawie roku jednak zauważyłem, że moja dziewczyna w jakiś sposób nie chce żebym dochodził.
Z rozmów wiem że jej poprzedni faceci zazwyczaj kończyli w niej (brała pigułki) albo w jej ustach albo np. na jej brzuchu.
Z nami jest tak że kochamy się dość często, nawet kilka razy w tygodniu, jednak bardzo często jest tak że seks się kończy a ona nie robi nic w tym kierunku żebym doszedł. Kilka razy powiedziała mi  jak chciałem dojść, że "musisz? będzie trzeba sprzątać".
W środku mimo tabletek które bierze przez rok pozwoliła mi dojść tylko raz i to całkowicie przypadkowo. (Ale to rozumiem, może nie ufa w pełni pigułkom - dodatkowe zabezpieczenie).

Przyznam że trochę mnie to frustruje bo sama mówiła że jej poprzedni faceci nigdy nie pytali jej o zdanie i kończyli gdzie chcieli a tym razem albo przed seksem mówi mi żebym nie kończył w środku, albo prosi żebym jej powiedział że jak będę blisko to przestaniemy. Wiem, że daje jej ogromną przyjemność, i to doskonale widzę, ale coraz częściej czuje się zaniedbany. Mam prawo się tak czuć? Przyznam też że tracę przez to ochotę na seks...

Mówiłem jej o tym kiedyś to "pozwoliła" mi skończyć chyba trzy razy pod rząd podczas kochania się (w chusteczkę) a potem wszystko wróciło do normy czyli 10-20 stosunków a ja dojdę raz lub dwa razy

Czy to normalne? Nie mam doświadczenia, to moja pierwsza partnerka.
Boli mnie okropnie sama myśl, że jej byli faceci kończyli w środku, że nawet kończyli podczas seksu oralnego w jej ustach, a z nami tak nie jest i nie zmienia się to mimo rozmów, dochodzenia w ustach otwarcie mi zabroniła mówiąc że już wiele razy tego próbowała i dla niej to jest mało przyjemne.
Denerwuje się bo czerpię coraz mniejszą przyjemności z seksu, od pewnego czasu zaczynam traktować to jak obowiązek sprawienia jej przyjemności- wiem że to głupie, ale nawet zdarza mi się masturbować co jakiś czas bo jak nie rozładuję napięcia to potem muszę się strasznie męczyć żeby dać jej dłuższą przyjemność.

W pewien sposób czuje się gorszy od tych poprzednich facetów, bo z tego co mi mówiła to im nie zabraniała dochodzić w środku (podczas brania tabletek z tego co wiem to można) czy w innym miejscu.
Z czasem jest to coraz bardziej uciążliwe, albo ze mną coś nie tak, nie myślałem, że założę kiedykolwiek taki temat w sieci ale kocham ją i muszę się kogoś poradzić.


Proszę o rady.
Dziękuje.

2

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

To po co ją pytasz o zgodę? Nie dochodź w niej,bo faktycznie tabletki gwarancji 100% nie dają,ale na brzuch czemu nie.
Dojdź i zobaczysz jak zareaguje smile

3

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
roksolana_94 napisał/a:

To po co ją pytasz o zgodę? Nie dochodź w niej,bo faktycznie tabletki gwarancji 100% nie dają,ale na brzuch czemu nie.
Dojdź i zobaczysz jak zareaguje smile

Zrobiłem tak, to strzeliła focha coś w stylu "a prosiłam" "Tobie to można mówić" itp... Dla niej z tego co widzę to jest to problem.

Co do dochodzenia w środku to nie jest to mi potrzebne, ale od czasu do czasu myślę że moglibyśmy spróbować, np zaraz po krwawieniu albo przed (wtedy chyba jest w miarę bezpiecznie).
No ale nie jest to konieczne, nie chodzi mi o to tylko o całokształt.

Źle się z tym czuje że  raz mówiła mi że jej byli kończyli w środku, gdzie tylko chcieli, albo nawet w ustach a ja mam takie zakazy, jakbym był jakiś gorszy.
Ona sama mi powiedziała że tabletki fajne bo jest komfort i można się kochać do końca. (Pytała mnie o zdanie czy ma brać) a potem przed seksem mi mówi "nie kończ w środku" "jak będziesz dochodził to powiedź, przestaniemy".

4

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Moim zdaniem to nie jest normalne. Ktos ja skrzywdzil chyba. A na pewno nie bylo to dla niej przyjemne.
A moze zaproponuj ze tuz przed koncem zalozysz prezerwatywe? I ty i ona bedziecie mogli skonczyc.
Dla zdrowia psychicznego nie godz sie na to ze ty nie mozesz skonczyc, nie wazne jak. Skoro ona ma z tego przyjemnisc a ty dyskomfort to trzeba cos z tym zrobic.

5

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Ale masz problem, czlowieku. Uzywaj prezerwatyw.

6

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Iceni napisał/a:

Ale masz problem, czlowieku. Uzywaj prezerwatyw.

Tak to jest problem... Nawet sobie nie wyobrażasz jaki. Ona nie chce prezerwatyw bo po co jak bierze tabletki i "prezerwatywy są wkurzające".

7

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Widzę, że tylko facet był w stanie zrozumieć dlaczego dla faceta takie coś może być dołujące, tak samo moja kobieta tego nie rozumie dlaczego czasami zależy mi na tym żeby dojść w jakiś sposób.
Sory ale takie niestety kobiety jesteście, trochę samolubne. (Nie mówię że wszystkie ale większość).

Kobiety tego nie wiedzą ale to jest problem, bo sama gra wstępna zaczyna mnie drażnić, nie mam ochoty na seks praktycznie wcale, zmuszam się do niego od jakiegoś czasu żeby dać jej przyjemność, jak tak dalej będzie to chyba skończę u jakiegoś seksuologa, bo przez taki seks powoli zastanawiam się czy nie lepiej być sam w przyszłości.

8

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
endriu1500 napisał/a:

Moim zdaniem to nie jest normalne. Ktos ja skrzywdzil chyba. A na pewno nie bylo to dla niej przyjemne.
A moze zaproponuj ze tuz przed koncem zalozysz prezerwatywe? I ty i ona bedziecie mogli skonczyc.
Dla zdrowia psychicznego nie godz sie na to ze ty nie mozesz skonczyc, nie wazne jak. Skoro ona ma z tego przyjemnisc a ty dyskomfort to trzeba cos z tym zrobic.

Spróbuje tuż przed końcem zakładać prezerwatywy.
Na początku kilka miesięcy mi to nie przeszkadzało (pierwsza partnerka) stawałem na głowie żeby było jej dobrze, ale teraz zaczyna mnie to wszystko drażnić, wydaje mi się że nikt jej nie skrzywdził tylko że zaczęła się brzydzić spermy w jakiś sposób.

9

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
roksolana_94 napisał/a:

To po co ją pytasz o zgodę? Nie dochodź w niej,bo faktycznie tabletki gwarancji 100% nie dają,ale na brzuch czemu nie.
Dojdź i zobaczysz jak zareaguje smile


Ojeja, ja bym takiego opieprzyła jakby mi coś w tym stylu odwalił, więc ja z kolei stanowczo odradzam robienie czegoś wbrew woli partnerki.
Po pierwsze powiedz jej to, co nam powiedziałeś. Niech ona Ciebie zrozumie. Samolubny babsztyl albo faktycznie ma jakiś uraz.
Po drugie spróbuj się jednak umówić na te prezerwatywy, to przynajmniej będziesz mógł kończyć w niej bez obaw i bez brudzenia.
A jak nic nie pomoże, to chyba czas pomyśleć nad rozstaniem, chyba że wyobrażasz sobie przyszłość bez orgazmów.
Partnerka Cię wykorzystuje. Jeżeli jej zachowanie nie wynika z jakiejś traumy, to znaczy, że ona jest po prostu samolubna, a Ty tańczysz jak ona Ci zagra. Czas się uprzeć, że też chcesz orgazmu!
No mózg roz***ny. Nie wyobrażam sobie bym tak mogła partnera traktować. No oczywiście też z jakichś powodów CZASAMI nie daję mu dojść (np. gdy mnie boli), ale wydaje mi się to bardzo fair, zwłaszcza, ze ja też przecież nie mam orgazmu za każdym razem.

10

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Niektorym kobietom nie przeszkadza sperma, nie brzydza sie jej. Sa takie ktore nawet nie chca piescic czlonka ustami. Sa takie ktore maja fiola wrecz na punkcie spermy i lubia jej smak - powaznie. To kwestia indywidualna i nie mozna zmuszac nikogo do tego czego nie lubi, szczegolnie w lozku... bo traci sie przyjemnosc z sexu.
Moja partnerka brala kiedys pigulki i bez gumki bylo super ale zdecydowalosmy ze przestanie bo troche zle sie to odbijalo na jej zdrowiu a i libido miala wtedy niskie.
Teraz wlasnie robimy tak ze kochamy sie bez gumki, a jak juz jestesmy blisko to ja zakladam i tez jest super chociaz partnerka czasem marudzi ze bez jest lepiej. Dla tego od czasu do czasu pozwalamy sobie na to by tylko ona przezyla bez gumki za to kolejny raz jest juz moj.
Zawsze jest jakis sposob by sie w luzku pogodzic, dotrzec i sprawic by obojgu bylo dobrze.
Jesli dalej bedzie tak jak to opisujesz to sie chlopie wykonczysz i co gorsza uznasz ze wszystkie kobiety tak maja co jest nie prawda.

11

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
facet11 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ale masz problem, czlowieku. Uzywaj prezerwatyw.

Tak to jest problem... Nawet sobie nie wyobrażasz jaki. Ona nie chce prezerwatyw bo po co jak bierze tabletki i "prezerwatywy są wkurzające".

A ty muszisz sie na wszystko zgadzac i robic co pani kaze, bo wpadles na pomysl, ze uleglosc to najlepszy sposob na okazanie milosci.
Nie martw sie, niedlugo twoj problem z seksem przestanie istniec, bo w ogole cie wykastruje. tongue

12

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
kareninka napisał/a:
roksolana_94 napisał/a:

To po co ją pytasz o zgodę? Nie dochodź w niej,bo faktycznie tabletki gwarancji 100% nie dają,ale na brzuch czemu nie.
Dojdź i zobaczysz jak zareaguje smile


Ojeja, ja bym takiego opieprzyła jakby mi coś w tym stylu odwalił, więc ja z kolei stanowczo odradzam robienie czegoś wbrew woli partnerki.
Po pierwsze powiedz jej to, co nam powiedziałeś. Niech ona Ciebie zrozumie. Samolubny babsztyl albo faktycznie ma jakiś uraz.
Po drugie spróbuj się jednak umówić na te prezerwatywy, to przynajmniej będziesz mógł kończyć w niej bez obaw i bez brudzenia.
A jak nic nie pomoże, to chyba czas pomyśleć nad rozstaniem, chyba że wyobrażasz sobie przyszłość bez orgazmów.
Partnerka Cię wykorzystuje. Jeżeli jej zachowanie nie wynika z jakiejś traumy, to znaczy, że ona jest po prostu samolubna, a Ty tańczysz jak ona Ci zagra. Czas się uprzeć, że też chcesz orgazmu!
No mózg roz***ny. Nie wyobrażam sobie bym tak mogła partnera traktować. No oczywiście też z jakichś powodów CZASAMI nie daję mu dojść (np. gdy mnie boli), ale wydaje mi się to bardzo fair, zwłaszcza, ze ja też przecież nie mam orgazmu za każdym razem.

Próbowałem z nią o tym rozmawiać to tak jak pisałem jest lepiej na chwilę a później tak jakby o tym zapomina, wydaje mi się że ona tego nie rozumiem.
Ja nie chce dochodzić za każdym razem, to mi nie potrzebne.
Spróbuje, ale moim zdaniem to takie dziwne, ona bierze tabletki wydaje na nie pieniądze, a ja pod koniec zakładam prezerwatywę żeby dojść w niej, wolałbym na brzuchu np. bez tych prezerwatyw, ale ona sobie tego nie wyobraża. (Albo wyobraża ale raz na wiele razy w chusteczkę lub ręcznik).

No chyba będzie trzeba pomyśleć nad rozstaniem... Bo ten temat już trwa od dłuższego czasu, ostatnią deską ratunku było napisanie tutaj bo nie mam z kim o takich rzeczach porozmawiać.

13 Ostatnio edytowany przez facet11 (2015-08-28 13:05:09)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
endriu1500 napisał/a:

Niektorym kobietom nie przeszkadza sperma, nie brzydza sie jej. Sa takie ktore nawet nie chca piescic czlonka ustami. Sa takie ktore maja fiola wrecz na punkcie spermy i lubia jej smak - powaznie. To kwestia indywidualna i nie mozna zmuszac nikogo do tego czego nie lubi, szczegolnie w lozku... bo traci sie przyjemnosc z sexu.
Moja partnerka brala kiedys pigulki i bez gumki bylo super ale zdecydowalosmy ze przestanie bo troche zle sie to odbijalo na jej zdrowiu a i libido miala wtedy niskie.
Teraz wlasnie robimy tak ze kochamy sie bez gumki, a jak juz jestesmy blisko to ja zakladam i tez jest super chociaz partnerka czasem marudzi ze bez jest lepiej. Dla tego od czasu do czasu pozwalamy sobie na to by tylko ona przezyla bez gumki za to kolejny raz jest juz moj.
Zawsze jest jakis sposob by sie w luzku pogodzic, dotrzec i sprawic by obojgu bylo dobrze.
Jesli dalej bedzie tak jak to opisujesz to sie chlopie wykonczysz i co gorsza uznasz ze wszystkie kobiety tak maja co jest nie prawda.

Już chyba tak uznałem niestety.
Ja szczerze mówiąc nie rozumiem jej podejścia, bo sama mówiła mi że jej to nie przeszkadza i że jej byli kończyli wszędzie a mi mówi "nie" a dlaczego? Zazwyczaj "Bo nie"  "Następnym razem" "Proszę nie rób tego" "Trzeba sprzątać" Itp.

Iceni napisał/a:
facet11 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ale masz problem, czlowieku. Uzywaj prezerwatyw.

Tak to jest problem... Nawet sobie nie wyobrażasz jaki. Ona nie chce prezerwatyw bo po co jak bierze tabletki i "prezerwatywy są wkurzające".

A ty muszisz sie na wszystko zgadzac i robic co pani kaze, bo wpadles na pomysl, ze uleglosc to najlepszy sposob na okazanie milosci.
Nie martw sie, niedlugo twoj problem z seksem przestanie istniec, bo w ogole cie wykastruje. tongue

Nie godzę się na wszystko, ale nigdy nie myślałem że będę się musiał kłócić z dziewczyną przez takie problemy.
Ja już możliwość normalnych rozmów wyczerpałem, jedyne co czego nie powiedziałem to to że zerwę z nią jeśli nic się nie zmieni bo jest to dla mnie ze stosunku na stosunek coraz bardziej męczące.
W sumie jak wykastruje to przynajmniej nie będę się męczył tongue

14

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
facet11 napisał/a:

Próbowałem z nią o tym rozmawiać to tak jak pisałem jest lepiej na chwilę a później tak jakby o tym zapomina, wydaje mi się że ona tego nie rozumiem.
Ja nie chce dochodzić za każdym razem, to mi nie potrzebne.
Spróbuje, ale moim zdaniem to takie dziwne, ona bierze tabletki wydaje na nie pieniądze, a ja pod koniec zakładam prezerwatywę żeby dojść w niej, wolałbym na brzuchu np. bez tych prezerwatyw, ale ona sobie tego nie wyobraża. (Albo wyobraża ale raz na wiele razy w chusteczkę lub ręcznik).

No chyba będzie trzeba pomyśleć nad rozstaniem... Bo ten temat już trwa od dłuższego czasu, ostatnią deską ratunku było napisanie tutaj bo nie mam z kim o takich rzeczach porozmawiać.

Przestań się przejmować tym, że ona bierze te pigułki. Jak chce, to niech się truje. Trzeba znaleźć jakiś konsensus. Po prostu przestań jej słuchać, pokaż, że masz jaja, że nie jesteś jej poddanym i masz też własne zdanie. Sprzeciw się, powiedz, że skoro ona doszła, to Ty też chcesz, ale nie brudź jej, tylko zrób to w chusteczkę albo w prezerwatywę. Jesli po kilku takich razach ona będzie strzelać fochy, to naprawdę ja bym zerwała z zaznaczeniem jaki był problem.
Współczuję Ci naprawdę.

15

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

To jest straszne, że tak Cię traktuje partnerka, a przede wszystkim może się to odbić na Twoim zdrowiu m.in. nerwicą seksualną i frustracą. Powiedz jej, że albo stosujecie prezerwatywy albo nie i kończysz gdzie chcesz, bo też masz prawo do orgazmu. Możesz jej też powiedzieć, że Ciebie obrzydzają jej soki i zakładasz gumę ☺
A tak na marginesie skoro jesteś jej czwartym partnerem to nie powinieneś sobie zrobić jakiś badań pod kątem chorób wenerycznych, jeżeli z poprzednimi facetami kochała się bez prezerwatyw?

16

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Czas poszukać innej dziewczyny. Młody jesteś, dopiero pierwsza Twoja partnerka i od razu zaczynasz od stresu, frustracji i zakazów/nakazów. Bezsensu - jedyne co na tym zyskasz, to czas spędzony tu z nami smile a stracisz wszystko, łącznie z czasem, który tracisz na niepotrzebne wątpliwości. Go Gadget, go!

17

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Lady Ola napisał/a:

To jest straszne, że tak Cię traktuje partnerka, a przede wszystkim może się to odbić na Twoim zdrowiu m.in. nerwicą seksualną i frustracą. Powiedz jej, że albo stosujecie prezerwatywy albo nie i kończysz gdzie chcesz, bo też masz prawo do orgazmu. Możesz jej też powiedzieć, że Ciebie obrzydzają jej soki i zakładasz gumę ☺
A tak na marginesie skoro jesteś jej czwartym partnerem to nie powinieneś sobie zrobić jakiś badań pod kątem chorób wenerycznych, jeżeli z poprzednimi facetami kochała się bez prezerwatyw?

Nie wiedziałem, że to może mieć wpływ na zdrowie.
Myślałem o badaniach, ale teraz już po fakcie bo zaczęliśmy współżyć już dawno. Zrobię sobie i sprawdzę czy czymś się nie zraziłem.
PS. To jest badanie krwi?
Bo oddaje krew regularnie i nigdy nie ma problemów także chyba jestem zdrowy.

Dzięki za rady, porozmawiam z nią jeszcze raz i zobaczymy co z tego wyniknie.

kareninka napisał/a:
facet11 napisał/a:

Próbowałem z nią o tym rozmawiać to tak jak pisałem jest lepiej na chwilę a później tak jakby o tym zapomina, wydaje mi się że ona tego nie rozumiem.
Ja nie chce dochodzić za każdym razem, to mi nie potrzebne.
Spróbuje, ale moim zdaniem to takie dziwne, ona bierze tabletki wydaje na nie pieniądze, a ja pod koniec zakładam prezerwatywę żeby dojść w niej, wolałbym na brzuchu np. bez tych prezerwatyw, ale ona sobie tego nie wyobraża. (Albo wyobraża ale raz na wiele razy w chusteczkę lub ręcznik).

No chyba będzie trzeba pomyśleć nad rozstaniem... Bo ten temat już trwa od dłuższego czasu, ostatnią deską ratunku było napisanie tutaj bo nie mam z kim o takich rzeczach porozmawiać.

Przestań się przejmować tym, że ona bierze te pigułki. Jak chce, to niech się truje. Trzeba znaleźć jakiś konsensus. Po prostu przestań jej słuchać, pokaż, że masz jaja, że nie jesteś jej poddanym i masz też własne zdanie. Sprzeciw się, powiedz, że skoro ona doszła, to Ty też chcesz, ale nie brudź jej, tylko zrób to w chusteczkę albo w prezerwatywę. Jesli po kilku takich razach ona będzie strzelać fochy, to naprawdę ja bym zerwała z zaznaczeniem jaki był problem.
Współczuję Ci naprawdę.

Zastosuje się do rad.
Dzięki. Eh... dziwne to wszystko bo mi jakoś "kobiece soki" nie przeszkadzają podczas seksu oralnego, a czasami jest ich trochę :-)
No i przykre to trochę bo swoim byłym chyba tak nie mówiła.

18

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Moim zdaniem ona wykorzystuje to że nie masz doświadczenia i baaardzo ją kochasz, robi więc z Tobą co chce:(  a Ty jej na to pozwalasz. Zastanów się nad tym związkiem, czy to na pewno ta jedyna. Jeżeli w łóżku się nie układa to wcześniej czy później taki związek się rozpada. Powinieneś spróbować jak to jest z inną kobietą, nabrać doświadczeń, za jakiś czas i tak ''ciekawość'' innej kobiety wyjdzie z Ciebie;). Zrobisz co uważasz ale Ty już jesteś nieszczęśliwy ( nie oszukujmy się, strefa seksualna jest dla mężczyzny bardzo ważna) a Twoja dziewczyna jest nie fair w stosunku do Ciebie.

19

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Nigdy napisał/a:

Moim zdaniem ona wykorzystuje to że nie masz doświadczenia i baaardzo ją kochasz, robi więc z Tobą co chce:(  a Ty jej na to pozwalasz. Zastanów się nad tym związkiem, czy to na pewno ta jedyna. Jeżeli w łóżku się nie układa to wcześniej czy później taki związek się rozpada. Powinieneś spróbować jak to jest z inną kobietą, nabrać doświadczeń, za jakiś czas i tak ''ciekawość'' innej kobiety wyjdzie z Ciebie;). Zrobisz co uważasz ale Ty już jesteś nieszczęśliwy ( nie oszukujmy się, strefa seksualna jest dla mężczyzny bardzo ważna) a Twoja dziewczyna jest nie fair w stosunku do Ciebie.

Dziękuje. Chyba masz rację.
Jestem i będę zawsze 100% wierny swojej kobiecie, ale  trochę męczy mnie aktualna sytuacja, zobaczymy co z tego wyniknie po dłużej rozmowie, przestanę ukrywać że nie mam ochoty na seks przez takie coś.

20

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Rzadko poruszają mnie tak do głębi posty osób na tym forum. Ta Twoja laska jest po prostu podła. Nie wiem co chciała osiągnąć opowiadając Ci co robiła z poprzednimi partnerami, a z Tobą nie chce, ale to musiało być dla Ciebie najgorsze.

21

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
aleks25 napisał/a:

Rzadko poruszają mnie tak do głębi posty osób na tym forum. Ta Twoja laska jest po prostu podła. Nie wiem co chciała osiągnąć opowiadając Ci co robiła z poprzednimi partnerami, a z Tobą nie chce, ale to musiało być dla Ciebie najgorsze.

To właśnie jest najgorsze bo czuje się nikim dla niej przez takie coś, jakbym był gorszy z jakiegoś powodu od nich.
Ale zobaczymy co wyjdzie po rozmowie.
Postawie na swoim, chce żeby ona tez mnie zrozumiała.

22

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Obawiam się, że ''rozmowa'' z którą wiążesz tyle nadziei niewiele przyniesie, albo jej efekt będzie krótkotrwały. Ona ma 20 lat, jest jeszcze młoda. Swoim traktowaniem Ciebie pokazuje, że jest też niedojrzała, a Ciebie nie traktuje ani poważnie ani z szacunkiem. Miałabym poważne wątpliwości czy Cię kocha:(. Wybacz, tak uważam.

23

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

No bez kitu - przecież koronacją udanego seksu jest orgazm! Ciekawa jestem, jak czułaby się Twoja panna, gdybyś dbał tylko o swoją przyjemność, zostawiając ją niezaspokojoną. Nie wyobrażam sobie, by mężczyzna nie kończył zbliżenia ejakulacją. Musisz przeżywać katusze, bardzo Ci współczuję.

Dziewczę zachowuje się faktycznie podle - dlaczego zakazuje Ci kończyć (co samo w sobie jest arcyżałosne i woła o pomstę do nieba) i opowiada o swojej łóżkowej przeszłości z dużymi szczegółami (najwyraźniej w sposób, w który poniża Cię i sprawia, iż czujesz się gorszy).

Co radzę? Powiedz jej, bez zbędnego biadolenia i rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze, że nie odczuwasz satysfakcji z seksu z nią. Zapytaj, jak ona by się czuła, jakbyś kończył, a jej polecał "doprowadzić się paluszkami". I bądź szczery w tym, że choć jest podniecającą kobietą, nie masz już ochoty na zbliżenia z kimś, kto ZAKAZUJE Ci czerpania z niego najwyższej przyjemności. Szczególnie, że takich zakazów z poprzednimi partnerami nie było.
Postaw sprawę jasno, bo inaczej znów będzie: "rozmawiałem z nią, pomogło na chwilę, a potem o tym jakby zapomniała".

Mój przyjaciel był z kobietą, która po dwóch latach związku (bardzo udanego w pożycie) zmieniła się o 180* i myślała w łóżku tylko o sobie - gdy została zaspokojona, kazała mu natychmiast przestać i "samemu sobie z tym poradzić, bo ona nie ma już do tego głowy". W życiu nie widziałam tak smutnego, wściekłego i sfrustrowanego człowieka. Wytrzymał rok, potem odszedł. Rozmowy nic nie dały, obietnice poprawy z jej strony też, jako że było dobrze tylko na chwilę - zupełnie jak u Ciebie.

Bądź twardy i stanowczy, laska musi ogarnąć, że to nie zabawa, tylko poważny problem.

24

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Zacznij spuszczać się na jej firanki... Zaś co do samego nie kończenia z nią, po prostu powiedz jej, że ok z nią nie musisz kończyć i weźmiesz sobie na boku jakąś laskę do kończenia. A o gumkach przy kobitce z trzema facetami przed tobą, to ty powinieneś myśleć bezwzględnie. Nie mówiąc o tym, że powinieneś od niej wyegzekwować wynik jej badać. Chyba, że perspektywa jakiegoś hiv cię nie przeraża...

25

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Lwica_ napisał/a:

No bez kitu - przecież koronacją udanego seksu jest orgazm! Ciekawa jestem, jak czułaby się Twoja panna, gdybyś dbał tylko o swoją przyjemność, zostawiając ją niezaspokojoną. Nie wyobrażam sobie, by mężczyzna nie kończył zbliżenia ejakulacją. Musisz przeżywać katusze, bardzo Ci współczuję.

Dziewczę zachowuje się faktycznie podle - dlaczego zakazuje Ci kończyć (co samo w sobie jest arcyżałosne i woła o pomstę do nieba) i opowiada o swojej łóżkowej przeszłości z dużymi szczegółami (najwyraźniej w sposób, w który poniża Cię i sprawia, iż czujesz się gorszy).

Co radzę? Powiedz jej, bez zbędnego biadolenia i rozkładania wszystkiego na czynniki pierwsze, że nie odczuwasz satysfakcji z seksu z nią. Zapytaj, jak ona by się czuła, jakbyś kończył, a jej polecał "doprowadzić się paluszkami". I bądź szczery w tym, że choć jest podniecającą kobietą, nie masz już ochoty na zbliżenia z kimś, kto ZAKAZUJE Ci czerpania z niego najwyższej przyjemności. Szczególnie, że takich zakazów z poprzednimi partnerami nie było.
Postaw sprawę jasno, bo inaczej znów będzie: "rozmawiałem z nią, pomogło na chwilę, a potem o tym jakby zapomniała".

Mój przyjaciel był z kobietą, która po dwóch latach związku (bardzo udanego w pożycie) zmieniła się o 180* i myślała w łóżku tylko o sobie - gdy została zaspokojona, kazała mu natychmiast przestać i "samemu sobie z tym poradzić, bo ona nie ma już do tego głowy". W życiu nie widziałam tak smutnego, wściekłego i sfrustrowanego człowieka. Wytrzymał rok, potem odszedł. Rozmowy nic nie dały, obietnice poprawy z jej strony też, jako że było dobrze tylko na chwilę - zupełnie jak u Ciebie.

Bądź twardy i stanowczy, laska musi ogarnąć, że to nie zabawa, tylko poważny problem.

Zrobię tak, wiem, że to poważny problem. Coraz bardziej mnie to męczy z dnia na dzień.
Postaram się powiedzieć wszystko jasno i stanowczo jeśli to nie pomoże to pewnie się rozejdziemy bo nie wiem czego ona w takiej sytuacji oczekuje, tak się nie da na dłuższą metę.

26

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Aż  ręce opadają. Ale ja bym na Twoim miejscu zrobiła tak, że bym ją podnieciła tak, że by już za chwilę miała dojść i nagle przestać. Niech poczuje jakie to uczucie być rozpalonym do czerwoności a niezaspokojonym. Albo zacząć seks bez gry wstępnej a jak coś mruknie, że nie ma gry to wtedy jej powiedz, że jak się bardzo podnieci to wtedy trzeba będzie jej soki wycierać.
Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, żeby mój facet podczas seksu nie doszedł. Nawet jak kończy w środku to to wszystko wypływa ze mnie i czasem brudzi majtki, ale skoro mu to sprawia frajdę to czemu nie? a tej Twojej Pani się "sprzątać" nie chce  ja bym ją brzydko mówiąc poje****..
Serio ja bym takiego związku sobie nie wyobrażała. Seks jest bardzo ważny i jak w nim się psuje to i związek ucierpi a jeszcze jak ktoś tak traktuje swoją połówkę to już całkiem.

27 Ostatnio edytowany przez stefan00 (2015-08-28 16:26:55)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Zrobila z Ciebie Kena, w zasadzie w Waszym zwiazku ingteresuje ja Twoj penis a nie Ty. Jezeli mowi, ze Cie kocha to klamie, ana tylko potrzebuje poczuc skorcze i reszta ja nie obchodzi. Wiem ze jestes zdolowany, tym bardziej, ze chyba poziom zaangazowania z Twojej strony jest na wyzszym poziomi niz z jej strony. Zwykle w takich sytuacjach staje po stronie kobiet bo takich toksycznyych zwiazkach wina lezy przewaznie po stronie partnera. Sex polega na dawaniu a nie braniu a ona ma Cie w d... Jest jak modliszka i wykorzystuje Ciebie. Zostaw ja z dnia na dzien, niech sama zostanie ze swoimi problemami przy sprzataniu. Jej sie nalezy gosciu, ktory bedzie ja ponizal. Jak mozna w zwiazku w ktorym powinien panowac wzajemny szacunek ciage belkotac o sexie z bylymi partnerami.
Poszukaj dziewczyny ktora bedzie czula satysfakcje z tego, ze przezywasz z nia rozkosz. Ta, z ktora teraz jestes to nie Twoj rozmiar i nie Twoj poziom.
Przeczytalem "rady"
Nie gadaj z nia nie probuj pokazac jej w czym problem. Wystarczy tego dobrego. Ona Ciebie kaleczy, wyjdz z tego zwiazku natychmiast i nie staraj sie dowiadywac co ona bez Ciebie przezywa. Jak w koncu zrozumie to bedzie wiedziala jak Cie znalezc. Nie daj ze siebie robic parowy. wyjdz i zatrzasnij drzwi za soba. Naokolo jest tyle dziewczat, z ktorymi moglbys byc szczesliwy. Moze nawet na tym forum. Tamta kobieta bedzie Ciebi po trochu niiszczyc. Kazdego dnia jeszcze jeden kawalek. Dopuki sam sie nie zdecydujesz aby odejsc. Z szacunku dla samego siebie.

28

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Z trochę innej perspektywy patrzę bo mam więcej od Ciebie lat i sporo większe doświadczenie. Przyznaję, jestem w małym szoku. Po pierwsze, tabletki antykoncepcyjne bierze się po to żeby nie doszło do zapłodnienia, one są stuprocentowo skuteczne jeśli się o nich nie zapomina. Każda kobieta to wie. Więc być może ona Cię okłamuje z tymi tabletkami. Może wcale ich nie bierze, a tylko udaje żeby wyszło że ona taka odpowiedzialna jest. Po drugie - nie wyobrażam sobie żeby zdrowy mężczyzna nie mógł skończyć stosunku ejakulacją. Powiem więcej, bardzo by mnie to zaniepokoiło gdyby nie mógł lub nie chciał. Seks powinien byc przeżyciem pięknym i satysfakcjonującym, a nie źródłem frustracji i ciągłych nerwów. Ja bym takiej kobiecie kazała iść precz. Co stanowczo polecam, jesteś młody, znajdziesz sobie dziewczynę której będzie zależało na udanym seksie i obopólnym zadowoleniu.

29

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
stefan00 napisał/a:

Nie gadaj z nia nie probuj pokazac jej w czym problem. Wystarczy tego dobrego. Ona Ciebie kaleczy, wyjdz z tego zwiazku natychmiast i nie staraj sie dowiadywac co ona bez Ciebie przezywa. Jak w koncu zrozumie to bedzie wiedziala jak Cie znalezc. Nie daj ze siebie robic parowy. wyjdz i zatrzasnij drzwi za soba. Naokolo jest tyle dziewczat, z ktorymi moglbys byc szczesliwy. Moze nawet na tym forum. Tamta kobieta bedzie Ciebi po trochu niiszczyc. Kazdego dnia jeszcze jeden kawalek. Dopuki sam sie nie zdecydujesz aby odejsc. Z szacunku dla samego siebie.

No Ty to masz chyba trochę racji z tym odwróceniem się na pięcie bez słowa. Skoro były już rozmowy i to nic nie działało, to nie ma co się cackać i okazywać szacunek takiej osobie.
Ale z drugiej strony to też zawsze istnieje ryzyko, że ona faktycznie ma traumę. Ale po ch*ja w takim razie Ci powiedziała takie szczegóły o byłych?

30 Ostatnio edytowany przez Gary (2015-08-28 18:16:15)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

@facet11

Nie podoba mi się zachowanie twojej dziewczyny, wg mnie szkoda czasu na rozmowy -- trzeba się oddalić od niej trochę.  Jak nie zacznie się starać, to znaczy, że ten związek może umrzeć, a być może nawet powinien umrzeć. Ty wtedy znajdziesz osobę, która nie zachowuje się tak dziwnie. Jak się  kogoś kocha, to się go nie brzydzi i nie wydziwia w seksie. Rozumiem, że moze mieć opory przed spermą w ustach, albo strach przed ciążą po wytrysku w cipce, ale odmawianie chłopakowi orgazmu to już jest jakieś szaleństwo.

31

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Przepraszam ale to mi się wydaje tak absurdalne, że aż niemożliwe. 

Jeżeli nie jesteś trollem to strasznym naiwniakiem. Dziewczyna miała już kilku partnerów, do tego ze szczegółami opowiedziała ci co i jak z nimi robiła, a Tobie nie pozwala dojść nawet poza sobą. Natomiast za żadne skarby nie umiem znaleźć wytłumaczenia takiego zachowania. Trauma? Jaka trauma? Sama czerpie przyjemność,  jest jej dobrze i dochodzi. To nie może być żadna trauma. Zwykły egoizm i tyle.

32

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale. Wiem co znaczy "uciąć" napięcie seksualne tuż przed. To taka frustracja, że już prawie prawie i puf, koniec. To jest dla mnie jakieś w ogóle absurdalne, żebym się mógł nawet pieścić z partnerką i nie dojść. I jeszcze ten tekst "a prosiłam..." takie odwracanie kota ogonem. Chłopie dla mnie to albo stawiasz jej ultimatum i ona się dostosowuje, albo szukaj sobie kogoś normalnego. Wierz mi. Szkoda życia na coś takiego. Jako facet, wiem jaką frustrację przeżywasz, odpuść sobie.

33

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Gary napisał/a:

@facet11

Nie podoba mi się zachowanie twojej dziewczyny, wg mnie szkoda czasu na rozmowy -- trzeba się oddalić od niej trochę.  Jak nie zacznie się starać, to znaczy, że ten związek może umrzeć, a być może nawet powinien umrzeć. Ty wtedy znajdziesz osobę, która nie zachowuje się tak dziwnie. Jak się  kogoś kocha, to się go nie brzydzi i nie wydziwia w seksie. Rozumiem, że moze mieć opory przed spermą w ustach, albo strach przed ciążą po wytrysku w cipce, ale odmawianie chłopakowi orgazmu to już jest jakieś szaleństwo.

+1

Jak dla mnie to ona Cie nie szanuje, może dlatego, że jest Twoją pierwsza i w jej oczach jesteś mniej męski. Ja bym to kopnął w dupę szczerze mówiąc.

34

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale.

yikes  yikes

35

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale.

yikes  yikes

Dla mnie orgazm od początku nie był ważny, najważniejsze było stanąć na wysokości zadania jako ten mniej doświadczony i sprawić jej przyjemność, ona chyba zauważyła że nie myślę podczas seksu również o sobie tylko wyłącznie o niej i to w jakiś dziwny sposób wykorzystała.
Wiem, że w pewien sposób jestem sam sobie winny bo na to pozwoliłem, ale byłem, możliwe że nadal jestem zaślepiony miłością jeśli można to tak nazwać.

Endar Spire napisał/a:

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale. Wiem co znaczy "uciąć" napięcie seksualne tuż przed. To taka frustracja, że już prawie prawie i puf, koniec. To jest dla mnie jakieś w ogóle absurdalne, żebym się mógł nawet pieścić z partnerką i nie dojść. I jeszcze ten tekst "a prosiłam..." takie odwracanie kota ogonem. Chłopie dla mnie to albo stawiasz jej ultimatum i ona się dostosowuje, albo szukaj sobie kogoś normalnego. Wierz mi. Szkoda życia na coś takiego. Jako facet, wiem jaką frustrację przeżywasz, odpuść sobie.

Dzięki za radę, no jest to denerwujące, początek spoko ale z czasem jak już się "wprawiłem" w seks zaczyna mnie to drażnić, bo każdy wie że facetowi który nie dochodzi jest coraz gorzej sprawiać przyjemność bo napięcie cały czas rośnie (taki cały czas wyposzczony... jak seks po długiej przerwie) nie chce też się masturbować mając dziewczynę - dla niektórych osób to nic złego, ale ja jakoś po prostu nie chce a teraz inaczej się nie da bo jakoś trzeba się "rozładować" żeby kolejny seks nie był kompletną klapą.

LeeBee napisał/a:

Przepraszam ale to mi się wydaje tak absurdalne, że aż niemożliwe. 

Jeżeli nie jesteś trollem to strasznym naiwniakiem. Dziewczyna miała już kilku partnerów, do tego ze szczegółami opowiedziała ci co i jak z nimi robiła, a Tobie nie pozwala dojść nawet poza sobą. Natomiast za żadne skarby nie umiem znaleźć wytłumaczenia takiego zachowania. Trauma? Jaka trauma? Sama czerpie przyjemność,  jest jej dobrze i dochodzi. To nie może być żadna trauma. Zwykły egoizm i tyle.

Nie jestem trollem, a raczej naiwniakiem, tak wiem, że czerpie przyjemność bo to bardzo dobrze widać, ona ma po prostu jakieś dziwne podejście. A te rzeczy które robiła wyszły podczas normalnej rozmowy taka "o przeszłości" i ona mi wtedy przyznała że robiła wszystko w seksie a ja trochę podpytałem.

Gary napisał/a:

@facet11

Nie podoba mi się zachowanie twojej dziewczyny, wg mnie szkoda czasu na rozmowy -- trzeba się oddalić od niej trochę.  Jak nie zacznie się starać, to znaczy, że ten związek może umrzeć, a być może nawet powinien umrzeć. Ty wtedy znajdziesz osobę, która nie zachowuje się tak dziwnie. Jak się  kogoś kocha, to się go nie brzydzi i nie wydziwia w seksie. Rozumiem, że moze mieć opory przed spermą w ustach, albo strach przed ciążą po wytrysku w cipce, ale odmawianie chłopakowi orgazmu to już jest jakieś szaleństwo.

Ona twierdzi, że mnie kocha ale tak naprawdę ważniejsze są czyny niż słowo... Masz racje, gdzieś to mam że mówi mi że mnie kocha jak traktuje mnie jak gorszy element od swoich poprzednich facetów, nie weźmie nawet pod uwagę że jest moją pierwszą partnerką i że chce spróbować kilku rzeczy żeby "poznać jak to jest".

kareninka ona wychodzi z założenia że facet nie potrzebuje często dochodzić, czuje się tak jakby się chciała na mnie odegrać za to że tamci mieli gdzieś jej zdanie jak chcieli skończyć w środku czy w ustach czy w innym miejscu.

ivy71 napisał/a:

Z trochę innej perspektywy patrzę bo mam więcej od Ciebie lat i sporo większe doświadczenie. Przyznaję, jestem w małym szoku. Po pierwsze, tabletki antykoncepcyjne bierze się po to żeby nie doszło do zapłodnienia, one są stuprocentowo skuteczne jeśli się o nich nie zapomina. Każda kobieta to wie. Więc być może ona Cię okłamuje z tymi tabletkami. Może wcale ich nie bierze, a tylko udaje żeby wyszło że ona taka odpowiedzialna jest. Po drugie - nie wyobrażam sobie żeby zdrowy mężczyzna nie mógł skończyć stosunku ejakulacją. Powiem więcej, bardzo by mnie to zaniepokoiło gdyby nie mógł lub nie chciał. Seks powinien byc przeżyciem pięknym i satysfakcjonującym, a nie źródłem frustracji i ciągłych nerwów. Ja bym takiej kobiecie kazała iść precz. Co stanowczo polecam, jesteś młody, znajdziesz sobie dziewczynę której będzie zależało na udanym seksie i obopólnym zadowoleniu.

No właśnie masz rację.
Jeszcze jakiś czas temu myślałem że seks to dopełnienie związku, oznaka wielkiej miłości zaufania, a teraz mógłby dla mnie nie istnieć, w ostatnim czasie robię to bo ona chce i inicjuje...

stefan00 napisał/a:

Zrobila z Ciebie Kena, w zasadzie w Waszym zwiazku ingteresuje ja Twoj penis a nie Ty. Jezeli mowi, ze Cie kocha to klamie, ana tylko potrzebuje poczuc skorcze i reszta ja nie obchodzi. Wiem ze jestes zdolowany, tym bardziej, ze chyba poziom zaangazowania z Twojej strony jest na wyzszym poziomi niz z jej strony. Zwykle w takich sytuacjach staje po stronie kobiet bo takich toksycznyych zwiazkach wina lezy przewaznie po stronie partnera. Sex polega na dawaniu a nie braniu a ona ma Cie w d... Jest jak modliszka i wykorzystuje Ciebie. Zostaw ja z dnia na dzien, niech sama zostanie ze swoimi problemami przy sprzataniu. Jej sie nalezy gosciu, ktory bedzie ja ponizal. Jak mozna w zwiazku w ktorym powinien panowac wzajemny szacunek ciage belkotac o sexie z bylymi partnerami.
Poszukaj dziewczyny ktora bedzie czula satysfakcje z tego, ze przezywasz z nia rozkosz. Ta, z ktora teraz jestes to nie Twoj rozmiar i nie Twoj poziom.
Przeczytalem "rady"
Nie gadaj z nia nie probuj pokazac jej w czym problem. Wystarczy tego dobrego. Ona Ciebie kaleczy, wyjdz z tego zwiazku natychmiast i nie staraj sie dowiadywac co ona bez Ciebie przezywa. Jak w koncu zrozumie to bedzie wiedziala jak Cie znalezc. Nie daj ze siebie robic parowy. wyjdz i zatrzasnij drzwi za soba. Naokolo jest tyle dziewczat, z ktorymi moglbys byc szczesliwy. Moze nawet na tym forum. Tamta kobieta bedzie Ciebi po trochu niiszczyc. Kazdego dnia jeszcze jeden kawalek. Dopuki sam sie nie zdecydujesz aby odejsc. Z szacunku dla samego siebie.

Tak zrobię.
Postanowiłem że prawdopodobnie się rozstaniemy, trudne to dla mnie, ale nie dam tak rady dalej jeśli nic się diametralnie nie zmieni.
Odsunę się od niej całkowicie na tydzień dwa, nie będę miał ochoty na zbliżenia w ogóle i nie dopuszczę do nich, a jak zapyta dlaczego to jej powiem że tak być nie może i że w takiej sytuacji musimy się definitywnie rozstać.

Dzięki za rady, bo bez nich raczej dalej bym w tym tkwił, dobrze jest czasami poznać zdanie innych osób bardziej doświadczonych od siebie.
Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jak jej odmówię seksu gdy będzie coś inicjować. (Wiem że to głupie i trochę podłe ale ciesze się z tego).
Mam nadzieję że jeśli się rozstaniemy to trafię w końcu na normalną kobietę która odwdzięczy się czymś podobnym co ja będę jej dawał  a nie będzie traktować mnie jak żywego wibratora.

36

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Będzie dobrze smile

37 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2015-08-28 23:07:04)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale.

yikes  yikes

No co? big_smile
Nie wiem jak Wy kobiety do tego podchodzicie. Z tego co mi wiadomo Wy naturalnie rzadziej dochodzicie, nie wnikam dlaczego was natura tak skarała, niemniej jednak no ja sobie nie wyobrażam sytuacji, żee mówiąc już tak prosto z mostu... Jestem zajarany jak czajnik, kisiel już wpompowany dosłownie do "komory", a tu koniec. Nie wiem jak Wy kobiety to przeżywacie, niemniej jednak mogę powiedzieć w imieniu większośći facetów (tak sądzę), że dla nas stosunek urwany dosłownie przed samym wytryskiem to coś koszmarnie nieprzyjemnego i frustrującego... cholernie frustrującego.

38

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

W ogóle dla mnie jakiś absurd. Nie wiem jak kobiety to odczuwają, może poprzez fakt, że naturalnie rzadziej macie orgazm przywykacie na przestrzeni czasu do seksu bez orgazmu. Natomiast jako facet mogę powiedzieć, że seks bez orgazmu jest bezcelowy. Ja jako facet powiem wprost, jakbym miał się bzykać bez orgazmu to lepiej wcale.

yikes  yikes

No co? big_smile
Nie wiem jak Wy kobiety do tego podchodzicie. Z tego co mi wiadomo Wy naturalnie rzadziej dochodzicie, nie wnikam dlaczego was natura tak skarała, niemniej jednak no ja sobie nie wyobrażam sytuacji, żee mówiąc już tak prosto z mostu... Jestem zajarany jak czajnik, kisiel już wpompowany dosłownie do "komory", a tu koniec. Nie wiem jak Wy kobiety to przeżywacie, niemniej jednak mogę powiedzieć w imieniu większośći facetów (tak sądzę), że dla nas stosunek urwany dosłownie przed samym wytryskiem to coś koszmarnie nieprzyjemnego i frustrującego... cholernie frustrującego.

U nas jest tak samo.
A jeszcze musimy wysluchiwac,że to normalne że nie za każdym razem dochodzimy więc w sumie jak partner partnerki nie zaspokoi ,to nie ma o co robić halo.Jej problem.Cóż ,natura kobieca.:P

39

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Tak jakoś wydedukowałem, rozmawiając z różnymi kobietami dowiedziałem się tu i ówdzie, że generalnie jest wam raczej ciężej i dużo rzadziej doświadczacie tejże przyjemności (chociaż podobno silniej) stąd też wyszedłem z założenia, że jakoś jesteście na tenże fakt uodpornione tongue
Ale dziękuję za rozwianie wątpliwości tongue

40

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:

Tak jakoś wydedukowałem, rozmawiając z różnymi kobietami dowiedziałem się tu i ówdzie, że generalnie jest wam raczej ciężej i dużo rzadziej doświadczacie tejże przyjemności (chociaż podobno silniej) stąd też wyszedłem z założenia, że jakoś jesteście na tenże fakt uodpornione tongue
Ale dziękuję za rozwianie wątpliwości tongue

Jest ciężej ale nikt nie jest uodporniony.

41

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

Tak jakoś wydedukowałem, rozmawiając z różnymi kobietami dowiedziałem się tu i ówdzie, że generalnie jest wam raczej ciężej i dużo rzadziej doświadczacie tejże przyjemności (chociaż podobno silniej) stąd też wyszedłem z założenia, że jakoś jesteście na tenże fakt uodpornione tongue
Ale dziękuję za rozwianie wątpliwości tongue

Jest ciężej ale nikt nie jest uodporniony.

Ale istotnie jakoś sobie musicie z tym radzić, toteż macie pewnie "jakąś" wprawę. Natomiast wiadomo... facetowi do finału aż tak wiele nie trzeba, toteż mało który facet zna uczucie seksu bez orgazmu. A to powoduje podejrzewam, że jako nieprzyzwyczajeni do takiego uczucia przeżywamy większą frustrację z tego powodu. Nie umniejszam tym samym waszego cierpienia tongue

42

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

Tak jakoś wydedukowałem, rozmawiając z różnymi kobietami dowiedziałem się tu i ówdzie, że generalnie jest wam raczej ciężej i dużo rzadziej doświadczacie tejże przyjemności (chociaż podobno silniej) stąd też wyszedłem z założenia, że jakoś jesteście na tenże fakt uodpornione tongue
Ale dziękuję za rozwianie wątpliwości tongue

Jest ciężej ale nikt nie jest uodporniony.

Ale istotnie jakoś sobie musicie z tym radzić, toteż macie pewnie "jakąś" wprawę. Natomiast wiadomo... facetowi do finału aż tak wiele nie trzeba, toteż mało który facet zna uczucie seksu bez orgazmu. A to powoduje podejrzewam, że jako nieprzyzwyczajeni do takiego uczucia przeżywamy większą frustrację z tego powodu. Nie umniejszam tym samym waszego cierpienia tongue

Ciekawa teoria. W sumie okres też mamy co miesiąc,więc jesteśmy przyzwyczajone do bólu i osłabienia bardziej niż faceci.Więc w sumie spoko: P
Ana poważnie to dla kobiet tak samo frustrujace jak dla Was.Wyobraź sobie,że przez trzy kolejne seksy nie dochodzisz.Jak się czujesz?A jak się czujesz rano?Nie jesteś sfrustrowany i kłótliwy?

43

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jest ciężej ale nikt nie jest uodporniony.

Ale istotnie jakoś sobie musicie z tym radzić, toteż macie pewnie "jakąś" wprawę. Natomiast wiadomo... facetowi do finału aż tak wiele nie trzeba, toteż mało który facet zna uczucie seksu bez orgazmu. A to powoduje podejrzewam, że jako nieprzyzwyczajeni do takiego uczucia przeżywamy większą frustrację z tego powodu. Nie umniejszam tym samym waszego cierpienia tongue

Ciekawa teoria. W sumie okres też mamy co miesiąc,więc jesteśmy przyzwyczajone do bólu i osłabienia bardziej niż faceci.Więc w sumie spoko: P
Ana poważnie to dla kobiet tak samo frustrujace jak dla Was.Wyobraź sobie,że przez trzy kolejne seksy nie dochodzisz.Jak się czujesz?A jak się czujesz rano?Nie jesteś sfrustrowany i kłótliwy?

Noo i to jest dowód, że jesteście jednak uodpornione. Jeśli masz siłę czekać do następnego dnia, żeby być kłótliwą. W przypadku faceta raczej byłoby tak, że poszedłby dokończyć "sam", ponieważ tak nabuzowane napięcie seksualne pozostawione same sobie jest dla faceta tak frustrujące, że właściwie nie widzę możliwości, żeby w ciągu najbliższych kilkunastu minut od zaistnienia zdarzenia nie dokończyć tego samemu w ustronnym miejscu. To jest tego typu frustracja, że to napięcie musi być już, teraz, natychmiast rozładowane. Więc, jeśli masz jeszcze po seksie siłę czekać i zbierać poziom frustracji do rana to podziwiam tongue O ile popęd sam w sobie można opanować, tak jeśli sprzęt jest już "nabity", gotowy do strzału, to wierz mi, że nie ma takiej opcji, żebym tego w jakiś sposób nie dokończył.

44

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

Ale istotnie jakoś sobie musicie z tym radzić, toteż macie pewnie "jakąś" wprawę. Natomiast wiadomo... facetowi do finału aż tak wiele nie trzeba, toteż mało który facet zna uczucie seksu bez orgazmu. A to powoduje podejrzewam, że jako nieprzyzwyczajeni do takiego uczucia przeżywamy większą frustrację z tego powodu. Nie umniejszam tym samym waszego cierpienia tongue

Ciekawa teoria. W sumie okres też mamy co miesiąc,więc jesteśmy przyzwyczajone do bólu i osłabienia bardziej niż faceci.Więc w sumie spoko: P
Ana poważnie to dla kobiet tak samo frustrujace jak dla Was.Wyobraź sobie,że przez trzy kolejne seksy nie dochodzisz.Jak się czujesz?A jak się czujesz rano?Nie jesteś sfrustrowany i kłótliwy?

Noo i to jest dowód, że jesteście jednak uodpornione. Jeśli masz siłę czekać do następnego dnia, żeby być kłótliwą. W przypadku faceta raczej byłoby tak, że poszedłby dokończyć "sam", ponieważ tak nabuzowane napięcie seksualne pozostawione same sobie jest dla faceta tak frustrujące, że właściwie nie widzę możliwości, żeby w ciągu najbliższych kilkunastu minut od zaistnienia zdarzenia nie dokończyć tego samemu w ustronnym miejscu. To jest tego typu frustracja, że to napięcie musi być już, teraz, natychmiast rozładowane. Więc, jeśli masz jeszcze po seksie siłę czekać i zbierać poziom frustracji do rana to podziwiam tongue O ile popęd sam w sobie można opanować, tak jeśli sprzęt jest już "nabity", gotowy do strzału, to wierz mi, że nie ma takiej opcji, żebym tego w jakiś sposób nie dokończył.

Tak z ciekawosci jakbys się czuł,jakby twoja dziewczyna już po waszym seksie kiedy ty doszedles poszła do łazienki aby dokończyć sprawę?

45 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2015-08-29 00:10:36)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ciekawa teoria. W sumie okres też mamy co miesiąc,więc jesteśmy przyzwyczajone do bólu i osłabienia bardziej niż faceci.Więc w sumie spoko: P
Ana poważnie to dla kobiet tak samo frustrujace jak dla Was.Wyobraź sobie,że przez trzy kolejne seksy nie dochodzisz.Jak się czujesz?A jak się czujesz rano?Nie jesteś sfrustrowany i kłótliwy?

Noo i to jest dowód, że jesteście jednak uodpornione. Jeśli masz siłę czekać do następnego dnia, żeby być kłótliwą. W przypadku faceta raczej byłoby tak, że poszedłby dokończyć "sam", ponieważ tak nabuzowane napięcie seksualne pozostawione same sobie jest dla faceta tak frustrujące, że właściwie nie widzę możliwości, żeby w ciągu najbliższych kilkunastu minut od zaistnienia zdarzenia nie dokończyć tego samemu w ustronnym miejscu. To jest tego typu frustracja, że to napięcie musi być już, teraz, natychmiast rozładowane. Więc, jeśli masz jeszcze po seksie siłę czekać i zbierać poziom frustracji do rana to podziwiam tongue O ile popęd sam w sobie można opanować, tak jeśli sprzęt jest już "nabity", gotowy do strzału, to wierz mi, że nie ma takiej opcji, żebym tego w jakiś sposób nie dokończył.

Tak z ciekawosci jakbys się czuł,jakby twoja dziewczyna już po waszym seksie kiedy ty doszedles poszła do łazienki aby dokończyć sprawę?

Poza tym no tu trzeba pewną rzecz rozgraniczyć. W momencie gdy brak orgazmu jest efektem całkowicie niezamierzonym to inna sprawa, daje to pole do tego, by powściągnąć środki, by temu zaradzić.
Problem naszego autora wynika z tego, że jego dziewczyna wie i świadomie do tej sytuacji dopuszcza, więc to jest troche inne podłoże problemu. Tu, miedzy nimi brakuje jasnej komunikacji i mamy do czynienia też z pewnego rodzaju patologią ze strony dziewczyny autora. To nie ma co porównywać sytuacji.

Wracając zatem do Twojego pytania. Jeśli brak orgazmu mojej dziewczyny byłby wynikiem niezamierzonym to gdyby zechciała dokończyć sama nie widziałbym w tym problemu, a nawet starał się pomóc. Jeśli natomiast świadomie zaniedbywałbym ją podczas stosunku to obiektywnie patrząc miałaby prawo olać moje uczucia i dokończyć to czego ja nie skończyłem. Jeśli świadomie odbierałbym jej tą przyjemność obiektywnie miałaby prawo mieć na mnie w tym momencie wywalone.

46

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Endar Spire napisał/a:
rossanka napisał/a:
Endar Spire napisał/a:

Noo i to jest dowód, że jesteście jednak uodpornione. Jeśli masz siłę czekać do następnego dnia, żeby być kłótliwą. W przypadku faceta raczej byłoby tak, że poszedłby dokończyć "sam", ponieważ tak nabuzowane napięcie seksualne pozostawione same sobie jest dla faceta tak frustrujące, że właściwie nie widzę możliwości, żeby w ciągu najbliższych kilkunastu minut od zaistnienia zdarzenia nie dokończyć tego samemu w ustronnym miejscu. To jest tego typu frustracja, że to napięcie musi być już, teraz, natychmiast rozładowane. Więc, jeśli masz jeszcze po seksie siłę czekać i zbierać poziom frustracji do rana to podziwiam tongue O ile popęd sam w sobie można opanować, tak jeśli sprzęt jest już "nabity", gotowy do strzału, to wierz mi, że nie ma takiej opcji, żebym tego w jakiś sposób nie dokończył.

Tak z ciekawosci jakbys się czuł,jakby twoja dziewczyna już po waszym seksie kiedy ty doszedles poszła do łazienki aby dokończyć sprawę?

Poza tym no tu trzeba pewną rzecz rozgraniczyć. W momencie gdy brak orgazmu jest efektem całkowicie niezamierzonym to inna sprawa, daje to pole do tego, by powściągnąć środki, by temu zaradzić.
Problem naszego autora wynika z tego, że jego dziewczyna wie i świadomie do tej sytuacji dopuszcza, więc to jest troche inne podłoże problemu. Tu, miedzy nimi brakuje jasnej komunikacji i mamy do czynienia też z pewnego rodzaju patologią ze strony dziewczyny autora. To nie ma co porównywać sytuacji.

Wracając zatem do Twojego pytania. Jeśli brak orgazmu mojej dziewczyny byłby wynikiem niezamierzonym to gdyby zechciała dokończyć sama nie widziałbym w tym problemu, a nawet starał się pomóc. Jeśli natomiast świadomie zaniedbywałbym ją podczas stosunku to obiektywnie patrząc miałaby prawo olać moje uczucia i dokończyć to czego ja nie skończyłem. Jeśli świadomie odbierałbym jej tą przyjemność obiektywnie miałaby prawo mieć na mnie w tym momencie wywalone.

No ale jakbys się czuł?(przy tej wersji "niezamierzonej?)

47 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2015-08-29 00:28:18)

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Napisałem. Gdyby to była niezamierzona, wychodzę z założenia, że nie ma uciekania po kątach tylko wspólnie to rozwiązujemy. Mnie też zdarzyło się parę razy z różnych przyczyn nie dokończyć. Nie uciekałem do kąta, tylko po prostu czekaliśmy jakiś czas, po czym dziewczyna dokańczała "ręcznie", w każdym bądź razie nie miałem potrzeby uciekania po kątach, bo oboje rozumieliśmy naturę rzeczy i staraliśmy sobie wzajemnie pomóc. Nie miałem zatem okazji wczuwać się w taką sytuację. Gdyby moja dziewczyna, chciała sobie sama dokończyć robótki ręcznie to może to zrobić przy mnie, mogę nawet pomóc. Uciekanie do kąta byłoby w tym przypadku bezcelowe. Tak to by wyglądało w sytuacji niezamierzonej.
No chyba, że jakimś zrządzeniem losu nie chciałaby dokańczać przy mnie, tylko wolała iść do tego przysłowiowego kąta. Ale to by raczej było zwiastunek jakiegoś innego problemu. Bo jeśli wstydziłaby się dokończyć to przy mnie to domniemałbym jakiś dodatkowy problem, który należy rozwiązać.

Reasumując. Wersja niezamierzona charakteryzuje się moim zdaniem tym, że próbujemy naprawić to co zostało "zepsute" w sposób niezamierzony. Czyli, jeśli ja doszedłem, a partnerka nie to nie zostawiam jej tak z tym problemem samej, tylko "po godzinach" dokańczam tak, aby i ona mogła z tego czerpać pełną przyjemność.

EDIT: Ale odpowiadając bezpośrednio na Twoje pytanie. Gdyby moja partnerka wybrała dokańczanie na uboczu beze mnie istotnie byłoby to nieprzyjemne i zmartwiłoby mnie. Ale zmartwiłoby mnie z zupełnie innego powodu, niż zakładany. Zmartwiłby mnie fakt, że chce dokańczać beze mnie. Czyli ma jakiś inny problem poza samym faktem "niedochodzenia".

48

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Ale przecież jak wcale nie dochodzisz to musi cię bardzo boleć?!?!

Zakładaj prezerwatywę, wtedy nie będziesz jej brudził, a jak jej się nie podoba to jej problem. Strasznie samolubna.

Bądź stanowczy, nie daj się tak traktować.

49

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Zastanawia mnie, czy gdyby się postawił i po prostu nie dawał jej orgazmów... Nie wyobrażam sobie, by zaspokajać kogoś samolubnego. Nie po takim czasie i stosunku.
Szaleństwem jest wykonywanie zawsze tych samych czynności, licząc na inny rezultat.

50

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Dziewczyna opowiedziała założycielowi wątku dość szczegółowo o swoim współżyciu z poprzednimi partnerami, następnie zabrania jemu tak robić. Nie wspominała o żadnej traumie, traumatycznym przeżyciu, obawach? Może ją delikatnie zapytaj.
Jeśli takowych nie ma, to zwyczajnie może się Tobą bawić w jakiś chory sposób.
W każdym bądź razie zastanów się czy chcesz kontynuować coś, co Ci przynosi cierpienie. Seks to jednak nie tylko dopełnienie związku, a raczej, jego spełnienie.
Powinieneś dopasować się z wybranką pod względem preferencji, tego co lubicie, jak lubicie. Do waszego temperamentu ogólnie.  Jeśli to nie gra, to ciężko o ogólne zadowolenie i bycie szczęśliwym w związku. I nie mówcie, że bez seksu też można być szczęśliwym w związku, można...., jak się go jeszcze nie zna.

51

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

To powiedz jej, że albo połyka albo w pupę. Jak powie NIE to znajdź sobie inną normalną.

52

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Chillgressive napisał/a:

To powiedz jej, że albo połyka albo w pupę. Jak powie NIE to znajdź sobie inną normalną.

Mam nadzieję, że żartujesz.

53

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Autorze dostałeś wiele odpowiedzi i wszystkie w jednym tonie...Nie daj się robić w bambuko ale i nie wymuszaj niczego. Nie to nie:)

54

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
kareninka napisał/a:
Chillgressive napisał/a:

To powiedz jej, że albo połyka albo w pupę. Jak powie NIE to znajdź sobie inną normalną.

Mam nadzieję, że żartujesz.

Nie, nie żartuję.

55

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Chillgressive napisał/a:
kareninka napisał/a:
Chillgressive napisał/a:

To powiedz jej, że albo połyka albo w pupę. Jak powie NIE to znajdź sobie inną normalną.

Mam nadzieję, że żartujesz.

Nie, nie żartuję.

Ale chyba nie uważasz, że jak dziewczyna się godzi na taki chamski tekst, to jest normalna? Chodzi Ci tylko o to, że do babsztyla opisanego w wątku trzeba po chamsku, czyli tak, jak ona się zachowuje, dobrze rozumiem?

56

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
kareninka napisał/a:

Ale chyba nie uważasz, że jak dziewczyna się godzi na taki chamski tekst, to jest normalna? Chodzi Ci tylko o to, że do babsztyla opisanego w wątku trzeba po chamsku, czyli tak, jak ona się zachowuje, dobrze rozumiem?

Dziewczyna jest nie poważna więc poważnie jej traktować nie sposób, szkoda czasu.

57

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Przecież ona Ci funduje regularne tortury...!
Nie zgadzaj się na to, przestań ją zaspokajać, może zmadrzeje.

Albo ultimatum. Przestaje być egoistką, albo z Wami koniec.

58

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

I jak tam? Rozprawiłeś się już z nią? tongue

59

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
Cynicznahipo napisał/a:

Przecież ona Ci funduje regularne tortury...!
Nie zgadzaj się na to, przestań ją zaspokajać, może zmadrzeje.

Albo ultimatum. Przestaje być egoistką, albo z Wami koniec.


Tak zgadzam się z tym, twoja dziewczyna to jakaś sadystka i hipokrytka, zrozumiałbym jakby miała obiekcje gdybyś był jej pierwszym partnerem, lub przy ejakulacji wewnątrz pochwowej ale że nie pozwala dojść nawet na nią? A miała przed tobą facetów i jakoś problemu jej to nie sprawiało kiedy oni kończyli gdzie popadnie? Kopa w żyć i do widzenia jak nie zmieni nastawienia.

60

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Dziękuje wszystkim za rady.

Przeprowadziłem z nią rozmowę niestety mało się dowiedziałem także prawdopodobnie się rozstaniemy z tego powodu bo daliśmy sobie "czas do przemyśleń".
W sumie to ona chciała zastanowić się nad swoim postępowaniem.

Powiedziałem jej w prost że tak być nie może i że nie mogę pojąć dlaczego tak jest gdy wiem że z poprzednimi partnerami nie miała takiego problemu, ona wtedy powiedziała że myślała że mi to nie przeszkadza, a dawniej było inaczej bo nikt nigdy jej o zdanie nie zapytał, a ja jej zapytałem więc stwierdziła że ma wybór i że mi to nie przeszkadza.
Zauważyłem że nie podeszła do tej rozmowy poważnie i powiedziałem że chce się rozejść z tego powodu bo jeśli ona nie widzi w tym problemu to to nie ma sensu bo ja straciłem już całkowicie ochotę na seks bo z każdym razem robi się to dla mnie coraz bardziej męczące, ona się obraziła i wyszła, potem napisała sms że potrzebuje czasu na przemyślenie wszystkiego i że porozmawiamy o tym przy kolejnym, spotkaniu. (Jesteśmy umówieni na dzisiaj wieczorem także coś się dowiem i dam znać).

61

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Ja myślę, że jest nieźle zaburzona pod tym względem.

62

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.
facet11 napisał/a:

Powiedziała że myślała że mi to nie przeszkadza, a dawniej było inaczej bo nikt nigdy jej o zdanie nie zapytał, a ja jej zapytałem więc stwierdziła że ma wybór i że mi to nie przeszkadza.

No to ja jej bardzo współczuję. Musi mieć poczucie własnej wartości poniżej poziomu piwnicy skoro z tamtymi facetami nawet się nie zająknęła, że coś jej nie pasuje. (nie piszę z ironią)
Wgl nie wyobrażam sobie, żeby nie przeprowadzić rozmowy przed zbliżeniem. Ja zawsze ustalam granice zanim jeszcze do czegokolwiek dojdzie.

W każdym razie życzę powodzenia na rozmowie. smile

63

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Mnie bardziej dziwi, że osoba niemająca pojęcia o seksie rozpoczęła współżycie. No wybaczcie - ale kto normalny i gotowy na zbliżenie z drugim człowiekiem jest nieświadom roli, jaką odgrywa orgazm? Szczególnie u mężczyzny.

64

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Ja bym ją zostawił bez żalu.

Bo o ile można zrozumieć obawy o zajście w ciążę to jednak w tym przypadku traktuje Cię gorzej od tamtych facetów i jak już ktoś pisał, wykorzystuje to że jest Twoją pierwsza i że ją kochasz. Ona tamtych lepiej szanowała od Ciebie i uważała(i pewnie dalej uważa) za lepszych od Ciebie.

Pozwoliłbyś się tak traktować? Bo ja nie.

65

Odp: Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Mówiłeś jej, że to boli, a ona nic? yikes

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna nie chce żebym dochodził. Problem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026