Witam, postaram się szybko opisać mój problem bez zbędnego przynudzania. Otóż jestem z dziewczyną 1,5 roku i wczoraj wpadłem na głupi pomysł sprawdzenia jej. W tym celu poprosiłem kolegę by wyslał do mojej smsa, w którym napisał że poznał ją tam kiedyś na jakichś urodzinach i że wtedy dała mu tam numer ale już nie pamięta, no nie ważne. Później ten kolega napisał że zaprasza ją na herbatę, a ona się zgodziła jak gdyby nigdy nic ;/ Zapytał kiedy ma czas, a ona podała mu jakiś termin i niby są tam umówieni. Wiem, że nie powinienem jej sprawdzać, ale trudno- stało się. No i teraz, co ja mam w takiej sytuacji zrobić? Jak się zachować? Pogadać z nią? Udawać, że nic się nie stało i czekać na rozwój sytuacji? A może zerwać? Co o tym sądzicie? Bardzo proszę o jakiekolwiek rady ;/
Podobne tematy
2 2015-08-27 00:28:08 Ostatnio edytowany przez czekoladkax4 (2015-08-27 00:28:31)
Cześć
Ja widzę to tak może poznała kiedys faktycznie kogoś na jakiejś imprezie i porostu jest ciekawa kto do niej napisał , to ze zgodziła się na spotkanie nie oznacza od razu ze ma zamiar Cie 'zdradzić' czy coś w po dobie .
Sprawdziłeś ja czyli miałeś jakieś podejrzenia , brak zaufania ? . Poczekaj na rozwój sytuacji a wtedy się wszystkiego dowiesz .
Cześć
Sprawdziłeś ja czyli miałeś jakieś podejrzenia , brak zaufania ? . Poczekaj na rozwój sytuacji a wtedy się wszystkiego dowiesz .
Nie, nie miałem podejrzeń. Byłem z kolegą na piwie i po prostu tak poprosiłem go by napisał do niej dla jaj. A że wyszło jak wyszło to już inna sprawa. Nie wiem, czuję się trochę oszukany bo jak ja byłem singlem i chciałem się z jakąś dziewczyną umówić, to w przypadku gdy były zajęte to grzecznie mi odmawiały i myślałem że moja też to zrobi. A tu takie coś...
No rozumiem , poczekaj może dojdzie do tego 'spotkania' a wtedy zadecydujesz co dalej zrobisz , porozmawiacie szczerze , jeżeli zna tego twojego kolegę to inna sytuacja. Morze jest po prostu zbyt ciekawa. Powinna odmówić tu się zgodzę ale rożnie to bywa .
Ona go nie zna, ale cały szkopuł w tym że mój kolega ani myśli się z nią spotykać, a ja jakoś szczególnie nie zamierzam go do tego namawiać. To pisanie miało być tylko dla beki, a wyszło fatalnie. Jestem wkurzony, muszę przez 2-3 dni ochłonąć, poznać opinie bezstronnych ludzi z forum i wtedy podjąć ewentualną decyzję co dalej.
Dobrze Ci się wydaje - Twoja dziewczyna zareagowała na te zaproszenie jak wolna osoba, a nie jak ktoś w związku. Żeby było śmieszniej, nawet nie będąc w związku, taka natychmiastowa (tak wnioskuję z Twojego opisu) zgoda na spotkanie z kimś obcym (i to jeszcze za pomocą smsów) odsłania niepochlebną cechę naiwności.
Co teraz możesz zrobić?
Porozmawiać.
Co Ci to da?
Pewnie nic. Co chciałbyś usłyszeć?
Jeżeli jesteś dostatecznie wyrachowany, to mógłbyś pociągnąć temat dalej i poprosić kolegę, aby rozpoczął lekki flirt przed spotkaniem lub rzucił jakimś dwuznacznym tekstem (oczywiście przez smsy). Wtedy będziesz miał klarowną sytuację.
7 2015-08-27 09:34:05 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-08-27 09:34:24)
Ja bym pociagnal to dalej bo gdyby myslala powaznie o waszym zwiazku i byla fair, napewno by ci o tym spotkaniu powiedziala.
Patrzac po roczniku raczej powaznie nie podchodzi do zwiazku i szuka atrakcji, a noz bedzie przystojniejszy, mial lepsze auto ![]()
Dobrze to rozegraj.
8 2015-08-27 09:49:26 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 09:51:26)
Lasolitude: tak, mamy po 23 lata.
Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedzi
I proszę o więcej.
Przepraszam, ale czegoś tu nie rozumiem...
Dziewczyna umówiła się na herbatę (!!!!!) i co w tym złego? Czy będąc w związku mamy szlaban na wyjścia, spotkania, rozmowy przy herbacie? Przecież nie było mowy, że ma się z nim spotkać w innym celu.
Twoje zachowanie natomiast odbieram jako szczeniackie, przepraszam. Szukasz wrażeń i prowokujesz głupie sytuacje. Po co Ci to? Pomyśl, jakbyś Ty się poczuł, gdyby ona zrobiła coś takiego? Pewnie pomyślałbyś, że Cię sprawdza, kontroluje i jest zbyt zazdrosna...
Zastanów się nad tą sytuacją, jeśli jej nie ufasz - odpuść. Uwierz mi, spotkanie z kolegą, to nie jest od razu zdrada...
Proste
Poproś kolegę, aby się umówił z Twoją dziewczyną na konkretny dzień i godzinę.
Następnie w tym dniu, na tą samą godzinę, sam zaproponuj jej spotkanie, kolację, kino lub coś podobnego - romantycznego.
Co wybierze i jak się zachowa - to będzie dla Ciebie znak.
11 2015-08-27 10:08:51 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 10:13:45)
Przepraszam, ale czegoś tu nie rozumiem...
Dziewczyna umówiła się na herbatę (!!!!!) i co w tym złego? Czy będąc w związku mamy szlaban na wyjścia, spotkania, rozmowy przy herbacie? Przecież nie było mowy, że ma się z nim spotkać w innym celu.Twoje zachowanie natomiast odbieram jako szczeniackie, przepraszam. Szukasz wrażeń i prowokujesz głupie sytuacje. Po co Ci to? Pomyśl, jakbyś Ty się poczuł, gdyby ona zrobiła coś takiego? Pewnie pomyślałbyś, że Cię sprawdza, kontroluje i jest zbyt zazdrosna...
Zastanów się nad tą sytuacją, jeśli jej nie ufasz - odpuść. Uwierz mi, spotkanie z kolegą, to nie jest od razu zdrada...
Od herbaty się wszystko zaczyna
A tak na serio- dla mnie umówienie się z obcym facetem (nie ważne czy na herbatę, kawę, piwo, oranżadę czy soczek i to w dodatku bez mojej wiedzy) to po prostu randka i w moim odczuciu laska nagięła jakieś zasady zdrowego związku. Uwierz mi, że nie jestem kolesiem który trzyma dziewczynę na smyczy. Nigdy nie zabraniałem jej wyjść z koleżankami czy spotkań z kolegami z którymi zna się dłuższy czas, ale teraz granica została przekroczona. Tak w ogóle to napisaliśmy do niej z kolegą nie po to by ją skontrolować (nigdy tego nie robiłem), a bardziej dla jaj. Miało być śmiesznie, a skończyło się mało zabawnie.
Owieczko, zapytam Cię inaczej: gdyby do Twojego faceta napisała jakaś nie znajoma laska z propozycją wspólnej herbatki to nie miałabyś nic przeciwko? Nie sądzę.
Proste
Poproś kolegę, aby się umówił z Twoją dziewczyną na konkretny dzień i godzinę.
Następnie w tym dniu, na tą samą godzinę, sam zaproponuj jej spotkanie, kolację, kino lub coś podobnego - romantycznego.
Co wybierze i jak się zachowa - to będzie dla Ciebie znak.
Ciekawy pomysł, ale mój kolega się na pewno nie zgodzi ;/ Poza tym gdybym zaproponował jej spotkanie w ten sam dzień i o tej samej godzinie to wyglądałoby to podejrzanie...
Na razie skończyło się na przyjęciu zaproszenia. Nic się nie wydarzyło, spokojnie. Nie wiesz czy ona w ogóle pojawiłaby się na tym spotkaniu.
Poza tym, zapewne jest bardzo ciekawa, co to za koleś. Każdy byłby ciekawy, kto o nas pamięta na tyle, żeby trzymać kontakt w telefonie. Ponadto, jaką masz pewność, że ona nie podejrzewa niczego? Może doskonale wie, że to podpucha i robi to aby Cię wkurzyć. Chciałeś fun to masz :-)
Strasznie naiwna ta twoja dziewczyna. Już nie chodzi o to czy to jest w porządku wobec Ciebie czy nie. To dziwne umówić się z kimś obcym na kawę.
aviator999 napisał/a:Proste
Poproś kolegę, aby się umówił z Twoją dziewczyną na konkretny dzień i godzinę.
Następnie w tym dniu, na tą samą godzinę, sam zaproponuj jej spotkanie, kolację, kino lub coś podobnego - romantycznego.
Co wybierze i jak się zachowa - to będzie dla Ciebie znak.Ciekawy pomysł, ale mój kolega się na pewno nie zgodzi ;/ Poza tym gdybym zaproponował jej spotkanie w ten sam dzień i o tej samej godzinie to wyglądałoby to podejrzanie...
W sumie nie musi być od razu ta sama godzina :-)
Wystarczy, aby spotkania się pokrywały i dziewczyna musiałaby wybierać.
A co do kolegi - przecież on nie musi iść na to spotkanie, wystarczy że się umówi.
Strasznie naiwna ta twoja dziewczyna. Już nie chodzi o to czy to jest w porządku wobec Ciebie czy nie. To dziwne umówić się z kimś obcym na kawę.
Dziwne? A jak się ludzie zazwyczaj poznają?
Elliot91 napisał/a:aviator999 napisał/a:Proste
Poproś kolegę, aby się umówił z Twoją dziewczyną na konkretny dzień i godzinę.
Następnie w tym dniu, na tą samą godzinę, sam zaproponuj jej spotkanie, kolację, kino lub coś podobnego - romantycznego.
Co wybierze i jak się zachowa - to będzie dla Ciebie znak.Ciekawy pomysł, ale mój kolega się na pewno nie zgodzi ;/ Poza tym gdybym zaproponował jej spotkanie w ten sam dzień i o tej samej godzinie to wyglądałoby to podejrzanie...
W sumie nie musi być od razu ta sama godzina :-)
Wystarczy, aby spotkania się pokrywały i dziewczyna musiałaby wybierać.
A co do kolegi - przecież on nie musi iść na to spotkanie, wystarczy że się umówi.
Sprytne ![]()
To jest bardzo szczeniackie zachowanie, w ogóle jaki cel w tym miałeś? Chcesz się rozstać z dziewczyną to zrób to a nie jakieś durne zagrania poniżej pasa. Bo powiem Ci, z własnego doświadczenia to wiem, jak ona się dowie że ją tak wrobiłeś to nie przyjmie tego dobrze. Mój były małżonek tak właśnie zaczął kontrolowanie mnie, widziesz więc teraz dlaczego jest już były.
Wiesz co CI powiem Elliot91 ? Takie sprawdzanie nie jest dobre ;] Jeżeli ją sprawdzasz tzn ,że jej nie ufasz , a jeśli jej nie ufasz to po z nią jesteś ?
20 2015-08-27 10:23:42 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 10:25:47)
To jest bardzo szczeniackie zachowanie, w ogóle jaki cel w tym miałeś? Chcesz się rozstać z dziewczyną to zrób to a nie jakieś durne zagrania poniżej pasa. Bo powiem Ci, z własnego doświadczenia to wiem, jak ona się dowie że ją tak wrobiłeś to nie przyjmie tego dobrze. Mój były małżonek tak właśnie zaczął kontrolowanie mnie, widziesz więc teraz dlaczego jest już były.
Wiem, że nie powinienem tak robić ale tak jak napisałem wyżej- wypiliśmy z kolegą kilka piwek i zaczęły nam przychodzić do głowy dziwne pomysły. Nie miałem na celu kontrolowania jej, to bardziej miał być taki żart
Easy ![]()
Proszę- pozostawcie kwestię mojego zachowania (trudno, stało się), bo temat dotyczy czego innego.
To jest bardzo szczeniackie zachowanie, w ogóle jaki cel w tym miałeś? Chcesz się rozstać z dziewczyną to zrób to a nie jakieś durne zagrania poniżej pasa. Bo powiem Ci, z własnego doświadczenia to wiem, jak ona się dowie że ją tak wrobiłeś to nie przyjmie tego dobrze. Mój były małżonek tak właśnie zaczął kontrolowanie mnie, widziesz więc teraz dlaczego jest już były.
Bez przesady.
Prawidłową reakcją dziewczyny powinna być odpowiedź "dziękuję nie jestem zainteresowana"
Skoro sama podjęła temat spotkania z nieznajomym - jej chłopak ma prawo mieć wątpliwości.
Lepiej dowiedzieć się wcześniej z kim ma się do czynienia, niż pewnego dnia obudzić się na forum pt "zostałem zdradzony"
Ja bym Ci radziła odpuścić sobie, nawarzyłeś piwa to teraz je wypij. Z nikim się na nic chyba tak naprawdę nie umówiła, nie przypominam sobie żebyś pisał że ustalili miejsce i czas. To nie jej wina że ktoś jej wysłał smsa. A że napisała OK, to co z tego?
Ja bym Ci radziła odpuścić sobie, nawarzyłeś piwa to teraz je wypij. Z nikim się na nic chyba tak naprawdę nie umówiła, nie przypominam sobie żebyś pisał że ustalili miejsce i czas. To nie jej wina że ktoś jej wysłał smsa. A że napisała OK, to co z tego?
zgadzam się. Autor obwinia ofiarę prowokacji, tłumacząc się piwem...
Takich rzeczy się nie robi.
24 2015-08-27 10:41:18 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 10:41:55)
ivy71: napisałem w temacie że dzień i godzina są już ustalone.
Ech dziewczyny, dziewczyny...zastanawiam się czy gdyby Wasz facet ustawił się za plecami z jakąś nie znajomą niunią do kawiarni to też miałybyście takie luzackie podejście. Jak to się nazywało? Chyba hipokryzja ![]()
nie, to jest życie.
Każdy ma prawo do swojego życia. Co jest złego w spotkaniu w kawiarni????
Nie miałam nigdy problemu ze spotkaniami mojego ex z koleżankami. To się chyba nazywa "zaufanie"???
Problem w tym, że Ty myślisz, że ona od razu poszłaby z nim do łóżka. Tak to widzisz? Jeśli tak, to ją sobie odpuść.
Jestem dokładnie tego samego zdania co Owieczka. Zaufanie polega na tym że osoba ma wolną wole a Ty jej ufasz że ona nic złego nie zrobi i ona rzeczywiście nie robi.
Ja też nie miałam problemu ze spotkaniami mojego ex z licznymi koleżankami. Ale to on robił prowokacje, widać zaufanie nie w tą stronę poszło co powinno. Jak już teraz nie masz zaufania to rzeczywiście, odpuścćsobie może, ale pomyśl jak krzywdzisz zdziewczynę która w rzeczywistości niczego złego nie zrobiła.
27 2015-08-27 11:47:08 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 11:50:55)
No to nie wiem, na tym forum są chyba jakieś wyjątkowe egzemplarze bo dziewczyny które miałem przyjemność poznać dostawały dzikiej furii na samą myśl, że chciałem spotkać się z koleżanką którą znam całe życie, a co by dopiero było w przypadku gdyby to była jakaś obca laska.
No tak, Ty masz 23 lata, ja 43. Trochę więcej doświadczeń życiowych :-)
No tak, Ty masz 23 lata, ja 43. Trochę więcej doświadczeń życiowych :-)
ja też z tych "starszych" ;-) -33
Dojrzałość i pewne doświadczenia.
Oczywiście, że będąc nastolatką, dziewczyna zachowuje się czasem nieodpowiednio.
Przepraszam, ale czegoś tu nie rozumiem...
Dziewczyna umówiła się na herbatę (!!!!!) i co w tym złego? Czy będąc w związku mamy szlaban na wyjścia, spotkania, rozmowy przy herbacie? Przecież nie było mowy, że ma się z nim spotkać w innym celu.Twoje zachowanie natomiast odbieram jako szczeniackie, przepraszam. Szukasz wrażeń i prowokujesz głupie sytuacje. Po co Ci to? Pomyśl, jakbyś Ty się poczuł, gdyby ona zrobiła coś takiego? Pewnie pomyślałbyś, że Cię sprawdza, kontroluje i jest zbyt zazdrosna...
Zastanów się nad tą sytuacją, jeśli jej nie ufasz - odpuść. Uwierz mi, spotkanie z kolegą, to nie jest od razu zdrada...
I w tym jest sedno sprawy.
Najlepiej niech autor wątku przykuje ją do kaloryfera to będzie miał spokój.
Natomiast takie zachowanie, prowokacja " dla jaj " dla mnie jest niesmaczna, że tak delikatnie mówiąc.
Jeżeli jej nie ufasz to powie żegnam i po bólu.
Zazdrość niszczy związki a zaufanie scala.
31 2015-08-27 15:46:04 Ostatnio edytowany przez Lasolitude (2015-08-27 15:47:21)
To nie jej wina że ktoś jej wysłał smsa.
To nie bylaby tez jej wina gdyby dala sie pocalowac albo poszla z kims do lozka bo chlopak jej nie docenial, prawda?
Wezcie pod uwage ich wiek... o zaufaniu nie mozna tu mowic. Kiedys tez ufalem swojej bezgranicznie (ledwo po 20l) a po klotni (po ponad roku zwiazku), po 2 tyg oznajmila mi, ze ktos ja pocalowal (sprzedala mi bardzo okrojona wersje i to wtedy gdy z niej to wyciagnalem) a pozniej jeszcze z nim sie spotykala. A byl to typ laski niedostepnej i ozieblej, na maksa wierna (taka ja zawsze widzialem).
W zyciu spotkalem 2 razy dziewczyne i to w mlodym wieku ktora odmowila podania jakichkolwiek namiarow mowiac, ze ma chlopaka - i tak powinno byc.
Rozegraj to jak ktos napisal wyzej, sam ciekaw jestem co by z tego wyniklo, bo jesli jej powiesz, ze to byl zart i zacznie sie awanturowac to tez nie dobrze, bo spompujesz jej ego, stanie sie nietykalna i bedzie ci wypominac jesli nie odejdzie, bo stracisz w jej oczach.
32 2015-08-27 15:58:47 Ostatnio edytowany przez Elliot91 (2015-08-27 15:59:26)
Lasolitude: będę zdawał relację w tym temacie także zapraszam do czytania
Na razie planuje ochłonąć, nie chcę robić żadnych pochopnych ruchów, być może przeczekam miesiąc i zobaczę jak sytuacje się rozwinie i czy ona w ogóle powie mi o tym zaproszeniu. Pożyjemy, zobaczymy
Wiecie co? Wczoraj byłem wkurzony, ale dziś to nawet ciesze się że tak się stało- przynajmniej dowiedziałem się jaka jest naprawdę (lepiej teraz niż w przyszłości, gdyby np. o zgrozo pojawiły się dzieci).
33 2015-08-27 16:00:22 Ostatnio edytowany przez katarina (2015-08-27 16:15:55)
Zrobiłeś coś dla beki, więc teraz pokaż, że jesteś facet a nie szczaw i masz jaja.
Doprowadź to do końca zachowujac się przyzwoicie wzgledem każdej ze stron.
Na pewno coś sie dowiesz o swojej dziewczynie i o sobie przede wszystkim. Na drugi raz może się zastanowisz. Może nie.
Hej . tzn tak. Prawda jest taka ,że takie sprawdzanie kogoś nie jest dobrą rzeczą . Miałam chłopaka który mnie notorycznie sprawdzał i w końcu nie wytrzymałam i z nim zerwałam. Natomiast tak jak ktos tu napisał. Normalną i zdrową reakcją Twojej dziewczyny byłaby odmowa spotkania. Ja Elliot na Twoim mscu pogadałabym z kobietą.
Zrobiłeś coś dla beki, więc teraz pokaż, że jesteś facet a nie szczaw i masz jaja.
Rozegraj to do końca.
Na pewno coś sie dowiesz o swojej dziewczynie i o sobie przede wszystkim. Na drugi raz może się zastanowisz. Może nie.
Co masz na myśli pisząc "rozegraj to do końca"?
36 2015-08-27 16:19:46 Ostatnio edytowany przez katarina (2015-08-27 16:20:56)
katarina napisał/a:Zrobiłeś coś dla beki, więc teraz pokaż, że jesteś facet a nie szczaw i masz jaja.
Rozegraj to do końca.
Na pewno coś sie dowiesz o swojej dziewczynie i o sobie przede wszystkim. Na drugi raz może się zastanowisz. Może nie.Co masz na myśli pisząc "rozegraj to do końca"?
Złego słowa użyłam. Poprawiłam swoją myśl - chodzi mi o dwie osoby, którymi manipulujesz, tzn. Twoją dziewczynę i kolegę.
Dziwne, że tak po prostu spotyka się z chłopakiem, którego nie pamięta. Może jest z tych, które mają wielu kolegów? Zobacz czy coś ci powie o tym umówieniu się. Jeżeli będzie trzymała to w tajemnicy to może coś jest na rzeczy.
No tak, w pewnym wieku robi się rzeczy, których później robić nie wypada, albo się nie chce.
Pewne jest to, że jak ona się dowie, że jesteś sprawcą zamieszania, to będzie zła. Jak postąpi? Nikt tego nie wie, no może Ty jesteś w stanie przewidzieć jej reakcję.
Chcesz, zapytaj ją wprost kiedy idzie na to spotkanie, bo coś Ci się obiło o uszy.
Albo, lepsze moim zdaniem rozwiązanie, to niech się umówią. Ale Ty nie czatuj w krzakach! Dowiesz się od kumpla co się wydarzyło. Jakie byłoby zdziwienie, że dziewczyna jest ok i to była tylko herbata i rozmowa? Też się tak może wydarzyć. Tylko komu wtedy będzie głupio?
Pokręcona Owieczko, napisałaś, że nie miałaś i zapewne nie miałabyś nic przeciwko, gdyby Twój mężczyzna poszedł na piwo z koleżankami. Ok - koleżankami. A z obcą dziewczyną, która do niego wypisuje i proponuje spotkanie? Naprawdę nie poczułabyś się z tym źle, szczególnie, że o niczym byś się od niego nie dowiedziała?
Ja wyznaję zasadę - jestem zajęta, więc nie spotykam się z chłopakami, których nie znam. Zawsze odmawiam tego typu propozycjom, czasem jedynie daję namiar na fejsa, z którego i tak nic, poza rozmową, później nie wynika. Z kolegami zaś chodzę na piwo średnio raz w tygodniu i ani ja, ani mój facet nie ma z tym problemu. Tak samo działa to w drugą stronę.
Elliot - na kiedy są umówieni?
hehe Elliot wcale źle nie zrobiłeś, szkoda marnować sobie życie gdyby okazało się że związałeś się z łatwą głupiutką dziewczyną.
Wiem doskonale jak ciężko sobie to uświadomić, nawet po latach, ale lepiej późno niż wcale.
Człowiek zakochany strasznie idealizuje swojego partnera. Człowiek najczęściej jest ślepo zapatrzony.
Brak zaufania nie bierze się znikąd. Ale jeżeli dla kogoś sprawdzanie drugiej osoby jest istnym hobby, wtedy jest to chore.
Na Twoim miejscu kuł bym żelazo póki gorące. Nigdy nie znamy nikogo do końca choćbyśmy byli z Nim kilkadziesiąt lat...
I podstawa nie wiązać się z kobietami które mają więcej kolegów niż koleżanek... hehe
Może to wszystko brzmi brutalnie i wiem, że zaraz gromy w moją stronę polecą, ale jest takie jedno stare wiecznie aktualne przysłowie..."...,to pies nie weźmie..."
Prawda jest taka, że nie powinna sie umawiać. A jeśli już chcąc być fair, powinna powiadomić Cię o tym.