netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

26 odpowiedzi4 419 wyświetleńzałożony przez goodsensi89, 24.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez goodsensi89 (2015-08-24 13:01:19)

Temat: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Witam, chciałbym Was poprosić o jakieś sugestie dotyczące oświadczyn.
Dodam że moja kobieta strasznie kocha psy w szczególności owczarki niemieckie, ale to już bez większego znaczenia. Planuję kupić jej szczeniaka i z jego udziałem się oświadczyć.
Na razie myślałem coś w stylu:
Idziemy na spacer, spotykamy jakąś panią z tym szczeniakiem na smyczy. Ona z pewnością podbiega go pogłaskać bo już taka jest (a już na 100% jeśli to będzie owczarek szczeniaczek), jeśli spyta pani o imię to na karteczce będzie napisane "Kochanie, wyjdziesz za mnie?" coś w tym stylu i albo uklęknę na kolanie z pierścionkiem albo będzie on zawieszony na obroży psa. Nieopodal stolik z kolacją dla nas i tak to widzę ;D

Dodam że przenoszę się właśnie do Warszawy na pewien okres do niej, nie za bardzo znam stolicę więc jeśli pomoglibyście z dość dyskretnym ale ładnym miejscem gdzie można by było się oświadczyć byłbym wdzięczny. Nie chciałbym aby było nie wiadomo ilu ludzi, wolałbym żeby to był tylko nasz wieczór (no i właścicielki psa;-))

Tak może być? jakieś sugestię co dodać/zmienić czy może nie ma co kolorować za bardzo.
pozdrawiam.

2

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Czemu dziewczyna nie ma psa? Skoro tak je Kocha? smile Ja ogólnie odradzałabym prezenty w postaci szczeniaka. Chyba że jesteś pewien że Pani ma czas na opiekę i szklenie tego maleństwa:) Sama dostałam psa i wiem co mówie smile

3

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

pomysł dobry. mi się podoba. ale czy to nie można zrobić samemu ? dać jej psiaka z przywiązanym do obroży pudełeczkiem albo zawiniątkiem z karteczką  ?

4

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Strasznie to romantyczne, tjurli tjurli. Jakbym był kobietą to bym się chyba posikał ze szczęścia.

Tyle, że pies to nie jest rzecz i nie daje się go nikomu w prezencie. Pies to jest zobowiązanie i uwiązanie na lata. Wiem, bo sam mam. I trzeba się bardzo solidnie zastanowić czy naprawdę się chce, czy się naprawdę może. A jeśli się i chce i może (w perspektywie kilkunastoletniej), to czy psa czy sukę, od hodowcy czy ze schroniska. Jeśli od hodowcy, to jaką rasę wybrać et cetera et cetera. Bo to nie ma, że się odwidzi. Wasz związek się może posypać ale pies zostanie. Także, reasumując, daj se siana z takimi niespodziankami. Jak będziecie chcieli sobie sprawić psa, to to przedyskutujcie. A na oświadczyny kup jej zamiast psa pierścionek z wielkim brylantem. Stać cię - jak przeliczysz koszty utrzymania psa przez te kilkanaście lat życia, to w kruku dadzą ci platynową kartę stałego klienta.

5

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Znam ją dobrze więc wiem co piszę;-)) Miała psa lecz przez nieudolność weterynarza zmarł naszprycowany olejkiem rycynowym. Często go wspomina ale nie w sensie takim że płacze lecz z pozytywną tęsknotą. Bardzo kocha zwierzęta i tak jak już pisałem, nawet widząc kogoś na spacerze z pieskiem podbiega i pyta się czy może pogłaskać. Porozmawiałbym wcześniej z jej rodzicami bądź moimi czy jest taka możliwość w razie czego aby się pomóc zaopiekować. A jeśli nie to w ostateczności może po prostu tam być ów piesek z właścicielką. Jednak chcę, aby był tam zawarty ten aspekt bo wydaję mi się, że sprawi to jej wielką przyjemność i zapamięta to na długo ;-))

6 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-08-24 13:39:00)

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Strasznie to romantyczne, tjurli tjurli.

Tralia ljaa riariraaa..  I jeszcze jak pięknie śpiewa big_smile


Ale tak, z pieskiem to nie jest zabawa na 5 min. "zadania szyku", tylko potem trzeba poświęcić mu kawał życia.
Nie traktuj zwierzęcia jak ładnej broszki czy innego gadżetu, który przypniesz do pudełeczka z pierścionkiem.

7

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Chcesz kupić psa bez porozumienia z osobą, która ma zostać jego właścicielką? To niepoważne traktowanie i owej osoby, i psa. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.


Pies jako pośrednik w oświadczynach? Wolne żarty.
Tak bardzo boisz się zadać tego pytania wprost? I komu owa dziewczyna ma odpowiedzieć? Psu?

8

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Trochu to głupie z tym psem. Ale może ja stara już jestem i sie nie znam

9 Ostatnio edytowany przez goodsensi89 (2015-08-24 13:57:02)

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
bez serca napisał/a:

pomysł dobry. mi się podoba. ale czy to nie można zrobić samemu ? dać jej psiaka z przywiązanym do obroży pudełeczkiem albo zawiniątkiem z karteczką  ?

No wolałbym wywołać efekt zaskoczenia, od pieska trochę podsycić atmosferę bo już wtedy byłaby rozanielona, a potem jeszcze dorzucić od siebie troszkę radości ;-D

Się doczepiliście tego psiaka hehe ;-D wiem że pragnie go mieć i na pewno by się nim opiekowała dobrze, tylko wolałbym najpierw dla pewności jeszcze porozmawiać z jej rodzicami lub moimi czy w razie czego pomogliby się zająć. Jej ojciec również wariował na punkcie Śp. "Bob'a".

baziula napisał/a:

Trochu to głupie z tym psem. Ale może ja stara już jestem i sie nie znam

Każdego raduje co innego ;-))

Dodam po raz kolejny, że jestem PEWIEN że się nim dobrze zajmie. prędzej sobie z miski odmówi niż dla niego... To już jest taka kobieta, znam ją i kocham ;-))

Wielokropek napisał/a:

Chcesz kupić psa bez porozumienia z osobą, która ma zostać jego właścicielką? To niepoważne traktowanie i owej osoby, i psa. Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane.


Pies jako pośrednik w oświadczynach? Wolne żarty.
Tak bardzo boisz się zadać tego pytania wprost? I komu owa dziewczyna ma odpowiedzieć? Psu?


Rozmawiałem z nią o tym setki razy. Wiem że jest zdecydowana na posiadanie psa, nie raz szukaliśmy odpowiedniego dla niej. I oszczędź sobie pytanie czemu w takim razie go nie kupiliśmy. Proszę o nie kontynuowanie tematu o mojej odpowiedzialności lub jej braku.

Nie boję się pytać o jej rękę, nie ma to dla mnie znaczenia, jednakże wiem że to by ją na wejściu bardzo ucieszyło. jak spojrzy wtedy na mnie klęczącego dodam swoje pytanie wraz z krótkim wstępem, nie będę kazał jej przecież wychodzić za psa. Z tego co widzę to powinienem olać to wszystko i po prostu kleknąć, zapytać, wręczyć, pocałować, wrócić do domu i zasnąć.

10

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
goodsensi89 napisał/a:

(...) Się doczepiliście tego psiaka hehe ;-D (...)

Twoje pomysły są fantastyczne. Każdy, kto ma inne zdanie, czepia się.

11

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Jeżeli jesteś pewny, że ją to ucieszy to jak najbardziej popieram. Tylko nie wkręcałabym w to osób trzecich, ale to moje odczucie .

12

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
wont napisał/a:

Strasznie to romantyczne, tjurli tjurli. Jakbym był kobietą to bym się chyba posikał ze szczęścia.

Tyle, że pies to nie jest rzecz i nie daje się go nikomu w prezencie. Pies to jest zobowiązanie i uwiązanie na lata. Wiem, bo sam mam. I trzeba się bardzo solidnie zastanowić czy naprawdę się chce, czy się naprawdę może. A jeśli się i chce i może (w perspektywie kilkunastoletniej), to czy psa czy sukę, od hodowcy czy ze schroniska. Jeśli od hodowcy, to jaką rasę wybrać et cetera et cetera. Bo to nie ma, że się odwidzi. Wasz związek się może posypać ale pies zostanie. Także, reasumując, daj se siana z takimi niespodziankami. Jak będziecie chcieli sobie sprawić psa, to to przedyskutujcie. A na oświadczyny kup jej zamiast psa pierścionek z wielkim brylantem. Stać cię - jak przeliczysz koszty utrzymania psa przez te kilkanaście lat życia, to w kruku dadzą ci platynową kartę stałego klienta.


Otóż to.
A tak na marginesie,to chyba brak Ci inwencji,skoro nawet w kwestii "oświadczyn"musisz się radzić na forum.

13

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
goodsensi89 napisał/a:

Się doczepiliście tego psiaka hehe ;-D wiem że pragnie go mieć i na pewno by się nim opiekowała dobrze, tylko wolałbym najpierw dla pewności jeszcze porozmawiać z jej rodzicami lub moimi czy w razie czego pomogliby się zająć. Jej ojciec również wariował na punkcie Śp. "Bob'a".

Nie "się doczepiliście" tylko zwracamy ci uwagę, żebyś nie traktował żywego stworzenia przedmiotowo. Decyzja o wzięciu psa musi być decyzją przemyślaną i wspólną. I nie chodzi mi o ciebie, twoją lubą, jej rodziców tylko o psa. Przez takie słitaśne gesty na etapie spijania sobie z dzióbków przez papużki nierozłączki psy lądują u rodziców, znajomych, znajomych znajomych albo znajomych rodziców. Ile w ogóle macie lat? Mieszkacie razem? Wynajmujecie? No, napisz coś więcej o was, bo na razie to pies ma służyć za dekorację do pierścionka a jakby coś to rodzice dziewczyny się nim zajmą. Przecież to jest niepoważne.

14

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
Elle88 napisał/a:

Tralia ljaa riariraaa..  I jeszcze jak pięknie śpiewa big_smile

Chciałem ci podziękować za linka do enneagramu. Nie słyszałem wcześniej o takim wynalazku. Bardzo mi to pomogło w zrozumieniu pewnej rzeczy, której za Chiny nie mogłem zrozumieć. A to po prostu jest tak, że trafiłem na dwójkę i wszystko zaczęło pasować jak w układance. Jak kurde jakieś klocki lego smile

15 Ostatnio edytowany przez goodsensi89 (2015-08-24 14:08:35)

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

26(ja)+24(ona). Wiem że to są dwie poważne decyzje podejmowane na raz. Wiem też że ona wraz z rodzinką chcieliby znów mieć psa. Niedawno swojego stracili którego kochali. Nie jest to decyzja typu: bierzemy ślub, bierzemy psa, robimy dziecko, bierzemy kredyt, kupujemy dom, spłacamy kredyt, żyjemy długo i szczęśliwie.
Dzięki za troskę ale wiem że poradzimy sobie z tym psem i rozmawiałem z nią o tym setki razy, no i jak wspominałem, zamierzam również porozmawiać o tym z jej rodzicami. Nie chce nic podejmować pochopnie. Chciałem tylko w jakiś sposób umieścić w oświadczynach tego szczeniaka w jakikolwiek sposób bo wiem że to ją niesamowicie ucieszy.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi ;-))

Amare napisał/a:

Jeżeli jesteś pewny, że ją to ucieszy to jak najbardziej popieram. Tylko nie wkręcałabym w to osób trzecich, ale to moje odczucie .

Dziękuję za opinie. Właśnie o to mi bardziej chodziło. Czy lepiej abym sam to zrobił, czy zbudował napięcie i z zaskoczenia z jednej sytuacji, zaskoczyć jeszcze trochę bardziej?

16

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
wont napisał/a:
Elle88 napisał/a:

Tralia ljaa riariraaa..  I jeszcze jak pięknie śpiewa big_smile

Chciałem ci podziękować za linka do enneagramu. Nie słyszałem wcześniej o takim wynalazku. Bardzo mi to pomogło w zrozumieniu pewnej rzeczy, której za Chiny nie mogłem zrozumieć. A to po prostu jest tak, że trafiłem na dwójkę i wszystko zaczęło pasować jak w układance. Jak kurde jakieś klocki lego smile

O proszę, no to fajnie smile
Zapomniałam o tamtym wątku, aż zajrzę.

Ale jest jeszcze coś lepszego niż eneagram. Nazywa się Human Design - poczytaj o tym, można zrobić sobie za darmo 'charta' i poszukać wstępnej interpretacji w necie.

17

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Jeśli jesteś pewien, że ona będzie tego psa chciała i on nie wyląduje w schronisku, to to rewelacyjny pomysł! big_smile
Sama kiedyś powiedziałam chłopakowi, że nie noszę bizuterii, także ma mi dać psa zaręczynowego wink

18

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Powtórzę po innych, że musisz być pewny, iż ona tego psa chce. Też kocham zwierzęta, ale mój tryb życia i warunki nie pozwalają na posiadanie go.

A co do pomysłu to naprawdę fajny i romantyczny. Tylko nie wiem czy jakąś obcą panią w to angażować czy może jednak lepiej na osobności.

19

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

A jak ci odmówi, to psa jej dasz, czy odbierzesz?

20

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Ludzie błagam Was xD Jeżeli on jest zdecydowany na szczeniaka - to zapewne rozmawiał z nią wiele razy na temat adopcji albo czegoś w tym rodzaju, dlatego wybiera to a nie coś innego. Moim zdaniem ona sama jest nakręcona na psiaka, skoro - jak pisał autor - poprzedni zmarł w wyniku błędu lekarskiego.
Dawaj chłopie, według mnie to dobry pomysł. Ale lepiej byłoby chyba w czasie urodzin. c:

21

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
Elle88 napisał/a:

Ale jest jeszcze coś lepszego niż eneagram. Nazywa się Human Design - poczytaj o tym, można zrobić sobie za darmo 'charta' i poszukać wstępnej interpretacji w necie.

Wielkie dzięki. Jesteś nieoceniona smile

22

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Jesli ona naprawde chce psa i dobrze sie zaopiekuje, to pomysl bardzo slodki. Mnie by mozna cos takiego zrobic z kotkiem big_smile I napewno bym sie cieszyla bardzo i kotkowi bym dozywotnio byla poddana big_smile

23

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
NinaLafairy napisał/a:

Jesli ona naprawde chce psa i dobrze sie zaopiekuje, to pomysl bardzo slodki. Mnie by mozna cos takiego zrobic z kotkiem big_smile I napewno bym sie cieszyla bardzo i kotkowi bym dozywotnio byla poddana big_smile

Przepraszam za offtopa, nie chcę też wychodzić na czepialskiego, ale wyjaśnij mi proszę jedną rzecz. Chodzi mi o mechanizm psychologiczny, który jest dla mnie niepojęty. Chcesz mieć kotka, tak? I jakbyś go dostała to byś była szczęśliwa i się nim opiekowała. Masz 18 lat? Kobiet się nie pyta o wiek, więc zakładam, że masz i nie jesteś w sensie formalno-prawnym zależna od rodziców. To skoro chcesz mieć kotka, dlaczego go sobie nie weźmiesz? Rusz cztery litery, pojedź do najbliższego schroniska i adoptuj. Będzie to jeszcze bardziej khem khem "słodkie" niż jakbyś miała dostać ślicznego "rasowego nierodowodowego" persa z kartonu na bazarze.

Tak samo przyszła narzeczona autora wątku - chce mieć niby psa. To dlaczego go sobie nie weźmie? O co tutaj chodzi? Naprawdę takie niegramotne i niesamodzielne jesteście, że trzeba za was decydować nawet w tak osobistych sprawach jak decyzja o posiadaniu przez was psa lub kota?

24

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Rozumiem twoje podekscytowanie i chęć podarowania swojej lubej tego o czym marzy. Zwróć uwagę proszę, że tak jak ludzie, człowiek i zwierzę powinni się nawzajem dobrać. Jestem pewna, że twoja dziewczyna zaopiekowałaby się dobrze każdym psem, ale wg mnie, biorąc za zwierzę odpowiedzialność, powinna to być świadoma decyzja co do jednostki, a nie "jakiegoś psa".
Moja propozycja jest taka: Powiedz dziewczynie, że masz dla niej prezent i (skoro to już wcześniej dyskutowaliście!) zabierz ją do hodowcy, schroniska czy gdzie tam chcesz pozwól jej podjąć decyzję. Musisz jej powiedzieć, że to jest jej wybór, i że jeśli jednak nie zdecyduje się na psa, to NIE BĘDZIE CI PRZYKRO.
Kiedy jednak się zdecyduje, zabierzecie go do waszego mieszkania. Tam, kiedy pójdzie do toalety, czy innego pokoju ty możesz sobie przytwierdzać pierścionek do czego tam chcesz wink. A w mieszkaniu też może czekać już kolacja.

Jeszcze mała uwaga: koleżanka uwielbia koty. Miała ich kilka, obecnie ma dwa. Jednego z nich po prostu nie lubi. Nie zaiskrzyło. Dostała go od kogoś z rodziny, piękny rasowy. I była nastawiona bardzo pozytywnie, ale po prostu jakoś się nie zgrali charakterologicznie...

Powodzenia.

25

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Ogólnie pomyśl podarowania komuś zwierzaka w prezencie uważam za kiepski.
Powody zostały już podane przez innych użytkowników.

26 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-08-26 02:14:30)

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))
wont napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Jesli ona naprawde chce psa i dobrze sie zaopiekuje, to pomysl bardzo slodki. Mnie by mozna cos takiego zrobic z kotkiem big_smile I napewno bym sie cieszyla bardzo i kotkowi bym dozywotnio byla poddana big_smile

Przepraszam za offtopa, nie chcę też wychodzić na czepialskiego, ale wyjaśnij mi proszę jedną rzecz. Chodzi mi o mechanizm psychologiczny, który jest dla mnie niepojęty. Chcesz mieć kotka, tak? I jakbyś go dostała to byś była szczęśliwa i się nim opiekowała. Masz 18 lat? Kobiet się nie pyta o wiek, więc zakładam, że masz i nie jesteś w sensie formalno-prawnym zależna od rodziców. To skoro chcesz mieć kotka, dlaczego go sobie nie weźmiesz? Rusz cztery litery, pojedź do najbliższego schroniska i adoptuj. Będzie to jeszcze bardziej khem khem "słodkie" niż jakbyś miała dostać ślicznego "rasowego nierodowodowego" persa z kartonu na bazarze.

Tak samo przyszła narzeczona autora wątku - chce mieć niby psa. To dlaczego go sobie nie weźmie? O co tutaj chodzi? Naprawdę takie niegramotne i niesamodzielne jesteście, że trzeba za was decydować nawet w tak osobistych sprawach jak decyzja o posiadaniu przez was psa lub kota?

Kochanie, rzucasz sie do nie tej osoby co trzeba. Jestem weganka, ktora wspiera fundacje pracujace na rzecz zwierzat. Mam w domu trzy koty w tej chwili: jeden slepy, drugi bez nozki i kotke, ktora co prawda jest rasowa ale zostala przeze mnie znaleziona na ulicy w stanie wyglodzenia i z tasiemcem.

I tak, nadal twierdze, ze gdyby moj maz jako niespodzianke sprowadzil kolejnego kotka  to bylabym szczesliwa. Nie mysle o kolejnym kocie, ale gdybym niespodziewanie go dostala to i tak bylby moja kolejna miloscia. Dlatego wlasnie, nie wybieram sie do schroniska w tej chwili. To, ze sie czegos naumyslnie nie robi to nie znaczy, ze jak to sie pojawi w zyciu to sie tego nie przyjmie jak blogoslawienstwa.

Ja robie co moge dla zwierzat. Wszystkich zwierzat. Jesli Ty tez, to swietnie bo jestesmy po jednej stronie. Jesli nie... to wiesz gdzie mozesz mnie ucalowac smile

Wszystko zalezy od tego jak dobrze autor watku zna swoja narzeczona.

27

Odp: Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

No to zwracam honor. Myślałem, że mam do czynienia ze słodką idiotką (to pewnie przez to użycie przymiotnika "słodki").

Jednakże, nadal upieram się przy swoim. Ty znasz siebie i wiesz, że jakby mąż sprawił ci kolejnego kota to byłoby "słodko". Ale co ty tak naprawdę wiesz o autorze i co ty wiesz o jego dziewczynie i o jej rodzicach, żeby zdawać się na osad autora? Dla mnie autor jest infantylny. A rodzinka? Cóż, ja nie rozumiem jak poprzedni kochany pies może umrzeć nafaszerowany olejem rycynowym przez weterynarza. Mam drugiego już psa (ze schroniska jak się już licytujemy, chociaż lubię rimming) i sytuacja jest dla mnie niepojęta. Poza tym, nie każdy ma charakter matki Teresy od kotów i ucieszy się z takiego prezentu. Jak ktoś wyżej bardzo mądrze napisał - jak ktoś sam sobie wybierze psa czy kota, to wtedy jest większa szansa na głęboką więź. A ja ze swojej strony (i doświadczenia wolontariusza na Paluchu) dodam, że przed adopcją należy kilka razy wyjść na spacer z psem i zobaczyć jak on na nas reaguje - bo psy są takie, śmakie i owakie. A decyzję trzeba podejmować świadomie. Z korzyścią dla siebie i dla psa. Więc nie pitol proszę o słodkim pomyśle prezentowania komuś, nawet najbliższej osobie, psa.

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pomysł na oświadczyny z udziałem szczeniaczka ;-))

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026