Wiem że mszczą się ludzie słabi ale nigdy tak jak teraz nie miałam takiej ochoty zemścić się na facecie. Napiszecie że to do niczego nie prowadzi, że pewnie wcześniej czy później sam się doigra, ale mnie aż nosi. Najbardziej to chciałabym go upokorzyć tak żeby sobie popamiętał mnie raz na całe życie, że zaczął pogrywać z nieodpowiednią osobą. Może wychodzi tutaj moja słabość i ta czarna strona charakteru ale pewnie każda z was chciała dać byłemu kopa w d... za to co zrobił.
Jak zniszczyć faceta psychologicznie? Piszcie jakie były wasze zemsty na facetach, pomysły będę wdrażać w życie.
(oczywiście bez żadnych drastycznych proszę; typu łamanie nóg itp.)
A Panów obecnych na forum też prosimy o podanie waszych słabych punktów. ![]()
1 2011-02-15 12:39:01 Ostatnio edytowany przez mirella (2011-02-15 12:41:22)
Podobne tematy
2 2011-02-15 12:43:08 Ostatnio edytowany przez carol79 (2011-02-15 13:03:42)
myślałam nad porysowaniem samochodu, albo zwołanie kilku kolegów i ręczne wytłumaczenie. Ale w końcu zrezygnowałam. Po prostu, próbuję zapomnieć i wierzę ślepo losowi, ze się doigra. Miej czyste serce. Pozdrawiam
Nie, nie porysowanie auta, nic nie da. Najlepiej się nie mścić i wyrzucić go z pamięci!!!
Zgadzam się z przedmówczyniami ? najlepiej zapomnieć.
Niestety w zemście można się zatracić, a szkoda tracić czas na kogoś kto nie docenia miłości drugiej osoby.
jak sama zauważyłaś, mszczą się ludzie słabi. lepiej udowodnij jemu, a przede wszystkim sobie, ze świetnie sobie radzisz bez niego, że jesteś silna i niezależna. to go zaboli bardziej, niż porysowany samochód.
najlepiej wyrzuć go z pamięci i zrób coś dla siebie, np. kurs salsy, albo języka włoskiego. nie warto tracić czasu na kogoś, kto na to nie zasługuje. zainwestuj w siebie.
Nie widzę sensu w takich pomysłach, przecież to nie jest moralne...
Skoro on okazał się mendą to i ty nie musisz.
Jak, że już podobny wątek się pojawił, wypowiadałam się i teraz coś przytoczę, przepraszam z góry administratora, ale nie umiem cytować wątków z innego temtu, to jest akurat z rozmowy "przegrywam"
" on nie będzie czuł się skopany, jeśli będziecie płakały, rozpaczały i całe dnie o nim myślały
- nie będzie miał siniaków, jeśli będzie wiedział o tym, że jesteście smutne i wam źle i tesknicie.. no niestety, ale każdy jest trochę egoistą i prawdą jest, ze jak komuś jest źle, gorzej niż nam, to jakimś cudem, to przykre, ale robi nam się lepiej i tak też to działa na waszych eks, wasz ból nie robi na nich wrażenia, niestety, ale nie są litościwi
- z pewnością nie będzie eks czuł się skopany, wiedząc, ze o niego zabiegacie, o nie, może czuć się zły, albo będzie jeszcze bardziej obrastał w piórka ..
ps. wszelkie czyny związane z zemstą na eks, są nie na miejscu i czynią nas gorszymi ludźmi i wcale nie poprawiają nastroju"
Ja proponuję taką oto zemstę, odrodzić się po rozstaniu z eks, pokazać mu jaką jesteś fajną laską i jak dużo stracił, ja jesli już bym chciała mu dokopać, to wiesz co bym zrobiła... wylansowała się, upiekniła i umówiła z jakimś ekstra fajnym, przystojniejszym o niebo kolesiem od niego, nawet jesli randka ma być ustawiona i poszła z nim tam gdzie on akurat jest!!! Uwierz mi dziewczyno, nic tak nie powala faceta jak widok jego eks cudownie odmienionej z innym facetem, jeśli będziesz się mściła w inny sposób, np wyrządzając mu szkodę jakąś, to po pierwsze przyznasz się do bólu i do tego, że jeszcze coś w Tobie siedzi, a najlepiej aby on o tym nie wiedział.
Fajny temacik...pomysle ...pomyslę...ha
Nie widzę sensu w takich pomysłach, przecież to nie jest moralne....
A czy ktoś tutaj pisze o niemoralnych metodach jak niżej?
(oczywiście bez żadnych drastycznych proszę; typu łamanie nóg itp.)
Nie chodzi o zemstę typu "wydłubię ci gały żebyś na żadną inną więcej nie spojrzał" tylko o to by pokazać że rozstanie z nim to była najlepsza rzecz do zapoczątkowania czegoś nowego. Chodzi o takie o których napisała Kaja83
" pokazać mu jaką jesteś fajną laską i jak dużo stracił, ja jesli już bym chciała mu dokopać, to wiesz co bym zrobiła... wylansowała się, upiekniła i umówiła z jakimś ekstra fajnym, przystojniejszym o niebo kolesiem od niego, nawet jesli randka ma być ustawiona i poszła z nim tam gdzie on akurat jest!!! Uwierz mi dziewczyno, nic tak nie powala faceta jak widok jego eks cudownie odmienionej z innym facetem, jeśli będziesz się mściła w inny sposób, np wyrządzając mu szkodę jakąś, to po pierwsze przyznasz się do bólu i do tego, że jeszcze coś w Tobie siedzi, a najlepiej aby on o tym nie wiedział.
Jak zniszczyć faceta psychologicznie?
Znaleźć sobie : przystojniejszego, bogatszego, lepszego i do tego zadbać o siebie tak żeby jak Cie kiedyś spotka, żałował że nie może z Tobą być.
Lepszych sposobów nie znam ![]()
najlepsza zemsta na kims jest szybkie zapomnienie o nim..
Powiem tak ja sie chcialam zemsicic tez na facecie ktory mnie oszukal
ale odpuscilam.Chcialam doniesc jego zonie ze zdradza ja ze mna .
Nie przyszlo by mi na mysl zemsta gdyby nie to jak sie zachowal wobec mnie.
Ale najlepiej zapomniec.
najlepsza zemsta?
Dbac o siebie,ladnie sie ubierac, znalezc sobie nowego faceta.
Wtedy jak spojrzysz bylemu w twarz i zobaczysz jego mine to bedzie najlepsza zemsta pod sloncem.
Co Ci da zniszczenie kogos?Satysfakcje?Radosc?
Nie sadze,chyba,ze jestes na prawde wyjatkowa egoistka bez serca.
To prawda, najlepsza zemsta to nie zabiegać o niego, pokazać siebie z innej strony, lepszej.
Popieram hardy mana ![]()
I przydałby się jakiś złośliwy komentarz odnośnie jego niezdarności w łóżku, to ich zabija xD
Zależy od przewinienia. Gwałt, pobicie, zmuszanie do prostytucji, kradzież.
Jeśli tylko Cie wqurwił - bo odszedł - to go olej. Jeśli ktoreś z powyższych - służę radą.
Chęc zemsty budzi w nas nagrosze instynkty...i to jest cięzki grzech...
ale jesli koniecznie chcecie to może troche infantylnie co...
http://www.youtube.com/watch?v=7fQHbtbpHiE
Prawda ale bynajmiej by popamietali jk nalezy sie zachowywac a nie tylko klamia
Czasem żałuje ,że sie nie zemściłam na byłym, bo przecież miałam kilka możliwości żeby troszke zamieszać w Jego życiu.
Zemścić sie za to co mi zrobił szkoda ,że po takim czasie jeszcze nie moge zapomnieć.
Nie zemściłam sie bo pomyślałam ,że to do niczego tak naprawdę nie prowadzi.Mogłam w każdej chwili zniszczyć jego związek budowany na zdradzie tak naprawdę,ale tego nie zrobiłam dałam sobie spokój milczałam i robiłam dobrą minę do złej gry, zresztą i tak pewnie okręcił by kota ogonem i sie jakoś wykręcił więc moja zemsta na nic by sie nie zdała.
Nie ma sensu mszczenie się, no oprócz satysfakcji jeśli zemsta przynosi oczekiwane rezultaty ![]()
Tak szczerze to już nieraz myslalam zeby mu dokopac,ale tak naprawde to uslyszal ode mnie takie slowa że nie wiem czy kiedykolwiek da mi szanse żebysmy mogli normalnie porozmawiac.Wyrzucilam z siebie tyle klamstw-poczawszy od tego że wcale nie jest taki dobry w lożku,egoista,klamca,tchorz i sama juz nie pamietam co jeszcze.Zrobilam to wszystko z peremedytacją żeby mnie znienawidzil,zeby mnie zostawil,żeby odszedl,bo już nie dawalam rady..a teraz glupia idiotka za nim tęsknie i chcialbym żeby wrocił...a po kiego czorta to juz sama nie wiem.Teraz płone w okopie który sama sobie zrobilam...!
Paranoja!
Tak, tak. Wszystkie jesteśmy moralne, nie rzucamy w ich stronę błotem bo to nas same upodli i upokorzy. Jejku! Czy Wy choć na moment możecie przestać pieprzyć o tych wszystkich lojalnościach?? Każda z Nas ma diabła za skórą a tutaj piszecie że to takie "nieetyczne".
A ja bym się tam zemściła tak jak na filmie "Miłość jak narkotyk". Kto nie oglądał to polecam! A przy okazji mogłabym się zakochać... ![]()
Wyrzucilam z siebie tyle klamstw-poczawszy od tego że wcale nie jest taki dobry w lożku,egoista,klamca,tchorz i sama juz nie pamietam co jeszcze
Powiem Ci tak. W złości nie ma miłości - sprawdzone, przetestowane i wdrożone w życie przez niejedną z nas, ale w kłamstwie nie ma litości. Ona nas zabija powoli zahaczając po drodze o sumienie. A facetowi trzeba dać popalić spokojem i prawdą powiedzianą w taki sposób, aby myślenie nad tym zajęło mu kolejnych kilka dni.
najlepsza zemsta to bycie piekna, zadbana, madra i szczesliwa kobieta.
moja kolezanka kiedys napisala do bylego, ze ma wirusa HIV i zeby ten sie lepiej przebadal. nie pamietam szczegolow, ale koles na bank mial niewesolo:)
MIRELLA to co powiedzialam i zrobiłam pozwoli mu o tym myslec przez najblizsze lata a nie tylko dni...nie wiem czy kiedys to przelknie...
VANILA z tym wirusem to niezłe...haha
Tak szczerze to już nieraz myslalam zeby mu dokopac,ale tak naprawde to uslyszal ode mnie takie slowa że nie wiem czy kiedykolwiek da mi szanse żebysmy mogli normalnie porozmawiac.Wyrzucilam z siebie tyle klamstw-poczawszy od tego że wcale nie jest taki dobry w lożku,egoista,klamca,tchorz i sama juz nie pamietam co jeszcze.Zrobilam to wszystko z peremedytacją żeby mnie znienawidzil,zeby mnie zostawil,żeby odszedl,bo już nie dawalam rady..a teraz glupia idiotka za nim tęsknie i chcialbym żeby wrocił...a po kiego czorta to juz sama nie wiem.Teraz płone w okopie który sama sobie zrobilam...!
Paranoja!
To tak jak ja, chyba w całym swoim życiu nie usłyszał takich słów jak ode mnie w ciągu miesiąca. Wygarnęłam mu dosłownie wszystko, a on wciąż milczał. Teraz nie dość, że zdradził to pewnie i znienawidził za to wszystko, tak jakby to on był ofiarą a ja zawiniłam wszystkiemu.
Chcesz wykastrować faceta? zabij go jednym zdaniem: "Wolę abyś był moim przyjacielem niz kochankiem!"( Woody Allen)
d
d
dsds
Bosze a co znaczy dsds?
Chcesz wykastrować faceta? zabij go jednym zdaniem: "Wolę abyś był moim przyjacielem niz kochankiem!"( Woody Allen)
Powiedz ze ma malego i nie zadowala cie w lozku - efekt ten sam ![]()
Fizycznie mszcąc się nic nie osiągniesz bo zawsze pozostanie niedosyt a i kłopotów sobie mozna narobić.Będzie Ci mało i mało -błędne koło szkoda czasu.Trzeba mieć do siebie szacunek-jak coś z tym zrobisz to gość gotow pomyśleć ze Ci na nim zależy .Pan Bóg nie rychliwy ale sprawiedliwy sam na sobie dokona facet zemsty -tak juz jest w zyciu(jaką bronia walczysz od takiej giniesz).Najlepsza zemstą jest pogarda .Jeśli uznasz kogos za nieistniejacego to on nie istnieje -logiczne.Przechodzisz obok z podniesiona głowa i bawisz się zyciem w najlepsze.To moja rada.
Romans z DUŻYM czarnym facetem i tak żeby was widywał bo szlag go trafi. Wszyscy wiedzą że czarni mają zdecydowanie większe ARGUMENTY.
DZIAŁA JAK ZŁOTO
Romans z DUŻYM czarnym facetem i tak żeby was widywał bo szlag go trafi. Wszyscy wiedzą że czarni mają zdecydowanie większe ARGUMENTY.
DZIAŁA JAK ZŁOTO
Ja jakos nie wierze w teorie klina - a poza tym nigdy nie pociagali mnie murzyni ![]()
Wiec tu odpadam ![]()
Najlepszym pomysłem na zemste ..jest brak zemsty...:P
Dziewczyny trzepnijcie mnie w łeb! Wiedziałam, że jak w ciągu dnia mam dobry humor to na wieczór będę w czarnej dupie!
Zobaczyłam jego wiadomości na pewnej stronie erotycznej gdzie umawiał się na sex z laskami podczas bycia ze mną.
Może niech się ludzie z jego firmy dowiedzą, jak On wykorzystuje czas w pracy i jak szarga dobre imię firmy? W sumie krzywdy mu nie zrobię tylko co wg mnie gorsze - obciach... Kurna, ale mnie korci!!!! ![]()
Oj mnie też by korciło
Nie miał litości dla Ciebie? Nie miej też dla niego, proste.
Ja stosuję takie małe fortele. Mówię mu np że mam bilety na mecz jego ukochanego klubu, ale wiem, że on nie pójdzie bo akurat wtedy pracuje. Albo wejściówki na koncert jego ulubionego artysty. Jego rozżalona mina wyraża więcej niż tysiąc słów
Poza tym umawiam się z kolegami, a jak on mnie pyta co robiłam to odpowiadam z uśmiechem na twarzy, że bardzo miło spędziłam czas i opowiadam jakieś szczególiki. Zaczyna wtedy żałować, że ze mną nie jest. Inna sprawa, że moi kochani koledzy chcą mu zrobić małe pranko d*** za jego postępowanie. Na razie jeszcze mnie słuchają i trzymają się od niego z daleka ale jeszcze trochę i nie wytrzymają a ja nie będę miała nawet na to za bardzo wpływu. Pomysł porysowania samochodu jeszcze mi nie przeszedł, ponieważ zabolałoby go to bardziej niż gdybym mu powiedziała, że nie zadowalał mnie w łóżku. Jego ukochany samochodzik tak bardzo by ucierpiał...
Mszczę się też w sposób podany wcześniej tzn dbam o siebie i chodzę uśmiechnięta ale to mało skutkuje.
Codziennie mam jakieś nowe pomysły. Dziś np powiedziałam mu, że chyba wyjadę na wakacje do Grecji lub Turcji. Umierał z zazdrości! Taka słowna, inteligentna zemsta daje więcej niż czyny "ręczne", uwierzcie.
Mnie już przeszło
Taka jestem mściwa że ho ho!! Ale pewnie jeszcze mnie pokorci żeby mu zrobić koło dupy, tak "nieszkodliwie". Niestety z nim nie gadam, nie widuję go, nie mamy wspólnych znajomych (na szczęście!), nie wiem co u niego słychać i nie chcę wiedzieć, więc martuśka metody które ty stosujesz na pewno by do niego nie przemówiły.
Ale oczywiście dbam o siebie gdybym przypadkiem na niego wpadła, żeby mu bryknął z zazdrości ![]()
A to jak nie masz z nim kontaktu to powiem Ci, że zemsta aż tak bardzo nie kusi
Ja widuję się ze swoim codziennie więc muszę mieć jakieś narzędzie obrony
Zawsze lubiłam być troszkę złośliwa a teraz mam okazję każdego dnia ![]()
W sumie to nie wiem czy ci zazdroszczę. Wolę nie widywać tej parszywej gęby bo jeszcze mogłabym mu przylać
Czasem myślę sobie, że fajnie byłoby wygarnąć mu wszystko to co robił przy jego rodzicach, którzy uważają go za wrażliwego, kochającego, dobrego, wiernego.... K**wa gdyby oni wiedzieli to by się pod ziemię zapadli. Ale wiedząc jaki On jest, wyparłby się. To pewne jak śmierć.
Ooo... Skąd ja to znam... Rodzice uważają, że mają idealnego, kochanego synusia, który muszce by nawet krzywdy nie zrobił. Mam taką ochotę pojechać do nich i wszystko im wygarnąć... Ale oni by nawet nie uwierzyli, bo synuś jest taki dobry... Aż się niedobrze robi... Powiem Ci, że ja już raz dałam mu w twarz, bo sobie na to zasłużył. Wczoraj mi powiedział, że wtedy powinien odejść. Szkoda, że tego nie zrobił, miałabym mnóstwo czasu ocalonego od zatracenia. Jest tępym głupkiem i całą winę zrzuca na mnie na dodatek i to przeze mnie się rozstajemy podobno. Dupek. Na razie muszę przeżyć jakoś to, że codziennie widuję go na zajęciach i nawet przyzwyczajam się do tej jego gęby. Na pocieszenie pozostają mi moje małe zemsty ![]()
W sumie to nie wiem czy ci zazdroszczę. Wolę nie widywać tej parszywej gęby bo jeszcze mogłabym mu przylać
Czasem myślę sobie, że fajnie byłoby wygarnąć mu wszystko to co robił przy jego rodzicach, którzy uważają go za wrażliwego, kochającego, dobrego, wiernego.... K**wa gdyby oni wiedzieli to by się pod ziemię zapadli. Ale wiedząc jaki On jest, wyparłby się. To pewne jak śmierć.
Moja droga i co by Ci to dało? Moja ex-niedoszła teściowa nawet się nie przejeła,jak usłyszała w sądzie moje zeznania przeciwko jej synkowi. A święty to on nie jest. Dla niej synek to diabołek ale nie potrafiła przyjąć do wiadomości,że jej syn bił mnie na oczach jej wnuczki... Mała miała wtedy 1-2 latka. Uwieżyła,gdy zobaczyła blizny na mojej ręce po tym,jak jej synek mnie pociął.
Zemsta nie pomaga,planując ją rozdrapuje się tylko rany.... Wspomina się niepotrzebnie... Szkoda naszego zdrowia,nerwów i urody ![]()
Właśnie karola, rodzice nawet nie zdają sobie sprawy kim są ich dzieci, ale gorzej jest gdy nie przyjmują tego do wiadomości. Mnie napada często myśl zemsty ale do czynów pewnie nigdy nie dojdzie
Tyle mojego że wyleję to na forum.
W Twoim przypadku to musi boleć podwójnie, ale mam nadzieję że uwolniłaś się od tego tyrana.
Właśnie karola, rodzice nawet nie zdają sobie sprawy kim są ich dzieci, ale gorzej jest gdy nie przyjmują tego do wiadomości. Mnie napada często myśl zemsty ale do czynów pewnie nigdy nie dojdzie
Tyle mojego że wyleję to na forum.
W Twoim przypadku to musi boleć podwójnie, ale mam nadzieję że uwolniłaś się od tego tyrana.
Można tak powiedzieć. Pewna forumowiczka może potwierdzić moje słowa odnośnie tego "przypadku". Mojego ex określam mianem "Jełop"
Facet był i chyba nadal jest alkoholikiem.... Bił mnie i poniżał.... I pociął dwa razy... Znosiłam to wszystko w imię miłości i dobra naszej córki.... Ale pewnego dnia przebrał miarkę.... Kończyłam liceum wieczorowo i ze względu na nie płacenie przez niego alimentów założyłam sprawę u komornika.... Przyszedł do mnie do szkoły i zagroził,że "Jeśli komornik wejdzie mi na pensję łeb Ci upie......!!!" Więc sprawa trafiła do prokuratury i sądu.... Dostał wyrok i siedział... Ale po wyjściu nie było lepiej.... Znalazł sobie jakąś małolatę,która miała czelność nazwać naszą córkę Bahorem. Nie zareagował na to a ja.... Dziewucha nie miała siły się bronić... Później dochodziło do wielu kłótni między nami i gdy mnie uderzył...oddałam. To była najlepsze rzecz jaką zrobiłam. Od tamtej pory nigdy więcej nie podniósł na mnie ręki.
Teraz gadamy sporadycznie.... Wyłącznie o naszej córce... I tak jest najlepiej...
Na forum jest dobrze
Szkoda,że ja nie miałam wtedy nikogo...
Ale dałam radę i Ty też dasz.
Również chciałam się zemścić w pewnym momencie miałam klapki na oczach i myślałam tylko o tym chociaż do dziś myślę że mu sie należało facet bił mnie i był nałogowym hazardzistą czasem w jeden wieczór potrafił przegrać cała wypłatę i czasem ledwo ciągnęliśmy koniec z końcem na nic nie starczało i rosły długi nie potrafiłam odejść bo chociaż zdawałam sobie sprawę że nie jest łatwo to jednak go kochalam gdy myślałam że nic się nie zmieni to tak z Nienacka odezwala się moja przyjaciółka z UK zapytała się czy nie chce przyjechac do niej do pracy bo akurat zwolniło sie miesce wachałam się ale wiedziałam że jak nie spróbuje to dalej bede stala w miejscu jak się okazało bardzo krotko po moim wyjeździe gdy dalej byliśmy parą on zdradzł mnie a ja pomagalam mu finansowo dałam się zaślepić kiedy wkońcu dowiedziałam się prawdy moj świat sie zawalił byłam w obcym kraju i mialam tylko moją przyjaciółke która zaczynała mi pokazywac że nie ma za czym tęsknić i trzeba zamknąć ten rozdział za sobą przypomniala mi co to imprezy, kosmetyczka i fryzjerka a gdy najmniej sie tego spodziewałam poznalam bardzo fajnego faceta oczywiście po ostatnim doswaidczeniu bylam bardzo nie ufna ale pokazał mi co to znaczy prawdziwa miłość dużo mi pomagał i nie oczekiwał niczego w zamian do dziś jesteśmy szczesliwą parą mieszkamy razem a o moim byłm hmmm myśle że to było złe dośwaidczenie które mnie czegos nauczyło i wierze w takie cos jak karma prędzej czy później to co mi zrobił wroci tylko że ze zdwojona siłą i dwa razy mocniej gdy wogule nie będzie się tego spodziewal
Pozdrawaiam bardzo cieplutko
Największą zemstą jest brak zemsty. A dokładniej: ignorowanie.
Wiem, że kusi itd., ale jakiekolwiek czyny z Twojej strony tylko połechczą jego ego i/lub uzna Cie za wariatkę.
Wpakuj całą energię zamiast w tego łajdaka - w siebie.
Zrób się na bóstwo, zaszalej w spa, u kosmetyczki, zadbaj o włosy - od razu poczujesz się lepiej.
witajcie drogie panie. ja na moim byłym zemsciłam się nastepujaco . pojechałam do niego jak go nie było. zaszyłąm mu surowa rybe - sledzia z glowa do lozka. śmierdziało bardzo. musial się wyprowadzić na ponad 4 miesiące z domu do momentu wywietrzenia zapachu . hahahhahahahahah
ja dlugo sie zastanawialam jak zemscici sie na moim bylym chlopaku. Tez myslalam porysowac samochod, naslac kogos na niego... no roznie. w koncu nic nie zrobilam. los chcial ze jego przyjaciel do mnie napisal po kilku miesiacach milo nam sie rozmawialo i w ogole... poszlam z nim na domowke gdzie byl moj byly.(Moj byly wiedzial ze pisze, spotykam sie z jego przyjacielem i nie mial nic przeciwko) No i nadszedl dzien imprezy... Jego mina kiedy widzial jak sie przytulam z jego przyjacielem itp - bezcenna. Zabolalo go to i to bardzo
Niby zemsta jest za slabych, ale bylam dumna z siebie ze sie odegralam.
Wiem że mszczą się ludzie słabi ale nigdy tak jak teraz nie miałam takiej ochoty zemścić się na facecie. Napiszecie że to do niczego nie prowadzi, że pewnie wcześniej czy później sam się doigra, ale mnie aż nosi. Najbardziej to chciałabym go upokorzyć tak żeby sobie popamiętał mnie raz na całe życie, że zaczął pogrywać z nieodpowiednią osobą. Może wychodzi tutaj moja słabość i ta czarna strona charakteru ale pewnie każda z was chciała dać byłemu kopa w d... za to co zrobił.
Jak zniszczyć faceta psychologicznie? Piszcie jakie były wasze zemsty na facetach, pomysły będę wdrażać w życie.(oczywiście bez żadnych drastycznych proszę; typu łamanie nóg itp.)
![]()
A Panów obecnych na forum też prosimy o podanie waszych słabych punktów.
A więc,wiem cięszko jest po zerwaniu (nawet jeśli to ty z nim zerwałaś).
Płaczesz,słuchasz piosenek o rozstaniu,czytasz telegramy,i wchodzisz na takie blkogi jak ten (Bardzo przydatny blog).itp...Przechodząc do tematu ja po zerwaniu robiłam to z wymienionych rzeczy powyżej.Smutno było ale musiałam pokazać uśmiech (mimo że to było ciężkie)
Chodzić na dyskoteki do paracy/szkoły i cieszyć sie...bo jak on by zobaczył że mi ciężko że straciłam swój uśmiech miał by z tego satyswakcję :-P Kiedyś,prędzej czy puźniej on zrozumie jaki SKARB stracił...Ale ty już ułożysz sobie życie czasami zamiast SERCA trzeba komuś oddać OCZY aby zobaczył skarb jaki ma przed oczami ps
Mam nadzieje że pomogłam ;-) <3 :-*
Ja właśnie jestem w trakcie załatwiania sprawy rozwodowej po zdradzie meża i nie tylko zdradzie,
Uśmiech na mojej twarzy nic nie daje, jak gdzies wychodze i sie maluje to nawet go to nie interesuje.
Ale mam nadzieje jak wczesniej pisałyście, że przyjdzie taki dzien kiedy mnie spotka z kims i zacznie żałowac i czuc sie podobnie jak ja ,wtedy to bedzie najlepsza zemsta.
Ps. A powiedziałam mu ze jego "sprzet" jest mały zadziałało na chwile ,przez pare dni mi to wypominał:)(także to działa)
Co do zemsty: mnie zawsze powtarzano, że KARMA SWOJE ZROBI!!! Oby!!!
![]()
I robi:D Ja też miałam różne myśli o zemście. Na szczęście karma odwaliła kawał dobrej roboty bez mojej ingerencji:)
Natomiast jak się wyprowadzałam z mieszkania to zabrałam wyposażenie (ja wszystko kupiłam) oprócz jego szczoteczki do zębów i ręcznika- nie pytajcie gdzie wylądowały. Wieczorem tego dnia zadzwonił do mnie, że jestem bezduszna, że wszystko zabrała łącznie z papierem toaletowym! Okazałam łaskę i do jego walizki, którą miałam wpakowałam kubek, nóż widelec i jedną rolkę "srajtaśmy":D Jego mina była bezcenna:)
Witam wszystkich mam NA imię Kasandra mam 50 lat i problem po 3 latach zostawił mnie facet wiem że zemsta do niczego nie prowadzi Ale w mojej sytuacji to konieczność WIENC PROSZĘ pomuszcie mi jakieś pomysły na zemstę na facecie bo on musi dostać tą nauczkę mam TAKI chaczyk że mam JEGO foto że mną a on ma żonę JAKBY to jeszcze trwało wszystko pul roku to BYM odpuscila Ale 3 lata i o nie za duża rana jest na sercu A ten co powie że CZAS goi RANY to nie wie jeszcze że TO kłamstwo wcale nie goi ran przekonałam się nie raz TYLKO znieczula a jak przyjdzie odpowiedni moment to uderzy tak mocno że nie można się podnieść z tego więc bardzo proszę o jakieś pomysły na zemstę na facecie a i JEST sprytny trochę NIE będzie łatwo
Witam wszystkich mam NA imię Kasandra mam 50 lat i problem po 3 latach zostawił mnie facet wiem że zemsta do niczego nie prowadzi Ale w mojej sytuacji to konieczność WIENC PROSZĘ pomuszcie mi jakieś pomysły na zemstę na facecie bo on musi dostać tą nauczkę mam TAKI chaczyk że mam JEGO foto że mną a on ma żonę JAKBY to jeszcze trwało wszystko pul roku to BYM odpuscila Ale 3 lata i o nie za duża rana jest na sercu A ten co powie że CZAS goi RANY to nie wie jeszcze że TO kłamstwo wcale nie goi ran przekonałam się nie raz TYLKO znieczula a jak przyjdzie odpowiedni moment to uderzy tak mocno że nie można się podnieść z tego więc bardzo proszę o jakieś pomysły na zemstę na facecie a i JEST sprytny trochę NIE będzie łatwo
Samą siebie upokorzysz mszcząc się.
Daj sobie spokój.
Witam wszystkich mam NA imię Kasandra mam 50 lat i problem po 3 latach zostawił mnie facet wiem że zemsta do niczego nie prowadzi Ale w mojej sytuacji to konieczność WIENC PROSZĘ pomuszcie mi jakieś pomysły na zemstę na facecie bo on musi dostać tą nauczkę mam TAKI chaczyk że mam JEGO foto że mną a on ma żonę JAKBY to jeszcze trwało wszystko pul roku to BYM odpuscila Ale 3 lata i o nie za duża rana jest na sercu A ten co powie że CZAS goi RANY to nie wie jeszcze że TO kłamstwo wcale nie goi ran przekonałam się nie raz TYLKO znieczula a jak przyjdzie odpowiedni moment to uderzy tak mocno że nie można się podnieść z tego więc bardzo proszę o jakieś pomysły na zemstę na facecie a i JEST sprytny trochę NIE będzie łatwo
zemsta nigdy nie daje satysfakcji... Widac ze jestes bardzo zraniona ale wierz mi,jesli zaczniesz obmyslac jak sie zemscic,jak go zranic,bedziesz tylko poglebiac uczucie wscieklosci i zlosci na niego. Poza tym pamietaj ze karma zawsze wraca.
Jak napisala Cyngli,daj sobie spokoj...