Poznałam jakis czas temu faceta. Spotykamy się ,jest okej. Ale jest jedno ale. No moze nawet wiecej tych 'ale..."/
Otóż ten facet coś przede mną skrzętnie ukrywa. Telefon strzeże jak oka w głowie bym nawet nie spojrzała nawet na wyświetlacz.
Od miesiąca znajomości nie mamy siebie nawet na głupim facebooku. Wiem średni argument ale z drugiej strony czemu mielibyśmy siebie nie dodawac skoro sie znamy?
gdy jest u mnie w moim mieście to sie przytula łapie za ręke. Natomiast w jego mieście stara się nie wychodzić nigdzie razem publicznie jak juz samochodem. A gdy juz gdzieś idziemy to przynajmniej metr dystansu. Wydaje mi sie, ze coś ukrywa. Nawet powiedzialam mu to ze mam takie podejrzenia, a on stwierdził że wydaje mi sie, że mogło sie tak niefortunnie złożyć. Tylko ja akurat widze to inaczej. Że nie chce pokazać że sie ze mną spotyka. Brak siebie na fejsie tez dziwna oznaka. Może sie boi że coś mogłabym zobaczyć lub mu napisać... Nie wiem poradźcie mi. W sumie byłam ostatnio bliska zakończenia znajomości. Bo po co mi taki facet który zachowuje sie dobrze jak jesteśmy całkiem sami albo na moim gruncie (mieście). a na jego zupełnie inaczej. Juz pomijam fakt, że mało opowiada o sobie, swoich znajomych, byłych, a gdy dzwoni telefon to przy mnie nie odbiera. Dopiero gdy się oddale to oddzwania. I jak Wy to widzicie? Bo ja nie za wesoło...
Podobne tematy
No proste przeciez-ewidentnie jestes znajomoscia na boku i to takim olbrzymim boku
przeciez slepa nie jestes, sama to zauwazylas wiec po co jeszcze sie pytac? on Ci prawdy nie powie, przeczy faktom-Twoja decyzja czy Ci pasuje taki uklad czy nie ![]()
mam wątpliwości bo jednak byliśmy się przejść kawałek ostatnio. i w jednej knajpie. Tylko mówie nie było kontaktu w takim sensie żeby pokazać że ze mną jest... No i pytam jednak bo wole sie upewnić, a też nie mam jawnych dowodów by mu powiedzieć co podejrzewam.
Dziewczyno, jak to nie masz jawnych dowodow? to wez go za reke w jego miejscowosci na ulicy, w mejscu publicznym i bedziesz miala
nie oszukuj sie bo albo nie chcesz w to uwierzyc ( wcale sie nie dziwie jak nam na kims zalezy) albo wolisz udawac. Kazdy powie Ci to samo. Postaw sie w roli obserwatora: to nie Ty tylko jakas dziewczyna z nim i na zimno, co byc wywnioskowala?
tak wiem i wszystko się składa w logiczną całość. Ale wiesz nie mam jakby twardych dowodów o co lub o kogo chodzi i ciężko mi powiedzieć "sory juz sie nie spotkamy bo wiem że kogoś masz". To sie wyprze i powie że sobie uroiłam. Jak to rozwiązać nie wiem...
Alez ten czlowiek ma jakas sytuacje zyciowa, ktorej nie chce ujawnic Tobie a Ciebie nie chce ujawnic w swoim zyciu. To powinno wystarczyc. Moze ma po prostu rodzine, moze ma taka prace. Zrob cos publicznei czego on unika i wtedy zapytasz go o co common...
tak wiem i wszystko się składa w logiczną całość. Ale wiesz nie mam jakby twardych dowodów o co lub o kogo chodzi i ciężko mi powiedzieć "sory juz sie nie spotkamy bo wiem że kogoś masz". To sie wyprze i powie że sobie uroiłam. Jak to rozwiązać nie wiem...
Nie pytaj więcej bo się będzie zapierał, i w dodatku tak się zacznie maskować, że ju na pewno nie dotrzesz do prawdy.
Nic nie mów i poczekaj. Uważnie obserwuj.
Za jakiś czas jak zmniejszy swoją czujność na pewno coś sensownego wpadnie Ci w ręce. Coś co rozwiąże twoje wątpliwości.
tak to by było dobre rozwiązanie, ale w takej sytuacji nie umiem być normalna, gdy coś mnie trapi. Nie umiem się zachowywać jakby nigdy nic. Wole poznać prawde zmierzyć sie z nią i podjąć decyzję.. Jedyne co mi przyszło do głowy to zaprosić go do znajomych na tych głupim fejsie i powiedzieć że skoro jest wszystko ok to niech wrzuci nasze wspólne zdjęcie i podpisze. Wiem że to mega dziecinne ale tylko to mi w tym momencie do głowy przychodzi. Bo przytulanie na jego gruncie moze zawsze później usprawiedliwić że przyjaciółka albo coś. A tutaj juz nie bardzo...
. Wole poznać prawde zmierzyć sie z nią i podjąć decyzję.. Jedyne co mi przyszło do głowy to zaprosić go do znajomych na tych głupim fejsie i powiedzieć że skoro jest wszystko ok to niech wrzuci nasze wspólne zdjęcie i podpisze. .
I myślisz, że jak zapytasz go wprost to poznasz prawdę?
Lub jak zastosujesz grubo ciosaną prowokację?
Jeżeli to krętacz takimi gestami podasz mu się na tacy, a w efekcie zapętlisz się coraz bardziej.
mam wrazenie ze napsialas o kims kogo znam doskonale
Ewidentnie coś ukrywa. Jak chcesz to to szybko zakończ, a jak chcesz być pewna to go sprawdź.
12 2015-08-23 15:17:55 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-23 15:22:08)
Jak dla mnie pan ewidentnie jest zajęty lub wręcz żonaty. Stąd chodzenie metr od siebie. W razie gdy zobaczy ktoś znajomy to szedł z koleżanką albo wręcz sam. A odbiera zawsze telefon? Czy możesz dzwonić tylko w wyznaczonych porach lub w ogóle komunikować się wyłącznie via SMS \ komunikator? Chociaż to też nie rozwiązuje sprawy bo był tu przypadek dziewczyny która spotykała się z panem i też okazał się być żonaty mimo że nic na to nie wskazywało dobitnie. Ba były wspólne wakacje weekendy ....potem się okazało że żona sporo pracuje za granicą stąd ta wolnosc i pole manewru u pana. Tyle że znajomi mogą i tak donieść a na FB sprawa też się może sypnac.
13 2015-08-23 15:19:57 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-08-23 15:20:34)
Reakcja na"zwykłego"buziaka u niego (w jego miescie) powinna dać Tobie jasną odpowiedź
Hehe żonaty ![]()
niepocieszające te odpowiedzi ale prawdziwe. A najgorsze że raczej [prawdy się nie dowiem bo nie mam jak. On niego napewo nie bo bedzie kłamał do ostatniego. I wyjdzie że to ja jestem ta zła że z nim zerwałam a on bidulek niczego nie winny ucierpiał....
Ale jednego nie rozumiem. W twoim mieście chodzicie przytuleni, nagle jedziecie do jego miasta, jesteście metr od siebie i co się dzieje jak go przytulisz czy pocałujesz? Nie zdziwiło cię to od razu?
he,he...no faktycznie "Niunia" z Ciebie.
I jeszcze ten Facebook.....no przegięcie po prostu ![]()
dobre hehe. dał Ci wszystkie oznaki jakie tylko są możliwe że na 100 % ma kogoś . przeczytaj swój post ze zrozumieniem i sama bedziesz znała odp że raczej mamusia do niego nie dzwoni skoro wychodzi .