Witam mam na imię Kamila mam 17 lat, mój chłopak Piotrek 18 lat. Zdradzał mnie, ufałam mu a na dyskotekach gdy był pod pływem alkoholu całował się z innymi dziewczynami. Co o tym myśleć, wybaczyć mu mówi,że kocha. To jego pierwszy wybryk w naszym związku taki z tego co wiem,jedynie..że coś ukrywa jesteśmy razem 3 miesiące. Wcześniej był typem imprezowicza i babiarza, bawił się dziewczynami miał nie jedną teraz zapewnia,ze sie zmienił i ze tylko mnie kocha.Zostawić go czy nie? Kocham go proszę o jakieś porady, czy mozna wybaczyć taki rodzaj zdrady gdy dotykał innej i ją całował.
Podobne tematy
A co Tobą powodowało, że zakochałaś się imprezowiczu, babiarzu, opoju , "całuśniku" i lokalnym Casanovie?
Także pomroczność jasna?
Witaj,
Zapamiętaj - miłość między dwojgiem ludzi nie rodzi się w 3 miesiące. Jesteś jeszcze za młoda żeby to zrozumieć ale z biegiem lat to się zmieni.
Pozdrawiam
4 2015-08-14 06:52:52 Ostatnio edytowany przez wok (2015-08-14 06:59:00)
A co Tobą powodowało, że zakochałaś się imprezowiczu, babiarzu, opoju , "całuśniku" i lokalnym Casanovie?
Także pomroczność jasna?
Ależ Auroro, wszak są jeszcze wakacje... ![]()
Spójrz: autorka ma lat 17, jej niewierny oblubieniec 18, ona go Kocha, on ją Kocha, on dla niej zmienił się i porzucił hulaszczą przeszłość, oni tworzą prawdziwy Zwiazek od 3 miesiecy i zapewne "dużo razem już przeszli" ... Coś więcej dodawać?:D
Do Autorki:
Kamilo, oboje jesteście jeszcze baaaaaardzo młodymi ludźmi i dopiero wchodzicie w świat dorosłych. Zapewniam, ze to słowo "kocham" wyraża zupełnie inne uczucia niż te, jakie żywi do Ciebie Piotrek. Nie znacie sie jeszcze wcale, o ile Ty dojrzalej patrzysz na Wasze relacje w tym "zwiazku", o tyle on jest jeszcze dzieciakiem i chce się nadal bawić. Jego "wyznania" nie mają wiekszej wartosci, bo to tylko słowa - jego "przemianę" - porzucenie przeszłosci dla Ciebie - moze zweryfikować tylko czas. Ale nie jest to kwestia paru tygodni...
Bez wzgledu na wszystko takie zachowania sa juz formą zdrady. Słowa, zapewnienia i czcze wyznania nic nie znaczą jesli w parze z nimi nie bedzie żadnych realnych zmian w zachowaniu. Wybaczajac cos takiego dajesz mu dowód, iz moze sobie dalej "uzywać" bo Ty pewnie mu znów wybaczysz... Mozesz dać mu szansę ale pod warunkiem, ze faktycznie rozumie czego sie wobec Ciebie dopuszczał. Czy z tego wyciagnie lekcje i przestanie "szaleć" a zacznie cenic Ciebie - to juz tylko zalezy od jego szczerości i siły "uczucia" do Ciebie...
Przyznaję, zmylił mnie bardzo temat tego watku i sprowokował do zajrzenia, bo hasło "Rodzaj zdrady gdzie są granice" dotyczyc powinno dylematów wiekszego kalibru. No ale cóż poradzic... Wiele tu wątków traktuje o zdradach, ich przeróżnych odsłonach i w żadnym nie ma jednoznacznej, satysfakcjonujacej wszystkich wykładni.
Autorko - z racji młodego wieku, nazywasz pierwsze zauroczenie poważnym słowem -MIŁOŚĆ-( masz do tego prawo ,bo nie znasz jeszcze zycia). ON tez młody, więc skoro juz teraz bawi sie w tzw mizianie, nie licząc się z Tobą, tym co czujesz, gdy on się zabawia - osobiście nie rokuję trwałości i jakości tej relacji. Pomyśl nad tym, czy nie warto teraz puścić gościa wolno....?
Rozumiem i dziękuje. Ale cały czas myślę o nim o jego słowach i obietnicach jest mi ciężko. Ten facet strasznie, strasznie mi się podoba mój typ, ideał pod względem wyglądu i charakteru. Nikt inny mnie nie interesuje to jak tu zapomnieć i poradzić sobie z tym, sama swiadomość, ze mnie rani i nie jest fair nie dociera do mnie widocznie za duzo mi obiecał i ciezko mi sie z tym pogodzic. Jeszcze ciagle dzwoni i mowi, ze kocha, kocha to mi miesza uczucia... Gdy widze nasze wspolne zdjecia łzy same spływają. Dlaczego tak musi byc w zyciu, ze oddaje komus cale swoje serce a ktos inny tak mnie traktuje
Co zrobić, gdy mąż jest za granicą w pracy i spotyka się z jakimiś kobietami z portali randkowych? pomóżcie
Co zrobić, gdy mąż jest za granicą w pracy i spotyka się z jakimiś kobietami z portali randkowych? pomóżcie
Jak jest redaktorem naczelnym portalu , po prostu zaproponuj mu zmianę posady.
Rozumiem i dziękuje. Ale cały czas myślę o nim o jego słowach i obietnicach jest mi ciężko. Ten facet strasznie, strasznie mi się podoba mój typ, ideał pod względem wyglądu i charakteru. Nikt inny mnie nie interesuje to jak tu zapomnieć i poradzić sobie z tym, sama swiadomość, ze mnie rani i nie jest fair nie dociera do mnie widocznie za duzo mi obiecał i ciezko mi sie z tym pogodzic. Jeszcze ciagle dzwoni i mowi, ze kocha, kocha to mi miesza uczucia... Gdy widze nasze wspolne zdjecia łzy same spływają. Dlaczego tak musi byc w zyciu, ze oddaje komus cale swoje serce a ktos inny tak mnie traktuje
oj, dziewczyno- dziewczyno co mam Tobie tłumaczyć. Odejście od osoby, którą daży sie emocjami jest zawsze trudne czy się ma 17 czy 47 lat. Moim zdaniem masz aktualnie 2 wyjścia : pogadac z gościem i powiedzie wprost co cie boli i poczekać na rozwój sytuacji, a drugie wyjście - uciekać od kogoś kto Cię nie szanuje i pierdzieli głupoty - i zciemnia o kochaniu. PAMIĘTAJ - kto kocha - nie rani.
WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE. Jednak stawiam,że i tak będziesz przez niego nie raz płakała.
Co zrobić, gdy mąż jest za granicą w pracy i spotyka się z jakimiś kobietami z portali randkowych? pomóżcie
To wątek Kamili177. Załóż swój - ddzielny
No, to jak to jest Twój ideał pod względem charakteru,to szczerze Ci współczuję.Facet ślini laski i Bóg wie co jeszcze robi,a dla Ciebie to ideał?Nie rozumiem...
12 2015-08-15 01:06:42 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-08-15 01:07:37)
aurora borealis napisał/a:A co Tobą powodowało, że zakochałaś się imprezowiczu, babiarzu, opoju , "całuśniku" i lokalnym Casanovie?
Także pomroczność jasna?Ależ Auroro, wszak są jeszcze wakacje...
Spójrz: autorka ma lat 17, jej niewierny oblubieniec 18, ona go Kocha, on ją Kocha, on dla niej zmienił się i porzucił hulaszczą przeszłość, oni tworzą prawdziwy Zwiazek od 3 miesiecy i zapewne "dużo razem już przeszli" ... Coś więcej dodawać?:D
Ach Wok! Jak dobrze, że istnieje taki ktoś, jak Ty, kto dokładnie to nastoletnie "Kochanie" wytłumaczy. A jeśli to "Związek", to ciekawe,czy on ma to wpisane w profilu na Facebook'u, bo wtedy to już z całą pewnością będzie wiadomo, że jednak "Kocha".
Pytasz: "Czy coś więcej dodawać?" Myślę, że nie trzeba. Należałoby przejść do innej operacji matematycznej - do mnożenia, ale to dopiero za rok, gdy oboje będą pełnoletni ;-)))