Witajcie, w tym roku skończyłam studia na kierunku Turystyka i Rekreacja (licencjat). Wcześniej, chodziłam do technikum hotelarskiego, generalnie kierunek nie jest najgorszy, ale czuje, że chyba nie spełnię się w tym zawodzie, czuje , że to nie to. Tak , wiem mogłam zrezygnować i zapisać się na inne, ale stwierdziłam, że już tyle pieniędzy wydałam( studia zaoczne), że szkoda by było, a może akurat to jest takie moje" widzimisię" chwilowe i jednak znajdę w tym zawodzie coś fajnego, że będzie mi się podobać. Ale coraz bardziej jestem na "nie". Jestem kelnerką od 2 lat, praca z ludźmi nie sprawia mi większych problemów, lubię z nimi rozmawiać, pożartować, ale jak już przyjdzie jakaś sytuacja problemowa - nie umiem jej rozwiązać, zaczynam się motać, a często rozwiązanie okazuje się banalne. Generalnie, czuje że nie jestem przygotowana do wykonywania zawodu w turystyce. Studia zaoczne niewiele wniosły wiedzy, była to szczątkowa wiedza, wiadomo, trzeba samemu wiele rzeczy ogarniać w końcu to studia, ale mnie jakoś do tego zbytnio nie ciągnęło żeby pogłębiać wiedzę w tej dziedzinie.
Jeśli chodzi o moje zainteresowania i to w czym dobrze mi szło we wszystkich latach w szkole to były to języki, muzyka – śpiew – zawsze miałam 6 z muzyki i ogólnie czuje, że spełniałabym się w zawodzie , który pomaga ludziom( w sensie psychologia, pomoc społeczna, nawet myślałam kiedyś o resocjalizacji, ale powiem szczerze, że pochodze z patologicznej rodziny i nie chce już w tym przebywać). I tu pytanie, jakie studia magisterskie wybrać ? Najbardziej by mi odpowiadało coś właśnie z pomaganiem( ale nie dałabym rady np. być opiekunką dziecięcą lub do osób starszych).
Jaki kierunek byłby dla mnie dobry, a jednocześnie żeby był taki, na którego nie ma zbyt dużego oblężenia - chodzi też żeby po tym znaleźć pracę. Bo wiadomo np. psychologów jest od groma, ale co z resztą zawodów pokrewnych?
Podsuńcie mi jakieś pomysły cokolwiek, z góry dzięki ![]()
Podobne tematy
To może skup się na językach obcych skoro je lubisz? Zwłaszcza, że w przyszłości możesz to połączyć z turystyką, a i kelnerce na pewno się przydadzą. Angielski zna sporo osób, ale już włoski, francuski czy hiszpański znacznie mniej.
Owszem , myślałam kiedys o filologii angielskiej ale wiem , że to trudny kawałek chleba , żeby to studiować i nie wiem czy dałabym radę... Poza tym tak jak pisałam wcześniej bardziej ciągnie mnie do pomagania ludziom ![]()
Pewnie dała byś radę, tak jak dobrze radzisz sobie w życiu, mimo trudnej sytuacji. Powinnaś bardziej wierzyć w siebie. Pomagać ludziom można na różne sposoby, zwłaszcza jeśli ma się różne umiejętności, na przykład językowe.
Również planuje się, wybrać na studia. To chyba normalne, że pochodząc z takiej rodziny chce się pomagać inny, ale jest też druga strona ludzi którzyzamiast pójść w tą stronę, traktują innych tak jak one były traktowane. My jesteśmy tym typem, które po porostu nie chcę widzieć osób w sytuacjach w których my się znaleźliśmy.
am dylemat między logistyką a psychologią. Psychologia ze względu, że trochę dobrze mi podpasowuje pod zainteresowania, ale jak mówiłaś, psychologów jest jak psów, a zbyt wybitny też nie jestem. Gdyby nie dodatkowy nabór właściwie olałbym całkowicie ten przedmiot, heh nie powiem że medycyna by nawet wchodziła w grę ^_^. Logistyka cóż, napewno łatwiej o pracę, może nie ma na celu konkretnej pomocy ludzią jak w psycho, mimo to mam wrażenie, że będzie prościej, w ogóle z nauką niż tam, nie mam jak widać zdolności do nauki, a mój mózg odpycha co się da
Jestem ciekaw waszego zdania, ale tym samym podkradłbym Ci temat, więc...
Ciężko mi doradzić Tobie, również pomagać możesz poza pracą inie musi być to ściśle związane z tym, ale jak Ci tak zależy, to może jakieś pielęgniarstwo? o.O
Również planuje się, wybrać na studia. To chyba normalne, że pochodząc z takiej rodziny chce się pomagać inny, ale jest też druga strona ludzi którzyzamiast pójść w tą stronę, traktują innych tak jak one były traktowane. My jesteśmy tym typem, które po porostu nie chcę widzieć osób w sytuacjach w których my się znaleźliśmy.
am dylemat między logistyką a psychologią. Psychologia ze względu, że trochę dobrze mi podpasowuje pod zainteresowania, ale jak mówiłaś, psychologów jest jak psów, a zbyt wybitny też nie jestem. Gdyby nie dodatkowy nabór właściwie olałbym całkowicie ten przedmiot, heh nie powiem że medycyna by nawet wchodziła w grę ^_^. Logistyka cóż, napewno łatwiej o pracę, może nie ma na celu konkretnej pomocy ludzią jak w psycho, mimo to mam wrażenie, że będzie prościej, w ogóle z nauką niż tam, nie mam jak widać zdolności do nauki, a mój mózg odpycha co się da
Jestem ciekaw waszego zdania, ale tym samym podkradłbym Ci temat, więc...
Ciężko mi doradzić Tobie, również pomagać możesz poza pracą inie musi być to ściśle związane z tym, ale jak Ci tak zależy, to może jakieś pielęgniarstwo? o.O
Myślę, że logistyka oraz medycyna są znacznie trudniejszymi kierunkami niż psychologia, a z tego co sam napisałeś, że nie czujesz się " zbyt wybitny" to te kierunki mogą sprawić Ci dużą trudność. Ale w tych zawodach prędzej znajdziesz pracę , a i pieniądze będą lepsze. Ale jeżeli czułbyś się w tych zawodach dobrze, to może warto podjąć ryzyko i dużo się uczyć i osiągnąć swój cel? ![]()
Jeśli chodzi o mnie to wszelkie pielęgniarstwo, opieka nad starszymi ludźmi to raczej nie wchodzi w grę, trzeba się już z tym urodzić i to lubić, a ja się w ogóle w tym nie widzę, poza tym to jest bardzo duża odpowiedzialność za człowieka, mi bardziej by coś odpowiadało pod kątem jakiegoś doradzania ludziom bądź nakierowywania ich na coś
tylko jaki to mógłby być kierunek?
7 2015-08-12 17:00:24 Ostatnio edytowany przez Fay D. Flourite (2015-08-12 17:47:47)
Karola, ja ma trochę inaczej, właśnie sądziłem, że psychologia jest gorsza, ciężko jest się dostać na ten kierunek, i z reguły nie ma wolnych miejsc na ten kierunek
Może po prostu się cieszy dużym zainteresowaniem, ale sądzę, że to coś ma wspólnego z poziomem trudności.
Z logistyką to tak, hmm... Wiesz, nie uważam to za trudniejszy przedmiot
Zainteresowanie jest duże, ale jednak dużo łatwiej jest się dostać niż na poprzedni kierunek ![]()
Może miałaś jakieś doświadczenie z tym, jakieś odczucia, to napisz
Co do Twojego dylematu, to był pierwsze co przyszło mi do głowy odnośnie pomagania innym, jeśli bardzo się uprzesz możesz uznać duży % zawodów jako pomoc
Będąc tłumaczem pomagasz, mechanikiem, elektrykiem, itd. Raczej potrzebna by była jakiś konkret, czy chcesz siedzieć na biurku czy... nie wiem ![]()
Mogę się spytać gdzie planujesz studiować?
I jeśli masz chęć możemy jakoś mailowo się skontaktować?? Masz podobną sytuację do mnie, i nie wiadomo co wybrać, a czasu za dużo nie ma ![]()
Aj, zapomniałem napisać. Wiesz, bardziej mnie ciągnęło na psychologię, ze względu na pomaganie jak i to, że lubię takie sprawy z nią związane.
Minusy za tym kierunkiem są takie, że : z pracą ciężko, mam obawy że to może potrwać lata, kierunek mi się wydaje trudny(przydałoby mi się zdanie osoby która to studiowała) to, że mogą mnie nie przyjąć bo zbyt uzdolnionym, emanującym mądrością typem nie jestem.
Logistyka mi wpadła bo to taki kierunek, który nie rozwija bardzo zakresu fizyki, a gwarantuję tytuł inż. może to niezbyt mądrze brzmi, ale cóż zawsze w znajdowaniu pracy, górowały ścisłe kierunki od takich humanistycznych ^_^
Ciężko zdecydować...
Karola, ja ma trochę inaczej, właśnie sądziłem, że psychologia jest gorsza, ciężko jest się dostać na ten kierunek, i z reguły nie ma wolnych miejsc na ten kierunek
Może po prostu się cieszy dużym zainteresowaniem, ale sądzę, że to coś ma wspólnego z poziomem trudności.
Z logistyką to tak, hmm... Wiesz, nie uważam to za trudniejszy przedmiot
Zainteresowanie jest duże, ale jednak dużo łatwiej jest się dostać niż na poprzedni kierunek
Może miałaś jakieś doświadczenie z tym, jakieś odczucia, to napisz![]()
Co do Twojego dylematu, to był pierwsze co przyszło mi do głowy odnośnie pomagania innym, jeśli bardzo się uprzesz możesz uznać duży % zawodów jako pomocBędąc tłumaczem pomagasz, mechanikiem, elektrykiem, itd. Raczej potrzebna by była jakiś konkret, czy chcesz siedzieć na biurku czy... nie wiem
Mogę się spytać gdzie planujesz studiować?
I jeśli masz chęć możemy jakoś mailowo się skontaktować?? Masz podobną sytuację do mnie, i nie wiadomo co wybrać, a czasu za dużo nie maAj, zapomniałem napisać. Wiesz, bardziej mnie ciągnęło na psychologię, ze względu na pomaganie jak i to, że lubię takie sprawy z nią związane.
Minusy za tym kierunkiem są takie, że : z pracą ciężko, mam obawy że to może potrwać lata, kierunek mi się wydaje trudny(przydałoby mi się zdanie osoby która to studiowała) to, że mogą mnie nie przyjąć bo zbyt uzdolnionym, emanującym mądrością typem nie jestem.
Logistyka mi wpadła bo to taki kierunek, który nie rozwija bardzo zakresu fizyki, a gwarantuję tytuł inż. może to niezbyt mądrze brzmi, ale cóż zawsze w znajdowaniu pracy, górowały ścisłe kierunki od takich humanistycznych ^_^
Ciężko zdecydować...
Niestety, nie miałam doświadczeń związanych z tymi kierunkami
tak to racja, że praktycznie każdy zawód jest na zasadzie jakiegoś pomagania, ale mi chodzi bardziej o jakieś nakierowywanie bądź doradzanie - coś oprócz psychologii może być podobne?
Jeśli chcesz to napisz do mnie na maila, wejdź na profil tam jest napisany ![]()
Z tego co piszesz to może... nie wiem, coś w rodzaju rachunkowości?Czujesz się w tym? Chociaż co do doradzania najbardziej mi prawo przychodzi do głowy, ale to hoho. Tylko jeśli jesteś mocno na siłach:)
Okki, na pewno napiszę ![]()
To, że prawo jest trudnym kierunkiem to bujda. Trudno jest potem znaleźć pracę, ale sam kierunek jest prosty. Typowa pamięciówa.
moim zdaniem psychologia to bardzo ciekawy kierunek. Ja studiowałam psychologię na Ignatianum w Krakowie. Masz potem duzo możliwości jeśli chodzi o pracę z ludźmi. W każdej korporacji potrzeba sporo psychologów.
To już zależy jaki kierunek się studiowało na licencjacie, bo studia magisterskie powinny być powiązane raczej. Sama obrałam taką drogę na WSB w Toruniu.