netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

bezradna

1 odpowiedź1 521 wyświetleńzałożony przez tonietakjakmyslisz, 03.08.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1

Temat: bezradna

Pisze tu bo sama już nie wiem co mam robić... Jestem w związku od 3 lat i nie wiem czy widzę w tym dalszy sens. Teoretycznie wszystko jest "idealnie"- chłopak jest na każde moje zawołanie, każdą chwile chce ze mną spędzać, chce wyprowadzić się na swoje, założyć rodzinę itp.. Zaś mi na samą myśl o tym aż słabo...Jesteśmy mega dziwną parą- ja jestem jak typowy facet, zaś on jak typowa kobieta- bluszcz. Można powiedzieć, że on przytłacza mnie swoją osobą, że zagłaskał mnie na śmierć... Ja się tak w tym czuje., On chciałby słodką dziewczynę, która bd go ciągle przytulać i mówić jak baaardzo go kocha i siedzieć  z nim od rana do wieczora wtulona na kanapie. Mnie z kolei takie coś męczy, przez co czuje się nieszczęśliwa. Jestem młodą osobą a czuje się jakbym miała 100 lat.Tęsknie za czasami gdy wychodziłam z koleżankami na dyskotekę, świetnie się bawiłam, nie musiałam się nikomu tłumaczyć czy bać się że nie daj Boże ktoś na mnie spojrzy lub ja popatrzę  w kierunku gdzie stoi jakiś facet..!!! Może to jakiś kryzys, a może po prostu przyzwyczajenie..Czuje się w tym wszystkim strasznie źle jak widzę jak dziewczyny się staraj, robią wszystko dla swojej drugiej połówki a ja? ja na to nie mam najmniejszej ochoty a przecież to również i mi powinno sprawiać radość.. nic mnie już tu nie cieszy, nawet nie chce mi się z nim spotykać czasem..Może po prostu jestem skazana na samotność?

2

Odp: bezradna

Myślę, że powinniście odbyć poważną rozmowę. Nie sugeruj się zachowaniem koleżanek, które robią wszystko dla swoich połówek. Ty bądź sobą i do niczego się nie zmuszaj, bo jak widzisz dopada Cię niechęć i apatia. Może do siebie zwyczajnie nie pasujecie? Każdy powinien czuć się w związku komfortowo. Potrzebujesz przestrzeni, a on Cię przytłacza. I trzeba o tym porozmawiać. Na ile jest w stanie dać Ci tej swobody, co Cię denerwuje, czego oczekujesz, co by Cię uszczęśliwiło itd. Związek to nie więzienie i co najważniejsze nie koniec robienia tego co do tej pory sprawiało ci przyjemność. Głowa do góry! wink

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026