Hej, jak zwykle nie po kolei bo najpierw temat z problemem a dopiero teraz przywitanie ale ja wszystko robię zawsze na odwrót.
Mam 25 lat, brzuch w którym rozwija się moje maleństwo (8 miesiąc ciąży), kochanego narzeczonego, trudną mamę, wspaniałego psiaka kundelka i masę problemów w tym moim życiu...
Może znajdę tu ciepły kącik i parę dobrych dusz do rozmowy?
Ściskam :*