Witam wszystkich moim złamanym serce - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Witam wszystkich moim złamanym serce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

Temat: Witam wszystkich moim złamanym serce

Hej

Postaram się w skrócie ..

Jestem z Warszawy mam 23 lata, rocznik 1991, zaraz mi wybije 24 lata we wrześniu. Mieszkam z rodzicami, jestem po studiach, pracowałam w zawodzie.. niestety tylko na zastępstwo i potem koniec. Teraz mam byle jaką prace na zaczepkę i spotkała mnie niewiarygodna historia w życiu...

        Miałam 6 lat chłopaka.. z którym przeszłam przez moje najcięższe momenty w życiu, ( bo niestety mam poważne problemy zdrowotne) był przy mnie w tym wszystkim i tez w tych wszystkich pięknych chwilach które razem ze mną stworzył kiedy pojawił się u mojego boku .. a teraz 3 marca związek przestał istnieć... do dzisiaj w mojej głowie pytania, bunt, straszliwy żal.  Nie dowiem się dlaczego i nie zrozumiem... umęczyłam tą historią moich znajomych .. moją własną Matkę. Przeszłam przez mega szok który wywołał patologiczne reakcje. Nie jadłam 2 tyg. Miałam w ustach i gardle mega gorycz i susze. Zero apetytu. Nie spałam normalnie. Nie chciałam być ani chwili sama .. Przykleiłam się do rodziców. Siedziałam w domu. Strach, lęk, rozpacz.
           Potem własnie dostałam te pracę... taka sobie ale chyba musiała się pojawić bo bym nie dała rady... Była 2 tyg poprawa mojego stanu, zaczęłam jak prosiaczek wcinać dużo jedzenia.. normalnie spałam... jakoś wyszłam do ludzi. Czyli ogólnie myślałam że wróciłam do normy. Niestety teraz miałam nawrót "efekt jojo" walnęło z tak samo silną mocą.. Jednak przez prace byłam zmuszona wychodzić .. na początku woził i przywoził mnie z pracy tata ( bo miał urlop). Znowu nie jadłam .. znowu ten brak smaku. Znowu przykry sen...na siłę jakieś resztki jadłam .. wpychając w siebie... siedziałam w pracy jak na szpilach mając ochotę non stop płakać itp itd

      Aktualnie znowu zaczęłam jeść.. wychodzę sama z domu i sama wracam .. zaczęłam spotykać się z koleżankami. Patologiczne odczucia zamieniły się w mega przygnębienie .. ciągle łzy kręcą mi się w oczach .. teraz doszła jeszcze taka złość .. ze ciągle klnę pod nosem mówiąc "Nie wierzę" .. itp itd ..

Na forum mam nadzieje że będę mogła pogadać z różnymi ludźmi... że okażecie się tutaj mili, sympatyczni, wyrozumiali, może ktoś miał podobną sytuacje ? Może ktoś rozumie mój potworny ból? Może spotkam tutaj bratnie dusze które odbudują moje życie i podłącza do tej "odciętej rurki tlenowej" Zawsze byłam dusza towarzystwa, dosyć głośna, roześmiana i taka trochę w centrum uwagi przez to że tyle zamieszania w koło siebie robiłam. Może uda mi się to z siebie znowu wydobyć

Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Dominika

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Hej Dominisiu. Czemu sie rozstaliscie? Czym sie zajmujesz na codzien? To juz 5 miesiecy minelo. Mieliscie kontakt przez ten czas?

3

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Dominiko, przestań rozpamiętywać tego co minęło, pomyśl o sobie. Może za bardzo opierałaś swoje życie na drugim człowieku, uzależniłaś się od niego.  Zrób sobie plany na przyszłość, pomyśl o swoim rozwoju, na przekór przeciwnościom postaraj się być szczęśliwa.

4

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Hej hej.... rozstaliśmy sie nie wiem czemu ... nic nie zaobserwowała mopróćz głupiego incydentu .. ze zachowaął msie jednorazowo isjpotycnzie jak skezniczka.. przyczepiła mze nie odebrał telefonu natychmiast odemnie ... eh potem nagadałą msie koeldze na fb ... na mojego chłopaka .. bełty takie powypisywałąm .. a okazało sie ze mój Michał miałna komórce mój profil fb nie wylogowany wiec mu ta rozmowa doszła ... był na mnie zły nie wiedziaął mczmeu .. potem sie przyznałze to czytał ale ze bał sie w tej sprawei odezwac ... przeprosiłąm go ... jednak mój płacz i błaganie nie pomogło tylko został przy  decyzji ze robi przerwe 3 miesiace i on chce mieć czas na przemyslenie.. 

Czy mielismy kontakt ? TAK po 3 miesiacach ja sie odezwalam były dwa spotkania ... jedno cukierkowe ojoj ze jestem cudowna dziewcyzna ale nie bedziemy ze soba bo nie .. a drugie już było niemiłe .. był zły ze musi znowu sie spotykac ... wszystkiemu już zaprzeczył .. nie myslal o nas wcale bo zajął sie inna ... całe 6 lat przekreslił.. ze to zmarnowane .. ze oh przeprasza że mi znarnował zycie ... bleble ... ( ja w czasie przerwy tez spotykala msie z dowma facetami bo najpierw ryczalam a potem wpadlam w taki stan waleczny ze ja jeszcze wszystkim pokaze..) ale nie traktowalam tego powaznie tylko to taki histeryczny krok był zeby ukoić ból .. ale jednak poprzez cala te droge stwierdzilam ze tylko z moim Michałem chce być ... no ale widzicie ... co sie narobiło ...

On twierdzi ze chcial być sam... to miałna celu ... ale że nagle ta dziewcyzna sie pojawiła ... ze los tak chcial i to mu pokrzyżowało plany i poszeł w to jednak .... aktualnie poprzez te spotkania ze mna ... moje placze ... moje deklaracje ze ja go kocham i chce z nim być ... twierdzi ze zerwal z nia ... bo nie chce nikogo krzywdzic .. ale jaka ja mam pewność ze on serio ją olal ? poznal ja w pracy ... jak na złość ... tam sami faceci pracuja i gadaja ze nie maja skad dziewcyz nrbac .. a jak na zlosc przylazla jakas nowa baba ... i akurat na Michała sie uwzieła ... jego upatrzy;la .. ;/ ja wiedzialam ze tak bedzie bo on jest pzystojny .. on zawsze jęczął ze mnie wszyscy podrywaja i ze musi sobie kupic wiatreówke naa tych "trutni" zeby w nich strzelac jak mnei ktoś bedzie chciał jemu odbić ... a tu co ... wyszło na odwrót .. zaraz kolo neigo jakiś truteń sie pojawił ...no i ja robilam troche histerycznych pró kontkatku .. ale on już sie tak opędzął ode mnie ... bardzo mnie skrzywdził ... nie chcial już gadac ... potraktował jak smietka... ze odrzuca połaczenia ode mnie ... nie powie nawet jednego pieprzonego slowa do telefonu  i powie DObranoc tylko nie ... jak na zlosc nie odbierze i odrzuci moje 50 polaczen jedno za drugim ... w koncu zapadlam sie pod ziemie ... nie wchdoze na zadne skype ... na zadne inne rzeczy ... ( gralismy razem na Steamie w taka gre... to tam tez nei wchodze w ogole jestem ciagle OFFINE.. ) powiedziała mi pewna osoba ważna .. ze jesli to była miłość i 6 lat sie spotykaliśmy to jak dam spokój i serio znikne z jego zycia ... to on sie odezwie ... wróca mu wpsomnienia ...i jeszcze sie zejdziemy ..

Na codzien pracuje tak jak pisalam ... mecze sie ze zdrowiem ... no i mecze sie z placzem za Michałem ... ale tak jak postanowilam nigdzie sie nie robie dostepna ... zniknełam z powierzchni ziemi ... i ciagle zyje w nadziei ...że ten koszmar sie skończy.,

5

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Cześć Dominiko. Specjalistką niestety (chociaż może to i dobrze) nie jestem, bo jestem zdania, że każdy musi w swoim życiu coś przeżyć, bo w końcu każdy uczy się na swoich błędach, a żeby być naprawdę szczęśliwą trzeba trochę wycierpieć. Jesteś młodą dziewczyną uważasz, że warto tak marnować swą młodość? smile Nie lepiej poznać w realu nowych ludzi, wyrwać się z tej szarej rzeczywistości? Znaleźć jakieś hobby? Coś w czym mogłabyś całkowicie poświęcić czas i uwagę. Dzieli nas parę lat różnicy, pewnie bagaż doświadczeń również ale... jednak czekam na jakąś wiadomość... pozytywną wiadomość. smile

PS. Też mieszkam w Warszawie. smile

Jak sie ma w domu dobry obiad to nie jada się na mieście.

6

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

No hobby to ja mialam całe życie rozległe, na gitarze grałam, lubiłam astronomie. Byłam w dwóch miejscach naraz. strasznie ruchliwa, mój Michał mówił "Misia mały samochodzik" ze ciągle gdzies "jechałam" Mam prawo jazdy na motocykl..... itp itd  wszystko pokolei robiłam i dążyłam do marzeń. Aktualnie zastałam się jak staruszka i tylko Dom-Praca + moze jakieś koleżanki. 
Bo to tak jest że jak on był ze mną to robiłam wszystko i on nieraz sie czepiał że ja za dużo robie. TO teraz jak go nie ma to sie zastałam... a przecież teraz nie ma nikogo kto by miał pretensje i mogłabym jeszcze wiecej... ale człowieik to chyba tak zawsze na przekór sobie robi ...


PS: nie moge wstawic Avatarka za nic w świecie... zmniejszam go do 80X80 pikseli a i tak mi podaje żę za duży i forum mi go nie wstawia ... no i już milion razy próbowałam wszystkiego i nie moge ;/ może ktoś zna lekarstwo ?

7

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Cześć Misia !  Twój stan wskazuje na głęboką depresję. To bardzo poważna choroba. Dziwię się, że do tej pory nie zasiegnęłaś porady u specjalisty. Rodzice przecież juz dawno powinni Ci to zaproponować. Po odpowiedniej terapii poczujesz się jak nowonarodzona zobaczysz. Nie lekceważ depresji bo może dojść do tragedii.

8

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Misia, odpowiesz mi czy potraktowałaś tą przestrogę serio ? pozdrawiam Cię cieplutko.

9

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

zbieram sie do psychologa, bylam u psychiatry to wykopała mnie mówiąc że " na rozstanie nie ma proszków, prosze iść do psychologa!" za dużo złego mnie spotkało żeby tak poprostu sobie olac i żyć zupełnie nienagannie. 6 lat chodzenia i poważne traktowanie sie nawzajem a teraz nagle nic nie ma a on ma inną.. jak nic mu nie zrobilam zlego zeby mnie nagle nienawidzil i miał inną. Zwlaszcza ze byloismy zrosnięci. Dlatego ze nie umiem tego sobie wyjaśnić i zrozumiec to dlatego tak winduje .  Nie znam przyczyny i tego co sie w nim zadziało. Jak by ktoś go przeprogramował.

10

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Witaj :-)
Miałam taką samą sytuację. Znaczy moj zwiazek był znacznie krotszy,ale rozumiem co czujesz. Ja pół studniowki przeplakałam,miałam huśtawki nastrojów,tylko ja z moim bylym po jego decyzji- nie odezwałam sie ani słowem,taka byłam dumna :-) on się w końcu odezwał bo nie wytrzymał.
Rozumiem Cie. Ja byłam mlodsza,ale to nir znaczy, ze nie moge Cie rozzumiec. Siedzialam w szkole trzesac sie,sypialam u koleżanek, byle nie sama, wszystkich meczyłam swoją historia...
A teraz lekarstwo- nie mysl o tym. Jesli cos jest Twoje-  zawsze do Ciebie wroci,predzej czy pozniej. Jesli nie wroci-nigdy Twoje nie było ;-) skup sie na sobie,napewno jestes piekną,madra i sympatyczna dziewczyną. Nie ukrywaj tego. Bez niego tez mozesz zmienic swiat;)

11

Odp: Witam wszystkich moim złamanym serce

Dzięki za odpowiedzi dziewczyny, littlepeonie, ja widze ze masz 19 lat to rozumiem ze to jakis rok temu mialas ta sytuacje ?  Ja mam 24 teraz we wrzesniu urodziny ... 6 lat sie spotykalam od 2 liceum .. az do marca teraz .. Dzięki za ta odpowiedź która napisałaś i miło że mnie rozumiesz. Fajnie to ujełaś że " co twoje to do ciebie wóci" mnie tez niektore osoby mówią że "jak jestescie sobie pisani to zejdziecie sie jeszcze" Ja do dzisiaj nie moge uwierzyć w to wszystko co sie stało. Aktualnie moge napisac ze mnie oszukal ... ;/ to juz zenada jest... powiedział ze zerwał z ta dziewczyna i chce byc sam bo nie jest dostatecznie dojrzaly do waznych decyzji... mówił to jakiś czas temu .. przez telfon jak jeszcze ostatni raz gadałam z nim ....a potem co odkrylam neichcacy i bolesnie... ? Była u mnie koleżanka kilka dni temu, chcialam jej cos pokazac na fb ( w znajomych dalej siebie mamy)  weszlam na niego .. i w tych przykladowych 6 znajomych losowych ... wyswietlil sie profil .. tej dziewczyny i w miniaturce od razu zobaczylam ze to on z nia stoi na zdjęciu... .... Poszli na koncert AC/DC ... chociaz on tego nie lubi ..... koncert by l25 lipca ... a dużo wczensiej właśnie ze mna gadał i mi powiedział ze zerwa z nią ł i ze bedzie sam itp .. dostałam tak po ryju  .. jeszcze widze na zdjeciu .. kurduplasta dziewczyne starszą od niego ... w jeansowej miniówce... a mnie zawsze robił wywody ze to najgorsze co moze być taka krótka mini z jeansu .. i ze on tego nei lubi i ja swojej nei nosiłam bo wiedziałam że go wkurza i jej nie lubi błachostka ale wkurwiająca..  ona nagle może nosić ? i nie przeszkadza mu ? ... jak zobaczyłam zdjecie to zaczełam płakac tak żałośnie... Kaśka mnie tuliła cała godzine ... i nie odzywałą sie ... moja mama wesżła do pokoju ... też zaczeła płakac... Niewiarygodne powiem wam szczerze ... jak byście go znały ... i naszą znajomość to byście przeżyły szok .. Bo moi znajomi byli zszokowani właśnie jak sie dowiedzieli Najpierw ze on po 6 latach gdzie bylismy nierozłączni nagle zrobił przerwe 3 miesiace .. potem nagle sie okazało że on ma inną ... ja pisalam wczesniej ze tez sie spotykalam z innym .. ale to w takim szale rozpaczy i histerii i chęci na sile uszcześliwienia sie jakiegoś utarcia nsoa mu ... no cóż . Zastanawia mnie czy jak bym siedziala na tylku i z nikim sie nie spotkala tylko czekala te 3 miesiące .. czy by wrócił ? ...  nie wiem..

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » POZNAJMY SIĘ ... » Witam wszystkich moim złamanym serce

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018