Mi zdarzylo obejrzec sie dwa odcinki jakichs seriali dla dzieci, i trafily w moj gust. Przede wszystkim moja uwage zwrocila w nich kolorystyka - przegiete, wrecz nienaturalne (lubie takie) jadowite fiolety, roze, zielenie. Nie pamietam tytulu tego pierwszego, a ten drugi byl z kotem i karaluchami. Humor absurdalny, czyli dokladnie taki jaki preferuje. Zauwazylam ze w dzisiejszych serialach animowanych dla dzieci dominuje absurd, a kiedys ckliwe historie, moraly, i walka dobra ze zlem. Ludzie starsi czesto uwazaja wspolczesne bajki za glupie bo nie ma czarno-bialo, moralizatorsko, i jak krowa na rowie. Idac tym tropem myslenia mozna by stwierdzic ze obraz abstrakcyjny jest gorszy od np. przedstawiajacego naturalistycznie jakas bitwe, czy sceny z zycia codziennego. Ja powiem tak - te bajki sa raczej dla starszych dzieci, i doroslych wbrew pozorom, czesto odnosze wrazenie ze autorzy robili je pod katem jakichs stanow narkotycznych bardziej. Dla mlodszych dzieci lepiej wlaczyc cos klasycznego, starszego.
Co do filmow pelnometrazowych, to poszlo to w kierunku luzactwa, i uniwersalnosci (mam na mysli takie rzeczy jak "Shrek"). Jeszcze tak do "Krola lwa" byly to bajki w powaznym stylu, promujace uznane za pozytywne wartosci. Teraz jest zart na zarcie, aluzje dla doroslych w kazdym dialogu (wieksze zyski gdy rodzice beda chetnie chodzic z dziecmi) itd.