jestem z moja dziewcz. od prawie 2 lat. mialem powody do zazdrosci i to powazne, ale ona czasem mowi ze ja kontroluje i ze jej ciezko i ze przesadzam, pierwsza sytuacja - pisala sobie z jakims nieznanym kolesiem, kiedy po kilku tygodniach zdobylem jej haslo do maila wlasnie wtedy sam to odkrylem, przyznala sie zalowala itd. ale sama mi o tym nie powiedziala.
2 sytuacja - wyglupia sie z kolegami z pracy, dokladnie nie wiem o co w tym chodzi ale dla niej jest to zabawne.
3 sytuacja - pisala z jakims nieznanym kolesiem na fb i po 2h rozmowy byla gotowa sie umowic, dopiero kiedy on napisal dlaczego mnie krzywdzi to odpuscila i sie przyznala.
nie mam na nia sil, ciagle sa klotnie, siedzi na tym je.... facebooku, ja nie mam fb bo wg mnie to niszczy zwiazek, ona chyba nie potrafi z tego zrezygnowac, nie wiem. poradzcie mi cos zeby rozmowa nie skonczyla sie klotnia. pozdrawiam.
Podobne tematy
Trudna sytuacja. Możesz rozwinąć tę trzecią? Nie do końca ją rozumiem, a może być kluczowa.
Reasumując, często pisze z nowymi facetami i się z nimi umawia? Ogólnie nie wiem, jak traktować sytuację nr 2, bo wszystko zależy, od rodzaju "wygłupów".
Wiesz co, jako tako nie umawia się z nikim, ostatnio tylko z koleżanką chodzą pobiegać rano przed pracą ale tutaj jestem spokojny bo widziałem. Sytuacja 2 hmmm, np. powiedziała, że jakiś kolega ją podnosił, tak dla żartów, wygłupiali się, śmiali, takie zwykłe wygłupy.
A co do trzeciej to jakiś koleś do niej napisał na FB, ona w ogóle go nie zna, nigdy go nie widziała itd. po kilku godzinach rozmowy on ją zapytał czy mogą się spotkać a ona że tak, zapytał ją czy ma chłopaka a ona na to że ma ale ja mam nic o tym nie wiedzieć (o tym spotkaniu) i wtedy on ją olał i zapytał czemu mnie krzywdzi no i ona po kilku godzinach mi napisała prawde bo podobno płakała i źle jej z tym było.