2 lata temu rozstałem się z dziewczyną, po 2.5 letnim związku, było ciężko ale wszystko wróciło do normy. Zmieniłem pracę .... i no właśnie co? W nowej pracy poznałem dziewczynę ,dużo młodszą , która od samego początku właściwie zaczęła coś robić w moim kierunku, słowa, gesty. Przez długi okres nie brałem tego poważnie, byłem po rozstaniu, miałem swoje zmartwienia na głowie.Było ich coraz więcęj, słów, mówionych i pisanych, gestów naprawdę poważnych.Ale co. Po długim okresie zacząłem zwracać na Nią uwagę ,traktować Ją poważnie.Chciałem ,żeby tak było.Poprosiłem o rozmowę ,poważną , chciałem coś z tym zrobić, bardzo Ją polubiłem , chciałem ,żeby było coś poważnego z tego.Co fajniejsze , dowiedziałem się po długim czasie ,że jest z kimś, chociaż nigdy nie powiedziała mi, o tym choć słowa.Spotkaliśmy się , powiedziałem dużo ,a z Jej strony wyszło to tak jakby to były żarty, jak powiedziała nie podchodziła do tego aż tak dojrzale jak ja.Chociaż widziałem i czułem bardzo wiele z jej strony.Co dziwne, mimo tego dalej chce utrzymywać kontakty czy sie spotkać , tylko już sam nie wiem po co. Dziwnie się czuję z tym , mam wrażenie ,że .... wiele ukrywa, ale pewnie się nie dowiem tego. Zastanawiam się teraz czasem po co to wszystko było z Jej strony.I po co dalej chce kontaktów ze mną.
Podobne tematy
Myślę, że ta kobieta nie wie czego chce..
Mieć stałego partnera, o którym nie koniecznie musisz wiedziec i to żebyś ja uwielbiał..
proste lubi flirty i tyle tak wnioskuje z tego co napisałeś
Pewnie , tylko że fajny , wesoły flirt to nie to samo co poważne słowa, gesty. Nikt chyba nie jest aż tak głupi ,żeby tego nie odróżnić.Tym bardziej,że trwało to ponad rok:) Przyznała ,że jest Jej przykro z tego powodu co się stało, tylko nie wiem czemu dalej chce utrzymywać kontakt, czy się spotkać.Tego nie rozumiem.Przyznam ,że bardzo Ją polubiłem i w pewien sposób brakuje mi Jej ,ale z drugiej strony nawet nie wiem o czym miałbym z nią rozmawiać
....tym bardziej,że jak sama powiedziała , domyśliła się ,że traktuję Ją poważnie bardzo dawno temu , a jednak dalej to ciągnęła i jak sama powiedziała , nie wiedziała co tak naprawdę dzieje sie między nami i że w tym momencie swojego życia nie mogła podjąć innej decyzji.Jak sama powiedziała , zawsze była ze mną bardzo szczera , chociaż nie wiem czy teraz w to wierzyć.Na spotkaniu nie powiedziała właściwie nic ważnego ,tylko patrzyła mi smutno prosto w oczy. Po tym ja chciałem zerwać kontakt , a jednak nie chciała , się pożegnać, napisała ,że ma nadzieję ,że się spotkamy, żebym był. Nie rozumiem nic z tego ,po prostu.....Pozdrawiam
a może na tamten czas Twoja koleżanka liczyła że coś będzie między Wami a teraz po takim czasie doszła do wniosku że to nie ma sensu...............ułożyła sobie życie bez Ciebie a Ty za późno się obudziłeś. Ona nie wie jak ma się wycofać z tego wszystkiego bo Ci naobiecywała i teraz nie wie co ma zrobić bo myślała ze to wszystko jest stracone..
Dziwna sytuacja. Ona na pewno sama nie wie co chce.. kogo wybrać... skoro z tamtym tworzy juz jakiś związek to wie na czym stoi.. a Ty kręcisz ją bo jak na razie jesteś zakazanym owocem.... a zakazany owoc lepiej smakuje...
Może po prostu jest osobą, której nie wystarczy jeden facet, lubi flirty, lubi kokietować mężczyzn.
2 lata temu rozstałem się z dziewczyną, po 2.5 letnim związku, było ciężko ale wszystko wróciło do normy. Zmieniłem pracę .... i no właśnie co? W nowej pracy poznałem dziewczynę ,dużo młodszą , która od samego początku właściwie zaczęła coś robić w moim kierunku, słowa, gesty. Przez długi okres nie brałem tego poważnie, byłem po rozstaniu, miałem swoje zmartwienia na głowie.Było ich coraz więcęj, słów, mówionych i pisanych, gestów naprawdę poważnych.Ale co. Po długim okresie zacząłem zwracać na Nią uwagę ,traktować Ją poważnie.Chciałem ,żeby tak było.Poprosiłem o rozmowę ,poważną , chciałem coś z tym zrobić, bardzo Ją polubiłem , chciałem ,żeby było coś poważnego z tego.Co fajniejsze , dowiedziałem się po długim czasie ,że jest z kimś, chociaż nigdy nie powiedziała mi, o tym choć słowa.Spotkaliśmy się , powiedziałem dużo ,a z Jej strony wyszło to tak jakby to były żarty, jak powiedziała nie podchodziła do tego aż tak dojrzale jak ja.Chociaż widziałem i czułem bardzo wiele z jej strony.Co dziwne, mimo tego dalej chce utrzymywać kontakty czy sie spotkać , tylko już sam nie wiem po co. Dziwnie się czuję z tym , mam wrażenie ,że .... wiele ukrywa, ale pewnie się nie dowiem tego. Zastanawiam się teraz czasem po co to wszystko było z Jej strony.I po co dalej chce kontaktów ze mną.
leoandro- Myślę, że w takich sytuacjach głaskanie po główce nie przyniesie rezultatów, dlatego powiem prosto z mostu- daj sobie spokój z tą dziewczyną. Z tego co napisałeś wywnioskowałam, że dziewczę ma pstro w głowie; Nie szanuje ani Ciebie (bawiąc się Twoimi uczuciami), ani swojego partnera. Wiele jest takiego typu dziewcząt- flirt i zwracanie na siebie uwagi przedkładają ponad poważne uczucia. Myślę, że nawet jeśli wynikłoby z tego cokolwiek, nie byłaby to relacja zbudowana na twardych fundamentach; prawdopodobnie w niedługim czasie znalazłaby sobie kolejnego faceta, którego przy ostatecznych krokach potraktowałaby tak samo jak Ciebie. Nie ma sensu zawracać sobie głowy. Może skup się na pracy, obierz sobie inne priorytety, a resztę, póki co, zostaw w tyle. Być może za jakiś czas poznasz kogoś bardziej wartościowego, kto odwzajemni Twoje uczucia i będzie je tak samo poważnie traktować.
Pozdrawiam!
Dorze napisała poprzedniczka wyżej. Poza tym wierz, że flirt moze trwac bardzo dłuuugo póki osoba co to robi nie osiągnie tego czego chce
Bawi sie wami i tyle.
Dzięki za rady dziewczyny;) A tak gwoli wyjaśnienia, to nie obejrzałem się za póżno , bo już jak mnie poznała to miała chłopaka, tylko ja dowiedziałem się bardzo póżno o tym.Co do sytuacji, to mam swoje inne sprawy, mam co robić więc nie jest żle, nie zakochałem sie , ale wiem ,że mogłem ,tak chciałem Ją traktować.Dlatego chciałem to wyjaśnić, oczekiwałem trochę szczerości, wiedziałem ,że może powiedzieć nie, i wiedziałem że możemy być tylko przyjaciółmi. Ale nie powiedziała właściwie ani tak ani nie .Dlatego może jet mi przykro , bo wiem ,że to naprawdę kochana , wartościowa dziewczyna.Ja tylko oczekiwałem szczerej rozmowy, bo myślę ,że nawet między przyjaciółmi szczerość jest ważna. A tak ... szkoda, bo mogliśmy zostać chociaż nimi. Dzięki za rady i pozdrawiam dziewczyny
.... bo , gdyby zwyczajnie przyszła ,powiedziała , przykro mi ,że tak się stało ,że tak długo to ciągnęłam, że może miałam zły okres w życiu, może potrzebowałam dobrych słów byłoby ok. Brałem taka możliwość, że tak może być..... a tu nic , praktycznie słowa co ,jak , dlaczego.A co do niej, to jestem taki ,że nie odrzucam nikogo ot tak sobie, nie jestem z tych ludzi .I potrafię zrozumieć wiele. Dlatego może mi przykro ,że tak się stało