JESTEM nowa na portalu przeczytałam wiele wpisów, przy wielu płakałam bo zdrada to okropny ból. Opowiem wam moją historię. We wrześniu przeniosłam się z córkami do odległego 70 km miasta żeby moja córka która jest chora mogla dalej się uczyć. nasze życie nie było łatwe ze względu na chorobę córki ale razem dawaliśmy radę. W styczniu mąż się zalogował na portal społecznościowy. I tak się to potoczyło.Chował tel. Raz zamiast wrócić do nas pojechał do hotelu bo musiał odpocząć. A od 1 marca znikł i nie ma go do tej pory. Zmienił nr tel, pracę żonę czy dzieci tego nie wiem. Ja zostałam sama prawie bez pieniędzy w obcym mieście z chorym dzieckiem. Dostałam tylko raz esm że jestem stara, brzydka, a moja córka dostała od taty sms że jest j...... kaleką i nie chce nas widzieć. Złożyłam pozew do sądu ale nie wiem ile to wszystko potrwa czy dam sobie radę i fizycznie i psychicznie i finansowo. Budzę się z lękiem w nocy, przeraża mnie przyszłość . Nie mogę zrozumieć jak mój mąż po 20 latach mógł tak postąpić DLACZEGO? Tyle bólu tyle łez moje córki opuściły się w nauce, trudno mi się z nimi dogadać. Jeżeli możecie coś poradzić jak żyć? jak obudzić się z tego koszmaru? Leki pomagają, ale czas wrócić do normalności.
Podobne tematy
2 2015-07-14 18:32:41 Ostatnio edytowany przez jaMajkaa (2015-07-14 18:41:41)
*Przepraszam podwójnie poszedl post
Samotna witaj
Na wstępie chce Tobie napisać, ze z calego serca współczuję Tobie zaistniałej sytuacji.
Rozumiem, ze se swoim mężem jaki ojcem Waszych dzieci nie masz kontaktu?
Skąd pewność, że to on te obrzydliwe smsy Wam wysłał?
Wiesz chociaż gdzie on pracuje?
To co zrobil Wam ten czlowiek, w jaki sposób się pożegnał- świadczy tylko o tym jakim ##!@# jest.Przestan czekac na niego..masz zachowane te smsy, ktore Wam wysłał?
Proponuje terapie.Bo ja osobiście nie umiala bym sie podnieść po takich przezyciach.Mam nadzieje, ze kiedy tatus sie"ocknie"corki go potraktuja adekwatnie do jego "zasług"
Naprawdę ja wciąż nie mogę się nadziwić, jak mężczyznami potrafią rządzić jakieś obce d...y.Jak można zostawić rodzinę, dzieci, do tego jeszcze chore dziecko i na koniec napisać coś takiego.Brak słów.Kobieta żyje tyle lat z kimś takim i nie ma pojęcia z jakim bezwzględnym typem dzieli swoje życie i życie swoich i jego !! dzieci.Nie kasuj tych smsów. Czy wiesz w ogóle gdzie on może przebywać?
Przypuszczam że w soboty i niedziele spędza w Polsce a pracuje w Austrii. Bankomat pokazuje że co tydzień wypłaca lub wpłaca pieniądze w małym miasteczku niedaleko Kielc. Nawet nie wiecie jak bardzo chciała bym zobaczyć z kim teraz mieszka i udaje tulipana. DLA kogo porzucił rodzinę z taką łatwością. GDYBY nie pomoc siostry i brata nie dała bym rady. Moim córką zostały jeszcze 2 lata nauki one chcą zostać a ja chcę wracać.Mam wynajęte mieszkanie to też kosztuje nie wiem kiedy dostanę alimenty jak sąd potraktuje sprawę że mąż się ukrywa. Nie odbiera poczty itd.
Czyli zero...echo...od niego wieści? Rozumiem, ze nie poczuwa sie również, do utrzymywania dzieci?
Masz moze kontakt z jego rodziną? Przecież przy jego"niedostepnosci"trudno bedzie cos Tobie wywalczyc...bądź przeciagnie się to w czasie
Mam dobry kontakt z teściem ale od niego też nie odbiera tel bo wie że ojciec jest starej daty a mąż się go boi. Bardzo się boję rozwodu i ile to będzie trwało? Czy może wie jak sąd zachowa się w takiej sprawie?
Niestety pieniędzy też nie przesyła młodsza córka pisała do niego [kiedy jeszcze miał stary nr tel] że go kocha i tęskni za nim że chce się z nim spotkać i nic poprostu zero odpowiedzi. Nie rozumiem czy człowiek może się zmienić przez 4 miesiące aż tak? Przecież ja z nim byłam 20 lat nie mogę tego pojąć
Pewnie wiele z was pomyśli że zwariowałam ale ja często czekam na niego myślę że wróci że jeszcze się ułoży. Chyba się od niego uzależniłam, boję się samotności a kto pokocha 43 letnią kobietę z chory dzieckiem?
Pewnie wiele z was pomyśli że zwariowałam ale ja często czekam na niego myślę że wróci że jeszcze się ułoży. Chyba się od niego uzależniłam, boję się samotności a kto pokocha 43 letnią kobietę z chory dzieckiem?
Niestety może się zmienić,odczułam to na własnej skórze i moje dzieci też.
Możesz go podać o obowiązek przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny.To dużo łatwiejsze do przeprowadzenia niż alimenty.Zobacz na forum prawnym.Możesz tam się zalogować i opisać dokładnie swój przypadek, na pewno ci doradzą.
Witaj samotna
Normalnie nie wierze, że takie rzeczy - i to w taki sposób się dzieją. Jestem aktualnie " na rozdrożu emocjonalnym " w związku z rozstaniem, ale Twoja sytuacja powaliła mnie na kolana. Kobieto - ty dziś nie myśl, kto Cie kiedyś pokocha, bo na to nie ma reguły ( tzw. piękne, zgrabne , młode i powabne - tez są samotne i ranione przez d.....ów , więc o tym teraz nie myśl, bo się wykończysz). Skup sie na dzisiaj. Nie wiem jak to jest, gdy Twój Pan przepadł, przecież nawet pozew trzeba mu dostarczyć. Na Twoim miejscu szukałabym informacji w sądzie, z jakiej formy skorzystać , by poszło sprawnie, bo przecież żyć trzeba. Trzymam kciuki - dużo sił życze, bo będą Ci potrzebne, ale pamiętaj TERAZ MUSISZ DZIAŁAĆ , A NIE WSPOMINAĆ
DZIEWCZYNY bardzo dziękuje za słowa otuchy. W tej chwili jest mi potrzebne każde dobre słowo żeby naładować sił. Siostra i brat są wspaniali ale ciągle powtarzają żebym trzymała fason, mam nie pokazywać córką swojego stanu. Ale najgorzej boję się że sprawa alimentów będzie się przeciągać i córki nie skończą szkoły bo nie dam rady finansowo co robić może ktoś wie ? POMOCY
Ooo, rany!!
Ja myslalam, ze moj byl beznadziejny....ale twoj wymiata...
No, serio...
PS - mnostwo facetow moze pokochac 43 letnia kobiete z dziecmi...
Nie lam sie( wiem, latwo powiedziec!), ale to on nie zasluguje na milosc, nie ty, a to, co znalazl, to nie milosc- to poped...
Naprawdę dziękuje za dobre słowo a także za wasze poglądy. Bo takie postawienie za warkoczyki jest potrzebne.
takie postawienie za warkoczyki jest potrzebne.
Warkoczyki?
Uwielbiam ![]()
Nikt o tym nie wie, ale jak mój mąż nas opuścił wykupiłam polisę od wypadku samochodowego. Wymyśliłam sobie że wsiądę rozpędzę auto a potem to niech się dzieje co chce. Córki przynajmniej będą mięć pieniądze. Wystraszyłam się i nie zrobiłam tego. Dzięki Bogu. Jest mi dalej bardzo ciężko ale chyba odbiłam się od dna. Co przyniosą kolejne dni nie wiem? Będę pisać do WAS to pomaga
Nikt o tym nie wie, ale jak mój mąż nas opuścił wykupiłam polisę od wypadku samochodowego. Wymyśliłam sobie że wsiądę rozpędzę auto a potem to niech się dzieje co chce. Córki przynajmniej będą mięć pieniądze. Wystraszyłam się i nie zrobiłam tego. Dzięki Bogu. Jest mi dalej bardzo ciężko ale chyba odbiłam się od dna. Co przyniosą kolejne dni nie wiem? Będę pisać do WAS to pomaga
Posłuchaj kaskaderko.
Nie rozpędzamy samochodu, żeby w coś przywalić, bo możesz wtedy zabić niewinnego przypadkowego człowieka.
Już tu takiego jednego mamy artystę.
Eeh...
Witaj samotna:-)
Może na niewiele tobie się ta informacja przyda, ale w każdej gminie działa Osrodek Interwencji Kryzysowej, w którym możesz uzyskac wsparcie psychologa, pracownika socjalnego, warto może skorzystać z takiej pomocy, bo cóz, twój mąż skrzywdził Was bardzo, dokonał aktu przemocy- odejście, ucieczka, to bierna forma przemocy.
Jeżeli twoje dziecko jest niepełnosprawne, chore, możesz starać się o pomoc finansową na nie z uwagi na niepełnosprawność, zasiłek pielęgnacyjny, refundacje kosztów leczenia- potrzebne są zaświadczenia lekarskie na komisję ds.orzekania o niepełnosprawności w powiecie. Od gminy również możesz starać się o pomoc na dofinansowanie np. do czynszu, do podręczników, na posiłki dla dzieci, na dofinansowanie do nauki. Jest wiele fundacji, które finansowo wspierają młodzież, również w trudnej sytuacji materialnej (portal -eurodesk.pl).
Warto może tez spotkać się z innymi rodzicami np.w Stowarzyszeniu dla dzieci niepełnosprawnych, podzielić się z nimi swoimi problemami, uzyskać od nich wsparcie i pomoc... Skorzystaj też z bezpłatnej pomocy gminnego prawnika.
Powodzenia :-)
A poza tym firma ubezpieczeniowa może tego nie uznać za wypadek... więc porzuć te myśli, kobieto. Postaw sie w sytuacji dzieci...
Wiesz, jest nas więcej w podobnej sytuacji - to forum wręcz roi się od nas
Jest trudno, ale życie zmienia się wciąż - może już jutro twój los sie odmieni? Uczymy sie życia w mniejszej rodzinie - pomniejszonej o tego nie najlepszego członka... uczymy się czerpać radość z miłości naszych dzieci, przyjacioł, rodziny... Staramy się kochać siebie, bardziej niż wcześniej to robiliśmy...
Nie poddajemy się- raz na wozie, raz pod wozem - normalka.
Czy warto żałować patafiana, który nami wzgardził? Okazał sie kimś innym niż założyłyśmy. Pomyłką życiową. Nauczką na przyszłość - bo ty masz przyszłość kobieto. Jesteś młoda i będziesz mądrzejsza przez te doświadczenia. Jesteś też silna i dasz radę...
Czytaj wątki innych - to pomaga, wiele komentarzy można odnieść do swojej sytuacji.
Chodź do nas do kafejki - dla 40-tek - pogadamy ![]()
21 2015-07-17 21:06:46 Ostatnio edytowany przez Sponi (2015-07-17 21:09:15)
Dzień dobry Samotna...
BigStar mówi, że tego smsa, w którym wyśmiewane było kalectwo Twojego dziecka napisała kobieta, z którym on się związał. By zatrzymać go przy sobie.
Powiem dalej. Już od siebie. Mam niemal stuprocentową pewnosc, że te wypłaty w bankomacie, które zdaje się widujesz na historii rachunku są sprawką tej kobiety.
Bardzo możliwe, że Twój mąż nawet nie przypuszcza w jakiej sytuacji się znajdujecie. Może być, że jest przekonany, że finanse docierają do Ciebie i Twoich dzieci.
Znajdź go. Niezwłocznie.
A skąd on to wie na jakiej podstawie ?
Śledzi ta kobietę rozumiem że podsłuchuje. Ale jakoś mi to się nie klei. Oby nie był to fake jego oraz ten.
A skąd on to wie na jakiej podstawie ?
Na podstawie własnych przeżyć.
Śledzi ta kobietę rozumiem że podsłuchuje. Ale jakoś mi to się nie klei. Oby nie był to fake jego oraz ten.
Nie mów w ten sposób. Być może ten wątek jest takowym, ale liczę na to, że te nieścisłości a raczej brak spójności zdarzeń wkrótce Autorka wątku wyjaśni.
Na tę chwilę z tego co napisała Samotna nie da się złożyć sensownej całosci. Poczekajmy aż się odezwie.
Samotna twoje córki ciebie potrzebują.
Udzielają się tutaj na forum osoby, które z pewnością będą w stanie podpowiedzieć ci jakie kroki prawne możesz podjąć.
Bardzo mi przykro, że takie rzeczy spotykają kobiety i ich dzieci. Przeraża mnie, że w naszym kraju można bez większych konsekwencji porzucić rodzinę.
Znak hasło do jego konta dlatego czasami zaglądam na historię. SMS TO naprawdę nie wiem kto napisał ale pieniędzmi operuje na pewno on bo ruch na koncie są tylko w soboty i niedziele. Jeśli piszę coś nie jasno to pytajcie. Ciągle targają mną emocje.Zastanawia mnie ciągle takie pytanie czy faceci gdy zostawiają dzieci to czy mają jakieś wyrzuty czy raczej nie.
Powiem, że trochę dziwna sprawa. Bardziej niż jego odejście zadziwił mnie jad, który wysączył wraz z ucieczką(?) Da się żyć samotnie można się nauczyć i przyzwyczaić.Właściwie to może nawet będzie ci lepiej :)Trzymaj się cieplutko a ja trzymam za ciebie łapki
)
Sprawa jest dość skomplikowana. Po pierwsze mam nadzieję, że nie skasowałaś tych SMS-ów. O ile może to być podważone, jako dowód, to raczej warto zachować na wszelki wypadek. Nie wiem, czy od operatora można dostać ewentualnie potwierdzenie, że taki SMS został przysłany. Może mnie tutaj ktoś poinformować, o ile ma taką wiedzę.
Ogólnie, jeżeli chodzi o alimenty, wygląda to tak, że możesz o nie wnioskować jeszcze, przed złożeniem sprawy rozwodowej. Musisz mieć dużo faktur i udokumentowanych wydatków, przydałyby się też dowody na to, że mąż nie dokłada się do opieki, nad dziećmi. Po złożeniu takiej sprawy, z tego, co wiem jedynym wyjściem męża, które mu zostanie, by nie płacić, będzie opóźnienie sprawy, przez złożenie sprawy rozwodowej. W takim wypadku sprawa o alimenty będzie rozpatrzona w trakcie sprawy rozwodowej, a ta może trwać nawet kilka lat. [Sprawa o alimenty, to średnio 4-6 tygodni, od złożenia papierów] Nie ma co się bardzo martwić wtedy, bo istnieje możliwość uzyskania alimentów w trakcie takiej rozprawy. Nazywa się to zabezpieczeniem roszczenia o alimenty, na czas procesu. Z reguły wygląda to tak, że musisz złożyć papiery wskazujące na to, że wyrok korzystny, dla Twoich dzieci, będzie "uprawdopodobniony". Ciężko będzie mu to jakoś zanegować, czy wygrać sprawę. Takie papiery składa się w trakcie procesu i są dość szybko rozpatrywane. Ile można "ugrać" takim sposobem, dla dzieci? 50% sumy, która będzie widniała, na pozwie o alimenty. Jak chcesz 1000zł, to zabezpieczenie wyniesie 500zł. Jest o co się starać, więc nie trać nadziei.
Dodatkowo jak składasz papiery, o alimenty, możesz zawnioskować, by partner zapłacił dodatkwo, za 3 miesiące wstecz. Po wygraniu takiej sprawy dostaniesz z góry całą kwotę. Teraz co w przypadku, gdyby sprawę udało się wygrać, ale on się nie poczuwa do zapłacenia? Istnieje coś takiego, jak Fundusz Alimentacyjny, który wypłaci Ci pieniądze, a na nim siądzie komornik. Dodatkowo sprawa jest o tyle ciekawa, że jeżeli facet nie stawi się na rozprawie, to koszty sądowe przejdą na niego.
Głowa do góry. Jeszcze masz wiele opcji. Wiem, że to trudne, że się gubisz w tym wszystkim, ale dla dzieci dasz radę. Pokaż temu idiocie, że jesteś silna i zawalczysz, o swoje.
Jeszcze zdążysz trafić na porządnego faceta. Zobaczysz. Nie zawracaj sobie tym głowy na razie. Po prostu walcz, bo masz, dla kogo.
Może będę usprawiedliwiać mojego męża ale tym jadem chce ukryć jakim jest tchórzę. Dlatego nawet nie chce się spotkać z córkami. JA sama nie rozumiem bywało różnie raz lepiej raz gorzej ale nigdy w życiu nie spodziewałam się tego co się stało. Ja naprawdę się starałam, chciała bym wiedzieć gdzie popełniłam błąd? Co zrobiłam źle? Jakieś słowa wyjaśnienia. Ja bardzo bym chciała żeby chociaż spotykał się z córkami.One naprawdę tęsknią. Dlaczego on się tak zmienił.
Przyczyn może być wiele, naprawdę. Ogólnie jeden z opisów tzw. kryzysu wieku średniego mówi, że osoba w określonym wieku zdaje sobie sprawę z tego, że życie nie ułożyło się tak, jakby chciała. Dokładniej osoba, z którą się jest, nie reprezentuje tego, co reprezentowała "pierwsza miłość". Ponoć najczęściej chodzi głównie o pierwszą poważną osobę, z którą uprawiało się seks. Przez to rozumiem pierwszy poważniejszy związek. W przypadku natrafienia na kogoś z podobnymi cechami, do pierwszej partnerki/partnera, może dochodzić, do podejmowania irracjonalnych decyzji. Nie chodzi tutaj o to, że mogłaś być dla niego zła, po prostu byłaś inna, niż jego wyobrażenie "ideału". Upraszczając, niektórzy mogą idealizować pierwsze związki, bo nie były one na tyle długie, by przeżyć tyle kryzysów, co w związkach, na lata.
Nie jest pewne, czy ten opis pasuje do Twojego męża, ale ku niemu bym się skłaniał. W takim przypadku czego byś nie robiła, nie dałabyś rady przebić jego wyobrażeń, o "związku idealnym", sprzed lat. Za dużo przeżyć, chore dziecko... To go oczywiście nie usprawiedliwia, po prostu rzuca światło, na jakiś rodzaj motywacji. Pytanie, na kogo trafił. Jeżeli to jest ktoś sprzed lat, to wszystko jasne. Gość przejrzy na oczy, jak będzie za późno. Już jest poniekąd.
Dziękuję za pomoc to wszystko jest dla mnie trudne do ogarnięcia. Emocje, sąd, alimenty, zupełny brak kontaktu męża z dziećmi ich pytania dlaczego tata nam to zrobił? czy on nas nie kocha? my tęsknimy za tatą chcemy się do niego przytulić pogadać. A ja nie znam odpowiedzi na te pytania nie chce ich wrogo nastawiać do ojca co mam im mówić?
To co możesz zrobić to mówić prawdę. Czy ich kocha? Tylko on może na to pytanie odpowiedzieć. Jeśli twoje córki czują się przez niego niekochane to nie można im wmawiać, że jest inaczej. Jaki będą miały obraz miłości... W dodatku to ty będziesz tą, która ich oszukuje.
On ma problem ze sobą. Nie jest to wina ani twoja, ani twoich córek.
A zwłaszcza chorego dziecka. To on nie podołał. On zdezerterował.
Nie ma też co snuć domysłów kto pisał smsa i kto wybiera pieniądze z konta. Nie został chyba porwany i ubezwłasnowolniony. Z własnej woli nie odwiedza dzieci, z własnej woli nie przesyła pieniędzy.
W jakim wieku są córki?
A czy masz aktualny nr jego tel?
Dzieciom co nie powiesz i tak się wyda w końcu i ocenią ojca odpowiednio.zadzwoń do niego jesli nr jest aktualny i powiedz, że córki pytają,niech chociaż przed nimi jakoś wytłumaczy ten stan rzeczy.Ale przede wszystkim weź się za siebie i załatwiaj sprawy tak, jak ci tu ludzie radzą.Zobaczysz jaka zrobisz się pweniejsza siebie, gdy ustawisz gada do pionu i będziesz miała środki na życie.I codziennie rano powtarzaj sobie jak mantrę - mój mąż to sk...yn jakich mało. Działa, sprawdzone, bo inaczej będziesz go błagać i prosić i jęczeć jak się spotkacie, a przez to on tylko jeszcze bardziej nie będzie cię szanował i będzie próbował wykorzystać to na całej linii.
Mogę Ci tylko troszkę podpowiedzieć i nie wiem, czy ktoś się ze mną zgodzi. Nie wiem, w jakim dokładnie wieku masz wszystkie dzieci, ale pamiętaj, że nie możesz kłamać. Jeżeli to zrobisz, dziecko kiedyś Ci to wypomni. Powinnaś powiedzieć prawdę tak, by dzieci nie obwiniały same siebie. Jeżeli powiesz, że tata nas nie kochał wystarczająco mocno, to dzieci, będą się obwiniały, że mogły być lepsze, wtedy ojciec by został. Starszym możesz powiedzieć wszystko, bez specjalnego dbania, o słowa. Zrozumieją.
Na wiele słów musisz uważać. Pamiętaj też, że dzieci mimo wszystko będą przez pewien czas uważały się, za gorsze, brzydkie lub głupie. Musisz dbać o to, by ich samoocena nie spadła za nisko. Przypominaj im, że są śliczne, jak zobaczysz, że są przygnębione. Zwracaj uwagę na ich postępy w szkole i to, jak dużo znaczą, dla Ciebie. To im pomoże przez to wszystko przejść z mniejszymi ranami.
I popatrz, obcy ludzie ci pomagają jak potrafią, a własny mąż i ojciec dzieci ma was w dalekim poważaniu.Musisz zrozumieć, że nic go nie usprawiedliwia NIC.Jest samolubnym draniem,musisz to przyjąć do wiadomości.Jak zrozumiesz i zaczniesz działać, to dzieci widząc silną mamę będą miały do ciebie duże zaufanie i ich poczucie bezpieczeństwa wzrośnie.Wybierz się do prawnika,zapytaj co w takiej sytuacji możesz zrobić, żeby go znaleźć i móc przeprowadzić sprawy w sądzie.I działaj, nie czekaj że on się ocknie.Na początku jest trudno, potem już będzie o wiele łatwiej, uwierz mi, ja też przez to przeszłam.Teraz "mój"dobrze pamięta o rodzinie i jej potrzebach.
Macie rację w poniedziałek spotkam się z prawnikiem a córka jedna ma 17 a druga 14 lat. podnoszę głowę, ocieram łzy, i jeszcze raz dziękuje za podpowiedzi dla takiej nowicjuszki ja ja są one bardzo cenne
Przyszła mi do głowy taka myśl. Może mój mąż chciał rozpocząć nowe życie w innym mieście gdzie nikt go nie zna. Może na początku miał być to romans oparty na portalu erotycznym a potem to już wiecie został. Czy mogło tak być? Jak myślicie?
Ale jeśli tak było to co z tego wynika?
Ja przepraszam, że to napisze, ale mężulkowie to mają jeb... tupet ( nie wszyscy wiem wiem ).
Jak można osobie z którą się żyło, dorabiało, rodziło dzieci .... zrobić takie rzeczy bez słowa wyjaśnienia. Może ja jestem zbyt prosta żeby to zrozumieć.
Mój popieprzony ( o swoim mogę tak pisać ) zamiast stanąć i powiedzieć ,, nie kocham cie chcę odejść " zafundował mi 3 tygodnie jazdy bez trzymanki z proszeniem, błaganiem, krzykiem, płaczem . Musiało dojść do sytuacji, że go przyłapałam z kochanką .
I jak ja mam teraz być miła i nie życzyć mu tego samego. W sumie miałam mu odpuścić orzeczenie o winie, ale serce mi podpowiada, że to jest ostatnia rzecz jaka mogę dla siebie zrobić. I nawet jak nie dostanę orzeczenia to będzie to moje 5 minut w Sądzie. Show. Będzie zmuszony mnie posłuchać co ja na ten temat sądzę. NA temat jego dbania o małżeństwo i o mnie.
Nie jestem mściwą osobą, ale kurcze - dlaczego ma mu się znowu udać? W imię czego ? Ile można dać się kopać ?
Żal minie. Ale bez złośliwości - życzę mu tego samego co mi zafundował i adekwatnie życzę wszystkim osobom w ten sposób postępującym, żeby zostali potraktowani przez życie adekwatnie do tego, co sami zrobili. Amen.
39 2015-07-23 15:15:48 Ostatnio edytowany przez Emilia (2015-07-23 15:34:31)
W sumie miałam mu odpuścić orzeczenie o winie, ale serce mi podpowiada, że to jest ostatnia rzecz jaka mogę dla siebie zrobić. I nawet jak nie dostanę orzeczenia to będzie to moje 5 minut w Sądzie. Show. Będzie zmuszony mnie posłuchać co ja na ten temat sądzę. NA temat jego dbania o małżeństwo i o mnie.
Nie jestem mściwą osobą, ale kurcze - dlaczego ma mu się znowu udać? W imię czego ? Ile można dać się kopać ?
Masz święte prawo wystąpić o rozwód z orzekaniem. Masz święte prawo zrobić mu z d... mentalną jesień średniowiecza na wokandzie. Gwarantuję, że poczujesz się przez to lepiej. Ja bardzo, bardzo żałuję, że nie wystąpiłam o winę eksa i że nie wezwałam na świadka tej grubej małpy, która woziła jego leniwy tyłek po pracy nadrabiając po 40 km i flirtowała z nim pod oknem naszej kuchni, w której ja urabiałam sobie łapy po łokcie, żeby śmierdzącemu xxx smakował obiadek i która na pogrzebie jego ojca zrobiła cyrk rzucając mi się na szyję z debilnym tekstem wartym wieśniaczki, którą jest. Mogły by być większe jaja niż były. Na szczęście pani sędzia okazała się być świetną osobą i chyba w moim imieniu zrobiła mu takie show, o jakim piszesz. Przyznał się do wszystkich zarzutów, łącznie z erotycznymi spotkaniami z babsztylem, a sędzia na koniec powiedziała, że pozew wyglądał tak, jakby był z orzekaniem o winie właśnie i że szkoda, że o to nie wystąpiłam, bo bym go dostała na pierwszej rozprawie, a jeszcze mogłyśmy kochankę wezwać na świadka i ją by też tak przemaglowała jak eksa. Powiedziała mi to spotykając mnie na korytarzu chwilę po rozprawie, kiedy szłam do toalety. Moja droga, to nie jest zemsta. To jest gniew, furia, najlepsze motywatory do działania dla skrzywdzonej kobiety. Nie odpuszczaj do końca. Będziesz miała olbrzymią satysfakcję. Ja jej nie mam, a wściekłość, taka zwykła, ludzka raz po raz do mnie wraca (nie mylić z brakiem wybaczenia!).
Tamarka81 napisał/a:W sumie miałam mu odpuścić orzeczenie o winie, ale serce mi podpowiada, że to jest ostatnia rzecz jaka mogę dla siebie zrobić. I nawet jak nie dostanę orzeczenia to będzie to moje 5 minut w Sądzie. Show. Będzie zmuszony mnie posłuchać co ja na ten temat sądzę. NA temat jego dbania o małżeństwo i o mnie.
Nie jestem mściwą osobą, ale kurcze - dlaczego ma mu się znowu udać? W imię czego ? Ile można dać się kopać ?Masz święte prawo wystąpić o rozwód z orzekaniem. Masz święte prawo zrobić mu z d... mentalną jesień średniowiecza na wokandzie. Gwarantuję, że poczujesz się przez to lepiej. Ja bardzo, bardzo żałuję, że nie wystąpiłam o winę eksa i że nie wezwałam na światka tej grubej małpy, która woziła jego leniwy tyłek po pracy nadrabiając po 40 km i flirtowała z nim pod oknem naszej kuchni, w której ja urabiałam sobie łapy po łokcie, żeby śmierdzącemu xxx smakował obiadek i która na pogrzebie jego ojca zrobiła cyrk rzucając mi się na szyję z debilnym tekstem wartym wieśniaczki, którą jest. Mogły by być większe jaja niż były. Na szczęście pani sędzia okazała się być świetną osobą i chyba w moim imieniu zrobiła mu takie show, o jakim piszesz. Przyznał się do wszystkich zarzutów, łącznie z erotycznymi spotkaniami z babsztylem, a sędzia na koniec powiedziała, że pozew wyglądał tak, jakby był z orzekaniem o winie właśnie i że szkoda, że o to nie wystąpiłam, bo bym go dostała na pierwszej rozprawie, a jeszcze mogłyśmy kochankę wezwać na świadka i ją by też tak przemaglowała jak eksa. Powiedziała mi to spotykając mnie na korytarzu chwilę po rozprawie, kiedy szłam do toalety. Moja droga, to nie jest zemsta. To jest gniew, furia, najlepsze motywatory do działania dla skrzywdzonej kobiety. Nie odpuszczaj do końca. Będziesz miała olbrzymią satysfakcję. Ja jej nie mam, a wściekłość, taka zwykła, ludzka raz po raz do mnie wraca (nie mylić z brakiem wybaczenia!).
Wczoraj napisałam wszystkie fakty do pozwu. Z zimną krwią wypisałam świadków : ją, jej przyjaciółkę i jego 2 kolegów co go ,, przykryli ". Kobiety są z natury ciekawskie . Kiedyś spotka kogoś z kim będzie chciał się związać. Druga połowa będzie na 100 % dociekała z jakiego powodu się rozwiódł. I o to mi chodzi. Będę jego cieniem do końca życia . Nie uszanował mnie i moich uczuć, nie miał jaj żeby stanąć i wyjaśnić sytuację. To ja mu wyjaśnię na piśmie. Jak dostanie wyrok.
I to nie zemsta - to żal i poczucie krzywdy.
KAŻDY MA ZONĘ TAKA NA JAKĄ ZASŁUŻYŁ.
Wczoraj napisałam wszystkie fakty do pozwu. Z zimną krwią wypisałam świadków : ją, jej przyjaciółkę i jego 2 kolegów co go ,, przykryli ". Kobiety są z natury ciekawskie . Kiedyś spotka kogoś z kim będzie chciał się związać. Druga połowa będzie na 100 % dociekała z jakiego powodu się rozwiódł. I o to mi chodzi. Będę jego cieniem do końca życia . Nie uszanował mnie i moich uczuć, nie miał jaj żeby stanąć i wyjaśnić sytuację. To ja mu wyjaśnię na piśmie. Jak dostanie wyrok.
I to nie zemsta - to żal i poczucie krzywdy.
KAŻDY MA ZONĘ TAKA NA JAKĄ ZASŁUŻYŁ.
I tak trzymać! I nie bój się, że będą ściemniać, bo każdy sędzia potrafi rozpoznać kłamcę, zresztą osoba która kłamie ma specyficzną mowę ciała. Eks oczywiście ściemniał i kręcił, ale pani sędzia postraszyła go dwoma latami zawiasów i wyraził chęć zmiany zeznań. Sędziowie jak widać mają swoje sposoby
.
Cos Ty
ja spryciula. Ostatni będzie zeznawał detektyw
jak będa kłamać to zobaczymy .... jak się na zdjęciach zobaczą.
Tamarka81 napisał/a:Wczoraj napisałam wszystkie fakty do pozwu. Z zimną krwią wypisałam świadków : ją, jej przyjaciółkę i jego 2 kolegów co go ,, przykryli ". Kobiety są z natury ciekawskie . Kiedyś spotka kogoś z kim będzie chciał się związać. Druga połowa będzie na 100 % dociekała z jakiego powodu się rozwiódł. I o to mi chodzi. Będę jego cieniem do końca życia . Nie uszanował mnie i moich uczuć, nie miał jaj żeby stanąć i wyjaśnić sytuację. To ja mu wyjaśnię na piśmie. Jak dostanie wyrok.
I to nie zemsta - to żal i poczucie krzywdy.
KAŻDY MA ZONĘ TAKA NA JAKĄ ZASŁUŻYŁ.
I tak trzymać! I nie bój się, że będą ściemniać, bo każdy sędzia potrafi rozpoznać kłamcę, zresztą osoba która kłamie ma specyficzną mowę ciała. Eks oczywiście ściemniał i kręcił, ale pani sędzia postraszyła go dwoma latami zawiasów i wyraził chęć zmiany zeznań. Sędziowie jak widać mają swoje sposoby
.
serce rośnie, jak to czytam, a z drugiej strony powinnam się walnąć w mordę za to ,że nie zalogowałam się tu w momencie gdy się rozwodziłam( bo jak głupia odpuściłam i winy nie udowadniałam / a dziś żałuję
SAMOTNA - TEKSTY TAMARKI I EMILKI USTAW NA TAPECIE W KOMPIE, JAKO MOTYWATOR !!!!
Dziś rozejrzyj się po instytucjach wspierających w trudnych ( Pamiętaj !!- przejściowych) sytuacjach w gminie, czy mieście, zawsze reaguj SZCZERA rozmową na potrzeby córek i czytaj MOTYWATOR. Całusy dla Ciebie i dziewczyn
Tamarka81 ja też nie rozumiem dlaczego mój mąż zrobił to mnie i córką z którymi naprawdę miał dobry kontakt. Pytanie DLACZEGO? ciągle jest w mojej głowie. Mam jednak nadzieję że jego życie potraktuje tak jak on potraktował nas. To co napisałaś ma sens. Mam pytanie może bardziej do panów czy facet nie tęskni za dziećmi? nie jest ciekawy co u nich słychać? W lipcu obie moje córki miały imieniny to zawsze było nasze święto a tatuś tym razem nie przesłał im nawet sms z życzeniami. Czy to jest normalne? Jak uważacie?
Złożyłam pozew. Niestety sąd wysłał dokument pod wskazany adres i mąż nie odebrał. BO się ukrywa gdzieś tam a pracuje za granicą. Czy ktoś zna procedury jak dalej postąpi sąd ile razy będzie wysyłał do męża te dokumenty? i czy komornik ma prawo działać po za granicami Polski tam gdzie pracuje mąż?