Witam,
nigdy nie pisałam na takim forum, więc nie wiem, jak zacząc. ![]()
Piszę, ponieważ potrzebuję porady, a pewnie też dlatego żeby się tylko wygadac, bo "na żywo" nikomu nie jestem w stanie opisac tego, co teraz się dzieje w moim związku - niezwiązku.
Z moim mężczyzną jesteśmy razem prawie 2 lata. Burzliwa relacja to jest, raczej nie z kategorii sielankowych. Ostatnio, od jakichś 5 miesięcy On zaczął się ode mnie odsuwac. Najpierw oboje sądziliśmy, że to kwestiia jego prywtnych problemów, ale teraz okazuje się, że problem tkwi chyba też w innym miejscu. Zupełnie przestał byc czuły, przestał się interesowac, pisac, nie ma z jego strony pożądania, ani ciekawości co do mnie. Walczyłam z tym na różne sposoby, czasem oczywiście zbyt nachalnie i żywiołowo, co go pewnie jeszcze bardziej zdystansowało. Teraz niestety mój facet mówi, że nie ma w nim tego uczucia, nie ma potrzeby bliskości, że jako przyjaciele sprawdzamy się świetnie, ale nie jako para.
Poradźcie mi, czy da się odzyskac jeszcze jego uczucia? Coś zmienic? Może ktoś z Was ma podobne doświadczenia?
Dodam, że nie łączy nas nic, co mogłoby zmuszac do utrzymania związku, nie mieszkamy razem, nie mamy dzieci, nie jesteśmy małżeństem. Taki luźny związek, wspólne tylko jakieś książki, parę sprzętów i zdjęc, więc w sumie łatwo się rozstac. Ja tego bardzo nie chcę, bo mimo jego wielu wad, uważam że jesteśy najbliższymi sobie osobami i podobnie patrzymy na świat, no i go kocham zwyczajnie
. Mamy mnóstwo wspólnych dziwnych pasji i lubimy spędzac ze sobą czas. On jest typem samotnika, odsuniętego od ludzi, a dla mnie jest, jak go potrzebuję, spotykamy się, rozmawiamy. Z nikim innym nie spędza tyle czasu.
aha i nie ma kogoś innego, to wiem na pewno ![]()
Przepraszam za chaotyczny opis, trudno coś takiego opisac w logicznym ciągu.
Pozdrawiam i proszę o jakieś rady
Vesna