kochacie się czy po prostu uprawiacie seks? seks dla sportu i zaspokojenia potrzeb? czy z miłości? jak to jest z Wami?
ja kocham sie ze swoim chlopakiem:)
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kochacie się czy po prostu uprawiacie seks?
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
kochacie się czy po prostu uprawiacie seks? seks dla sportu i zaspokojenia potrzeb? czy z miłości? jak to jest z Wami?
ja kocham sie ze swoim chlopakiem:)
Podobne tematy
Tylko z milosci, wiec kochamy sie z moja zona.
Abstrahując od tego, że teraz robię to tylko i wyłącznie z moim partnerem, to zależy od nastroju - czy akurat chce mi się "kochać", czy też może akurat mam ochotę na rżnięcie
W moim związku tak czy inaczej nie funkcjonuje coś takiego jak czyste zaspokojenie potrzeb, bo do zaspokojenia potrzeby wystarczy masturbacja. Więc niezależnie, czy akurat jest to spokojny seks z patrzeniem w oczka, czy jest to ostry seks z wiązaniem i trzymaniem za włosy, i tak jest to coś więcej niż tylko wkładanie i wyjmowanie, kiedy robię to z kimś kogo kocham. Zwał jak zwał, nazywam to różnie - seksem, bzykaniem, kochaniem - i tak chodzi o to samo.
Był jeden mężczyzna w moim życiu, z którym się kochałam, z resztą uprawiałam seks... i tak jest też obecnie
Abstrahując od tego, że teraz robię to tylko i wyłącznie z moim partnerem, to zależy od nastroju - czy akurat chce mi się "kochać", czy też może akurat mam ochotę na rżnięcie
No, krótko i na temat. Też tak mogę powiedzieć ![]()
A nieco abstrahując, ten ktoś kto wymyślil stylistycznego potworka pt "uprawianie seksu" powinien do końca życia przepisywać słowniki języka polskiego
"Uprawianie" to mi się z warzywami i ogródkiem kojarzy
Inna sprawa to ubogość polskiego języka na nazywanie tego typu spraw. A osobiście "kochanie" się w kontekście seksu też mi jakoś nie podchodzi. Seks to dla mnie musi być coś dzikiego, nieokiełznanego, energia, emocje i wielkie podniecenie w jednym więc "bzykanie" to najlżejsze określenie, którego mogę użyć. Na przytoczenie innych nie pozwala regulamin ![]()
Mi określenie "kochać się" kojarzy się z seksem w pozycji "po bożemu", splecionymi w romantycznym uścisku ciałami, patrzeniem sobie w oczka, szeptaniem "kocham cię" i ruchami frykcyjnymi w tempie zaspanego żółwia
Nuuuuuudy ![]()
A nieco abstrahując, ten ktoś kto wymyślil stylistycznego potworka pt "uprawianie seksu" powinien do końca życia przepisywać słowniki języka polskiego
"Uprawianie" to mi się z warzywami i ogródkiem kojarzy
(...)"bzykanie" to najlżejsze określenie, którego mogę użyć. Na przytoczenie innych nie pozwala regulamin
Uprawianie magii? (to przez fantastykę skojarzenie pewnie) Uprawianie sportu? A może Uprawianie hazardu? A Tobie tylko z ogródkiem się kojarzy...
A Bzykanie to mi się z pszczółkami kojarzy... ![]()
A nie offtopując dalej... Czekam na pierwszy raz, który będę mógł nazwać "kochałem się z Nią". ![]()
.
Jak to kiedyś ktoś powiedział uprawiać to można ziemniaki na polu, a nie w łóżku ;-) A ja tam kocham się z swoim chłopakiem, a do tego zabawiam się
Dla mnie to jest i uwolnienie napięcia i sprawianie przyjemności i do tego jeszcze zabawa, zwłaszcza jak ostatnio zaczęliśmy bawić się zabawkami erotycznymi
Taki mały czy większy wibrator (ja kupiłam Mega Wibrator) to fajna sprawa
Ale wracając do tematu, ja to się kocham z swoim chłopakiem ![]()
Jak to kiedyś ktoś powiedział uprawiać to można ziemniaki na polu, a nie w łóżku ;-)
Hehe rozbawił mnie ten tekst
Ja również się kocham, a nie uprawiam seks, chociaż jakby nie patrzeć i tak wszystko dąży do tego samego
A poniekąd też jest to zabawa, bo takie sugestie co napisała amelka się sprawdzają
Kochanie się, a do tego zabawa z wibratorem czy różnego rodzajami prezerwatyw to jest coś
Seks jest naprawdę fajny i rozmaity
A nie jest na pewno wtedy koniecznością małżeńską ![]()
A nieco abstrahując, ten ktoś kto wymyślil stylistycznego potworka pt "uprawianie seksu" powinien do końca życia przepisywać słowniki języka polskiego
"Uprawianie" to mi się z warzywami i ogródkiem kojarzy
nasz ksiądz też mówi, że uprawiac to można buraki na polu i seks uprawiają tylko wieśniaki ![]()
ogólnie to jest tak, że zalezy od humoru.. raz jesteśmy miłośni a raz niezaspokojeni ![]()
ja robie TO i TO - w zaleznosciod partnera
Ps: glupia odp do glupiego pytania [ moim skromnym zdaniem]
uwielbiam sex, moj chlopak jest moim pierwszym partnerem i znam tylko sex w jego wykonaniu. Dla mnie musi byc w tym jakies uczucie ... cos jest na pewno ;-)
O tak martynia kochanie się i do tego zabawa z różnego rodzajami rzeczami to jest to
Po prostu to uwielbiam ;p Chyba zaraz idę do swojego chłopaka
Najpierw tylko jeszcze do szafeczki zajrzę po jakaś rzecz:P
zgadzam sie z Anemonne, wszystko zalezy od humoru i pozadania. czasem jest chec na delikatnie kochanie sie, a czasem jest to po prostu dzika zadza na rzniecie sie ; )
Jeśli jest się w związku "poważnym" to nie da się tak albo tak trzeba i tak i tak... czasem wystarczy "szybki numerek" w przerwie na reklamy a czasem potrzeba półgodzinnej namiętnej gry wstępnej i długiego słodkiego seksu z przytulaniem i głaskaniem... a co do określeń to nie przepadam za "uprawą" i "kochaniem się" ... ja tam mam swój slang typu "popsocimy troszkę ![]()
Nawet w ostrym rżnięciu jak dla mnie musi być szczypta miłości... W końcu to miłość sprawia, że sobie ufamy i pozwalamy na tak dużo...
Tak więc jaz moim facetem kochamy się- nawet wtedy, gdy uprawiamy surowy seks ![]()
Nawet w ostrym rżnięciu jak dla mnie musi być szczypta miłości... W końcu to miłość sprawia, że sobie ufamy i pozwalamy na tak dużo...
Tak więc jaz moim facetem kochamy się- nawet wtedy, gdy uprawiamy surowy seks
idealnie to podsumowalas ![]()
Dziękuje za uznanie ![]()
Ja z swoim mężczyzną tylko i wyłącznie 'kochamy się'
To jest takie przyjemne określenie naszych nie 'pobożnych' zabaw .
![]()
My czasami się kochamy a czasami używamy różnego rodzaju akcesoriów by umilić sobie zabawę i wtedy to raczej jest seks a nie miłość ![]()
to jeszcze zależy.
czasem tak czasem tak ![]()
Nawet w ostrym rżnięciu jak dla mnie musi być szczypta miłości... W końcu to miłość sprawia, że sobie ufamy i pozwalamy na tak dużo...
Tak więc jaz moim facetem kochamy się- nawet wtedy, gdy uprawiamy surowy seks
no dokładnie tak ![]()
Mi określenie "kochać się" kojarzy się z seksem w pozycji "po bożemu", splecionymi w romantycznym uścisku ciałami, patrzeniem sobie w oczka, szeptaniem "kocham cię" i ruchami frykcyjnymi w tempie zaspanego żółwia
Nuuuuuudy
od czasu do czasu to sprawia większą przyjemność niż takie ostre rżnięcie.
ale tylko od czasu do czasu ![]()
Zależy od nastroju nas obojga i wogóle. Ale z tego względu iz jestem raczej romantyczką, to wolę sie kochać z moim chłopakiem ![]()
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » kochacie się czy po prostu uprawiacie seks?
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026