netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

co jest ze mną nie tak?

93 odpowiedzi7 669 wyświetleńzałożony przez paaulaa, 07.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co jest ze mną nie tak?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

1

Temat: co jest ze mną nie tak?

Cześć, piszę z dość dziwnym problemem.
Nie potrafię znaleźć przyczyny klapy mojego prywatnego życia. Mam 22 lata, dotychczas 2 związki: jeden za czasów szczeniackich, nic poważnego, drugi niedawno-3 miesięczny, zakończony klęską bo facet traktował mnie przedmiotowo. Jestem dziewicą, bo nie potrafię pójść do łóżka z kimś kogo nie kocham, albo z kimś kto nie traktuje mnie poważnie

Nie chcę, żebyście odbierali mój post na zasadzie 'chwalisz się czy żalisz', absolutnie. To jest dla mnie prawdziwy kłopot, przyczyna smutku, żalu, nie potrafię sobie z tym poradzić, nawet nie wiem gdzie leży przyczyna tego wszystkiego.

Ściągam totalnych kretynów, którzy zainteresowani są tylko seksem, nie szanują mnie, nie szukają poważnego związku, tylko chcą się wyszumieć moim kosztem. Tacy z dobrym podejściem też się zdarzają, ale zazwyczaj kompletnie nie są w moim typie, bardzo ich lubię, ale nie ma tej 'chemii', a ja nie chcę krzywdzić siebie i ich, wchodząc w związek, który od początku mi się nie widzi.

Jestem uważana za atrakcyjną, w grupie studenckiej, gdzie jest ponad 20 dziewczyn jestem uważana za najładniejszą (tak słyszałam od wielu osób), na ulicy mężczyźni odwracają się za mną, proszą o numer. Mam swoje kompleksy, jednak rzeczywiście - bardzo lubię swój wygląd, uważam, ze niczego mi nie brakuje (no, może nie do końca lubię moje nogi tongue). Dbam o siebie, ubieram się elegancko, nigdy wulgarnie, schludnie, prosto, używam kosmetyków, maluję się (z rozwagą), lubię dobrze pachnieć.
Wszyscy faceci, z którymi się spotykałam mówili, że myśleli, że nie mają u mnie szans, że 'nie ta liga' i 'za wysoka półka'. A ja jestem normalną, zwykłą dziewczyną, która też chce być szczęśliwa. Zawsze mnie to dziwiło, bo do wszystkich podchodzę z sympatią, jestem pomocna, staram się pomagać, gdy ktoś tego potrzebuje, lubię żartować, rozmawiać, spędzać czas z ludźmi, a tymczasem od wszystkich również słyszę, że jestem bardzo 'niedostępna' i 'nieosiągalna', że ciężko się ze mną umówić (a wcale tak nie jest, dialog wygląda tak:
-Pójdziesz ze mną na kawę?
-Jasne.)
Bez żadnego puszenia się podchodzę do ludzi, staram się dużo uśmiechać, łatwo nawiązuję nowe kontakty. Nie wiem w czym leży przyczyna postrzegania mnie jako 'niedostępnej'. Nie zadzieram nosa, nie mam wrogów, ze wszystkimi mam dobre stosunki.

Studiuję prestiżowy i przyszłościowy kierunek, zależy mi na wykształceniu, dobrze idzie mi nauka. Mam swoje wartości, szanuję się, nie wskakuję nikomu do łóżka, bo najpierw muszę się co do tej osoby upewnić, to chyba normalne (nie jestem religijna, jeślima to znaczenie). Potrafię się z siebie śmiać, mam dystans. Można ze mną się pośmiać i porozmawiać na poważne tematy.

Jednak nie potrafię spotkać osoby, która pokochałaby mnie taką jaka jestem. Nie szukam ideału, chcę pokochać kogoś, kto odwzajemni uczucie, z kim będę czuła, ze to jest 'to', żeby była między nami chemia. Kogoś, kto nie będzie mnie traktował jedynie jako obiekt seksualny, ale jako wartościową osobę, która ma swoje wady i zalety i warta jest pokochania.
Kilka razy dostałam propozycje seksu, ale nikt nie potrafi się zainteresować mną bardziej. Dziwią się, że jednak nie prześpię się z nimi tak szybko, jakby tego chcieli. Kilka razy słyszałam, że mężczyzna który się ze mną spotyka nigdy nie spotkał dziewczyny, która tak bardzo nadawałaby się na żonę, albo stałą partnerkę, jednak nadal cieszę się zainteresowaniem odnośnie seksu, a jak widać, ze jestem raczej nastawiona na jakąś stałą relację - automatyczne wycofanie się. Albo 'jakbym nigdy nie spróbował Cię poznać, żałowałbym tego do końca życia', ''jesteś wyjątkowa'.
Jak pozbyć się brzemienia postrzegania jako 'niedostępną', gdzie może leżeć przyczyna? Czy to kwestia tego, że nie spotkałam odpowiedniej osoby, czy rzeczywiście coś w tym jest? Dlaczego nie przyciągam normalnych facetów zainteresowanych jakąś stałą relacją, traktujących mnie poważnie?

2

Odp: co jest ze mną nie tak?

oo chyba właśnie Ciebie szukam wink)

3

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:

oo chyba właśnie Ciebie szukam wink)

już takie słowa słyszałam nie raz, ale nic z tego nie wynika niestety sad
Nie rozumiem tego fenomenu 'bycia niedostępną', zupełnie...

4

Odp: co jest ze mną nie tak?

Za wysoko zadzierasz nos

5 Ostatnio edytowany przez Witcher (2015-07-07 22:42:19)

Odp: co jest ze mną nie tak?

Stereotyp - atrakcyjna kobieta = Bóg wie jakie wymagania,a to sprawia, że większość facetów myśli, ze Ty to za wysokie progi. NO i w Twoim zachowaniu musi być też to widać, więc pewnie użytkownik wyżej też ma trochę racji..

6

Odp: co jest ze mną nie tak?
TenCoWieIWidział napisał/a:

Za wysoko zadzierasz nos

w ogóle nie zadzieram nosa.. Ze wszystkimi mam bardzo przyjacielskie kontakty, jak ktoś się 'spowiada' z problemów to mi, jak ktoś potrzebuje rozmowy, czy pomocy, to najczęściej korzysta z tej możliwości u mnie. Dla wszystkich jestem bardzo miła, zdarzało mi się, że nowo poznane osoby mówiły mi, że jestem sympatyczna i umilam ciężki na uczelni czas. Czy to świadczy o zadzieraniu nosa? nie sądzę

7

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:

Stereotyp - atrakcyjna kobieta = Bóg wie jakie wymagania,a to sprawia, że większość facetów myśli, ze Ty to za wysokie progi. NO i w Twoim zachowaniu musi być też to widać, więc pewnie użytkownik wyżej też ma trochę racji..

kilka razy słyszałam, że uważają mnie za 'za wysoką półkę' ze względu na wygląd i studia. No nie wybrałam sobie wyglądu, nie mam na niego większego wpływu niestety, a studia są dla mnie ważne... Słyszałam też, że wyglądam na osobę, która wysoko mierzy, ale czy to źle? W kontaktach z ludźmi jestem aż za miła, już wielokrotnie zostałam wykorzystana po tym, jak komuś chciałam pomóc i wesprzeć..

8

Odp: co jest ze mną nie tak?

Zrozum, że facet jest zawsze na nastawiony na seks, jesteśmy inni, kobiety i mężczyźni, nawet jakby chciał być z tobą do końca życia, będzie na to nastawiony. Jeśli mu tego nie dasz będziesz uchodziła za niedostępną. Nam nie trzeba wielu spotkań żeby wylądować w łóżku.

9

Odp: co jest ze mną nie tak?

Jestem w tym wieku co Ty i ja np. mam wrażenie o danej dziewczynie, że "za wysoka liga" jak właśnie za bardzo się uważa. To widać od razu, że dana dziewczyna ma mega wysokie ego, a ja tego bardzo nie lubię.


Z tego co piszesz jesteś fajną dziewczyną z dobrym podejściem, więc może po prostu nie trafiłaś na "tego kogoś." wink)

10

Odp: co jest ze mną nie tak?

Widać, że laska zmanierowana i uważa się za księzniczkę.

11

Odp: co jest ze mną nie tak?
Boris napisał/a:

Zrozum, że facet jest zawsze na nastawiony na seks, jesteśmy inni, kobiety i mężczyźni, nawet jakby chciał być z tobą do końca życia, będzie na to nastawiony. Jeśli mu tego nie dasz będziesz uchodziła za niedostępną. Nam nie trzeba wielu spotkań żeby wylądować w łóżku.

Ja to rozumiem, naprawdę. Taka natura, tylko, że dlaczego przyciągam uwagę tych kretynów, zbyt pewnych siebie, którym albo zależy tylko na seksie, albo są zwyczajnie aroganccy? Ja chciałabym uwagi 'zwykłego', normalnego mężczyzny, który nawet jeśli też chce seksu, to nie tylko tego, ale i poważnego podejścia, uczucia.

12

Odp: co jest ze mną nie tak?
TenCoWieIWidział napisał/a:

Widać, że laska zmanierowana i uważa się za księzniczkę.

no dobrze, możesz tak uważać. Ja po prostu znam swoją wartość, a kompleksów mam mnóstwo. Wiele razy też przejechałam się na ludziach, którzy wykorzystali moją wrażliwość i brak asertwności..

13

Odp: co jest ze mną nie tak?

Myślę, że nic nie jest z Tobą nie tak. Ładne, zadbane, szanujące się i inteligentne dziewczyny tak mają.
Nie szukaj na siłę tego jedynego, on sam się znajdzie. Nie spiesz się, a przyciągniesz do siebie tego, który pokocha Cię za to jaka jesteś i ze wzajemnością. I nie myśl, że każdy facet jest zły i chce się z Tobą przespać. Jeśli jesteś postrzegana jako niedostępna, czy też dziewica to osoby, które będą o tym wiedziały jeszcze bardziej będą chciały Cię zaliczyć, bo przecież dziewic w tych czasach jest najmniej i każdy facet chciałby być jej pierwszym. Twierdzisz, że bezproblemowo nawiązujesz nowe znajomości, więc myślę że to Tobie musi się spodobać ktoś byś wiedziała czy to ten jedyny. Nie możesz się obwiniać za to, że jesteś ładna i się szanujesz. Studiujesz, więc zapewne jesteś młoda, nie spiesz się i nie traktuj tego jako problem.

14

Odp: co jest ze mną nie tak?

paaulaa, a co studiujesz?

15

Odp: co jest ze mną nie tak?

To może jak przyciągasz uwagę takich, sama spróbuj zrobić pierwszy krok, chociaż rozumiem, że to jest trochę chyba temat taboo

16

Odp: co jest ze mną nie tak?
janis1609 napisał/a:

paaulaa, a co studiujesz?

medycynę

17

Odp: co jest ze mną nie tak?
Claudd napisał/a:

Myślę, że nic nie jest z Tobą nie tak. Ładne, zadbane, szanujące się i inteligentne dziewczyny tak mają.
Nie szukaj na siłę tego jedynego, on sam się znajdzie. Nie spiesz się, a przyciągniesz do siebie tego, który pokocha Cię za to jaka jesteś i ze wzajemnością. I nie myśl, że każdy facet jest zły i chce się z Tobą przespać. Jeśli jesteś postrzegana jako niedostępna, czy też dziewica to osoby, które będą o tym wiedziały jeszcze bardziej będą chciały Cię zaliczyć, bo przecież dziewic w tych czasach jest najmniej i każdy facet chciałby być jej pierwszym. Twierdzisz, że bezproblemowo nawiązujesz nowe znajomości, więc myślę że to Tobie musi się spodobać ktoś byś wiedziała czy to ten jedyny. Nie możesz się obwiniać za to, że jesteś ładna i się szanujesz. Studiujesz, więc zapewne jesteś młoda, nie spiesz się i nie traktuj tego jako problem.

dziękuję za pocieszenie smile  Mam nadzieję, że masz rację, bo już tracę wiarę w to, że jestem w stanie stworzyć związek z kimś normalnym, życiowym i wrażliwym...

18

Odp: co jest ze mną nie tak?

bądź cierpliwa po prostu wink myślę, że trafi się w końcu taki co Cię doceni.

19

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:

bądź cierpliwa po prostu wink myślę, że trafi się w końcu taki co Cię doceni.

mam nadzieję, tylko jak sprawiać wrażenie bardziej dostępnej? Ja naprawdę mam duży szacunek do wszystkich ludzi, jestem aż zbyt otwarta, bo inni to wykorzystują, w każdym zawsze widzę zalety, a wad nie, nie mam wrogów, uwielbiam spotykać się z ludźmi, pomagać im, ale jestem 'niedostępna'...

20

Odp: co jest ze mną nie tak?

więcej się uśmiechaj albo sama podbij do chłopaka, który Ci się podoba wink

21 Ostatnio edytowany przez paaulaa (2015-07-07 23:09:40)

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:

więcej się uśmiechaj albo sama podbij do chłopaka, który Ci się podoba wink

ja myślę, że być może jestem wycofana, bo podświadomie obawiam się, że ktoś znów może mnie traktować jedynie przedmiotowo...
albo po prostu nie spotkałam jeszcze tej osoby smile

Ostatni przestraszył się, jak zobaczył, że zaczynam się angażować i jak zorientował się, że jestem dziewicą..

22

Odp: co jest ze mną nie tak?

A nie jest tak, że Ty na facetów też patrzysz dość powierzchownie? Serio na całym wydziale lekarskim nie ma faceta, który byłby przyzwoity?

paaulaa napisał/a:

Tacy z dobrym podejściem też się zdarzają, ale zazwyczaj kompletnie nie są w moim typie, bardzo ich lubię, ale nie ma tej 'chemii'

Wydaje mi się, że po prostu źle lokujesz uczucia i niestety ciągnie Cię (jak wiele młodych kobiet) to takich cwaniaczków

23

Odp: co jest ze mną nie tak?
janis1609 napisał/a:

A nie jest tak, że Ty na facetów też patrzysz dość powierzchownie? Serio na całym wydziale lekarskim nie ma faceta, który byłby przyzwoity?

paaulaa napisał/a:

Tacy z dobrym podejściem też się zdarzają, ale zazwyczaj kompletnie nie są w moim typie, bardzo ich lubię, ale nie ma tej 'chemii'

Wydaje mi się, że po prostu źle lokujesz uczucia i niestety ciągnie Cię (jak wiele młodych kobiet) to takich cwaniaczków

być może masz rację, tylko jeśli ktoś jest przyzwoity, ale nie czuje się tej całej 'chemii', to chyba nie warto brnąć w to i narażać drugą osobę na cierpienie... A mój były, to cóż - pomyłka, za wszelką cenę chciałam go uszczęśliwić, a on mnie nie poszanował po prostu, aż sama się sobie dziwię, że szybciej tego nie skończyłam. Chemii chyba nie ta się wzbudzić ot tak, jak jej nie ma, to relacja przechodzi na friendzone...

24

Odp: co jest ze mną nie tak?

Nie sprawiaj żadnego wrażenia dostępnej! Skoro dobrze sobie radzisz z relacjami z innymi to bądź sobą i tylko sobą. Ludzie to wzrokowcy, mówią że jesteś 'niedostępna' bo widzą, że nie bierzesz pierwszego lepszego do swojego łóżka, czy po prostu nie wiążesz się z co drugim napotkanym i tak zapewne inni myślą, którzy jeszcze nie odważyli się do Ciebie zgadać lecz chcieliby to zrobić. To jest błędne koło. Ale przecież nie każdy wie co o Tobie mówią i możesz swoje atuty wykorzystywać poza uczelnią i poza gronem znajomych.
Życzę szczęścia wink

25

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Witcher napisał/a:

więcej się uśmiechaj albo sama podbij do chłopaka, który Ci się podoba wink

ja myślę, że być może jestem wycofana, bo podświadomie obawiam się, że ktoś znów może mnie traktować jedynie przedmiotowo...
albo po prostu nie spotkałam jeszcze tej osoby smile

Ostatni przestraszył się, jak zobaczył, że zaczynam się angażować i jak zorientował się, że jestem dziewicą..

Skoro jesteś taka atrakcyjna itd jak mówisz, to ciężko mi w to uwierzyć.. wink musi być gdzieś jakiś haczyk smile

26

Odp: co jest ze mną nie tak?
Claudd napisał/a:

Nie sprawiaj żadnego wrażenia dostępnej! Skoro dobrze sobie radzisz z relacjami z innymi to bądź sobą i tylko sobą. Ludzie to wzrokowcy, mówią że jesteś 'niedostępna' bo widzą, że nie bierzesz pierwszego lepszego do swojego łóżka, czy po prostu nie wiążesz się z co drugim napotkanym i tak zapewne inni myślą, którzy jeszcze nie odważyli się do Ciebie zgadać lecz chcieliby to zrobić. To jest błędne koło. Ale przecież nie każdy wie co o Tobie mówią i możesz swoje atuty wykorzystywać poza uczelnią i poza gronem znajomych.
Życzę szczęścia wink

dziękuję za ten post, chyba nie warto się zmieniać, rzeczywiście. Może właśnie taka jestem i trzeba czekać na kogoś, kto zaakceptuje mnie w pełni smile wzajemnie! smile

27 Ostatnio edytowany przez paaulaa (2015-07-07 23:20:24)

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:
paaulaa napisał/a:
Witcher napisał/a:

więcej się uśmiechaj albo sama podbij do chłopaka, który Ci się podoba wink

ja myślę, że być może jestem wycofana, bo podświadomie obawiam się, że ktoś znów może mnie traktować jedynie przedmiotowo...
albo po prostu nie spotkałam jeszcze tej osoby smile

Ostatni przestraszył się, jak zobaczył, że zaczynam się angażować i jak zorientował się, że jestem dziewicą..

Skoro jesteś taka atrakcyjna itd jak mówisz, to ciężko mi w to uwierzyć.. wink musi być gdzieś jakiś haczyk smile

no właśnie tego haczyka szukam... Mężczyźni, z którymi się spotykałam mówili jedynie, że sprawiam wrażenie niedostępnej, że onieśmielam, że 'nie ta półka', że mało kto zagadałby do mnie na ulicy...

edit: nie chcę też, żebyście myśleli, że mam się za nie wiadomo kogo. Tak nie jest smile Akceptuję swój wygląd, a inni dają mi do zrozumienia, że im się podobam, tyle. Na pewno są atrakcyjniejsze dziewczyny i mądrzejsze smile

28

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
janis1609 napisał/a:

A nie jest tak, że Ty na facetów też patrzysz dość powierzchownie? Serio na całym wydziale lekarskim nie ma faceta, który byłby przyzwoity?

paaulaa napisał/a:

Tacy z dobrym podejściem też się zdarzają, ale zazwyczaj kompletnie nie są w moim typie, bardzo ich lubię, ale nie ma tej 'chemii'

Wydaje mi się, że po prostu źle lokujesz uczucia i niestety ciągnie Cię (jak wiele młodych kobiet) to takich cwaniaczków

być może masz rację, tylko jeśli ktoś jest przyzwoity, ale nie czuje się tej całej 'chemii', to chyba nie warto brnąć w to i narażać drugą osobę na cierpienie... A mój były, to cóż - pomyłka, za wszelką cenę chciałam go uszczęśliwić, a on mnie nie poszanował po prostu, aż sama się sobie dziwię, że szybciej tego nie skończyłam. Chemii chyba nie ta się wzbudzić ot tak, jak jej nie ma, to relacja przechodzi na friendzone...

A próbowałaś zmienić krąg znajomych? Nie pytam o facetów, którzy Cie zaczepiali na ulicy i widzieli w Tobie tylko fajną dupere, ale ja miałam paru znajomych na medycynie i z tego co kojarze to oni sie tam strasznie kisili we własnym sosie (przepraszam za wyrażenie), jednak studia są wymagające, spędzacie mnóstwo godzin na uczelni, jakieś zajęcia w szpitalu, ciągle razem... standardowo studenci aż tyle czasu nie spędzają tylko i wyłącznie we własnym gronie kolegów z roku / grupy. Stąd też ten wysyp par lekarskich.

29

Odp: co jest ze mną nie tak?
janis1609 napisał/a:
paaulaa napisał/a:
janis1609 napisał/a:

A nie jest tak, że Ty na facetów też patrzysz dość powierzchownie? Serio na całym wydziale lekarskim nie ma faceta, który byłby przyzwoity?


Wydaje mi się, że po prostu źle lokujesz uczucia i niestety ciągnie Cię (jak wiele młodych kobiet) to takich cwaniaczków

być może masz rację, tylko jeśli ktoś jest przyzwoity, ale nie czuje się tej całej 'chemii', to chyba nie warto brnąć w to i narażać drugą osobę na cierpienie... A mój były, to cóż - pomyłka, za wszelką cenę chciałam go uszczęśliwić, a on mnie nie poszanował po prostu, aż sama się sobie dziwię, że szybciej tego nie skończyłam. Chemii chyba nie ta się wzbudzić ot tak, jak jej nie ma, to relacja przechodzi na friendzone...

A próbowałaś zmienić krąg znajomych? Nie pytam o facetów, którzy Cie zaczepiali na ulicy i widzieli w Tobie tylko fajną dupere, ale ja miałam paru znajomych na medycynie i z tego co kojarze to oni sie tam strasznie kisili we własnym sosie (przepraszam za wyrażenie), jednak studia są wymagające, spędzacie mnóstwo godzin na uczelni, jakieś zajęcia w szpitalu, ciągle razem... standardowo studenci aż tyle czasu nie spędzają tylko i wyłącznie we własnym gronie kolegów z roku / grupy. Stąd też ten wysyp par lekarskich.

masz rację, bardzo mi przeszkadza, że to środowisko jest takie zamknięte i już od dłuższego czasu zastanawiam się, jak zmienić znajomych. Nie mam pomysł, bo faktycznie jestem skazana na tych ludzi przez większą część studiów

30

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Witcher napisał/a:
paaulaa napisał/a:

ja myślę, że być może jestem wycofana, bo podświadomie obawiam się, że ktoś znów może mnie traktować jedynie przedmiotowo...
albo po prostu nie spotkałam jeszcze tej osoby smile

Ostatni przestraszył się, jak zobaczył, że zaczynam się angażować i jak zorientował się, że jestem dziewicą..

Skoro jesteś taka atrakcyjna itd jak mówisz, to ciężko mi w to uwierzyć.. wink musi być gdzieś jakiś haczyk smile

no właśnie tego haczyka szukam... Mężczyźni, z którymi się spotykałam mówili jedynie, że sprawiam wrażenie niedostępnej, że onieśmielam, że 'nie ta półka', że mało kto zagadałby do mnie na ulicy...

edit: nie chcę też, żebyście myśleli, że mam się za nie wiadomo kogo. Tak nie jest smile Akceptuję swój wygląd, a inni dają mi do zrozumienia, że im się podobam, tyle. Na pewno są atrakcyjniejsze dziewczyny i mądrzejsze smile

ciężko tak ocenić przez forum a i samej Ci jest ciężko być obiektywną. Bo dla mnie nie zrozumiałe. Jak Ci koleś może mówić, że Ty to nie ta półka skoro okazujesz mu zainteresowanie? Bez sensu całkowicie..

31

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:
paaulaa napisał/a:
Witcher napisał/a:

Skoro jesteś taka atrakcyjna itd jak mówisz, to ciężko mi w to uwierzyć.. wink musi być gdzieś jakiś haczyk smile

no właśnie tego haczyka szukam... Mężczyźni, z którymi się spotykałam mówili jedynie, że sprawiam wrażenie niedostępnej, że onieśmielam, że 'nie ta półka', że mało kto zagadałby do mnie na ulicy...

edit: nie chcę też, żebyście myśleli, że mam się za nie wiadomo kogo. Tak nie jest smile Akceptuję swój wygląd, a inni dają mi do zrozumienia, że im się podobam, tyle. Na pewno są atrakcyjniejsze dziewczyny i mądrzejsze smile

ciężko tak ocenić przez forum a i samej Ci jest ciężko być obiektywną. Bo dla mnie nie zrozumiałe. Jak Ci koleś może mówić, że Ty to nie ta półka skoro okazujesz mu zainteresowanie? Bez sensu całkowicie..

w sensie, że jak zaczęliśmy się spotykać, mówił, że jest mile zaskoczony, że chciałam się z nim umówić, bo myślał, że za wysoko mierzy..Nie rozumiem tego. Jestem normalną, zwykłą dziewczyną

32

Odp: co jest ze mną nie tak?

skoro tak to pozostaje Ci być cierpliwą. jak się masz komuś spodobać to spodobasz taka jaka jesteś, bez potrzeby zmian i "otwierania się". Uniwersytety Medyczne są w dużych miastach, gdzie jest pełno ludzi wink w końcu się trafi ten na kogo czekasz smile

33

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:

skoro tak to pozostaje Ci być cierpliwą. jak się masz komuś spodobać to spodobasz taka jaka jesteś, bez potrzeby zmian i "otwierania się". Uniwersytety Medyczne są w dużych miastach, gdzie jest pełno ludzi wink w końcu się trafi ten na kogo czekasz smile

dziękuję smile

34 Ostatnio edytowany przez paaulaa (2015-07-07 23:37:03)

Odp: co jest ze mną nie tak?

czyli właściwie strach przed moim dziewictwem jest spowodowany tym, że byłam traktowana jedynie jako obiekt seksualny, tak? Bo nie wiem, dlaczego dziewictwo jest teraz tak traktowane, jak choroba...

Tylko, ze ja własnie nie maluję się mocno...Podkładu nawet nie nakładam, podkreślam jedynie rzęsy.. Jedynie na imprezy maluję się mocniej, ale to też z dużym wyważeniem.

z tym 'siemasz malenia' to rzeczywiści prawda big_smile

35

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:

czyli właściwie strach przed moim dziewictwem jest spowodowany tym, że byłam traktowana jedynie jako obiekt seksualny, tak? Bo nie wiem, dlaczego dziewictwo jest teraz tak traktowane, jak choroba...

No niestety tak jest, zwłaszcza dla niedojrzałych facetów, dla których na tym etapie życia liczy się głównie seks.

Dla mnie teksty facetów, z którymi się spotykałaś, o tym, że jesteś spoza ich ligi itd świadczą o tym, że są zwyczajnie zakompleksieni.

Sprawiasz wrażenie rezolutnej i poukładanej dziewczyny, według mnie powinnaś szukać partnera wśród starszych facetów, tak w przedziale 25-30.

36

Odp: co jest ze mną nie tak?
janis1609 napisał/a:
paaulaa napisał/a:

czyli właściwie strach przed moim dziewictwem jest spowodowany tym, że byłam traktowana jedynie jako obiekt seksualny, tak? Bo nie wiem, dlaczego dziewictwo jest teraz tak traktowane, jak choroba...

No niestety tak jest, zwłaszcza dla niedojrzałych facetów, dla których na tym etapie życia liczy się głównie seks.

Dla mnie teksty facetów, z którymi się spotykałaś, o tym, że jesteś spoza ich ligi itd świadczą o tym, że są zwyczajnie zakompleksieni.

Sprawiasz wrażenie rezolutnej i poukładanej dziewczyny, według mnie powinnaś szukać partnera wśród starszych facetów, tak w przedziale 25-30.

aż zaczynam się bać, czy kolejny nie ucieknie słysząc, że jestem niedoświadczona big_smile

Też tak myślę, że to kwestia kompleksów, bo nie uważam siebie za jakiś 7 cud świata, żeby aż tak onieśmielać..

Chętnie, tylko zupełnie nie mam pomysłu, jak wyjść z tego hermetycznego środowiska..

37 Ostatnio edytowany przez johnyss (2015-07-08 00:18:45)

Odp: co jest ze mną nie tak?

pisz na forum to Cię bardziej przerobią na niedostępną.. bądź sobą to znajdziesz normalnego chłopaka, ja sam prowadzę energiczny tryb życia że każdy myśli że mam nie wiadomo ile dziewczyn bo imprezy, siłownia, zloty samochodowe, co chwile znajomi a taka prawda że człowiek cały czas sam wink Bo właśnie my ludzie ładni mamy problem ze znalezieniem drugiej połówki tongue nie wiem czemu tak jest

38

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
janis1609 napisał/a:
paaulaa napisał/a:

czyli właściwie strach przed moim dziewictwem jest spowodowany tym, że byłam traktowana jedynie jako obiekt seksualny, tak? Bo nie wiem, dlaczego dziewictwo jest teraz tak traktowane, jak choroba...

No niestety tak jest, zwłaszcza dla niedojrzałych facetów, dla których na tym etapie życia liczy się głównie seks.

Dla mnie teksty facetów, z którymi się spotykałaś, o tym, że jesteś spoza ich ligi itd świadczą o tym, że są zwyczajnie zakompleksieni.

Sprawiasz wrażenie rezolutnej i poukładanej dziewczyny, według mnie powinnaś szukać partnera wśród starszych facetów, tak w przedziale 25-30.

aż zaczynam się bać, czy kolejny nie ucieknie słysząc, że jestem niedoświadczona big_smile

Też tak myślę, że to kwestia kompleksów, bo nie uważam siebie za jakiś 7 cud świata, żeby aż tak onieśmielać..

Chętnie, tylko zupełnie nie mam pomysłu, jak wyjść z tego hermetycznego środowiska..

Może jacyś interesujący młodzi lekarze - stażyści lub w trakcie specjalizacji w szpitalu? smile
Jeśli taki lekarz jest sam to chyba prędzej się zainteresuje przyszłą koleżanką po fachu niż np pacjentką.

39

Odp: co jest ze mną nie tak?
johnyss napisał/a:

pisz na forum to Cię bardziej przerobią na niedostępną.. bądź sobą to znajdziesz normalnego chłopaka, ja sam prowadzę energiczny tryb życia że każdy myśli że mam nie wiadomo ile dziewczyn bo imprezy, siłownia, zloty samochodowe, co chwile znajomi a taka prawda że człowiek cały czas sam wink Bo właśnie my ludzie ładni mamy problem ze znalezieniem drugiej połówki tongue nie wiem czemu tak jest

'co chwile znajomi a taka prawda że człowiek cały czas sam'
to jest właśnie sedno! Niby nie ma powodów do czucia osamotnionym, bo jest się w ciągłym biegu, a jednak to nie wystarczy smile

40

Odp: co jest ze mną nie tak?
janis1609 napisał/a:
paaulaa napisał/a:
janis1609 napisał/a:

No niestety tak jest, zwłaszcza dla niedojrzałych facetów, dla których na tym etapie życia liczy się głównie seks.

Dla mnie teksty facetów, z którymi się spotykałaś, o tym, że jesteś spoza ich ligi itd świadczą o tym, że są zwyczajnie zakompleksieni.

Sprawiasz wrażenie rezolutnej i poukładanej dziewczyny, według mnie powinnaś szukać partnera wśród starszych facetów, tak w przedziale 25-30.

aż zaczynam się bać, czy kolejny nie ucieknie słysząc, że jestem niedoświadczona big_smile

Też tak myślę, że to kwestia kompleksów, bo nie uważam siebie za jakiś 7 cud świata, żeby aż tak onieśmielać..

Chętnie, tylko zupełnie nie mam pomysłu, jak wyjść z tego hermetycznego środowiska..

Może jacyś interesujący młodzi lekarze - stażyści lub w trakcie specjalizacji w szpitalu? smile
Jeśli taki lekarz jest sam to chyba prędzej się zainteresuje przyszłą koleżanką po fachu niż np pacjentką.

teoretycznie tak...tylko, że przez ostatnie sytuacje, gdzieś tam z tyłu głowy obawiam się, ze snów zostanę potraktowana jak trędowata przez dziewictwo. To jest dla mnie nielogiczne myślenie, ale jednak podświadomść robi swoje..

41

Odp: co jest ze mną nie tak?

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

42

Odp: co jest ze mną nie tak?
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

43 Ostatnio edytowany przez johnyss (2015-07-08 00:32:29)

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

Szczerze każdy chłopak mysli o seksie, tylko rozróżnij tego ogarniętego i go przetrzymaj od napaleńca wieśniaka ale jak jesteś mądra i ładna to dasz rade smile

44

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
johnyss napisał/a:

pisz na forum to Cię bardziej przerobią na niedostępną.. bądź sobą to znajdziesz normalnego chłopaka, ja sam prowadzę energiczny tryb życia że każdy myśli że mam nie wiadomo ile dziewczyn bo imprezy, siłownia, zloty samochodowe, co chwile znajomi a taka prawda że człowiek cały czas sam wink Bo właśnie my ludzie ładni mamy problem ze znalezieniem drugiej połówki tongue nie wiem czemu tak jest

'co chwile znajomi a taka prawda że człowiek cały czas sam'
to jest właśnie sedno! Niby nie ma powodów do czucia osamotnionym, bo jest się w ciągłym biegu, a jednak to nie wystarczy smile

Bo brakuje Ci drugiej połówki to masz taki sam przypadek jak ja smile

45

Odp: co jest ze mną nie tak?
johnyss napisał/a:
paaulaa napisał/a:
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

Szczerze każdy chłopak mysli o seksie, tylko rozróżnij tego ogarniętego i go przetrzymaj od napaleńca wieśniaka ale jak jesteś mądra i ładna to dasz rade smile

Wiadomo, że każdy myśli, ale trzeba przy tym okazać drugiej osobie szacunek smile Chyba warto zająć się sobą, może kiedyś ktoś będzie przeznaczony, bez zmieniania się i doszukiwania w swoim zachowaniu błędów smile

46

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

Widzisz,bo nieoficjalnie jest tak,że na przygodę facet szuka doświadczonej,żeby wiedziała "co robić"
za to na żonę,preferują dziewicę,nie będę Ci tu teraz tłumaczył dlaczego ...
Powinnaś faktycznie skupić się na trochę starszych,bo w tym wieku faceci stabilizacji nie szukają,tylko zaliczenia,żeby się przed kolegami pochwalić...Daj sobie trochę czasu big_smile

47

Odp: co jest ze mną nie tak?

Paulaa, powiem z doświadczenia,jak facet mówi, ze jesteś nie jego polka to na pewno nie jesteś - i daj sobie z nim spokój. Po prostu człowiek, który nie wierzy w siebie , w swoje możliwości jak mu coś wpadnie w ręce, to cieszy się owszem ale jak straci to nasadzie "łatwo, przyszło, łatwo poszło". Człowiek, który sobie na coś zapracuje, wierzy, ze jest w stanie coś osiągnąć,nie traktuje zdobyczy jako szczęśliwy traf tylko naturalną konsekwencję jego pragnień i dążeń - i ceni każde osiągnięcie - także kobietę. Nie spoufalaj się z każdym, bądź fajna i miła ale nie chodź na kawę z każdym kto Cię zaprosi, wybieraj, tych których lubisz, cenisz lub po prostu lepiej czujesz się w ich towarzystwie, w ten sposób nauczysz się rozpoznawać różnice pomiędzy facetami.
Środowisko studentów medycyny jest poza tym specyficzne, mają za dużo nauki i ona jest priorytetem.
Znajdź hobby na zewnątrz, ja tak zrobiłam. Jak musisz w grupie ludzi, także facetów współdziałać razem, to nikt nie patrzy czy jesteś ładna tylko czy jesteś dobra w tym co robisz i jaką jesteś kumpelą - wtedy łatwiej pominąć powierzchowność w kontaktach.

48 Ostatnio edytowany przez robingirl (2015-07-08 09:44:12)

Odp: co jest ze mną nie tak?
JuliaKaa napisał/a:

Paulaa, powiem z doświadczenia,jak facet mówi, ze jesteś nie jego polka to na pewno nie jesteś - i daj sobie z nim spokój. Po prostu człowiek, który nie wierzy w siebie , w swoje możliwości jak mu coś wpadnie w ręce, to cieszy się owszem ale jak straci to nasadzie "łatwo, przyszło, łatwo poszło". Człowiek, który sobie na coś zapracuje, wierzy, ze jest w stanie coś osiągnąć,nie traktuje zdobyczy jako szczęśliwy traf tylko naturalną konsekwencję jego pragnień i dążeń - i ceni każde osiągnięcie - także kobietę. Nie spoufalaj się z każdym, bądź fajna i miła ale nie chodź na kawę z każdym kto Cię zaprosi, wybieraj, tych których lubisz, cenisz lub po prostu lepiej czujesz się w ich towarzystwie, w ten sposób nauczysz się rozpoznawać różnice pomiędzy facetami.
Środowisko studentów medycyny jest poza tym specyficzne, mają za dużo nauki i ona jest priorytetem.
Znajdź hobby na zewnątrz, ja tak zrobiłam. Jak musisz w grupie ludzi, także facetów współdziałać razem, to nikt nie patrzy czy jesteś ładna tylko czy jesteś dobra w tym co robisz i jaką jesteś kumpelą - wtedy łatwiej pominąć powierzchowność w kontaktach.

JuliaKaa - bardzo fajnie Ci napisała. smile

Ja dodam od siebie, że rozumiem, że możesz się frustrować, bo w końcu człowiek się zastanawia, jak to jest, że inne dziewczyny mogą, a ja nie. Ale tak źle z Tobą nie jest, skoro Witcher już w pierwszym komentarzu napisał, że takiej dziewczyny szukał, a nawet Cię nie widział na oczy tongue smile

A powodów Twojej sytuacji może być jak zwykle.
Być może Twoi rówieśnicy są jeszcze za mało dojrzali, może muszą dorosnąć do pewnych spraw. Może warto byłoby zainteresować się facetami starszymi od siebie? A może po prostu trafiałaś do tej pory na pewien typ facetów (przeanalizowałaś okoliczności w jakich ich poznałaś i jacy byli, może są jakieś podobieństwa?), którzy więcej gadają niż faktycznie mają do zaoferowania.
Być może faktycznie onieśmielasz, ale przez forum nie rozstrzygnie się, czy to kwestia ludzi, na których trafiasz, a którzy myślą stereotypami, czy kwestia dystansu w Twoim zachowaniu, którego możesz nie być świadoma.

Trochę rad tutaj dostałaś (podchodź do nich z dystansem, każdy pisze - co mu się wydaje, na podstawie własnych doświadczeń, ale nikt Cię nie zna). Natomiast moim zdaniem chyba po prostu najlepiej odpuścić i cieszyć się życiem.
Poznawaj nowych ludzi, ciesz się studiami (polecam wyjazdy na programy wymian typu Erazmus). Chodź na imprezy, znajdź hobby poza studiami, rozwijaj się, bo to jest Twój czas. Uśmiech, dystans do siebie i życzliwość dla ludzi oraz tolerancja dla ich słabości skraca dystans w bezpośredniej komunikacji.
Nawet jeśli ktoś Cię zrani, to jest to element uczenia się ludzi i kształtowania charakteru. I wybieraj. Bo nawet jeśli wtedy ktoś Cię rozczaruje, to pomyślisz, że przynajmniej było warto się angażować. Coś na zasadzie "shoot for the moon - even if you miss you'll land among the stars":) Byle nie popełniać tych samych błędów dwa razy. smile 
Myślę, że kwestia doświadczenia w seksie nie ma znaczenia i też w ogóle bym jej nie poruszała tego tematu z facetem do momentu, kiedy faktycznie nie poczujesz, że masz ochotę przeżyć z nim coś więcej.  Faceci może i są bardziej nastawieni na seks, ale sprowadzanie ich zainteresowania tylko do tego jest mimo wszystko stereotypowym uproszczeniem (przynajmniej u części). Więc myślę, że jeśli będziecie dobrze się dogadywać poza tym, to i ta sprawa się jakoś ułoży. Nie ma co robić z tego problemów. A ten który Cię odtrącił ... A może sam był bez doświadczenia i liczył, że Ty go wtajemniczysz? Ludzie mają swoje wewnętrzne powody i nie zawsze wynikają one z tego, kim Ty jesteś i co zrobiłaś lub nie.

49 Ostatnio edytowany przez Fay D. Flourite (2015-07-08 14:24:50)

Odp: co jest ze mną nie tak?

theonlyone, gadasz bzdury, nie ma to jak określać ludzi tylko za pomocą wieku, gratuluję bycia tak ograniczonym psychicznie.

Co do autorki, ukhmm, wiesz jak to jest, mówi się że ładne kobiety są najbardziej samotne bo inni boją się do nich zagadać.
Nie ma co się dziwić, sam bym raczej Ciebie nie zarywał na jakieś spotkania, czułbym się gorszy od Ciebie widząc że nie mam czym Ci zaimponować, takim czymś kierują ludzie. Są też tacy którzy jednak próbują szczęścia, ale to takie cwaniaczki by mieć Cię na chwilę.

Był już tu taki sam wątek, może i nawet identyczny? 

Pozdrawiam.

50

Odp: co jest ze mną nie tak?
robingirl napisał/a:

Ale tak źle z Tobą nie jest, skoro Witcher już w pierwszym komentarzu napisał, że takiej dziewczyny szukał, a nawet Cię nie widział na oczy tongue smile

Szukam nadal! tongue
Z tym, że ja siebie uważam za wartościowego faceta, no i nie szukam kobiety tylko dla przygody, a raczej na coś poważniejszego smile

A Autorka akurat ma te cechy, które sobie cenię w kobietach.. big_smile

51

Odp: co jest ze mną nie tak?
robingirl napisał/a:
JuliaKaa napisał/a:

Paulaa, powiem z doświadczenia,jak facet mówi, ze jesteś nie jego polka to na pewno nie jesteś - i daj sobie z nim spokój. Po prostu człowiek, który nie wierzy w siebie , w swoje możliwości jak mu coś wpadnie w ręce, to cieszy się owszem ale jak straci to nasadzie "łatwo, przyszło, łatwo poszło". Człowiek, który sobie na coś zapracuje, wierzy, ze jest w stanie coś osiągnąć,nie traktuje zdobyczy jako szczęśliwy traf tylko naturalną konsekwencję jego pragnień i dążeń - i ceni każde osiągnięcie - także kobietę. Nie spoufalaj się z każdym, bądź fajna i miła ale nie chodź na kawę z każdym kto Cię zaprosi, wybieraj, tych których lubisz, cenisz lub po prostu lepiej czujesz się w ich towarzystwie, w ten sposób nauczysz się rozpoznawać różnice pomiędzy facetami.
Środowisko studentów medycyny jest poza tym specyficzne, mają za dużo nauki i ona jest priorytetem.
Znajdź hobby na zewnątrz, ja tak zrobiłam. Jak musisz w grupie ludzi, także facetów współdziałać razem, to nikt nie patrzy czy jesteś ładna tylko czy jesteś dobra w tym co robisz i jaką jesteś kumpelą - wtedy łatwiej pominąć powierzchowność w kontaktach.

JuliaKaa - bardzo fajnie Ci napisała. smile

Ja dodam od siebie, że rozumiem, że możesz się frustrować, bo w końcu człowiek się zastanawia, jak to jest, że inne dziewczyny mogą, a ja nie. Ale tak źle z Tobą nie jest, skoro Witcher już w pierwszym komentarzu napisał, że takiej dziewczyny szukał, a nawet Cię nie widział na oczy tongue smile

A powodów Twojej sytuacji może być jak zwykle.
Być może Twoi rówieśnicy są jeszcze za mało dojrzali, może muszą dorosnąć do pewnych spraw. Może warto byłoby zainteresować się facetami starszymi od siebie? A może po prostu trafiałaś do tej pory na pewien typ facetów (przeanalizowałaś okoliczności w jakich ich poznałaś i jacy byli, może są jakieś podobieństwa?), którzy więcej gadają niż faktycznie mają do zaoferowania.
Być może faktycznie onieśmielasz, ale przez forum nie rozstrzygnie się, czy to kwestia ludzi, na których trafiasz, a którzy myślą stereotypami, czy kwestia dystansu w Twoim zachowaniu, którego możesz nie być świadoma.

Trochę rad tutaj dostałaś (podchodź do nich z dystansem, każdy pisze - co mu się wydaje, na podstawie własnych doświadczeń, ale nikt Cię nie zna). Natomiast moim zdaniem chyba po prostu najlepiej odpuścić i cieszyć się życiem.
Poznawaj nowych ludzi, ciesz się studiami (polecam wyjazdy na programy wymian typu Erazmus). Chodź na imprezy, znajdź hobby poza studiami, rozwijaj się, bo to jest Twój czas. Uśmiech, dystans do siebie i życzliwość dla ludzi oraz tolerancja dla ich słabości skraca dystans w bezpośredniej komunikacji.
Nawet jeśli ktoś Cię zrani, to jest to element uczenia się ludzi i kształtowania charakteru. I wybieraj. Bo nawet jeśli wtedy ktoś Cię rozczaruje, to pomyślisz, że przynajmniej było warto się angażować. Coś na zasadzie "shoot for the moon - even if you miss you'll land among the stars":) Byle nie popełniać tych samych błędów dwa razy. smile 
Myślę, że kwestia doświadczenia w seksie nie ma znaczenia i też w ogóle bym jej nie poruszała tego tematu z facetem do momentu, kiedy faktycznie nie poczujesz, że masz ochotę przeżyć z nim coś więcej.  Faceci może i są bardziej nastawieni na seks, ale sprowadzanie ich zainteresowania tylko do tego jest mimo wszystko stereotypowym uproszczeniem (przynajmniej u części). Więc myślę, że jeśli będziecie dobrze się dogadywać poza tym, to i ta sprawa się jakoś ułoży. Nie ma co robić z tego problemów. A ten który Cię odtrącił ... A może sam był bez doświadczenia i liczył, że Ty go wtajemniczysz? Ludzie mają swoje wewnętrzne powody i nie zawsze wynikają one z tego, kim Ty jesteś i co zrobiłaś lub nie.

miał doświadczenie, nawet okazywał niezadowolenie z faktu, że jestem zbyt grzeczna dla niego... A wydawał się być wartościowym człowiekiem, aż tracę wiarę w to, że możliwe jest spotkanie kogoś normalnego,wrażliwego i życiowego, z wartościami..

52

Odp: co jest ze mną nie tak?
Fay D. Flourite napisał/a:

theonlyone, gadasz bzdury, nie ma to jak określać ludzi tylko za pomocą wieku, gratuluję bycia tak ograniczonym psychicznie.

Co do autorki, ukhmm, wiesz jak to jest, mówi się że ładne kobiety są najbardziej samotne bo inni boją się do nich zagadać.
Nie ma co się dziwić, sam bym raczej Ciebie nie zarywał na jakieś spotkania, czułbym się gorszy od Ciebie widząc że nie mam czym Ci zaimponować, takim czymś kierują ludzie. Są też tacy którzy jednak próbują szczęścia, ale to takie cwaniaczki by mieć Cię na chwilę.

Był już tu taki sam wątek, może i nawet identyczny? 

Pozdrawiam.

Tylko ja nie rozumiem takiego podejścia. Jak to czym zaimponować? Wrażliwością, wartościami, szacunkiem, zaradnością...myślę, że dużo jest takich osób, ale są bardzo niepewne siebie, a traktowanie kobiet na zasadzie 'nie ta półka' jest dla nich bardzo krzywdzące. Myślę, że przez to mogę tracić okazję do poznawania naprawdę świetnych ludzi, to mnie dobija. Z każdym potrafię rozmawiać, naprawdę nie mam wrogów, ludzie zwracają się do mnie z problemami, żartują ze mną, mówią, że świetnie można za mną się pobawić, porozmawiać...więc to jest chyba wystarczająca pokazanie z mojej strony faktu, że nie jestem zadufaną w sobie cizią, która z pogardą na innych patrzy i ma się za nie wiadomo kogo.. I rzeczywiście, głównie startują do mnie cwaniaczki, zbyt pewni siebie, bezczelni, chcący seksu..Przykre

53

Odp: co jest ze mną nie tak?
Witcher napisał/a:
robingirl napisał/a:

Ale tak źle z Tobą nie jest, skoro Witcher już w pierwszym komentarzu napisał, że takiej dziewczyny szukał, a nawet Cię nie widział na oczy tongue smile

Szukam nadal! tongue
Z tym, że ja siebie uważam za wartościowego faceta, no i nie szukam kobiety tylko dla przygody, a raczej na coś poważniejszego smile

A Autorka akurat ma te cechy, które sobie cenię w kobietach.. big_smile

W takim razie szkoda, że przychodzi nam 'spotkać się' internetowo, a nie naturalną drogą smile No ale mam nadzieję, że Tobie też uda się spotkać kogoś wartościowego smile

54 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-07-08 19:36:59)

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

Ciężko w to uwierzyć, bo raczej każdy zdrowy facet chciałby mieć dziewicę.

A co do reszty, ciężko coś na to poradzić. Ja pisałem tu swego czasu identyczny temat, bo mam tak samo jak Ty. Ludzie takich jak my jest i za mało i musisz się niestety jakoś zacząć przekonywać do tych, na których wcześniej nie zwracałaś uwagi. Ja próbuję właśnie nawiązywać jeszcze szerszy kontakt z kobietami. Jak wyjdzie, tego nie wiem. Pewnie będą ostre zgrzyty, ale lepiej tak niż w ogóle.

I nie słuchaj pitolenia niektórych, jesteś wyjątkowa;)

Swoją drogą czemu ja takich kobiet nie spotykam?

55

Odp: co jest ze mną nie tak?

Witaj według mnie jesteś ok. Jesteś sobą i to chyba najważniejsze. Kiedyś na pewno Ci się w życiu ułoży. Uwierz tylko w siebie. Powodzenia.

56

Odp: co jest ze mną nie tak?
MFG napisał/a:
paaulaa napisał/a:
Bartosz73 napisał/a:

Wierzyć mi się nie chce, że nie ma w twoim otoczeniu chłopaka wartego uwagi. Napisałaś, że już nieraz słyszałaś teksty typu "właśnie ciebie szukam", ale nic z tego nie wynika. A może po prostu nie dajesz szansy? Czasami warto się spotkać raz czy drugi, może akurat to coś da.

ostatnio zostałam odtrącona, gdy chłopak zobaczył, ze się zaczynam bardzo angażować a przy tym zorientował się, że jestem dziewicą..Bardzo mnie skrzywdził swoją drogą

Ciężko w to uwierzyć, bo raczej każdy zdrowy facet chciałby mieć dziewicę.

A co do reszty, ciężko coś na to poradzić. Ja pisałem tu swego czasu identyczny temat, bo mam tak samo jak Ty. Ludzie takich jak my jest i za mało i musisz się niestety jakoś zacząć przekonywać do tych, na których wcześniej nie zwracałaś uwagi. Ja próbuję właśnie nawiązywać jeszcze szerszy kontakt z kobietami. Jak wyjdzie, tego nie wiem. Pewnie będą ostre zgrzyty, ale lepiej tak niż w ogóle.

I nie słuchaj pitolenia niektórych, jesteś wyjątkowa;)

Swoją drogą czemu ja takich kobiet nie spotykam?

a jednak...skutecznie obniżył moje poczucie wartości, zaczęłam myśleć, ze coś jest ze mną chyba nie tak, że za bardzo odstaję od społeczeństwa, jestem dinozaurem, nienormalna, nie zasługuję na nic. Po czasie jednak otrząsnęłam się i stwierdziłam, że to chyba nie we mnie jest coś nie tak w tej kwestii, jestem po prostu wrażliwa i nie traktuję spraw seksu lekko, jak wielu.

swoją drogą, czemu ja nie spotykam takich mężczyzn? wink

57

Odp: co jest ze mną nie tak?

paaulaa założe sie że jeśli będziesz miała juz swoj pierwszy raz za sobą, polubisz seks, otworzysz sie na niego to i wrażliwość na ten temat też sie zmniejszy

Bedziesz sobie mogła po 1 nocy chodzić do łóżka, bo i tak nikt ci licznika nie sprawdzi hehe

58 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-07-08 21:03:34)

Odp: co jest ze mną nie tak?

Trevor, pierdzielisz trochę. Nie każdy tak ma, uwierz mi. Myślę, że autorka miała już niejedną okazję, a to co ją powstrzymuje to właśnie to, że nie ma zamiaru sobie "nabijać licznika po 1 nocy" (lol).

@paaulaa Wejdź sobie w moje posty i zobacz temat założony przeze mnie. My gdzieś tam jesteśmy, serio! Tylko jak widać dla jaj nas ktoś porozmieszczał akurat tak, że nie możemy na siebie trafić.

59

Odp: co jest ze mną nie tak?
Trevor napisał/a:

paaulaa założe sie że jeśli będziesz miała juz swoj pierwszy raz za sobą, polubisz seks, otworzysz sie na niego to i wrażliwość na ten temat też sie zmniejszy

Bedziesz sobie mogła po 1 nocy chodzić do łóżka, bo i tak nikt ci licznika nie sprawdzi hehe

ale to nie chodzi o jakiś licznik nawet...ja nie potrafiłabym pójść do łóżka z kimś do kogo nic nie czuję, czy z kimś, kto chce mnie tylko dla seksu. Nawet brak dziewictwa nic nie zmieniłby w moim podejściu. Dla mnie seks to dopełnienie udanego związku, a nie tylko możliwość zaspokojenia swoich potrzeb

60

Odp: co jest ze mną nie tak?
MFG napisał/a:

Trevor, pierdzielisz trochę. Nie każdy tak ma, uwierz mi. Myślę, że autorka miała już niejedną okazję, a to co ją powstrzymuje to właśnie to, że nie ma zamiaru sobie "nabijać licznika po 1 nocy" (lol).

dokładnie! Miałam już wiele okazji i nie byłam w stanie posunąć się dalej, gdy widziałam, że ktoś ceni seks ponad mnie

61

Odp: co jest ze mną nie tak?
paaulaa napisał/a:
Trevor napisał/a:

paaulaa założe sie że jeśli będziesz miała juz swoj pierwszy raz za sobą, polubisz seks, otworzysz sie na niego to i wrażliwość na ten temat też sie zmniejszy

Bedziesz sobie mogła po 1 nocy chodzić do łóżka, bo i tak nikt ci licznika nie sprawdzi hehe

ale to nie chodzi o jakiś licznik nawet...ja nie potrafiłabym pójść do łóżka z kimś do kogo nic nie czuję, czy z kimś, kto chce mnie tylko dla seksu. Nawet brak dziewictwa nic nie zmieniłby w moim podejściu. Dla mnie seks to dopełnienie udanego związku, a nie tylko możliwość zaspokojenia swoich potrzeb

Mów tak jeszcze, przywracasz ludziom nadzieję big_smile

62

Odp: co jest ze mną nie tak?
MFG napisał/a:

Trevor, pierdzielisz trochę. Nie każdy tak ma, uwierz mi. Myślę, że autorka miała już niejedną okazję, a to co ją powstrzymuje to właśnie to, że nie ma zamiaru sobie "nabijać licznika po 1 nocy" (lol).

@paaulaa Wejdź sobie w moje posty i zobacz temat założony przeze mnie. My gdzieś tam jesteśmy, serio! Tylko jak widać dla jaj nas ktoś porozmieszczał akurat tak, że nie możemy na siebie trafić.

właśnie to mnie niepokoi, że nie możemy na siebie trafić i....jak jednak trafić? big_smile

63 Ostatnio edytowany przez MFG (2015-07-08 21:21:49)

Odp: co jest ze mną nie tak?

Żeby tu była opcja prywatnej wiadomości, to bym Ci powiedział. I nie mówię tylko o sobie, żeby nie było.


@paaulaa wysłałem wiadomość

64

Odp: co jest ze mną nie tak?

Jako dziewica masz trudniej bo potrzebujesz więcej pewności i bezpieczeństwa. Nie ma w tym nic dziwnego, bo raz że może to boleć, dwa że możesz sobie idealizować akt. Nie masz pojęcia czym jest seks, więc to rozmowa głuchego ze ślepym.

Sama możesz sie nakręcać że ktoś ceni seks ponad ciebie za każdym razem jak tylko tego seksu będzie chciał. A będzie chciał jeśli będziesz mu sie podobała, więc to bezsensowne działanie którym sama sobie szkodzisz.

Zawsze możesz chcieć takiego któremu podobać sien ie będziesz. Problem z seksem z głowy.

65

Odp: co jest ze mną nie tak?
Trevor napisał/a:

Jako dziewica masz trudniej bo potrzebujesz więcej pewności i bezpieczeństwa. Nie ma w tym nic dziwnego, bo raz że może to boleć, dwa że możesz sobie idealizować akt. Nie masz pojęcia czym jest seks, więc to rozmowa głuchego ze ślepym.

Sama możesz sie nakręcać że ktoś ceni seks ponad ciebie za każdym razem jak tylko tego seksu będzie chciał. A będzie chciał jeśli będziesz mu sie podobała, więc to bezsensowne działanie którym sama sobie szkodzisz.

Zawsze możesz chcieć takiego któremu podobać sien ie będziesz. Problem z seksem z głowy.

ale ja uważam, że udany związek to również seks i to dobrze, jeśli partnerzy pożądają się nawzajem, to jak najbardziej zdrowe. Tylko, że najpierw trzeba zbudować jakąś emocjonalną bazę, później dołączyć seks i to będzie relacja zbudowana na dobrych podstawach, a już dopełniona bliskością może być w pełni udana.
I to nie jest tak, że przesadzam, rozumiem, że mogę się podobać, ale oczekiwanie seksu na początkowym etapie znajomości, dążenie do zbliżenia za wszelką cenę i słowa, która mają na celu sprawić, że czuję się zbyt staroświecko, przy zerowym zaangażowaniu, okazywaniu starań i dążenie do bliskości mimo mojego oporu, nie świadczy o tym, że ktoś poważnie Cię traktuje. To widać, jeśli ktoś Cię szanuje, czuje do Ciebie i chce żebyś partner dobrze się czuł, a kiedy jest tylko i wyłącznie napalony.

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » co jest ze mną nie tak?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026