netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Zycie z Panem Metalowcem.

4 odpowiedzi4 014 wyświetleńzałożony przez asza86, 04.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zycie z Panem Metalowcem.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Zycie z Panem Metalowcem.

Drodzy Panowie metalowcy smile
Pytanie do was. Jak lubicie sie kochać ? Jaka wazna jest u was wierność w zwiazku i czy jesteście oddani w miłości..?
Dziewczyny związane z Panami metalami mogą także sie wypowiedzieć- opowiedzieć jak wyglądają ogólnie wasze zwiazki.
Pozdrawiam bardzo serdecznie smile

2 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-07-04 20:18:05)

Odp: Zycie z Panem Metalowcem.
asza86 napisał/a:

Drodzy Panowie metalowcy smile
Pytanie do was. Jak lubicie sie kochać ? Jaka wazna jest u was wierność w zwiazku i czy jesteście oddani w miłości..?
Dziewczyny związane z Panami metalami mogą także sie wypowiedzieć- opowiedzieć jak wyglądają ogólnie wasze zwiazki.
Pozdrawiam bardzo serdecznie smile

Znaczy się - wedle Twoich słów - "metalowcy" to jakis osobny gatunek człowieka? Osobny i odrębny pod wieloma wzgledami, bo i pod wzgledem pojmowania wiernosci, oddania i upodobań seksualnych? smile
Pytanie conajmniej dziwne, wybacz. "Metalowiec" to taki sam człowiek jak kazdy inny, z sobie własciwymi dziwactwami, kanonam, temperamentem i systemem wartości. Ze swoimi doswiadczeniami, obciążeniami i fobiami... Wyodrębniać tylko i wyłącznie ten gatunek na podstawie upodobań muzycznych (metal) i prawdopodobnie stylu ubierania się i bycia to mocna przesada...
Ze swojego doswiadczenia tylko - miast szczerze Ci odpowiedzieć - to, iż bycie owym "metalowcem" to zazwyczaj poza, potrzeba poczucia przynaleznosci do jakiejś grupy, objaw jakiegos zagubienia i ...co tu ukrywać jeszcze jakiejś niedojrzałosci. Dlaczego? A dlatego, że człowiek juz ukształtowany i majacy spore godziny obserwacji świata (eufemizm, bo chodzi o wiek) potrafi być otwarty i dostrzegać wszystkie aspekty otaczającej rzeczywistosci. Tu nawiązując do gatunku muzyki: potrafi zauważyć piekno i w innych gatunkach muzyki i przestaje (o ile wczesniej to robił) zasklepiać sie w wąskiej formie niedopuszczając istnienia innych... To kwestia otwartosci i umiejetnosci nabywanej proporcjonalnie do lat. To samo ma sie też ze stylem bycia, ubioru. Wiem, zarzucisz mi, ze to, co tu pisze nazwać mozna konformizmem... Niekoniecznie. Konformizmem jest - według mnie - zdradzenie własnych ideałów i wartosci z jakimi wchodzimy w świat - dla korzysci.
Jak dla mnie - sztywne, kurczowe wręcz - trzymanie sie jednego gatunku, noszenie sie wedle standardów obowiązujących w grupie i głoszenie wartosci, kierowanie sie tym tylko i wyłącznie - oznacza nic innego jak pozerstwo i brak własnego "ja" ze wszystkimi przyległosciami: z charakterem, osobowością, zasadami... Prawie jak w sekcie. To jest raczej domena ludzi bardzo młodfych, którzy na etapie poszukiwania swojego "ja" wchodzą w różne grupy i próbuja sie z nimi utożsamiac...
Nie wiem, czy moje tu słowa cokolwiek Ci wyjasniają. Sam często słuchałem metalu, punk rocka, ale też i muzyki klasycznej, jazzu... Dość szerokie spektrum. Chodziłem w skórze, w glanach, miewałem i krótkiego jeża (za młodu miałem dłuższe włosy smile ). Do dzisiaj też czasami tak chodzę, ale to nie jest zwiazane z żadną "przynależnością" - zawsze bywałem indywidualistą i odludkiem chodzacym własnymi drogami i postępujacy wedle własnych zasad... I mam tak - pomimo wieku - do dzisiaj... Taki swego rodzaju outsider.  A znałem wiele osób z tzw. środowisk (własnie metalowców), którzy, gdy dorośli, założyli rodziny - porzucili wszystko, w co wczesniej wierzyli i tak buńczucznie głosili... A skóry, glany i inne atrybuty (łącznie z zasadami i ideami) zamienili na wzorzyste sweterki... smile

3 Ostatnio edytowany przez asza86 (2015-07-04 22:19:32)

Odp: Zycie z Panem Metalowcem.

Pterodaktyl..nic złego nie miałam na myśli big_smile
Jesli w jakims stopniu urazilam Twoje uczucia PRZEPRASZAM.
Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.

4 Ostatnio edytowany przez pterodaktyl (2015-07-04 23:07:05)

Odp: Zycie z Panem Metalowcem.

Ej? No cos Ty smile Tak odczytałas moja wypowiedź? Jezu...
Nie, broń boże. Ja tylko swoimi słowami chciałem Ci uswiadomić, że sam fakt bycia "metalowcem", tak samo jak ...rastamanem, harcerzem, ministrantem, roznosicielem ulotek, dostawcą pizzy czy skinem (aczkolwiek tu już sama przynalezność rzutuje na poziom intelektualny...) nijak sie ma do jakichś specyficznych kanonów zachowań czy upodobań. To tak, jakby ktos zakładał, ze mężczyźni w okularach, ale łysi mają większe predyspozycje do alergii na czekoladę niż okularnicy z krótkim jezykiem smile Chyba dość obrazowo to wyłuszczyłem? smile Po prostu nie ma co oczekiwać, iz ktoś mieniący sie "metalowcem" bedzie miec jakieś ...własciwe owej grupie fanów muzycznych, oryginalne upodobania czy zasady. Wszystko to kwestia jakim jest człowiekiem. No chyba, ze mamy do czynienia z pozerem, który nie znając własnego "ja" bedzie kalką, będzie nasladować starszych kolegów, bo mu imponują... Ale wówczas wypadałoby takiemu jegomosciowi dac czas na dorośnięcie...
Zatem życie z jednym "Metalowcem" moze być wypełnione agresją i ciężką muzyką, poprzez którą nawet nie usłyszysz jak ma na imię, a z innym "Metalowcem" będziesz potrafiła po wspólnym koncercie w filharmonii podyskutować o irracjonalnych epizodach w twórczosci Gombrowicza...
Ot co smile

P.S.
Ważne jest to, jakim jest człowiekiem, a nie to jakiej słucha muzyki i jak sie nosi...

5

Odp: Zycie z Panem Metalowcem.

W sumie to nie wiem czym miałoby się różnic życie z metalowcem od życia z kimkolwiek innym. Chyba jedynie glanami w które czasami kopnę jak przechodzę przedpokojem, albo jego włosami na mojej połowie łóżka które czasami przygniotę ręką...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Zycie z Panem Metalowcem.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026