netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

4 odpowiedzi3 946 wyświetleńzałożony przez chomik2, 04.07.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Witam wszystkich , z problemem zmagam się odkąd skończyłam 6 lat teraz mam 21 . Wtedy właśnie urodził się mój brat i jakby od tego wszystko się zaczęło , bo wcześniej naprawdę z tego co pamiętam było po prostu normalnie jak w zwykłym domu . Od tego właśnie momentu rodzice kompletnie naprawdę kompletnie mieli mnie w dupie , w sensie , że do tej pory od tamatego czasu , czyli 15 lat żaden z rodziców nawet się ze mną nie pobawił ANI RAZU ani w nastoletnim wieku mnie gdzieś zabrał czy coś . Za to zaczęli mnie wyzywać o najmniejsze gówno no naprawdę(a byłam grzecznym dzieckiem) , dostawałam laczkiem (co akurat znosiłam najlepiej) , ale też pare razy paskiem . Ich ciągle interesował mój brat , jaki to on nie słodki itp - taki , że tak nazwę dowód: moich zdjęć w albumie jest 6 mojego brata 134 - uwierzcie mi że to policzyłam . Potem gdy poszłam do gimnazjum jeszcze bardziej zaczęli mnie wyzywać o wszystko (mimo , że byłam najlepszą uczennicą w klasie , nigdy nie miałam problemów z prawem nawet nie spróbowałam alkoholu ani bucha papierosa - z resztą do dzisiaj ) . Za to mój brat był większy i mogłam już z nim porozmawiać itp , oni już uwagę podzielili na oboje mniej więcej i ja mojego brata pokochałam - w moim domu jego jedynego kochałam tylko . Przyszło liceum - nadal najlepiej się uczyłam , zawsze pasek , zawsze jakieś konkursy itp , problemów też ich żadnych nie robiłam naprawdę . W tym okresie zaczęłam chodzić z moim chłopakiem z którym jestem do dzisiaj ( 5 lat razem ) , i wtedy dopiero się zaczęło . On go nienawidzą , a to nie jest jakiś chłopak co jest kryminalistą itp , pochodzi z normalnej rodziny , trochę koksi ale naturalnie bez sterydów. Oni przez te 5 lat nie zamienili z nim słowa , w domu mam z nim  spotkania które w roku szkolnym mogę mieć raz w tyg we wakacje 3, muszę o 21 wracać najpóżniej i jeszcze liczą mi godziny że mogę być z nim tylko 4 , wyzywają go oczywiście w domu(on o tym nie wie - nie mam serca mu tego powiedzieć) , bo na zewnątrz świętych udają ,od najgorszych od downa itp - jak tak można wgl .... Nie wolno mi też z nim jeździć samochodem . Dodam , że z nim nie śpię , a wyzywają mnie od dziwek , ladacznic itp . Jestem już na studiach na medycynie (nie mam w rodzinie lekarzy)- którą chciałam bo chciałąm sama z siebie , a to że moim rodzicom się to podobało - akurat miałam gdzieś . Kupili mi mieszkanie tam gdzie studiuje bo dom rodzinny mamy w małej miejscowości , gdzie moi rodzice pełnią że tak powiem publiczne funkcje i ogólnie są znani w mieście , bo są majętni do tego . O mieszkanie dbam ,zawsze jest tam porządek , nigdy nic nie leży na swoim miejscu - ogólnie mam naturę pedantki . Jak wracam do domu co tydzień ( tylko dla chłopaka i brata) to oni nadal mną dyrygują , zakazują czegos itp . Ogólnie 3 lata temu przy wzroście 169 ważyłam 67 kg to wyzywali mnie od grubej świni itd , schudłam dzięki ciężkiej pracy i wyrzeczeniom do 52 i teraz mówią że mam anoreksję , chodź nie wyrzucam żadnego jedzenia , jem co mi dają , tylko nie jem żadnych syfów  . W ogóle oni mają naturę wyolbrzymiania problemów . I co mnie martwi mój brat zaczyna się robić jak oni , do tego jest konfidentem - był ze mną u mnie w mieszkaniu kilka dni to tylko dzwonił , że np mam okruszki na stole , nagle też przestał mojego chłopaka lubić , uważa że jestem głupia itp - boję się , że bedzie jak oni że go stracę ... Nigdy od swoich rodziców NIGDY  nie uslyszalam ze są dumni ze mnie ani razu , a uważam ze mieliby powody.... Rodzina mojej matki jest w miarę normalna , mojego ojca to już w ogóle super  tylko oni się tak musieli dobrać . Babcię i dziadka z obu stron bardzo kocham , są po prostu normalni , a nie udają świętych na zewnątrz . W gimnazjum był taki moment kilka dni , że jakieś laski się na mnie uwzięły to potem w kłotniach matka mi potrafi powiedzieć że się nie dziwi że mnie nikt nie lubi ... Chcę też zaznaczyć że mimo tego że mają pieniądze to jakoś super ich nie dostawałam w dzieciństwie - nawet 50 zł na miesiąc , a teraz dostaję na utrzymanie , ale wcale nie mam jakichś najlepszych smartfonów itp raczej najgorszy telefon a stać ich naprawdę na super rzeczy . Moja matka miała jakiś czas temu zmianę na piersi - ale w sumie to nic takiego i wiecie co ? Mnie nawet nie było jej szkoda... Chciałabym kochać moich rodziców , ale nie potrafię , boję się tylko że mój brat będzie jak oni sad pierwszy dzień pracy mam zamiar wziąć ślub z chłopakiem ( to naprawdę prawdziwa miłosć , z resztą on to upokorzenie znosi już te 5 lat) i mam zamiar zerwać wszelkie kontakty z nimi . Matka np ma nie kłamię z 300 par butów których cena mniej więcej 300 złotych a jak się idę kąpać to mi liczy czas lania wody - mogę 3 min ... Pomożcie...

2

Odp: Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Nie wiem, jak można Ci pomóc. Musisz przetrzymać jeszcze troszkę. Sam chciałbym móc powiedzieć, że kocham swoich rodziców. Miałem dość trudne dzieciństwo, mimo że też byłem bezkonfliktowym człowiekiem. Wpadłem w depresję i to obcy człowiek poznany w internecie musiał mnie z niej wyciągnąć, bo rodzice nic nie podejrzewali. W sumie mieli to gdzieś. Nie chcę tu tego wszystkiego opisywać, bo o ile już nie boli, to nie chcę, żeby każdy wiedział. Pogodziłem się z nimi dopiero kilka lat temu. W sumie do mojego ojca dotarło, jak bardzo psychicznie zniszczyła mnie matka i jego bierność. Przynajmniej kochasz brata. Moja siostra wykorzystywała to wszystko, by się wybić w rodzinie. Podkładała miny, bym bardziej psychologicznie obrywał, a ona była głaskana. Nie jestem złym człowiekiem i nie pragnę dla nich źle. Po prostu nie umiem powiedzieć, że po tym wszystkim ich kocham. Przed Tobą jeszcze tylko kilka lat. Będzie dobrze, ważne, że trafilaś na wyjątkowego faceta.

3

Odp: Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Rodziny się nie wybiera, czasami rodzice są podporą a czasami podcinają nogi. Mnie na przykład ojciec nie nauczył, co robić, tylko czego nie robić. Czasami sprawia, że czuję się jak mokra ściera do podłogi.
Ale takie jest życie, trzeba mieć twardą dupę i to wytrzymać, jeśli nie dla nich, to dla siebie.
Być może wyczuli, że nie jesteś konfliktowa, i wykonujesz ich prośby i polecenia, i się nie stawiasz. Więc wykorzystują fakt posiadania przewagi nad Tobą i robią co chcą, niektóre jednostki czerpią nieokiełznaną przyjemność z władania albo i znęcania się nad tymi słabszymi.

4

Odp: Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Tym bardziej z powodu tych przeciwnosci powinnaś być z siebie dumna, bo:
- zdobyłaś edukacje,
- jesteś w związku z dobrym człowiekiem, 
- pracujesz i wkrotce usamodzielnisz się.

Do rodziców musisz się zdystansować i podejść mniej emocjonalnie, bez żalu. Pokazałaś silną wole kiedy wybrałaś medycyne z własnego wyboru, nie ich - wiec jestes w stanie dalej dążyć ta scieżka.

Kupno/wynajem mieszkania dla ciebie moze byc wyrazem pomocy albo proba utrzymania nad toba kontroli, nie wiem dokladnie, aczkolwiek bylabym ostrozna z takimi prezentami. Moi rodzice nauczyli mnie ze jednego dnia daja prezent (np. radio na urodziny) a pol roku pozniej jak zrobiłam cos nie tak po ich mysli to ''oni zabieraja to radio, bo to oni kupili i nalezy do nich''.. Także, to co zapłacone z cudzej kasy jest wciaz cudze (no chyba ze masz papierek na to mieszkanie).

No i tak jak napisali inni - bardzo dużo ludzi nie nadaje sie na rodziców. Do tego grona moge wrzucic i swoich. Nie jesteś sama z tym problemem.

Co do brata, służyłabym mu pomocą bo jednak on nie jest niczego winny i przeciez moze wyrosnąć na całkiem fajnego młodego człowieka.

5

Odp: Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Bardzo jestes odwazny

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nie kocham swoich rodziców , boję się , że przestanę i brata ...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026