netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

29 odpowiedzi13 267 wyświetleńzałożony przez żona 10lat, 08.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

1

Temat: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Pomóżcie kochani, popatrzcie obiektywnie, sama się gubię

Po ślubie 10 lat, fajny mąż, dobry, pracowity , pomaga mi w domu, dzieci go uwielbiają (mamy 3). Chyba jestem nienormalna, jaki mogę mieć kłopot??

Mianowicie kocham go jak brata, ojca, przyjaciela. Zawsze tak było, bardzo go szanuje (zasługuje na to). Czy to normalne, że nie ma chemii (i nie było, wiedziałam że będzie ,,dobrym mężem"), czy u was też tak jest??

Wiem, wiem rzesza z was powie, że mi się w główce pomieszało z dobrobytu, walcie śmiało.

Nigdy męża nie zdradziłam, staram się być z nim szczera. Po rozmowach z nim odnoszę wrażenie, że jemu to w ogóle nie przeszkadza że ja go właśnie tak kocham, uważa że to normalne po tylu latach razem.

Jak myślicie jestem nienormalna, szukam wrażeń, a miłość w tym innym rozumieniu nie istnieje??

Borykacie się z podobnymi problemami??

Kiedyś miałam tylko przebłyski tych głupich myśli, z biegiem lat myślę o tym coraz częściej..

Z góry dziękuję za każą odpowiedź

2

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Moze Ci się to nie spodobać, ale oszukałaś męża, wychodząc za niego - gdyby to przeczytał, miałby podstawy do unieważnienia małżeństwa, jeśli macie ślub kościelny.
Ogolnie... wyszłaś za mąż z wygody i dla dobrobytu, bo znalazłaś dobrego kandydata na męża. Dla mnie to czyste wyrachowanie i nie; nie każdy tak ma.

Ja bym się chyba załamała psychicznie, gdyby mój mąż mi powiedział, ze ''kocha mnie jak siostrę i to od zawsze".

Powiedz, jak się żyję w kłamstwie?
I kolejne pytanie; skoro kochasz męża jak ojca lub brata, to jak się Wam udało dorobić trojki dzieci...?! Dla mnie to podchodzi pod patologie...

I na koniec.. jaka trzeba mieć moralność, żeby się nad tym zastanawiać po 10 latach związku małżeńskiego?
Nie ogarniam.

3 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-03-08 16:09:37)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

kiedy za niego wychodziłaś za mąż - to było z miłości czy z wyrachowania ?

Jeżeli była miłość... to można ją odnaleźć.
O miłość też trzeba dbać, pielęgnować ją....
To zadanie nie tylko dla mężczyzny.

4

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Wyobraz sobie, ze to on Ci oswiadcza, ze kogos znalazl,.kto kocha go naprawde i odchodzi.
Ciekawe jaka by byla Twoja reakcja - moze by sie okazalo, ze kochasz go nad zycie..........
Czy jestes w stanie wyobrazic sobie zycie osobno?
Jezeli nie, to po co zatruwasz sie myslami o motylkach.

Nie prowokuj losu....
Nawet jak bys wychodzila za maz z szalonej milkosci - to po 10-ciu latach wygladalo by to juz tez zupelnie inaczej.

5

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Nie jestes nienormalna,pociesz sie,ze wiele kobiet wychodzi za maz z zimnej kalkulacji... bo dobry ojciec bedzie z niego,bo jest dobrym czlowiekiem przeciez,bo dba i rozpieszcza... znam to az nadto...ale zobacz,ja zdradzilam bo poczulam wreszcie motylki w brzuchu i teraz cierpie...a ty mozesz wlasnie zdradzic bo... no wlasnie czegos wreszcie zabraknie.I wiesz co,zgadzam sie,jest nam za dobrze i pewnie juz nam sie poprzewradzalo w tych naszych glowach!Pisz,pogadamy,ja ciebie rozumiem...

6

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Żono10lat, Halino, to nie jest nienormalne, ale nie jest to uczciwe wobec partnerów. Jeśli wychodzi się za mąż z czystej kalkulacji, dla wygody i z przysłowiowego "rozsądku", to prędzej czy później sami skazujemy siebie na nieszczęście. To w sumie absurdalne, bo jak niby można być nieszczęśliwym w szczęśliwym związku...a jednak. Dlatego, warto wtedy przemyśleć sprawę i rozwiązać ją tak, aby nikt nie był poszkodowany. Utrzymywanie romansu w tajemnicy, nie jest działaniem "dla dobra męża i dzieci", to zwykłe oszustwo i brak szacunku do swojej rodziny. Motylki w brzuchu, są ważne, ale nie najważniejsze w życiu. Prędzej czy później znikają, nie ważne z jakim facetem byśmy nie były. Nie można wiecznie pędzić za motylkami, a właściwie można, czemu nie... teraz jest modne takie jedno słowo SINGIEL/KA.

7

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Margolinko,zgadzam sie,jestem nieszczesliwa,niespelniona,skazalam siebie na bycie w toksycznym zwiazku i mojego meza...niby wszystko mam ale czegos brakuje...straszne uczucie...

8

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Halino, więc albo postaraj się znaleźć te "motylki" w swoim mężu, na nowo, przy odrobinie chęci z obu stron może się udać. Urozmaićcie swoje życie. Wyjedzcie gdzieś razem, zróbcie coś czego dawno nie robiliście... Albo zakończ to, bo taki związek nie ma przyszłości. Jeśli Ty będziesz nieszczęśliwa, to Twoje nieszczęście będzie sięgało cała Twoją rodzinę.
Zamiast marzyć o idealnym kochanku i mężczyźnie z romansów, można zająć się własnym życiem. Tym tu i teraz. Czyżbyś nic już nie czuła do swojego męża?
Macie dzieci?

9

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

No wlasnie,marze o wyidealizowanym kochanku,motylkach w brzuchu...dzieci brak...

10

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Halina, przecież pisałaś że trzeba walczyć o własne szczęście nawet kosztem innych ...

Przy takiej filozofii - po trupach do celu, to chyba nie powinno być dla Ciebie problemem osiągnąć własne szczęscie ?

Jeden kochanek zrobił z Ciebie materac ale z pewnością znajdziesz drugiego który dla Ciebie rozwali swoją rodzinę.
Twój mąż został już wkalkulowany w koszty osiągnięcia Twojego szczęścia... Jaki masz problem ?

11

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???
halina78 napisał/a:

No wlasnie,marze o wyidealizowanym kochanku,motylkach w brzuchu...dzieci brak...

Halino, skoro dzieci brak, to nie czekaj aż się pojawią, bo będzie tylko gorzej.
Jeśli marzenia są dla Ciebie ważniejsze, jeśli do męża nic już nie czujesz...to nic nie stoi na przeszkodzie.
Złóż pozew o rozwód. Nie ciągnij tego. Bądź uczciwa wobec męża, a potem szczęśliwa...i pozwól być szczęśliwym Twojemu mężowi, zamiast trwać przy niekochającej i okłamującej żonie.
To z mojej strony nie była żadna złośliwość, tak to po prostu widzę. Takie są fakty.

12

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Jest dobrym człowiekiem, dobrym ojcem, przyjacielem. Ty jesteś wobec niego uczciwa, nie zdradzasz go nie flirtujesz nie kolegujesz się gdzie popadnie.

Czego chcesz więcej. Nie sądzę aby to było bez chemii, pociągu fizycznego. Macie przecież dzieci a one z powietrza się nie wzięły.
Popatrz ile nieszczęść na tym forum, ile zdrad. Ile razy ludzie się krzywdzą słowem lub czynem. Doceń to co masz, bo masz wielki skarb. Wielki.

Jeśli cię nudzi życie erotyczne popracuj nad tym, coś zmień, dodaj nieco pikanterii.

13

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Halina, "
napisałas :
"A ja powiem wam szczerze,ze teraz to najchetniej ja skrzywdzilabym jakiegos faceta!Mam ochote go rozkochac w sobie do bolu,wykorzystac i potem porzucic:-)Takie tam marzenie.Wiec zaczynam wychodzic,stroje sie i kto wie:-)Nie jest jednak latwo,nie wiem gdzie mam takowego szukac.Gdzie mozna spotkac faceta do seksu?:-)"

- wszystko dlatego że kochanek zamiast rozwalić dla Ciebie swoją rodzinę tylko pobawił się Tobą, zrobił z Ciebie materac i porzucił.
Jak myślisz, co ma ochotę zrobić innej kobiecie Twój mąż, po tym jak został przez Ciebie potraktowany ?

14

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Andy, a ja myślę, że Halina już skrzywdziła "jakiegoś faceta"... jest nim jej własny mąż.
Myślę, że to powinno jej wystarczyć.
Teraz, zamiast szukać "faceta do seksu", powinna najpierw rozstać się z mężem.
Wtedy poszukiwania byłyby znacznie łatwiejsze.
A i szukanie szczęścia i motylków, nie byłoby okupione kłamstwem.

15

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Ciekawi mnie bardzo czy założycielka tematu podjęła jakieś kroki, decyzje?? I jakie były tego konsekwencje?

Jestem w podobnej sytuacji z tym, że nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie czy to co czuję do męża to miłość czy tylko przyzwyczajenie?
Mój mąż jest ode mnie starszy o 15 lat, jesteśmy ze sobą ponad 8 lat, jako małżeństwo dopiero od pół roku, dzieci nie posiadamy. Jesteśmy zgodnym małżeństwem, nie mamy skłonności do kłótni czy awantur i patrząc z boku wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku. Wcześniej nie myślałam o tym, że mi czegoś brakuje. Związałam się z nim mając niespełna 18 lat, był i jest moim jedynym partnerem i może w tym tkwi problem. Nie mam możliwości porównania; nigdy nie rozglądałam się i nie szukałam innego faceta, bo miałam jego i tylko to się liczyło.

W momencie gdy podjęliśmy decyzję o powiększeniu rodziny pojawił się inny mężczyzna... Jest żonaty i nigdy nie będziemy razem, ale samo to, że zwróciłam uwagę na innego zaskoczyło samą mnie. Nasze rozmowy dały mi dużo do myślenia... Czuję, że jesteśmy pokrewnymi duszami, łączy nas chęć tworzenia czegoś nowego podczas gdy mój mąż jest szczęśliwy gdy niczego "nie wymyślam", nic od niego nie chcę. Naprawa czegokolwiek, odmalowanie ścian czy pomoc w jakichkolwiek codziennych czynnościach jest ogromnym problemem i zazwyczaj i tak muszę zrobić to sama. Trochę sama jestem sobie winna, nie potrafiłam wyegzekwować pewnych rzeczy (chciałam być lepsza od jego byłej żony i chciałam żeby miał wszystko). W związku z tym ciągnę 3 etaty: praca, studia, dom.
Te i inne kwestie myślę, że można wypracować, ale największy problem jest w tym, że pomiędzy mną a moim mężem tak jak u koleżanki wyżej nie ma chemii, namiętności i mąż mnie w żaden sposób nie pociąga. Tak naprawdę od samego początku nie było...
Myślałam, że to normalne, że facet zawsze jest chętny na zbliżenie, a kobieta nie za bardzo. Zrozumiałam, że jest inaczej gdy ten drugi przyciągnął mnie do siebie i przytulił (chociażby to, że jest ode mnie wyższy - mąż jest niestety niższy,a wtulić się w wyższego od siebie mężczyznę pozwoliło mi poczuć się kobieco przez duże K). Gdy mnie całował... trudno mi nawet nazwać to co wtedy czułam. Mąż nigdy tak na mnie nie działał. Nie chcemy ranić naszych bliskich i znajomość zakończyliśmy na tym etapie. Boję się teraz, że zawsze będzie mi tego brakowało, a mąż akurat tego nie jest w stanie zmienić.

Mam mętlik w głowie; nie chce go ranić (a i tak to robię). Czuję się okropnie i nie wiem co mam robić? Tak bym chciała żeby ktoś podjął tę decyzję za mnie... Odejść czy zostać i żyć marzeniami...

16

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???
mz200 napisał/a:

Tak bym chciała żeby ktoś podjął tę decyzję za mnie... .

Ale nikt za Ciebie decyzji nie podejmie. Ani na forum, ani w życiu realnym

Masz mętlik w głowie? Musisz go sobie poukładać.
Ale sama, bez udziału żonatego mężczyzny. Bo mętlik tylko się powiększy.

Zacznij od tego co czułaś gdy za niego wychodziłaś za mąż. Dlaczego jest między Wami tak jak teraz.
Jeśli macie jakieś problemy to może najwyższy czas porozmawiać.
Jesli coś Ci nie odpowiada w małżeństwie to trzeba o tym mówić.
Przynajmniej na tyle zasługuje Twój mąż.

Jak coś się psuje to trzeba to naprawiać, a nie od razu wyrzucać.

Czy gdyby nie pojawił się ten drugi to też tak samo myślałabyś o mężu?
Nowości czasem kuszą dlatego, że są nowe. Nie zawsze dlatego, że są lepsze.

17 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-25 09:03:30)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

halina78,mz200
Wyjaśnijcie mi jak to jest?.
Macie "odwagę"zdradzać męża/partnera a brakuje Wam tejże odwagi by powiedzieć prawdę tym których okłamujecie.
Czyżby to było zwykłe tchórzostwo?
Może jednak powiecie im prawdę i w tenże sposób pozbędziecie się swoich dylematów?.
Czy tak nie jest prościej,uczciwiej?.
A może tak wam jest wygodniej,ciekawiej bo bez tej tajemnicy zdradzanie nie będzie już takie ciekawe i podniecające?.
Znowu będzie ta szarość,codzienność?
Ten sam schemat praca-dom-praca?
A w domu ten sam mąż pachnący tak samo.
Nieprawdaż?

18

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

mz200-szczera rozmowa i ...pożegnanie.Szkoda czasu.Mąż przeboleje,a Ty może znajdziesz tego bardzej"chemicznego".
Mamy tylko jedno życie i nie warto nikogo ranić i jednocześnie być nieszczęśliwą
Powodzenia.

19 Ostatnio edytowany przez KGB (2013-04-25 09:35:45)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Alterego  ale "plujesz jadem" ... odnoszę wrażenie, że problematyka postu źle została zrozumiana.

żona10 lat - nie jesteś nienormalna. Kiedyś pewna kobieta która świętowała pięćdziesięciolecie małżeństwa powiedziała mi że po tylu latach to tak jak kazirodztwo.  Ja również mam 10 letni staż małżeństwa i często odnoszę takie wrażenie jak ty. Powinnaś jednak wiedzieć, że ta miłość bez splendoru i fajerwerków jest o wiele bardziej wartościowa, stabilna, dojrzalsza i nie ponosisz ryzyka, że za chwilę motylki zdechną.

Gdyby przyszło ci do głowy spróbować czegoś innego to koniecznie zastosuj profilaktykę i obowiązkowo przeczytaj posty na forum w tematyce " Zdradziłam żałuję ".

Jeśli oczekujesz od swojego małżeństwa czegoś więcej, nudzi cię to popracuj nad rozpaleniem atmosfery. Jest wiele sposobów na pobudzenie endorfin, adrenaliny, dopaminy i wszystkich innych składowych szeroko rozumianego szczęścia.

20 Ostatnio edytowany przez Alterego1 (2013-04-25 10:12:04)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

KGB
A gdzież Ja pluję tym jadem?.Zwróć też uwagę że,to nie było do autorki wątku która jak mniemam trafiła jeszcze przed faktem z wątpliwościami na ten portal.To jest duży plus dla Niej bo ma jak kaźdy wątpliwości i nie boi się pytać co ma z tym zrobić by było lepiej a nie gorzej.W przypadku haliny i mz200 sprawa jest zupełnie inna bo one poszły o krok dalej nie zwaźając na to że,mogą komuś wyrządzić krzywdę.Najdalej poszła właściwie halina 78 w swoich poczynaniach.
Dlaczego moim zdaniem to tchórzostwo(nie traktuj tego słowa stricte jako obrazę)?
Bo tak właśnie jest że,łatwiej jest zdradzić niż wykazać się odrobiną odwagi by powiedzieć partnerowi w czym rzecz.I wtedy albo to się naprawia albo drogi obojga rozchodzą się i szuka się tegoź szczęścia(motylków,emocji)osobno.
PS.Nie szukaj w każdym moim poście jadu,nienawiści,itd. bo jej tam nie ma.Szczerze.
Może mam swoisty sposób przekazywania myśli,emocji ale nie ma to nic wspólnego z nienawiścią.Daleko mi do tego.
Mam też pytanie do autorki
Czy mogłabyś dookreslić to uczucie do męża?.Tzn.piszesz że,żywisz do niego uczucia tak jak do kolegi,brata.Czy można to uczucie nazwać przyjaźnią?.
Jeśli tak to czy to coś złego źe,męża i żonę lączy przyjaźń?.
Własciwie co to jest miłość?.
Czy czasem przyjaźń nie jest jednym z elementów tejże miłości?
Ja uważam że,tak bo bez przyjaźni miłość jest jakby trochę uboga.
Te emocje,motylki itd są super ale z czasem mijają i co wtedy jeśli nie ma też przyjażni?.

21

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

A w mojej ocenie te kobiety wypowiadające się w tym wątku są uzależnione od emocji i mają problem z prawdziwą bliskością.

Prawdziwa dojrzała miłość jest "nudna", właśnie tak opierająca się na szacunku, wzajemnym zrozumieniu. Uzeleżnieniowcy z lękiem przed bliskością sabotują takie związki, nie potrafią się w nich odnaleźć. Szukają sobie haju w postaci kochanka. Niestety po kochanku zostanie tylko niesmak, rozbijemy fajny związek i będzie d.....

W mojej ocenie problem tkwi w osobach pytających. To one powinny zająć się zrozumieniem co nimi powoduje. Tak nigdy nie zaznają szczęścia, bo nawet jak trafią na fascynującego kochanka to jak dojdzie do prawdziwej miłości i bliskości to znowu będą uciekać.

22 Ostatnio edytowany przez mz200 (2013-04-25 16:38:08)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Luc wiem, że nikt za mnie decyzji nie podejmie, chociaż bardzo bym tego chciała... Wychodząc za mąż byłam bardzo szczęśliwa. Zmieniło się to po tym jak poczułam namiętność, pociąg fizyczny do innego mężczyzny. Niby to tylko przytulenie, pocałunek ale poczułam się jak nigdy dotąd i boje się, że już zawsze będzie mi tego brakowało w obecnym związku. To tak jak z gotowaniem - póki nie znamy smaku jakiejś przyprawy to nam jej nie brakuje... Głupi, prosty przykład, a myślę, że obrazuje mój aktualny stan.
Z mężem rozmawiam praktycznie codziennie od dwóch tygodni, wylewam przy tym ogromne ilości łez. Szkoda mi naszego wspólnego życia, które lubiłam; szkoda mi mojego męża i mam do siebie ogromny żal, że go ranię. Wszyscy mówią on jest dobry, szanuje Cię, nie pije, nie bije... Ja to doceniam, ale czy to jest jakiś wyczyn? To chyba powinien być standard w normalnym związku, czy się mylę?

Odnosząc się do słów Alterego1 to nie czuję żebym zdradziła męża i nigdy bym tego nie zrobiła. Fakt poddałam się chwilowemu uniesieniu i dwukrotnie pozwoliłam się pocałować, ale na tym był koniec. Nie jestem osobą bez serca i mam z tego powodu bardzo duże wyrzuty sumienia. Czasu nie cofnę...
Nie czuje się również tchórzem, gdyż ja rozmawiam z mężem o problemach, o tym co mi się nie podoba, a także o tym, że brak mi tej namiętności. I łączy nas przyjaźń, to na pewno. Tylko związek nie polega chyba na samej przyjaźni i przywiązaniu?? Proszę niech wypowiedzą się osoby z podobnym stażem w związku. Czy po 8/10 latach jest możliwa nutka szaleństwa i pozytywnych emocji w związku?

Ehdi Twoja teoria o ucieczce ze związku z powodu bliskości jest, przynajmniej w moim przypadku, kompletnie nietrafiona. Gdybym chciała uciekać z tego powodu to uciekłabym dużo prędzej, pewnie po ok. pół roku żeby się nie przywiązać. Nie jestem też uzależniona od emocji, chociaż szukam ich ale z moim partnerem a nie z sąsiadem...

23

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

mz200 proszę napisz do mnie, podaj do siebie kontakt.. Potrzebuję dowiedzieć się jak u Ciebie się to skończyło, bo mam teraz ten sam problem i identyczną sytuację... napisz coś na adres:     mika1979<małpa>tlen.pl    potrzebuję pomocy

24 Ostatnio edytowany przez WaltonSimons (2016-02-01 11:35:26)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Autorko, Halino78 (nie przeczytacie, bo to posty sprzed dwóch lat, ale co szkodzi zaadresować) i przede wszystkim mz200 - szukacie "haju", a nie miłości. Zauroczenie, motylki w brzuchu... to reakcja chemiczna w mózgu. Ona mija. Zawsze. I zawsze skończy się to na tym, że będziesz za nimi tęsknić. Jeśli nie jesteście w stanie tego zaakceptować, w ogóle nie wchodźcie w związki; luźne relacje seksualne są dziś popularne i nie będziecie miały problemów, by co rok-dwa zmieniać partnerów seksualnych, gdy motylki miną. A miną, bo tak jest skonstruowany nasz mózg.

25

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

dziewczyny jak zakończyły się Wasze historię? czy jest szansa pokochać męza? jak radziłyście sobie po odejsciu - te które odeszły? obawiam się że nie kocham męza a raczej kocham jak przyjaciela ale nie wyborażam sobie odejścia i konsekwencji z nim związanych

26 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2017-04-27 18:36:26)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Mogłabyś trochę opowiedzieć o miłości do brata, abyśmy mogły ocenić? Bo nie wiemy czy jak kochasz rodzeństwo to je szanujesz, czy oszukujesz ze strachu i wygody..?

upps  Kto to wykopał?? :DDD

27 Ostatnio edytowany przez itguy (2017-04-27 18:42:52)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Normalne, facet za dobry -> brak emocji

https://www.youtube.com/watch?v=8WgW1LKvz14

A tutaj relacja z akcji w terenie, jak się ma poukładany facet vs wygadany koleś luzak
https://www.youtube.com/watch?v=4w6NDHECMwc

28

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Pani Autorka
Nie przejmuj się, że kochasz go jak brata.
Pooglądaj sobie taki serial "Gra o Tron", tam kochać jak brata nabiera nowego znaczenia.
Także nawet jak laska powie kocham Cię jak brata, to zawsze można dopytać czy tak jak w
"Grze o Tron".
Pozdrawiam

29

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???
Cyngli napisał/a:

Moze Ci się to nie spodobać, ale oszukałaś męża, wychodząc za niego - gdyby to przeczytał, miałby podstawy do unieważnienia małżeństwa, jeśli macie ślub kościelny.

W jaki sposób jest to podstawa do unieważnienia ślubu kościelnego?

30 Ostatnio edytowany przez starr (2017-04-28 21:08:48)

Odp: Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Odpowiem tylko na pytanie zawarte w temacie.
[joke]Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie, że w każdym małżeństwie, po dziesięciu latach, seks to jakby kazirodztwo...
Czyli to normalne, nie ma się nad czym zastanawiać... [/joke]

ooopsssss... też się dałem wrobić w wykopki... big_smile

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dobry mąż, kocham go jak brata, czy to normalne???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026