netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Uczucia

22 odpowiedzi3 260 wyświetleńzałożony przez artagnan, 26.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Uczucia

Uczucia porównuję do ognia. Zależy z czego się zrobiło ognisko, ze słomy, z drewna, czy pali się węglem.
Te ze słomy to właśnie chwilowe zauroczenie, to zdrady i potem bagno w życiu.
Słoma szybko się zapala i daje olbrzymi płomień, który za chwilę z braku paliwa gaśnie.
Drewno jest paliwem dłuższym w spalaniu, ale gdy poleje się trochę wody szybko gasi resztę żaru.
Najmocniejszym i najtrwalszym jest węgiel. Ten trzyma długo żar i daje ciepło.
Czasem zdarza się źdźbło słomy które padnie do tego ogniska, ale spłonie i nawet śladu nie pozostawia.

Podobnie jest z uczuciami.
Ta słoma to zwykłe zauroczenie. Pomylenie zewnętrznego miłego wizerunku z tymi prawdziwymi wartościami które tkwią w środku.
Drewno jako powszechnie dostępny środek jest tym co w dzisiejszych czasach staje się powszechne.
Kilkuletnie małżeństwo i przy pierwszym zawirowaniu rozwód.
Węgiel to już w dzisiejszych czasach materiał deficytowy. Na skutek pędu, pośpiechu i pogoni za kasą ludzie zatracili własne pragnienia i idą na łatwiznę.Problem ? Dobra, możemy się rozstać. Ty bierzesz dziecko, ja płacę alimenty i cześć.
Gdy ona chce podziału majątku i czegoś, czego nie potrafi określić staje się zimną i wyrachowaną suką.
On zapominają o tych słodkich z nią chwilach i z powodu jej zaciekłości traktuje ją jak wroga publicznego.
Staje się zimnym i wyrachowanym skurwy....synem.

Przecież to tylko ludzie. Tacy ułomni i z wadami. Oni tylko zapominają o tym co w życiu ma wartość.
Zapominają o rodzinie, o miłości, o tym co sprawiało im radość.

Tych co rozpalają ognisko węglem jest już coraz mniej.
Określa się ich jako moherowe bereciki, matki polki, słabych frajerów, itp.......

Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.

A co by było, gdyby..............?

2 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2015-06-26 11:17:30)

Odp: Uczucia
artagnan napisał/a:

Uczucia porównuję do ognia. Zależy z czego się zrobiło ognisko, ze słomy, z drewna, czy pali się węglem.
Te ze słomy to właśnie chwilowe zauroczenie, to zdrady i potem bagno w życiu.
Słoma szybko się zapala i daje olbrzymi płomień, który za chwilę z braku paliwa gaśnie.
Drewno jest paliwem dłuższym w spalaniu, ale gdy poleje się trochę wody szybko gasi resztę żaru.
Najmocniejszym i najtrwalszym jest węgiel. Ten trzyma długo żar i daje ciepło.
Czasem zdarza się źdźbło słomy które padnie do tego ogniska, ale spłonie i nawet śladu nie pozostawia.

Podobnie jest z uczuciami.
Ta słoma to zwykłe zauroczenie. Pomylenie zewnętrznego miłego wizerunku z tymi prawdziwymi wartościami które tkwią w środku.
Drewno jako powszechnie dostępny środek jest tym co w dzisiejszych czasach staje się powszechne.
Kilkuletnie małżeństwo i przy pierwszym zawirowaniu rozwód.
Węgiel to już w dzisiejszych czasach materiał deficytowy. Na skutek pędu, pośpiechu i pogoni za kasą ludzie zatracili własne pragnienia i idą na łatwiznę.Problem ? Dobra, możemy się rozstać. Ty bierzesz dziecko, ja płacę alimenty i cześć.
Gdy ona chce podziału majątku i czegoś, czego nie potrafi określić staje się zimną i wyrachowaną suką.
On zapominają o tych słodkich z nią chwilach i z powodu jej zaciekłości traktuje ją jak wroga publicznego.
Staje się zimnym i wyrachowanym skurwy....synem.

Przecież to tylko ludzie. Tacy ułomni i z wadami. Oni tylko zapominają o tym co w życiu ma wartość.
Zapominają o rodzinie, o miłości, o tym co sprawiało im radość.

Tych co rozpalają ognisko węglem jest już coraz mniej.
Określa się ich jako moherowe bereciki, matki polki, słabych frajerów, itp.......

Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.

A co by było, gdyby..............?

Skoro wszyscy już wiemy, gdzie gdzie lezy problem. To co, zamykamy forum?

ps.
Teoria prosta jak temat paliw kopalnych do których obecnie coraz trudniej pozyskać smile (żarcik). Porównanie ma swoje plusy, bo pozwala posługiwać sie uproszczeniami, czyli oferuje wygodę. Ale czy naprawdę uczucia można porównywac z czymkolwiek, skoro samo opisanie ich jest niewyobrażalnie trudną sprawą? Z puentą poniekąd sie zgodzę. Ba nawet napisze czemu się tak dzieje, że autorzy (ogranicze się do słowa - zwykle) są sobie winni. Bo nie potrafią być samokrytycznie. Bo nie chcą w sobie dostrzec własnych wad i nie przyznają się do błędów. Źle oceniają następstwa swoich czynów, albo w ogóle się nie zastanawiają nad tym. A potem umywają się od odpowiedzialności. W zyciu istnieje możliwośc konfrontacji - i zawsze druga strona będzie miąła swoje argumenty - ważne dla niej. Spojrzenie otoczenia, nasze spojrzenia - to ocena subiektywna, próba zajęcia stanowiska, mniej lub barziej przychylnego. Różnica między aktywna - piszącą stroną, a drugą polega na tym, że ta druga strona nie założyła swojego tematu na tym forum.

3

Odp: Uczucia

o.O
Wydaje mi się, że to miejsce nie jest dla Ciebie AUTORZE TEMATU.
Idź na filozofię, tam spełnisz swe marzenia i tam będziesz się produkować.

Nie wszystko jest takie proste jak nam się to wydaje.
Poza tym OSOBA, KTÓRA W TAKI SPOSÓB PISZE - NIE DOZNAŁA NIGDY TEGO, CO LUDZIE, KTÓRZY TUTAJ PISZĄ.
...więc skończ, bo nie rozumiem, po co tu weszłaś i marnujesz czas na nas. wink
pzdr.

4

Odp: Uczucia
artagnan napisał/a:

Uczucia porównuję do ognia. Zależy z czego się zrobiło ognisko, ze słomy, z drewna, czy pali się węglem.
Te ze słomy to właśnie chwilowe zauroczenie, to zdrady i potem bagno w życiu.
Słoma szybko się zapala i daje olbrzymi płomień, który za chwilę z braku paliwa gaśnie.
Drewno jest paliwem dłuższym w spalaniu, ale gdy poleje się trochę wody szybko gasi resztę żaru.
Najmocniejszym i najtrwalszym jest węgiel. Ten trzyma długo żar i daje ciepło.
Czasem zdarza się źdźbło słomy które padnie do tego ogniska, ale spłonie i nawet śladu nie pozostawia.

Podobnie jest z uczuciami.
Ta słoma to zwykłe zauroczenie. Pomylenie zewnętrznego miłego wizerunku z tymi prawdziwymi wartościami które tkwią w środku.
Drewno jako powszechnie dostępny środek jest tym co w dzisiejszych czasach staje się powszechne.
Kilkuletnie małżeństwo i przy pierwszym zawirowaniu rozwód.
Węgiel to już w dzisiejszych czasach materiał deficytowy. Na skutek pędu, pośpiechu i pogoni za kasą ludzie zatracili własne pragnienia i idą na łatwiznę.Problem ? Dobra, możemy się rozstać. Ty bierzesz dziecko, ja płacę alimenty i cześć.
Gdy ona chce podziału majątku i czegoś, czego nie potrafi określić staje się zimną i wyrachowaną suką.
On zapominają o tych słodkich z nią chwilach i z powodu jej zaciekłości traktuje ją jak wroga publicznego.
Staje się zimnym i wyrachowanym skurwy....synem.

Przecież to tylko ludzie. Tacy ułomni i z wadami. Oni tylko zapominają o tym co w życiu ma wartość.
Zapominają o rodzinie, o miłości, o tym co sprawiało im radość.

Tych co rozpalają ognisko węglem jest już coraz mniej.
Określa się ich jako moherowe bereciki, matki polki, słabych frajerów, itp.......

Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.

A co by było, gdyby..............?

Dawno już nie czytałam takich bzdetów.

5 Ostatnio edytowany przez Excop (2015-06-26 13:43:31)

Odp: Uczucia
artagnan napisał/a:

Uczucia porównuję do ognia. Zależy z czego się zrobiło ognisko, ze słomy, z drewna, czy pali się węglem.
Te ze słomy to właśnie chwilowe zauroczenie, to zdrady i potem bagno w życiu.
Słoma szybko się zapala i daje olbrzymi płomień, który za chwilę z braku paliwa gaśnie.
Drewno jest paliwem dłuższym w spalaniu, ale gdy poleje się trochę wody szybko gasi resztę żaru.
Najmocniejszym i najtrwalszym jest węgiel. Ten trzyma długo żar i daje ciepło.
Czasem zdarza się źdźbło słomy które padnie do tego ogniska, ale spłonie i nawet śladu nie pozostawia.

Podobnie jest z uczuciami.
Ta słoma to zwykłe zauroczenie. Pomylenie zewnętrznego miłego wizerunku z tymi prawdziwymi wartościami które tkwią w środku.
Drewno jako powszechnie dostępny środek jest tym co w dzisiejszych czasach staje się powszechne.
Kilkuletnie małżeństwo i przy pierwszym zawirowaniu rozwód.
Węgiel to już w dzisiejszych czasach materiał deficytowy. Na skutek pędu, pośpiechu i pogoni za kasą ludzie zatracili własne pragnienia i idą na łatwiznę.Problem ? Dobra, możemy się rozstać. Ty bierzesz dziecko, ja płacę alimenty i cześć.
Gdy ona chce podziału majątku i czegoś, czego nie potrafi określić staje się zimną i wyrachowaną suką.
On zapominają o tych słodkich z nią chwilach i z powodu jej zaciekłości traktuje ją jak wroga publicznego.
Staje się zimnym i wyrachowanym skurwy....synem.

Przecież to tylko ludzie. Tacy ułomni i z wadami. Oni tylko zapominają o tym co w życiu ma wartość.
Zapominają o rodzinie, o miłości, o tym co sprawiało im radość.

Tych co rozpalają ognisko węglem jest już coraz mniej.
Określa się ich jako moherowe bereciki, matki polki, słabych frajerów, itp.......

Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.

A co by było, gdyby..............?

Jak ja lubię taką żonglerkę słowem.:)
Przyznam, że porównanie uczuć do paliw trzech wymienionych rodzajów to znakomity pomysł odniesienia do współczesnych związków.
Co z tego, że to metaforyczne uproszczenie i pomieszanie wartości energetycznej danego paliwa z rolą odpowiedzialnych za utrzymanie żaru?
Ważne, że obrazowość sformułowań jasno przedstawia różnicę między bieganiem po coraz to nowe wiązki słomy lub szczapy drewna a spokojnym dokładaniem kilku kawałków świadka karbonu do paleniska?
Jedno sformułowanie bym zmienił. Zamiast "Węgiel, to w dzisiejszych czasach to towar deficytowy", powiedziałbym: "Węgiel w dzisiejszych czasach przestał być modny, jako paliwo".

Natkap, troszkę dystansu.:)

6

Odp: Uczucia

Zgadzam się z teorią deficytu, moda mi się absolutnie nie kojarzy ze związkami, chyba,że w pewnych kręgach. Dla mnie to dziedzina ponadczasowa.
Rządzi nami pośpiech, egoizm, brak szacunku dla innych, płytkość, roszczeniowość, materializm. Błądzimy, to ludzkie, ważne tylko, by wyciągnąć z tego wnioski i naprawić wyrządzone zło, albo przynajmniej przestać szkodzić innym i sobie.  A nie brnąć łamiąc serca i pozostawiając przykre wspomnienia i traumę.
I nie zgadzam się z natkap, to jest proste. My niepotrzebnie komplikujemy, podchodząc za mało rozumowo, za bardzo emocjonalnie. Nadinterpretując słowa i gesty, rozkminiając rzeczy nieistotne, przez brak samokrytycyzmu i refleksji nieobiektywnie oceniając, szukając winnych zamiast odpuścić i zacząć od nowa. Krzywdy małe, czy wielkie, się nie odstaną.
A czy ktoś, kto tego nie doznał, nie potrafi ocenić? Bzdura. Nie my, to ktoś w otoczeniu, zło jest wszędzie. A obraz z boku bywa obiektywniejszy, osobie niezaangażowanej często łatwiej doradzić i pomóc.
Cenię sobie to forum, mogę powiedzieć, że mnie "wyprostowało", pokazało punkt widzenia z różnych stron, obudziło empatię, nadało właściwy kierunek myśleniu i postępowaniu. Odmienność stylów i sposobów myślenia wypowiadających się pozwala znaleźć wszystkim coś dla siebie.

7

Odp: Uczucia

A przepraszam, może Pan zrobić jeszcze analizę dla eko groszku, ewentualnie ogrzewania gazowego, lub tez olejowego??

8 Ostatnio edytowany przez natkap (2015-06-26 15:15:25)

Odp: Uczucia

Nikt nie musi się ze mną zgadzać  w tym temacie. smile
Ludzie są różni, mają odmienne charaktery, czasem inne spojrzenie na świat, na pewne sprawy.
Jedna osoba bardziej wrażliwsza od drugiej, bardziej emocjonalna.
Przykład rozwodu - wiadomo, że nie powinno podejmować się pochopnych decyzji, zapominać o pięknych chwilach z partnerem/partnerką, ale ludzie są różni, jedni uważają flirt za zdradę, a drudzy dają szansę tej osobie, bo dla nich to nie jest zbyt istotna sprawa.
Jeden zostanie zraniony słowem i odejdzie, a drugi uzna to za wypowiedzenie słów w złości.

Kiedyś tylu rozwodów nie było, ani zdrad, a to tylko dlatego, że kiedyś ludzie się wstydzili przed innymi,
CO LUDZIE POWIEDZĄ..
Jestem zdania, że ludzie powinni dbać o swoje uczucia, dawać sobie szansę, nie marnować czasu na kłótnie i nie podejmować pochopnych decyzji.
Nie powinni również pałać do siebie nienawiścią, ale chyba nie tylko ja słyszałam, że od miłości do nienawiści jeden krok?

NIE FILOZOFUJMY, BO TO NIE MA SENSU. TEN TEMAT NIE MA KOŃCA,
BO ILE LUDZI - TYLE OPINII.

9 Ostatnio edytowany przez starlet007 (2015-06-26 16:31:27)

Odp: Uczucia

Wypowiadanie się na tym forum to w głównej mierze filozofowanie. W wielu wątkach mało suchych faktów, a dużo podejrzeń, hipotez, insynuacji, pobożnych życzeń.  Oceniający, rzadko znając osobiście autora i jego sytuację, też mogą tylko gdybać i przypuszczać. Cennym jest zachować obiektywizm i DYSTANS, nie odreagowywać swoich niepowodzeń, żalów i antypatii.
A alegoria w tym wątku głęboka i trafna. I jak Media Markt ... tongue

10

Odp: Uczucia
natkap napisał/a:

.
Kiedyś tylu rozwodów nie było, ani zdrad, a to tylko dlatego, że kiedyś ludzie się wstydzili przed innymi,
CO LUDZIE POWIEDZĄ..

Zgadzam się, że kiedyś nie było tylu rozwodów, mimo, że ich orzekaniem zajmowały się sądy rejonowe, a nie okręgowe. Teoretycznie, bo logistycznie było łatwiej, tak wielu ich nie było.
Mogę także, od biedy, przyjąć tezę, że "kiedyś było mniej zdrad", ale to "kiedyś" do mnie nie przemawia. Kiedy bowiem, 200, 150 czy 25 lat  temu?
Zdrady, niestety, były zawsze i raczej ich częstotliwość nie była ograniczana obawą przed ludzkimi językami.
"Kiedyś" było po prostu, inaczej. Nie było Internetu, telefonii komórkowej. Ba, telefon stacjonarny był niegdyś wyznacznikiem statusu raczej, a nie wygodnym środkiem łączności.
Inna była rola kobiety, mimo szlachetnych zapisów konstytucyjnych.
Nie było możliwości wolnej migracji w kraju, bez wiedzy wiadomych służb, a tym bardziej poza jego granice.

Sądzę, że "co ludzie powiedzą" miało i ma dotąd znaczenie w kręgach ortodoksji katolickiej, bo dulszczyzna miała i ma się tam dobrze.

Nie musisz zgadzać się z tym, co napisałem, Natkap.:)

11

Odp: Uczucia

Prawdopodobnie zostanę uznany przez grono przemiłych pań, za szowinistę. Ale.....
Facet bierze sobie za żonę kobietę, którą wybrał ( nieświadom tego że to kobieta go wybrała ).
Nie chce jej zmieniać, ani zamieniać, Nie che żeby była inna. Biedaczek, nawet nie wie jaka jest prawda.
Kobieta po ślubie jeszcze jako tako toleruje nawyki kawalerskie męża i daje mu luźne cugle do czasu ......

Najczęściej po urodzeniu dziecka, ten duży chłoptaś uważa że skoro mamusia w jego domu opędzała cały bałagan, a tatuś brał flaszkę i szedł na ryby więc i on idzie w jego ślady.
A tu nagle żona, matka dzieciom oznajmia mu że odchodzi.................

To tak w skrócie dzień z życia dzisiejszych małżeństw.
Śmieszne ? Smutne ?
Moi drodzy, to tylko prawdziwe życie w realu.

Młodzi ludzie zamiast wypracować sobie partnerski układ, podzielić obowiązki, rozłożyć ciężar zmagań rodziny proporcjonalnie do sił i możliwości chcą ze swego życia robić sobie raj, a dla innych piekło.
Nie mają ochoty i woli, nie mają zamiaru poświęcać się na naukę życia razem.
Większość układów funkcjonuje na zasadzie FF, luźnego związku opartego na seksie i podłożu materialnym.
Dla większości pomimo miauczenia o miłości jest to układ na zasadzie umowy kupno - sprzedaż.
To nie małżeństwo, to kontrakt na kilka lat zakończony rozwodem i obarczony dla jednych alimentami, dla innych ciężarem wychowywania dziecka.
Targi i przepychanki o kasę o spokój, o odpowiedzialność, pokazuj za chwilę jaka to była WIELKA MIŁOŚĆ.
Do dupy z taką miłością.

Dla mnie ( bo tak to widzę ) powinno się wprowadzić dwa typy małżeństw.
Czasowe i stałe.
Czasowe powinno być kontraktem góra 5 letnim. Po tym czasie po obopólnej zgodzie przedłużyć układ na jeszcze 3 lata.
Gdy po tym okresie para wyraża wolę i ochotę bycia razem uzyskuje statut związku stałego.

Po takim układzie nie ma spraw rozwodowych, nie ma żalu i łez, nie ma pretensji o zdradę.
Jest kontrakt, zakres obowiązków i przywilejów.
Są kary i premie.
Wszystko jasne. Jest seks i nic więcej.
Po zakończeniu związku single wchodzą w obieg wtórny i jako odrzut niejako wybrakowany, bądź też zużyty stają się towarem mniej poszukiwanym, a czasem tylko jako produkt zastępczy.
Po kilku takich operacjach osobniki powinny być po gruntownym przebadaniu przeznaczeni jako źródło surowców wtórnych czyli dawcy narządów.

No bo skoro ludzi nie stać na życie w układzie rodzinnym, to po jakie licho pozwalać takim indywiduom na życie na najwyższym poziomie.
A co mi tam. Niech mają co chcą.

12

Odp: Uczucia

Zgadzam się, że kiedyś nie było tylu rozwodów, mimo, że ich orzekaniem zajmowały się sądy rejonowe, a nie okręgowe. Teoretycznie, bo logistycznie było łatwiej, tak wielu ich nie było.
Mogę także, od biedy, przyjąć tezę, że "kiedyś było mniej zdrad", ale to "kiedyś" do mnie nie przemawia. Kiedy bowiem, 200, 150 czy 25 lat  temu?
Zdrady, niestety, były zawsze i raczej ich częstotliwość nie była ograniczana obawą przed ludzkimi językami.
"Kiedyś" było po prostu, inaczej. Nie było Internetu, telefonii komórkowej. Ba, telefon stacjonarny był niegdyś wyznacznikiem statusu raczej, a nie wygodnym środkiem łączności.
Inna była rola kobiety, mimo szlachetnych zapisów konstytucyjnych.
Nie było możliwości wolnej migracji w kraju, bez wiedzy wiadomych służb, a tym bardziej poza jego granice.

Sądzę, że "co ludzie powiedzą" miało i ma dotąd znaczenie w kręgach ortodoksji katolickiej, bo dulszczyzna miała i ma się tam dobrze.

Nie musisz zgadzać się z tym, co napisałem, Natkap.:)

Luuuuzik... ile ludzi, tyle opinii. big_smile

13

Odp: Uczucia
natkap napisał/a:

o.O
Wydaje mi się, że to miejsce nie jest dla Ciebie AUTORZE TEMATU.
Idź na filozofię, tam spełnisz swe marzenia i tam będziesz się produkować.

Nie wszystko jest takie proste jak nam się to wydaje.
Poza tym OSOBA, KTÓRA W TAKI SPOSÓB PISZE - NIE DOZNAŁA NIGDY TEGO, CO LUDZIE, KTÓRZY TUTAJ PISZĄ.
...więc skończ, bo nie rozumiem, po co tu weszłaś i marnujesz czas na nas. wink
pzdr.

I owszem, podpiszę sie pod tym, zwłaszcza po lekturze innych postów Autora... Myślę, że musi jeszcze duzo czasu minąć i dużo się jeszcze wydarzyć, by nastąpiło i zrozumienie lub weryfikacja takich "mądrości". A co do załozenia, iż piszący na Forum "są sami sobie winni" - patrz wyzej (musi upłynąć jeszcze dużo...)

14

Odp: Uczucia
natkap napisał/a:

Luuuuzik... ile ludzi, tyle opinii. big_smile

O, i to mi się podoba.:)

15

Odp: Uczucia

Dobry pomysł, nawet z tym rozpędem co do wykorzystania jako surowiec wtórny, nowatorskie, ale pożyteczne, całym sercem jestem za pobieraniem narządów smile Czasowość małżeństw może obudziłaby w nas większe poczucie przyzwoitości, mając w perspektywie realny, niekłopotliwy koniec nie zdradzałoby się tyle i oszukiwało. Choć jesteśmy dość przekorni, a wieloma skokami w bok kieruje potrzeba dreszczyku emocji i adrenaliny,  to co dozwolone, nie kręciłoby tak.

artagnan napisał/a:

Większość układów funkcjonuje na zasadzie FF, luźnego związku opartego na seksie i podłożu materialnym.

Taki układ nie jest jeszcze niczym złym, o ile obie strony dają i biorą podobnie,  osiągając zadowolenie i nie mając niedosytów. Jak pokazuje to forum i życie, z seksem często jest pod górkę.
Jestem hedonistką, bycie z kimś musi być dla mnie przyjemne i uzasadnione. Materializm jest na pewno znaczący, podzielenie się kosztami utrzymania ułatwia życie, ale nic nie usprawiedliwia życia z naprawdę złym człowiekiem, znęcającym się nad dziećmi, partnerem, wykańczającym psychicznie, lub pasożytem.   
Coś nami jednak w tym wyborze i zaślepieniu kieruje, czy nazwiemy to miłością, czy chemią, namiętnością, pożądaniem. Z każdym czy z byle kim się nie da.
Najkorzystniejszym scenariuszem przy obecnej bezterminowości jest chyba wzajemne uzależnienie w początkowej fazie związku, i materialnie, i posiadaniem potomstwa. Docieranie się potrwa, ale jest szansa, że póki musimy - wytrwamy, a w późniejszych latach to przyzwyczajenie i wspólne sprawy będą łącznikiem i powodem trwania w związku. Oczywiście, jeśli małżonkowie są w miarę w porządku wobec siebie, patologię powinno się dusić w zarodku, głównie dla dobra dzieci.

16

Odp: Uczucia

Do Starletki......
W wielu wypadkach, czy przypadkach mylone jest zauroczenie z tym wyidealizowanym uczuciem zwanym miłością.

Jak kiedyś śpiewał Marek Grechuta...." Czy to jest miłość, czy to jest kochanie "
Wiele osób myli pociąg fizyczny do prawdziwego uczucia.
A więc pociąg, czy pożądanie.\
To takie typowe pragnienie, jak łaknienie, głód, potrzeba zrobienia siusiu.
Widzę dziewczynę nieziemsko zjawiskową. Piękna, zgrabna. W całej jej postaci jest tylko jedno. Weź mnie, kochaj się ze mną, zatrać się we mnie i......................
No właśnie i. Człek rozsądny pogada, zapyta o kurs dolara, o wyższość wypowiedzi kwiecistych nad monosylabami.
Zapyta się nawet o kierunek wschodni. Pani otworzy usta i wyda z siebie skrzek ropuchy....
Czar prysł i po uroku.
Ale wiele pań potrzebuje więcej detali niż wydanie tego dźwięku.
Ona musi się dowiedzieć że nie jest im po drodze, że on to tylko seks i nic więcej. Że dzieci to jak chce, ale bez niego, bo to pieluchy, bo to alimenty, a o podziale majątku nie wspomnę.
Jest jak jest i jest dobrze, poco zmieniać ?

17

Odp: Uczucia
natkap napisał/a:

Nikt nie musi się ze mną zgadzać  w tym temacie. smile
Ludzie są różni, mają odmienne charaktery, czasem inne spojrzenie na świat, na pewne sprawy.
Jedna osoba bardziej wrażliwsza od drugiej, bardziej emocjonalna.
Przykład rozwodu - wiadomo, że nie powinno podejmować się pochopnych decyzji, zapominać o pięknych chwilach z partnerem/partnerką, ale ludzie są różni, jedni uważają flirt za zdradę, a drudzy dają szansę tej osobie, bo dla nich to nie jest zbyt istotna sprawa.
Jeden zostanie zraniony słowem i odejdzie, a drugi uzna to za wypowiedzenie słów w złości.

Kiedyś tylu rozwodów nie było, ani zdrad, a to tylko dlatego, że kiedyś ludzie się wstydzili przed innymi,
CO LUDZIE POWIEDZĄ..
Jestem zdania, że ludzie powinni dbać o swoje uczucia, dawać sobie szansę, nie marnować czasu na kłótnie i nie podejmować pochopnych decyzji.
Nie powinni również pałać do siebie nienawiścią, ale chyba nie tylko ja słyszałam, że od miłości do nienawiści jeden krok?

NIE FILOZOFUJMY, BO TO NIE MA SENSU. TEN TEMAT NIE MA KOŃCA,
BO ILE LUDZI - TYLE OPINII.

Sama filozofujesz, a komuś wytykasz. To dobry przykład na hipokryzje nieuświadomioną, gdy własna cecha irytuje u innych wink

18

Odp: Uczucia

Sama filozofujesz, a komuś wytykasz. To dobry przykład na hipokryzje nieuświadomioną, gdy własna cecha irytuje u innych wink

ojojoj, za to Ty nie piszesz na temat, tylko przyczepiasz się do ludzi.
Już nie wchodzę na ten temat, bo aż szkoda. smile
Pzdr.

19

Odp: Uczucia
artagnan napisał/a:

Prawdopodobnie zostanę uznany przez grono przemiłych pań, za szowinistę. Ale.....
Facet bierze sobie za żonę kobietę, którą wybrał ( nieświadom tego że to kobieta go wybrała ).
Nie chce jej zmieniać, ani zamieniać, Nie che żeby była inna. Biedaczek, nawet nie wie jaka jest prawda.
Kobieta po ślubie jeszcze jako tako toleruje nawyki kawalerskie męża i daje mu luźne cugle do czasu ......

Dlatego kobiety nie lubią inteligentnych. Prostego chłopa łatwo ujarzmić, zagarnąć co ma.

20

Odp: Uczucia
natkap napisał/a:

Sama filozofujesz, a komuś wytykasz. To dobry przykład na hipokryzje nieuświadomioną, gdy własna cecha irytuje u innych wink

ojojoj, za to Ty nie piszesz na temat, tylko przyczepiasz się do ludzi.
Już nie wchodzę na ten temat, bo aż szkoda. smile
Pzdr.

Wchodź, choć uważam że wzmianką o tym by nie filozować też sie przyczepiłaś.

21 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-06-26 21:06:04)

Odp: Uczucia

Co do rozmów na temat kursu walut nie każdy jest materialistą smile
Polityki nie każdy tym się interesuje szczególnie jak widzi idiotów szczególnie tych z prawej strony...
"Prawdopodobnie zostanę uznany przez grono przemiłych pań, za szowinistę. Ale.....
Facet bierze sobie za żonę kobietę, którą wybrał ( nieświadom tego że to kobieta go wybrała ).
Nie chce jej zmieniać, ani zamieniać, Nie che żeby była inna. Biedaczek, nawet nie wie jaka jest prawda.
Kobieta po ślubie jeszcze jako tako toleruje nawyki kawalerskie męża i daje mu luźne cugle do czasu ......"
Człowieka nie da się zmienić.
Oceniasz chyba po sobie. Wybiera dwóch każdy może odmówić, Ile ludzi tyle historii. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Nikt nikogo nie bierze to nie korwinizm a życie.
Ona nie filozofuje tylko opisuje samo życie a nie chciejstwo. Colt to twój kolega czy nowy profil...
Facet zdradza baba ma zostać, pewnie o to ci chodzi bo jest sobie winna a na odwrót tez jest sobie winna. Tak samo kobieta rzucona bo zła czy głupia a facet rzucony bo zła bądź głupia... Twa hipokryzja sięga zenitu.
Najczęściej jedna osoba bardziej kocha od drugiej dobra znajdzie złego a zły dobrego to są wzorce które wynosi się z domu i one kogoś nie usprawiedliwiają . Chyba normalne że alkohol = koniec związku czy nie moja filozofia złe dopasowanie = koniec związku. Kiedyś było mniej rozwodów bo kobietom nie wypadało odchodzić i były bardziej zależne od pieniędzy męża.
Nikogo nie wolno zmuszać do związku już widzę jak mąż zostaje przy niewiernej żonie. Będzie to Cuckold i tyle. Partnerstwo jest najtrwalszą formą związku. Nikogo też nie zmienisz. prawda jest taka że ludzie się praktycznie nie zmieniają od dziecka. Gdy mały cham kopie kogoś to wiadomo cóż  niego wyrośnie z resztą dużą część osobowości jest w DNA i to jest fakt. Np zaburzenia osobowości są w genach człowiek ma w 50 % realny wybór.
Co do uroku tak łatwo nie pryska jeśli ktoś ma motylki. Pójdę inaczej przyjdzie idzie inna kobieta inteligentna wrażliwa ale puszysta i o twarzy końskiej koniec rozmowy smile

22 Ostatnio edytowany przez montka (2015-07-08 00:05:39)

Odp: Uczucia
artagnan napisał/a:

Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.
A co by było, gdyby..............?

Zastanawiajace jest po co Ty sam zarejestrowales sie na tym portalu. Zapewne rowniez byles autorem powiesci, produkowales sie wyjasniajac zawilosc danej sytuacji,ktora okazala sie byc ciezsza do wytrzymania niz myslales. Czyzbys byl rowniez winny jak inni tutaj (Twoim zdaniem)

23 Ostatnio edytowany przez Paweło (2015-07-08 22:10:12)

Odp: Uczucia

Pewnie i jest więc sumienie go gryzie jak Kaczyńskiego po smoleńsku smile
To jest autonomiczna reakcja na piętno prawdy. Jeśli jedna osoba drugiej  nie szanuje a ta nie odejdzie to stanie się kochającą za bardzo ofiarą jak Bigstar , jedzula i kilka innych osób. Jeśli ktoś stawia kogoś na piedestał to powstaje pewien paradoks mianowicie to osoba stawiana na piedestale automatycznie robi co chce bo może. To się sprawdza gdy moja siostra napisała o tym w komentarzach na jakimś forum to od razu kilka osób to potwierdziło. A potem przyszły  w ruch wyzwiska bo prawda zabolała katów. Ktoś nawet napisał bełkotliwie coś takiego "jeśli już jesteś taka wyemancypowana to po co się odzywasz" no po prostu ręce same opadają żenua.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026