Uczucia porównuję do ognia. Zależy z czego się zrobiło ognisko, ze słomy, z drewna, czy pali się węglem.
Te ze słomy to właśnie chwilowe zauroczenie, to zdrady i potem bagno w życiu.
Słoma szybko się zapala i daje olbrzymi płomień, który za chwilę z braku paliwa gaśnie.
Drewno jest paliwem dłuższym w spalaniu, ale gdy poleje się trochę wody szybko gasi resztę żaru.
Najmocniejszym i najtrwalszym jest węgiel. Ten trzyma długo żar i daje ciepło.
Czasem zdarza się źdźbło słomy które padnie do tego ogniska, ale spłonie i nawet śladu nie pozostawia.
Podobnie jest z uczuciami.
Ta słoma to zwykłe zauroczenie. Pomylenie zewnętrznego miłego wizerunku z tymi prawdziwymi wartościami które tkwią w środku.
Drewno jako powszechnie dostępny środek jest tym co w dzisiejszych czasach staje się powszechne.
Kilkuletnie małżeństwo i przy pierwszym zawirowaniu rozwód.
Węgiel to już w dzisiejszych czasach materiał deficytowy. Na skutek pędu, pośpiechu i pogoni za kasą ludzie zatracili własne pragnienia i idą na łatwiznę.Problem ? Dobra, możemy się rozstać. Ty bierzesz dziecko, ja płacę alimenty i cześć.
Gdy ona chce podziału majątku i czegoś, czego nie potrafi określić staje się zimną i wyrachowaną suką.
On zapominają o tych słodkich z nią chwilach i z powodu jej zaciekłości traktuje ją jak wroga publicznego.
Staje się zimnym i wyrachowanym skurwy....synem.
Przecież to tylko ludzie. Tacy ułomni i z wadami. Oni tylko zapominają o tym co w życiu ma wartość.
Zapominają o rodzinie, o miłości, o tym co sprawiało im radość.
Tych co rozpalają ognisko węglem jest już coraz mniej.
Określa się ich jako moherowe bereciki, matki polki, słabych frajerów, itp.......
Potem na forach pojawiają sie wpisy. Panie skarżą sie jak to im źle, panowie leją krokodyle łzy i okazują się "palantami"
Moim zdaniem wszyscy którzy tu się produkują jako autorzy sami sobie są winni.
W momencie gdy widzą że ich ognisko przygasa zamiast dorzucić trochę paliwa polewają je wodą.
A co by było, gdyby..............?