Witam..
Niebawem mija 3 lata od naszego ślubu..
Od kilku miesięcy moja małżonka w tak dotkliwy sposób mnie lekceważy, że zastanawiam się nad zakończeniem tego związku..
Ostatni seks jakieś 3-4 miesiące temu, seks phi.. O ile to tak można w ogóle nazwać, w moich odczuciach bliżej było temu do szybkiej masturbacji niż aktu miłosnego..
Od tamtej pory nic.. A ja chodzę sfrustrowany ;/
Pomyślałem - Może to moja wina, może za mało się staram..
Od trzech tygodni ćwiczę, kupiłem sobie hantelki, robię pompki, brzuszki.. Wynik, nawet dla mnie oszałamiający, ciało fantastycznie sobie wyrzeźbiłem.. Codziennie antypenspirant, staram się tak uważnie jej słuchać, pomagać.. Baa.. Nawet ciało sobie wydepilowałem.. I nic, dalej to samo..
Jednak należę do upartych.. Próbuje, próbuje..
Wróciłem dzisiaj z pracy, od razu wyniosłem śmieci, zrobiłem pranie, pomogłem przy objedzie.. i pod prysznic, pucu pucu
, najlepsze kosmetyki, pachnący jak nigdy kładę się do łóżka..
Delikatne podchody, kilka czułych jednak jednoznacznych słówek.. Dłonią jeżdzę po włosach, karku.. I nic.. Dobra sobie myślę - Przecież może nie mieć ochoty (czwarty miesiąc) na jakieś pieszczoty..
Więc mówię do niej: "usłyszałem dzisiaj świetny dowcip", zaczynam dwa pierwsze słowa, po czym słysze : "oj już nie mów, idę spać" no i ogarneła mnie taka wściekłość ze szok..
Noż... Nawet głupiego dowcipu z moich ust już nie jest w stanie wysłuchać?! I teoretycznie błahy dowcip wyprowadził mnie z równowagi.. Wstałem i zapaliłem..
Już nawet nie chce się kłaść obok niej..
najchętniej to teraz poszedł bym i wyżył się seksualnie z kimś zupełnie obcym, naturalnie dziewczyną.. ( są tu takie z Warszawy?
)
Ale na poważnie.. Od dzisiejszego wieczoru mam wielką chęć na romans.. Może to i samolubne, nie przeczę, ale chciałbym się poczuć choć odrobinę ważniejszy, jakiś taki potrzebny, chociaż by po to by ktoś wysłuchał głupiego dowcipu..
A nie, ja nie szukam porady.. Nie będe rozmawiał, bo wiele razy próbowałem..
Może to tylko chęć wyżalenia się.. Znajomym tego nie powiem, gdyż uchodzimy za parę idealną w ich oczach.. I niech tak zostanie.. Jednak mimo wszystko chętnie przeczytam komentarze i porady, jakie kolwiek by nie były..
No i przesądziło się.. Szukam romansu.. Nawet nie seksu a romansu..
