Jak macie zdanie co do nazwiska? Słyszałam ostatnio, że są kobiety które pozostają przy swoim panieńskim. Dla mnie nie ma takiej opcji, zastanawiam się między nazwiskiem przyszłego męża a dwuczłonowym. A jakie Wy macie zdanie co do tej kwestii?
Podobne tematy
jak dla mnie to nazwisko meza! po co stwarzac sobie problemy?! i innym?
Jestem w tej kwestii tradycjonalistką i napewno przyjmę nazwisko mojego narzeczonego
Dwuczlonowe jest trochę kłopotliwe, ale to wszystko zależy od danej osoby czy od samego nazwiska.
A czy dwuczłonowe nazwisko ludzie wybierają tylko dlatego, że tak im się podoba czy są jeszcze jakieś inne powody, o których nie wiem? Noelle97 musisz mieć na pewno jakieś milutkie nazwisko skoro tak jego bronisz
Ja tez w sumie złego nie mam i dlatego tez zastanawiam się nad dwuczłonowym...
Natalio, wiesz ja po prostu chciałabym zachować swoje nazwisko dla samego faktu, chciałabym aby moje dziecko kiedyś miało moje nazwisko, wcale nie jest wyjątkowe, ani piękne-zwyczajne ale w jakiś sposób nie potrafiłabym nosić innego.A do tego nazwisko mojego chłopaka nie podoba mi się w ogóle(o czym on wie) więc być może stąd moja zawziętość ![]()
a dwuczłonowe nie wchodzi w grę bo moje jedno jest dość długie więc po co komplikować i dodawać drugie?!
Ja też jestem tradycjonalistką i przyjęłam po ślubie nazwisko mojego męża.
Nazwisko dwuczłonowe wydaje mi się że przyjmują kobiety np.które są lekarzami.
O, to chyba jak na razie jedyna sprawa, w której mam inne zdanie od Noelle. Bo ja mam zamiar przejąć nazwisko męża.
Ja również noszę nazwisko po mężu. Też jestem tradycjonalistką.
Jeżeli chodzi o dwuczłonowe...
1- to zależy czy obydwa kończą się na "a" np. Anna Kowalska- Nosowska. To absolutnie nie pasuje. Kowalska- Nowak brzmi lepiej.
2- jeżeli obydwa są długie to z czasem podpisywanie się czytelnie obydwoma długimi nazwiskami zaczyna denerwowac.
Podwójne nazwiska spotyka się najczęściej u lekarzy czy prawników.
Znam takiego chłopaka który przyjął nazwisko swojej żony. Szczerze - zdziwiło mnie to i znam tylko jedną taka osobę.
Zdarza się tak, że facet przyjmuje nazwisko żony. Ale to rzeczywiście rzadkość.
No a które nazwisko byłoby pierwsze? Męża czy moje?
Twoje nazwisko pierwsze
Najpierw panieńskie potem po mężu
kiedyś tam dawno temu byłam przekonana ze zostane przy swoim nazwisku, potem jak zaczełam być z moim Kotkiem to że będę nosić dwuczłonowe ( taki kompromis) a teraz stwierdzam ze przyjmę nazwisko mojego narzeczonego, tymbardziej że ma śliczne nazwisko ![]()
ja bym chciała chyba dwuczłonowe, ale obawiam się że narobię sobie tylko problemów w urzędach; panieńskie mam krótkie, a poza tym szkoda żeby takie fajne nazwisko przepadło ...mam siostrę która przejęła nazwisko męża, więc chocby w tym moim dwuczłonowym jeszcze istaniało. sama nie wiem, obawiam się że wygra strach przed urzędami
No własnie, czasem potem w urzedach napiszą albo jedno albo drugie nazwisko i sa tylko problemy z tym. Więc chyba lepiej zostać przy jednym nazwisku. Lubię moje nazwisko, ale mój narzeczony też ma fajne, więc nie widzę problemu, zeby nosić jego nazwisko.
Ja nigdy nie mialam problemu czy zostawić sobie swoje nazwisko czy zmienić na nazwisko męża.
Noszę nazwisko męża bo bardzo mi się podobało mimo, że moje też było bardzo ładne.
Zdarza się też że narzeczony nosi brzydkie czy obciachowe nazwisko, którego moze się nawet wstydzić. Wtedy warto zostać przy swoim, a narzeczonego namówić na zmianę nazwiska.
Mój tata mi mowil ze chcialby abym ja zostawila swoje nazwisko i miała dwa.. jako corka niestety nie moge przedłuzyć rodu naszego nazwiska... moj misiek mowil ze nie ma takiej opcji mam miec jego nazwisko i koniec .. hehehe ...:) ale jak to bedzie w praktyce nie wiem.... mysle ze dziwnie mi by było nocic inne nazwisko nagle.. a tak dwuczlonowe i juz.... tyle ze tez słyszałam o problemach z tym zwiazanych .. poki co mam jedno swoje i nie chce narazie sie nad tym zastanawiac.,,
)
Ja przejęłam nazwisko męża i pomimo początkowych problemów z przyzwyczajeniem się do używania go w urzędach itp. ani trochę nie żałuję!!
Mój kochany jest zachwycony jak ktokolwiek, gdziekolwiek wyczytuje moje nowe nazwisko. Niemalże się rozpływa, jest taki dumny
... Jestem tradycjonalistką i nie widzę nic złego czy ujmującego kobiecie w noszeniu nazwiska męża.
Odkopie temat, bo już długo nikt nic na nim nie pisał
Ja równiez zamierzam przyjąć nazwisko mojego męża ![]()
Mimo, że moje mi sie o wiele bardziej podoba, to i tak nie ma to dla mnie znaczenia ![]()
ja nie lubię swojego nazwiska, dlatego z miłą chęcią się go pozbędę ;P
hehe
chociaż z drugiej strony szkoda, że moje nazwisko już wyginie ![]()
Ja noszę najpopularniejsze nazwisko w Polsce, więc gdy zmienię je na mniej popularne, to nie będę smutna z tego powodu ![]()
Jeżeli kiedykolwiek jakimś cudem wyjdę za maż (czego bardzo nie chcę) to i tak zostawiam swoje nazwisko
Ewentualnie dwuczłonowe. Inna opcja nie wchodzi w grę.
Nie chcę być jedynie żoną swojego męża i to dotyczy każdej dziedziny życia ![]()
Moja koleżanka,która bierze ślub w kwietniu uznała,że w drodze kompromisu na jaki poszła ze swoim przyszłym mężem przyjmie nazwisko dwuczłonowe,bo nie chce rezygnować całkowicie ze swojego- twierdzi,że jej nazwisko to "marka":) znak rozpoznawczy:)). ja nie miałam takiego problemu-moje nazwisko panieńskie było długie i kłopotliwe w pisowni,naprawdę z nieskrywaną radością przejęłam nazwisko męża.
Znam takiego chłopaka który przyjął nazwisko swojej żony. Szczerze - zdziwiło mnie to i znam tylko jedną taka osobę.
mój partner ma nazwisko po byłej żonie co też mnie bardzo zdziwiło i również jest to jedyny taki przypadek jaki znam, na szczęście już niedługo znów będzie miał poprzednie:D
a my myślimy o tym abysmy oboje mieli podwójne nazwisko
no i chyba tak to wlaśnie rozwiążemy
)
Ja zmieniłam swoje na nazwisko męża, dużo krótsze i łatwiejsze w wymówieniu. Szkoda tylko, że przepadło moje nazwisko a jest to niepowtarzalne i jedyne w całej Polsce. Nadzieja zostaje więc jeszcze w rękach córki mojego brata ![]()
Ja oczywiście po mężu wzięłam ![]()
Jako ciekawostkę dopowiem, że ostatnio usłyszałam taki argument, z którym akurat się nie zgadzam: "dwuczłonowe nazwisko jest oznaką wyższego statusu społecznego". Wg. mnie jest to kwestia gustu i dogadania się między sobą. Ale zgodzę się z tym, co było tu już powiedziane, że kiedy te dwa nazwiska tak samo się kończą, nie brzmi to najlepiej. Z czasów szkolnych pamiętam nauczycielkę o podwójnym nazwisku, którego obie części były długie (8-sylabowe), a do tego jeszcze się rymowały (oba kończyły się na -owska), co wywoływało ogólną wesołość.
Strasznie lubię swoje nazwisko, więc zmienienie go mi się nie uśmiecha. Kiedy padła propozycja, że zostałąbym przy swoim, mojemu mężczyźnie zrobiło się przykro. Myślę też o 2-członowym (na szczęście nie ma problemu z takimi samymi końcówkami naszych nazwisk) ale męczące będzie jego wymawianie. Także mam twardy orzech do zgryzienia, ale trzeba iść na jakiś kompromis ![]()
Ja zostawiłam dwu członowe
ale to dla tego ze ludzie juz sie przyzwyczaili do mojego nazwiska i nawet teraz sie raczej moim posługują, no jak ktoś tam powiedział, to ja rzeczywiscie pracuje w służbie zdrowia. Zawsze też łatwiej kogoś odszukać sprzed lat gdy zachowuje swoje nazwisko ![]()
Ja wezmę nazwisko mojego męża. Nie podoba mi się moje i chce się go pozbyć. ![]()
Ja również chciałabym przyjąć nazwisko męża. Jeśli będzie mi to dane i wyjdę za mąż za mojego obecnego faceta, to będę miała identyczne i imię i identyczne nazwisko, co moja koleżanka. Tak się fajnie złożyło ![]()
A ja jakbym wyszła za swojego byłego, to bym miała imię i nazwisko takie samo jak dziewczyna której nie znoszę. ![]()
Dobre pytanie
Takie dotyczące lojalności, tego czy nadal jestem córeczką tatusia czy już żoną innego faceta. I tu można być córeczką, można być trochę przy tacie, trochę przy mężu, a można znaleźć swoją nową wersję jako kobieta, która odchodzi z domu rodziców i zakłada własny dom. Jakby moja żona chciała zostawiać sobie stare nazwisko, nawet jako 1 z 2 to byłbym po prostu zazdrosny. Dla mnie to ważna, symboliczna kwestia separacji od rodziny. Często kobiety narzekają, że facet jest rozdarty między mamusią a żoną i nie wie którą wybrać, której słuchać, a ten cały problem z nazwiskami to taka sama sytuacja tylko w drugą stronę.
Ja chce przyjac nazwisko swojego przyszlego meza:) nie podoba mi sie moje bo jest dlugie i skomplikowane, irytuje mnie jak inni je przekrecaja lub nie potrafia przeczytac:P
A ja zawsze uwazalam, ze przyjme nazwisko mojego meza. Od niedawna zaczynam sie zastanawiac nad dwuczlonowym, bo zal mi mojego nazwiska. Jakby moj facet mial jakies ladnie dzwieczne nazwisko i krotkie to bez zastanwoienia bym wziela podwojne. Za to nie jestem przekonana, bo mialabym bardzo dlugie nazwisko i niewygodnie by bylo sie nim poslugiwac. Moj facet powiedzial, ze gdyby dziewczyna (ja) mu kiedykolwiek powiedziala, ze nie chce jego nazwiska to by sie zastanawial co sie dzieje i ze jest cos nie tak...Faceci chyba zwracaja na to uwage..Musze sie jeszcze zastanowic - mam na to czas :>
Ale to wszystko takie zwyczajowe. Ja brałam ślub 17 lat temu i zostawiłam, z czysto praktycznych względów, swoje nazwisko. Naprawdę ma to niewielkie znaczenie. A facet, który się przejmuje takimi głupotami, jest dziwny.
Mnie sie wydaje, ze to chyba kwestia ich meskiego honoru...:>
Wydaje mi się, że nazwiska dwuczłonowe przyjmuje się w dwóch wypadkach:
1. Kwestia mody, lubienia własnego nazwiska, ładnego brzmienia i praktycznosci
2. Kwestia ciekawej, wyrazistej, mocnej osobowości: stad wiekszosc profesorek, lekarek, prawniczek.....ma dwuczłonowe, badz swoje.
Często bywa tak, ze wszystkie zacięte dziewczyny, które mówią, ze nie chca w4elonu, nazwiska męża, mówić do tesciów "mama tata" - zmieniają zdanie w dniu ślubu. To bardzo wyjatkowa chwila jeśli wychodzisz za meżczyznę,. którego kochasz i on kocha Ciebie:) Na prawdę - z własnego doswiadczenia. Wszystko przychodzi naturalnie i z entuzjazmem:)
Problem rozwiązuje się, kiedy obie połówki... mają takie samo nazwisko:D Mam koleżankę, której narzeczony nazywa się identycznie. (Nie są rodziną, pochodzą z dwóch końców Polski, zresztą gruntownie to sprawdzili:D)
Ja wezmę nazwisko mojego męża. Nie podoba mi się moje i chce się go pozbyć.
Cwaniara
a mnie moje pasuje i dałem je mojej świeżej żonce :-)
A ja będę miała dwuczłonowe (o ile wyjdą nam plany małżeńskie). Raz, że podobnie jak ktoraś z koleżanek wyżej, moje nazwisko jest jedyne w Polsce (jestem jedyną w Polsce nosicielką tego nazwiska), bo jest obcego pochodzenia. Po drugie, imię też jest obcego pochodzenia, więc w pewien sposób nazwisko tłumaczy imię. A gdybym przyjęła rdzennie polskie nazwisko mojego chłopaka, ludzie mogliby być zdziwieni, skąd takie dziwaczne połączenie. A tak, to od razu będzie wiadomo, że jestem zamężną nie-Polką ![]()
Zdecydowanie dwuczłonowe ze względu na zawód. Lepiej brzmi pani prokurator z dwuczłonowym nazwiskiem.