netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Odwieczny problem kto ma rację...

19 odpowiedzi3 829 wyświetleńzałożony przez wschodyizachody, 30.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odwieczny problem kto ma rację...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Odwieczny problem kto ma rację...

Żyjemy w konkubinacie od 2 lat, każdy po "przejściach", każdy ma swoje dzieci.
ja mam swoje 2 córki, jedna na studiach, druga była teraz u komunii.
Partner też ma 2 dzieci, syn na studiach, jego córka mieszka daleko i odwiedza nas raz na 3-4 miesiące.
Generalnie układa się na codzień dobrze, partner pomaga mi w wielu kwestiach łącznie z pomocą w wychowywaniu i opieką codzienną nad moją córką, którą jej prawowity ojciec absolutnie się nie interesuje, nie zna jej, nie odwiedza itp ....
Tworzymy nieformalną rodzinę.

Problem powstał na komunii a właściwie mój partner miał i ma do mnie pretensje, że nie siedzieliśmy razem, że ja siedziałam z moją córką i moją rodziną, on natomiast siedział na końcu stołu ze swoją córką, nawet za rodziną ojca mojej córki (był brat i dziadkowie, ojca mojej "komunistki" oczywiście nie było). Ma żal, że nie przesadziłam swojej rodziny, żebyśmy mogli usiąść razem, że swoją rodzinę przesadziłby w 5 sekund.
Mówi, że czuł się jak "serwisant obsługi rodziny" a nie jak członek rodziny i że to była najgorsza impreza na jakiej był i nigdy tak się nie czuł.
Uważam, że powinien sam zadbać o to, żebyśmy siedzieli razem mimo, że już moja rodzina zajęła miejsca blisko "komunistki" i nie było już dwóch miejsc dla niego i jego córki ...

Co o tym sądzicie ? mam wątpliwości czy facet  jest niedowartościowany ?... czy ja powinnam przesadzić swoja rodzinę aby mógł usiąść przy mnie i mojej córce.. i tak naprawdę czy to może być aż taki problem ..?!

2

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

To chyba normalne, że skoro jesteście razem, to jako Twój partner powinien siedzieć obok Ciebie, wraz z jego i Twoją córką.

3

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Dokładnie powinniście siedzieć razem skoro razem jesteście. Moim zdaniem im musiało to wyglądać dziwnie ze twój facet  siedział daleko od Ciebie. Ja bym też nie czuła się z tym dobrze. Wiec w sumie  to twoja wina

4

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

No ja bym sie czula w dniu swieta "mojego dziecka" jako gosc taki jak kazdy inny, a nie jak osoba ktora ma wplyw na jej wychowanie... i naprawde dziwie sie, ze myslisz, ze takie cos jest wporzadku. Nie jest i tak, wina jest Twoja, bo Ty tego nie dopilnowalas...

5

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Trzymacie stronę faceta ?
Moja przyjaciółka trzyma moją stronę ..
uważa, że jest facetem i mógł przesadzić moją rodzinę .

6 Ostatnio edytowany przez Szarlotkanagorąco (2015-05-30 15:56:19)

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...
wschodyizachody napisał/a:

Trzymacie stronę faceta ?
Moja przyjaciółka trzyma moją stronę ..
uważa, że jest facetem i mógł przesadzić moją rodzinę .

To byłoby bardzo niekulturalne gdyby przesadzał nie swoją rodzinę. To była impreza, której Ty byłaś głównym organizatorem i powinnaś była zadbać o takie rzeczy.
Nie dziwię się,że czuł się źle.

Swoją drogą jak rodzina zgłasza się na terapię, to sposób zajmowania miejsc uważany jest za diagnostyczny-pokazuje koalicje i kto ma jakie role w rodzinie.

Wygląda na to,że w tym układzie,dla Ciebie i twojej rodziny, twój partner jest niejako na doczepkę.
Dobrze,że nie musiał jeść z miski dla psa...

7

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...
wschodyizachody napisał/a:

Trzymacie stronę faceta ?(...)

Nie jestem pewna Twych oczekiwań, proszę więc o to, byś określiła się. Zależy Tobie na opinii użytkowników czy też na informacji, że nie ma żadnej sprawy, a Twój partner szuka dziury w całym?

8 Ostatnio edytowany przez Majki (2015-05-30 16:06:05)

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...
wschodyizachody napisał/a:

Trzymacie stronę faceta ?

Zdziwko co?


wschodyizachody napisał/a:

Moja przyjaciółka trzyma moją stronę ..

Bo jest Twoją przyjaciółką i nie jest obiektywna..

wschodyizachody napisał/a:

uważa, że jest facetem i mógł przesadzić moją rodzinę .

Nie uważasz, że to było by niezręczne? To powinno być oczywiste, że razem siedzicie, a nie potraktować partnera jak piąte koło u wozu..

Taaa, już to widze, gdyby tak przesadził ich to dopiero by było jaki to on to niekulturalny, rządzi sie i w ogóle. I pytanie było by znowu, kto ma racje..

9

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...
Wielokropek napisał/a:
wschodyizachody napisał/a:

Trzymacie stronę faceta ?(...)

Nie jestem pewna Twych oczekiwań, proszę więc o to, byś określiła się. Zależy Tobie na opinii użytkowników czy też na informacji, że nie ma żadnej sprawy, a Twój partner szuka dziury w całym?

Zapytałam, bo właśnie chciałam mieć odpowiedź na te pytania, które zadałaś.
Myślałam właśnie bardziej o tym, że szuka dziury w całym, czepia się, jest niedowartościowany ...

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-05-30 16:11:31)

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

wschodyizachody, ponieważ wylogowałaś się, mam propozycję. smile


Wyobraź sobie, że odbyła się komunia córki Twego partnera. On siedział ze swoją córką i swoją rodziną, Ty natomiast na końcu stołu ze swoją córką, nawet za rodziną matki jego córki (dziadkowie, wujkowie, ciocie). On nie przesadził swej rodziny, żebyście mogli usiąść razem.

Chciałabyś, by on zadbał o to, byście siedzieli razem? A może to, że siedziałaś tam, gdzie siedziałaś nie byłoby dla Ciebie żadnym problemem i nie miałabyś pretensji?


Edit:
Odpowiedziałaś na moje pytanie. smile Skoro oczekiwałaś opinii użytkowników, to czemu jesteś sarkastyczna, gdy je otrzymałaś? To o trzymanie czyjejś strony chodzi? hmm

11

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

To był dzień mojej córki i najważniejsza była moja córka ...

12

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

A ja zaproponowałam, byś wyobraziła sobie odwrotną sytuację i zastanowiła się nad swoimi uczuciami i oczekiwaniami z nią związanymi.

13

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Fatalnie zachowałaś się jako organizator. Mówisz, że tworzycie rodzinę, a guzik prawda. Tak naprawdę pokazałaś swojemu mężczyźnie gdzie widzisz jego miejsce i jego dziecka. Ogólnie okazałaś mu brak szacunku i w pewnym sensie upokorzyłaś. Mam nadzieję, że facet przejrzy na oczy.

14 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-05-30 21:22:02)

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...
wschodyizachody napisał/a:

Trzymacie stronę faceta ?
Moja przyjaciółka trzyma moją stronę ..
uważa, że jest facetem i mógł przesadzić moją rodzinę .

Żartujesz? Ty organizowałaś imprezę, więc Twoją rolą było dogranie tego kto i gdzie siedzi. Nie jego.

wschodyizachody napisał/a:

to był dzień mojej córki i najważniejsza była moja córka ...

Fajnie, ale to Ci nie daje prawa do olania Twojego faceta i potraktowania go jak kelnera.
Poza tym, z tego, co się orientuję, to imprezę po komunii się wyprawia dla gości właśnie, a nie dla dzieci komunijnych.

Upokorzyłaś go, pokazałaś mu, że nie jest dla Ciebie ważny. Może to nie powód do rozstania, ale na jego miejscu bym się poważnie zastanowiła, czy aby na pewno chce być z kimś takim jak Ty.

15

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

A jakby tak przesadził Twoją rodzinę..... dopiero by się zaczęło.

Gość ma słuszny żal.

16

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Nie widzę tu żadnego, odwiecznego problemu. Postąpiłaś bez kultury. Skoro on wchowuje twoja córkę, mieszka z nią i na łozy a ty tworzysz z nim rodzine to ta właśnie rodzina powinna byc dla ciebie najistotniejsza. Dziwie sie facetowi i jego córce, ze nie wyszli ale jak widac on faktycznie myślał o twoim dziecku i jego świecie i nie chciał robić scen. Scena rowniez byłoby, gdyby to on zaczął przestawiać twoja rodzine. Facet zachował sie z klasa a ty twierdzisz, ze nie ma jaj?
Straszne...

17

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

No niestety miał rację... Mówisz, że dobrze wam się układa, facet niemal traktuje twoją córkę jak własną, a jak przychodzi co do czego, to siedzi na końcu stołu jak wyrzutek jakiś, jak jakaś dziesiąta woda po kisielu, albo nielubiany ubogi kuzyn...

Brzydko się zachowałaś, powinnaś przeprosić.

18

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Facet wychowuje twoje dziecko a ty go tak traktujesz? Rozumiem, że jak córka skończy studia, wyjdzie za mąż to na weselu twój partner będzie pilnował samochodów na parkingu?
Gdy moja córka przyjmowała pierwszy raz komunię świętą oczywiste było dla mnie i chyba wszystkich zaproszonych, że mój partner jest z nami. W kościele pełnił nawet rolę ojca, bo jej biologicznego ojca nie było. Najwyraźniej coś ze mną "nie tak" wink

19

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

Współczuje facetowi.. Ty nawet pewnie nie zauważyłaś jak on się tam czuł..

Przeproś go bo zachowałaś się skandalicznie!

20

Odp: Odwieczny problem kto ma rację...

myślę, że problem tu jest nieco głębszy niż zwykłe "nie miałaś racji", "powinnaś przeprosić" - to są akurat rzeczy oczywiste dla każdego kto jest choć troszkę obiektywny.

Problem raczej pojawia się w tym jako kogo traktujesz swojego partnera. On chciałby ewidentnie abyś traktowała go jako oficjalnego partnera prawie, że na równi z mężem i ojcem Twoich dzieci, Ty ewidentnie chcesz postawić kreskę, której ma nie przekraczać. Póki sobie tego nie wyjaśnicie to jeszcze nie raz pojawią się tego typu sytuacje.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Odwieczny problem kto ma rację...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026